Gdyby Kumpel był suczką to sterylizacja mogłaby mu pomóc w adopcji, albo gdyby był kocurem :-) Ale w tym wypadku to niewielka różnica, a nawet czasem brak jajek może zaszkodzić :eviltong:
Po sąsiedzku mieszkają dwie starsze panie, które przygarnęły kilka lat temu pieska, typowego włóczykija, który przynajmniej raz w tygodniu ucieka im na kilka godzin. Gdy ostatnio wpuszczałam Czarusia do ich ogródka zapytałam jedną z pań czy nie myślą o wykastrowaniu tego amanta, co to mi na balkon wlazł, gdy moja Kola miała cieczkę. Dodałam, że za kilka miesięcy pewnie przestałby uciekać do suczek. Pani skrzywiła się i powiedziała: Wtedy to będzie ni pies ni suka. :razz: