Jump to content
Dogomania

Lidan

Members
  • Posts

    5887
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lidan

  1. A ja przed południem :-)
  2. Człowiek kładzie się spać i wstaje w lepszym humorze gdy wie, że piesek już bezpieczny. Muszę spróbować pokasować ogłoszenia, żeby nie dzwonili do dramy ludzie chcący nagle pomóc Puni ;-)
  3. Uff... No to mogę już spokojnie iść spać. Dzięki dziewczyny, że zabrałyście Punię z tej działki. Lepiej późno niż wcale :happy1:
  4. Hi hi...Nieee... Mieszkam blisko Nowej Huty, ale pracuję w pobliżu kazimierza :p Jednak skojarzenia mam zupełnie z innej "parafii" Moja siostra mieszka w Manchesterze, w żydowskiej dzielnicy, pracuje w żydowskim domu starców i dorabiała sobie na początku u jakiejś żydowskiej rodziny z ósemką dzieci ;-)
  5. U goni dzisiaj prawie jak u Żydów w czasie sobotniego szabasu ;-) Chociaż nie do końca bo komputera zapewne też im używać nie wolno w tym czasie :p A jeśli o sterylkę Pelasi chodzi to czas najlepszy właśnie się zaczął. Najlepiej według weterynarzy robić ten zabieg w czasie tzw. ciszy hormonalnej, która wypada ok 3-4 miesiące po cieczce. Mam 2 suczki, które u mnie były sterylizowane więc wiem co mówię bo pytałam w swoim czasie u kilku różnych wetów.
  6. Dodałam tu: [url]www.sprzedasz.pl[/url] [url]http://www.darmobranie.pl/oddam_za_darmo/zwierzeta/6758/sliczne_szczeniaczki_czekaja_na_domy.php[/url] [url]http://www.nalepka.info/1,3324,ogloszenie.html[/url] [url]http://www.adin.pl/ogloszenia/124200.html[/url] [url]http://www.e-zwierzak.pl/oddam/0,1,0,0,0,0/17360/[/url] [url]http://www.morusek.pl/ogloszenie/36324/podglad/[/url]
  7. Czekajmy spokojnie :p mniej lub bardziej cierpliwie ;-) Dziewczyny muszą dojechać do domu, bezpiecznie się wyładować z samochodu. Punia musi zapoznać się pewnie od razu z rezydentami i gdzieś ją joi musi zakwaterować.
  8. To ja też tu zaglądnę, żeby tak pusto nie było. Kilka ogłoszeń sunie maja ode mnie...tak przy okazji i mimochodem ;-)
  9. Już dawno się nad tym zastanawiałam i według mnie skoro suka i tak ma być w przyszłości sterylizowana to jeśli się ją ciachnie wcześniej zaoszczędzi się jej niepotrzebnego cierpienia spowodowanego porodem i -co chyba dla niej znaczenie gorsze - rozstania z dziećmi, jeśli zaraz się je zabierze do uśpienia. Poza tym chyba jest to łatwiejsza decyzja dla opiekuna bo trudno wziąć do torby małe kluchy i nieść do weta w wiadomym celu, a potem jeszcze patrzeć na cierpienie suni szukającej swoich dzieci i tęskniącej za nimi. Tyle tylko, że troszkę wieksze ryzyko pewnie w czasie zabiegu. Niemniej jednak bardzo dużo sterylek aborcyjnych tu się robi więc chyba nie jest to takie straszne.
  10. A jak suka jest w ciąży to już nie sterylizują? W razie czego... wpłacam do skarbonki sterylkowej i być może mogłabym pomóc w pokryciu kosztów sterylizacji tylko potrzebna będzie faktura i wcześniej podać trzeba cenę zabiegu, datę i adres lecznicy. Chyba tyle.
  11. No to 2/3 planu wykonane :-) Sunia złapana i przekazana do dt. Dobra robota Drama :happy1: Trzymam kciuki za bezpieczna podróż :kciuki: Czyli jednak u joi byłby to raczej DOM TYMCZASOWY z możliwością przekwalifikowania na DOM STAŁY gdyby nikt godny zaufania się nie znalazł, tak? Nie ma w tym nic złego. Może joi przy mniejszej nieco choć bardzo imponującej gromadce miałaby więcej czasu dla Puni niż Pipi :hmmmm: Gdy wcześniej pytałam na jakich warunkach Punia mogłaby mieszkać u joi ta odpowiedziała, że to nie dt. Hm... Coś dzisiaj niekumata jakaś jestem albo co :roll: Gdzie Punia nie wyląduje podtrzymuje gotowość do ogłaszania w internecie pod warunkiem oczywiście, że będziemy na bieżąco informowane co u suni słychać, jaki ma charakterek, jaki dom będzie dla niej najlepszy no i jeśli dy dostarczać nam będzie ślicznych zdjęć :eviltong:
  12. Hi hi...Koniecznie z korzyścią dla Puni :kciuki:
  13. [quote name='Drama']Strasznie piszczy i chce wyjść ale musi zostać na podwórku :([/QUOTE] Uważaj na nią, proszę...Nie spuszczaj z oczu! Wystarczy moment nieuwagi, ktoś nie domknie bramki i będzie po psie, a pomoc jest już tak blisko. Nie masz jej gdzie zamknąć? Jakaś szopa szczelna garaż, łazienka, pokój? W ostateczności uwiązać na chwilę...Tylko nie pozwól uciec. Tyle psów niedawno zginęło w Krakowie właśnie takich dopiero co uratowanych, znalezionych albo zaadoptowanych. [quote name='joi']Słuchajcie nie ma problemu, myślę że z tak rozsądną osobą jak Pipi dogadamy się z problemu. Wiem, że Pipi ma 17 psów a ja tylko 6 więc zaproponowałam dom u mnie. Jak już piesia będzie w Białym na pewno podejmiemy rozsądną decyzję :)[/QUOTE] Jejku Pipi...To już prawie małe schronisko :iloveyou: Tym bardziej chylę czoła przed Twoją hojnością i wielkim secem. Najważniejsze, żeby Punia była bezpieczna i trafiła do domu. Później będziemy mieć chwilę czasu na dogadanie i ewentualne zmiany lub dalsze szukanie domu. Czekam jak na szpilkach na Pipi.
  14. [quote name='Drama']Punia jest u mnie na podwórku i czeka na Pipi ;)[/QUOTE] Świetnie :-) Pilnuj, żeby teraz nie zwiała gdzieś ;-)
  15. [quote name='jaanna019']może jednak rozważyć propozycję [B]joi[/B]? Ma zdecydowanie mniej zwierzaków niż Pipi, a Pipi i tak musi wracać przez Białystok.[/QUOTE] Propozycja bardzo dobra i podoba mi się...No ale kto ma o tym zadecydować? To wszystko stało się tak nagle.
  16. Dziękujemy za chęć wsparcia. W tej chwili zbierane są oferty i propozycje. Konto będzie podane gdy już będzie wiadomo czy będzie tyle pieniędzy, że wystarczy np na płatny dt, hotelik czy coś w tym stylu...tak sądzę.
  17. Ja lubię takie troche pracowite niedziele. Nie cierpię takich wolnych całkiem od wszystkiego świątecznych dni kiedy nic nie wolno i nic nie wypada.Nie żebym jaki pracoholik był, niestety nie, ale lubię mieć świadomość, że jak chcę to mogę np. odkurzyć albo wyskoczyć po cos do sklepu a nie siedzieć i gapić się w tv. Dobrze, że nie mam zwyczaju obgryzania paznokci bo czekając za zakończenie sprawy wspomnianej wyżej suni niewątpliwie już by mi palce krwią ociekały ;-)
  18. [quote name='dreag']Same dobre wieści. Super, że udało się Puńce znależć pomoc - jestem pełna podziwu, że aż dwa dt się zgłosiły:crazyeye:. We wspólnocie siła;)! Joi, miło Cię poznać:lol:.[/QUOTE] Mała poprawka: Joi pisała, że u niej nie ma Dt tylko DS! Chyba, że cos źle zrozumiałam :hmmmm: Drama, co z Punią? Nie zniknęła z działki? Udał Ci się ją już zamknąć gdzieś w bezpiecznym miejscu?
  19. Witaj Pelasiu i goniu wreszcie obudzona :-) Ja już dawno po kawie i po pierwszym spacerze. Męża pożegnałam, mięso psom gotuję i muszę jeszcze skoczyć do sklepu po jarzynki jakieś. Od późnego wieczora monitoruje akcję szukania domku dla kudłatej suni, robię ludziom pobudki w związku z tym i wydaje się być wszystko na najlepszej drodze do DS :-) Trzymaj goniu mocno :kciuki:
  20. Hi hi...W ciągu 5 minut 3 osoby wkleiły link do tej samej strony :turn-l: Będę najszczęśliwszą osobą na świecie jeśli Punia trafi do domku i to niemal od razu do stałego domku. Niestety nie miałam okazji poznać joi z innych wątków stąd moja dociekliwość i ostrożność :oops: Tyle się ostatnio dzieje, że lepiej dmuchać na zimne :roll: Tak więc proszę się nie dziwić, że referencje mile widziane :mdrmed: Tym bardziej, że Punia jest taaaka śliczna, maleńka i bezbronna :iloveyou: Joi a te Twoje długie grubasy nie stratują tego szkraba? ;)
  21. Nie wierzę... :crazyeye: To jest zbyt piękne, żeby mogło być prawdziwe :watpliwy: Puniu, siedź na swoim kudłatym tyłeczku bo tu anioły i św. Mikołaj zawitały :loveu: choć jeszcze do gwiazdki trochę czasu zostało. Znalazłam innych mieszkańców joi: [url]http://www.dogomania.pl/threads/133031-Judi-Bassety-i-Koty-od-wczoraj-%C5%81atka[/url]
  22. [B]joi[/B] miałaś już lub masz w tej chwili jakieś psy z dogo na DT? Na jakich zasadach mogłabyś wziąć Punię do siebie?
  23. Miło widzieć Rudzinkę zadowoloną i u siebie:-) Przypomniało mi się coś... Kilka miesięcy temu spotkałam się z osobą, która miała na tymczasie (teraz już na DS :-) ) suczkę, która jeszcze nie była wysterylizowana ale podobno już kilkanaście dni po cieczce. W trakcie wspólnego spaceru zauważyłam, że suczka dosyć często oddaje mocz a wcześniej wydawało mi się, że "portki" ma poplamione i pytałam nawet czy cieczka na pewno się skończyła. Na drugi dzień okazało się, że to były jakieś poważne problemy z nerkami. Tak więc koniecznie trzeba to sprawdzić. Dawniej weterynarze nie zawsze wszystko wycinali suczkom w czasie sterylizacji. Poza tym podobno zdarza się, że nie dokładnie usunięty jajnik odrasta itp Nie wiem jakie mogą być tego konsekwencje ale lepiej nie ryzykować i mieć pewność, że niczego się nie zaniedbało. Trzymam kciuki za zdrowie Rudej :kciuki:
  24. Jejku...Trzymam kciuki, żeby wszystko się udało :kciuki: Też się okropnie boje, żeby mała gdzieś nagle nie wywędrowała, żeby właściciel działki jej nie wygonił, dzieci nie zabrały do zabawy i nie porzuciły kawałek dalej...Przepraszam za mój pesymizm ale tak się denerwuję i nie przestanę dopóki nie przeczytam, że Punia jest bezpieczna.
×
×
  • Create New...