Jump to content
Dogomania

Lidan

Members
  • Posts

    5887
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lidan

  1. Wspaniała Kola przypomina, że szuka domku :-) Coraz fajniej kica z tą usztywnioną łapką. Sypia do góry nogami...na posłaniu Gapy co ta wykorzystała i śpi z nami w łóżku. Kola jest bardzo skoczna nawet na 3 łapkach :razz:
  2. [quote name='Madziek']Boski ten Skryteczek jest :loveu: Dziewczyny cudnie się nim zajmujecie! Ukłony dla Was za to! Uzupełniam kolejne wpłaty: gunia 15 Tomasz R. 50 Ewelina00 5 asl 11 nefesza - bazarek 10 Rena S. 30 zebrazebra - bazarek 30 Yoko 16 pamukka 25 Coronaaj 100 ( za 4 miesiące od września do grudnia) Nusiaija 20 Asik007 100 Aimez_Moi 10 Jolanta W. 30 Barbara G. 30 Izabela M. 5 Małgorzata T. 175 Paweł G. 10 martinirace 30 Alicja S. 60 Gientas 30 ------------------- razem [B][COLOR="Red"]2793,17![/COLOR][/B][/QUOTE] Moja wpłata nie doszła :???:
  3. O jakie dobre wieści :multi: Zawsze mam mieszane uczucia gdy czytam, że psiak pojechał do nowego domu, zwłaszcza pies, który spędził kilka miesięcy w dt. Zawsze martwię sie, że on sie denerwuje, boi i że jest smutny a z drugiej strony cieszę się, że już jest bezpieczny i że ma dom. No cóż... Chyba tu pasuje powiedzenie, że "nie ma róży bez kolców" Powodzenia śliczny kudłaty Piłkarzu :bye:
  4. Czuy ja jestem dziewczyna Kajtusiowa :???: Jeśli tak to ja nie mam nic przeciwko temu ;)
  5. Dziękuję fiziu :-) Terier to wprawdzie nie jest ale mała, młodziutka i bardzo miła :loveu: Kola to ciekawski i wesoły piesek, ale równocześnie spokojny;nie szczeka, nie podgryza po nogach, nie ciągnie za nogawki, nie jest zbyt namolmna. Dzieci jej jeszcze przy mnie nie głaskałay ale w niej nie ma w ogóle agresji i patrzy na nie raczej tak jakby chciała sie pobawić. Z kotem miała "stłuczką" na klatce schodowej i tylko go powąchała. Narazie odpchliłam ją tylko, w poniedziałek odrobaczę i nie wiem kiedy mogę ją zaszczepić bo zapomniałam zapytać :oops: Tzn. po zdjeciu usztywnienia z łapki napewno ale może możnaby wcześniej :roll:
  6. Ja mam wrażenie, że od 4 dni nic innego nie robię tylko jeżdżę do wetrynarza, wynoszę Kolę na wietrzenie dokoła bloku i myję po niej podłogę choć dużo sama po sobie sprząta. Strasznie fajna jest ta sunia ;) Wieczorami nadrabiam zaległości w czytaniu "swoich" wątków i padam po północy, a rano trzeba znowu psami się zająć i gnać do pracy. I tak w kółko. No ale takiego specjalnego banerka chyba i tak nie jestem w stanie zrobić. Co na nim ma być?
  7. Amant przystojny, mały z sąsiedniego domku. podobno błąkał się w okolicy 2-3 lata temu i ktoś z mieszkańców namówił 2 starsze panie mieszkające w ogrodzonym domku, żeby się nim zajęły. Psiak cuda wyczynia, żeby wydostać się z ogrodzenia gdy jakaś sunia w okolicy ma cieczkę: przeskakiwał przez pręty furtki, przeczołgiwał się pod bramką, podkopywał pod siatką. Widzę, że panie próbuja to zabezpieczać ale pies jest dużo szybszy i zwinniejszy niż one i co jakiś czas udaje mu się zwiać. Nie miałam okazji do rozmowy ale już myślałam, żeby im podpowiedzieć, żeby go wykastrowały. No ale czy sie zgodzą i czy będą chciały "okaleczyć" małego i jeszcze za to płacić :hmmmm: Kola była u miłego pana weterynarza. Wenflon wyjęty, łapka nie puchnie. Wzięłam tabletkę na odrobaczenie i za to zapłaciłam 5 zł (słownie: pięć złotych) :mdrmed: Wellington dzięki :-) w razie czego będę pamiętać o propozycji :p
  8. Smutek stanem Molly przyćmił radość z powodu przeprowadzki psiaka do NaamahsChild. Biedna mała...
  9. Czyli to normalne zachowanie :-) Skończyło się wylegiwanie moich suczek na balkonie :razz: Przyleciał amant Koli i wdarł się do nas :angryy: a ona była jak najbardziej chętna lecieć za nim :mad: A jak się potem* awanturowała i rzucała na drzwi balkonowe :angryy: *potem tzn. gdy udaremniałm amory zamykając Kolę w domu.
  10. Będę pamiętać o tym transporcie na przyszłość :p Dzisiaj jedziemy wieczorem bo wet. Orzeł przyjmuje po południu w gabinecie na Złotego Wieku. Kola ma przynajmniej jedną wadę, ale nie wiem czy taka jej natura czy to cała sytuacja tak na nią działa. Ona potrafi starsznie się nad sobą użalać :roll: Robi to gdy się wita i żegna, gdy zostaje sama, gdy wstanie i gdy ja wychodzę z domu. Na szczęście nie wyje i prawie nie szczeka :cool3: No i potrafi wyspindrać się na parapet :mad: dlatego trzeba uważać bo nie wiem czy to ciekawość czy chęć ucieczki przez okno. Ja mieszkam na parterze, a z powodu moich ptaków mam siatki w oknach więc jest bezpieczna.
  11. Nie wiem czy to normalne, że Kola ciągle śpi :???: Tzn wstaje, zje coś, pokuśtyka na inne posłanko i śpi. I tak cały dzień. A śpi cudacznie :p Wieczorem zajęła posałnie Gapy i spała na nim do samego rana. (Rezydentka wylądowała u nas w łóżku ku jej zadowoleniu, naszym nieco mniejszym) Obudziłam się rano bo Kola chciała wyjść na balkon. Gdy wyniosłam ją przed blok zaraz się załatwiła. Czyli nauczona załatwiania się na zewnątrz. [img]http://images8.fotosik.pl/85/22dec79d6a684b80med.jpg[/img] U Reni już znaleziono i zaadoptowano suczkę, więc Kola nadal szuka najlepszego domku :-)
  12. Jakis banerek - logo by się przydał tyle, że nie wiadomo co na nim powinno być. Trzeba znaleźć kogoś kto robi bardziej wymyślne banerki, bo ja tylko takie najprostsze potrafię a i tak zajmuje mi to sporo czasu :oops:
  13. Dzięki clo :-) Czy nr tel w ogłoszeniu Molly jest Twój? Napisałam już do Renaty5, ale chyba się spóźniłam bo w tytule wątku jest napisane, że sunia już wybrana.
  14. :multi: No to możemy nareszcie wypuścić wstrzymywane powietrze i puścić kciuki. Molly jest na miejscu :multi:
  15. Wakacje się skończyły to i może ruszy się coś z adopcjami :kciuki:
  16. Ona ma w tej chwili cieczkę, więc sterylka odpada zresztą w tym miesiącu i tak finansowo nie wydolę. Poza tym jedną narkozę już miała wczoraj jak jej łapkę usztywniali. U mnie w ogóle jest z tym problem bo nie mam samochodu, z wolnym w pracy kłopot, a nie wyobrażam sobie zostawić suczki po operacji na 9 godzin samej w domu :shake: Nie wiem co z tym zrobić... Może w ogłoszeniach zaznaczyć, że suczka zostanie wydana tylko takiej osobie, która ją wysterylizuje w określonym terminie?
  17. clo przestań w tej chwili, bardzo Cię proszę :razz: Wiesz gdzie psiak jest, znasz dobrze tych ludzi...Możesz ją w każdej chwili odwiedzieć, zadzwonić, zapytać jak się czuje. Pomogłaś jej w kazdy możliwy sposób. A ja nadal mam u siebie moją piękną delikatną kruszynkę i nawet ogłszać jej jeszcze nie zaczęłam :angryy: [CENTER][img]http://images8.fotosik.pl/85/929eecb3f037f5f5med.jpg[/img][/CENTER] Na domek u kogoś znajomego szans nie ma i to dopiero będzie dramat gdy ktoś w końcu zechce ją ode mnie zabrać. A ja nie znam sie na adopcjach, wizytach przedadopcyjnych itp
  18. TAK. To tylko 10 zł i na więcej z mojej strony nie ma co liczyć w najbliższym czasie :oops:
  19. Nie miałam czasu ostatimi czasy i niewiele czytałam na dogo bo sama mam pod opieką znalezioną w niedzielę suczkę ze złamana łapką. Dopiero przed chwilą przeczytałam o Kajetnaku i strasznie mi smutno :placz: Wiedziałam, że jest staruszkiem i że zaczęły mu sie problemy z serduszkiem, ale miałam nadzieję, że jeszcze troszkę pobędzie z nami... Moria, dziękuję za to, że dałaś mu dom i opiekę oraz, że byłaś z nim do końca. Nie będę wybierała psa na miejsce Kajetanka, ale deklarację przekażę na innego biedaka, chyba, że zbankrutuję...
  20. Zajęta nową podopieczną przez ostatnie 3 dni zaniedbałam dogomanię. Cieszę się, że Molly pojechała już do domku, nawet jesli to aż domek tymczasowy :-) [B]NaamahsChild[/B] czy Molly dojechała już do Ciebie? Pisz szybciutko jaka jest ta ślicznotka ;)
  21. [quote name='Patia'] Ogłosiłam ją na "Zwierzaki w Krakowie"[/QUOTE] Bardzo dziękuję. Ja na razie nie mogę się zorganizować i tylko zgłosiłam znalezienie Koli w schronisku. [CENTER][img]http://images6.fotosik.pl/526/75029f8fa8e287a7med.jpg[/img][/CENTER] [quote name='Patia']Czy zrobic jej Allegro ?[/QUOTE] Bardzo proszę. Miałam sama to zrobić ale idzie mi to jak po grudzie. Można podać mój email [email]lidiabartosz@wp.pl[/email] a nr [B]tel do clo 509 173 446[/B] bo ja nie mam doświadczenia w prowadzeniu rozmów przedadopcyjnych. Tylko musicie mi podpowiedzieć na co zwracać uwagę w rozmowach z dzwoniącymi i jak małą zabezpieczyć na przyszłość. Nigdy nie robiłam wizyty przedadopcyjnej ani poadopcyjnej. Nie należę do żadnej fundacji więc chyba umowy adopcyjnej nie mogę nikomu dać do podpisania. Nie mam narazie samochodu więc nie odwiozę jej poza Kraków. [CENTER][img]http://global.images8.fotosik.pl/85/20c4e491741299d0.jpg[/img][/CENTER] Dzisiaj mała była sama w domu przez ok 7 godzin. Miała do dyspozycji tylko mały przedpokój i łazienkę bo nie chciałam, żeby skakała po parapetach i po mojej Gapuni. Nie wiem czy długo piszczała bo nie miałam okazji spytać nikogo kto mógłby ją słyszeć. Nie nabrudziła, nie wyrwała wenflona, nie zniszczyła drzwi ani chodniczka. Kola lubi inne pieski bez wzgledu na płeć. Kota sasiadki tylko powąchała. Największe obawy budzi we mnie gdy zbliża się do klatki z papugami bo wyraźnie ją intrygują. Wolę jej nie wpuszczać do pokoju gdy ptaki fruwają ;) [quote name='Jagienka']Ślicznota, dobrze Lidan, że masz takiego cudwonego męża :loveu:[/QUOTE] Taaa... Wiele można mojemu TZowi zarzucić, ale nie to, że nie lubi zwierząt lub, że ma serce z kamienia. Zresztą...nie związałabym się z kimś kto zwierząt nie lubi :-) [CENTER][img]http://global.images8.fotosik.pl/85/66022b6cf54aa289.jpg[/img][/CENTER] Nie podoba jej się ten opatrunek. Próbuje go wygryzać od góry. Nie wiem dalczego az tak wysoko usztywnili tą łapkę skoro złamanie jest nad nadgarstkiem (proste, bez przemieszczeń. Jutro postaram się z pomocą koleżanki zawieźć ją do weterynarza, żeby wyjęli jej wenflon a przy okazji sprawdzili czy wszystko jest w porządku. [CENTER][img]http://images8.fotosik.pl/85/55cf3057510d18damed.jpg[/img][/CENTER]
  22. No, dotarłam... W cuda też nie wierzę, ale poprosiłam o sprawdzenie czipa - brak. Wszyscy w lecznicy zakochali sie chyba w tej małej ale jakoś nikt nie próbował mi jej podwędzić :p Nazwałam ja Kola :-) [img]http://images8.fotosik.pl/85/929eecb3f037f5f5med.jpg[/img] [img]http://images8.fotosik.pl/85/46e464f48b4e10bamed.jpg[/img] Domku szukamy [B]nowego[/B] i stałego i to szybko bo nie chcę się do niej przyzwyczaić i żeby ona się nie przyzwyczaiła :oops: Poza tym za blisko tych działek mieszkam, za dużo tam różnych działkowców i "zbieraczy" którzy mogliby ewentualnie rościć sobie prawa do Koli. Ona na pewno nie nadaje się do pilnowania złomowiska i spędzania weekendu na ulicy :razz: [img]http://images8.fotosik.pl/85/a36c66e54629a8abmed.jpg[/img] Założono jej jakieś usztywnienie, nie gips, które będzie nosiła conajmniej 2-3 tygodnie. Nie jest jej z tym zbyt wygodnie :( ale nadal próbuje skakać np. na łóżko :mad:
  23. Załozyłam wątek znalezionej przez mojego męża suczce: http://www.dogomania.pl/forum/f1160/krakow-google-page-rankingadnik-czerwony-znaleziono-mala-suczke-145480/#post12892516 Jest tam więcej zdjęć. Zostawiłam małą do jutra w lecznicy bo nie miałby kto zawieźć jej rano do zagipsowania łapki. Wieczorem ją odbiorę.
×
×
  • Create New...