Jump to content
Dogomania

Lidan

Members
  • Posts

    5887
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lidan

  1. Nie ma za co :-) Mizianko dla Juranda ;-)
  2. Byłoby świetnie gdyby Ozi znalazł domek wreszcie :kciuki:
  3. Może gdy minie przesilenie wiosenne i energia zacznie ludzi rozsadzać będą szukać jej ujścia w długich spacerach i bieganiu. A że najlepiej spaceruje się z psem to pewnie zaczną sobie szukać towarzysza do joggingu na dogomani i w końcu trafią na Tesię ;-)
  4. Wspaniałe wiadomości :-) Brat musi być świetnym facetem skoro nie zraził go ten mały atak. Nie wiadomo co psiak przeżył w przeszłości. W końcu schronisko też zaliczył, a kto wie gdzie był wcześniej :hmmmm:
  5. [quote name='andzia69']biedny psiak...:( Lidan - ślicznie dziękuję za wszystko!:):loveu:[/QUOTE] Nie ma za co. Cieszę się, że mogliśmy pomóc.
  6. Przelałam moją skromną deklaracje na konto Juranda.
  7. Co słychać u Atosa? Jak przeżył wizytę u fryzjera? Zgłosił się już może ktoś chętny na tego ślicznego psiaka?
  8. [quote]Jak to Wiolu z domku wyrzucic, zeby fotke zrobić???[/quote]Odrobina świeżego powietrza jeszcze ponoć nikomu nie zaszkodziła :eviltong: Moja maleńka deklaracja pofrunęła już do Spajkiego.
  9. Podziwiam Cię Jamor. Boję się konfrontacji z dużymi psami. Gdyby jakiś mnie zaatakował pewnie nie odważyłabym się na jakiekolwiek kontakty z nim w przyszłości bo nigdy bym mu już nie zaufała. Dobrze, że Zorza trafiła do Ciebie :happy1:
  10. Mąż odpowiedział, że nie ma za co :p Leży jak skóra z byka zdjęta i wzdycha, że te korki były gorsze nawet od kupy, którą uwalił Karat w samochodzie ;-) Jeśli chodzi o inne psy to amstaff chciał zjeść przez płot jakiegoś psa po sąsiedzku mieszkającego i szczekał groźnie na psy, które widział z samochodu. Być może w kontaktach bezpośrednich jest łagodniejszy :niewiem: Widziałaś go już? Wiesz w jakim jest faktycznie stanie?
  11. Jak się miewa Ozi? Nikt go nie chce adoptować?
  12. Amstaff już w hoteliku. Mąż w domu - cały ;-) Pies lgnie do ludzi, do psów trochę mniej :hmmmm: Jest brudny i śmierdzący ale podobno nie wygląda jak szkielet.
  13. Karat jest już od kilku godzin w hoteliku. Według mojego męża pies nie wyglądał na zagłodzonego ale śmierdzi, jest brudny i zaniedbany. Był w jakimś niewielkim kojcu. Być może próbował się z niego wydostać bo na czubku głowy ma jakieś otarcie. W stosunku do TZ zachowywał się bardzo przyjaźnie natomiast mniej przyjaźnie reagował na mijane po drodze psy. Płakał w samochodzie gdy odjeżdżali z tego Myszkowa :-( Facet, który wydawał psa nakarmił go przed samą podróżą :angryy: i nie wyprowadził na spacer w efekcie Karat załatwił się i wysikał w samochodzie. Cieszę się, że psiak jest już w Krakowie ale żal mi okropnie bo on nie wie co się dzieje :shake: Mam nadzieję, że szybko znajdzie nowy lepszy dom. [quote]Trzeba się złożyć na paliwo? Troszkę się mogę dorzucić... Ale małą troszkę, bo z kasą kruchutko.[/quote] U nas też krucho (to już stan chroniczny) ale mąż powiedział, że nie chce pieniędzy :p
  14. Dzięki :-) Już przeczytałam wątek o dodatkowych rzęskach. Koli łzawią oczka, zwłaszcza jedno, ale nie ma ropy ani nic takiego. Przy okazji wizyt w dwóch gabinetach weterynaryjnych chyba już trzej weci oglądali te oczy gołymi oczami własnymi i żaden niczego się nie dopatrzył. Koleżanka sugeruje, że to może być od suchej karmy, ale moje psy tylko garść na śniadanie dostają a główny posiłek mają gotowany w domu :niewiem:
  15. Potwierdzam :-) Trzymajcie kciuki, żeby nic nieoczekiwanego nie pokrzyżowało planów :kciuki: I żeby amstaff nie zjadł mojego męża :p
  16. Coraz częściej myślę o kagańcu tylko, że wtedy nie będę miała możliwości nagradzania jej smakołykiem np za to, że przyjdzie do mnie ani gdy jednak wypuści jakieś znalezisko z pyska :hmmmm: No i nie polata za piłeczką ani za patyczkiem :watpliwy: Wiesz co jest najgorsze? Ona czasem zjada koopy :wallbash: Przypuszczam, że skoro nie wszystkie więc pewnie wynajduje na łąkach ludzkie :flaming: Nie dość, że jest to obrzydliwe to jeszcze nie da się tego odebrać :motz:Wiesz jaki to ruchliwy diabełek. Nie mogę jej trzymać cały czas na smyczy, zwłaszcza gdy zostaje przez wiele godzin sama w domu. Drugim znaleziskiem, które uwielbia jest suchy chleb :razz: Ale to można jeszcze przeboleć :p Najwyżej ktoś pomyśli, że głodzę psa :megagrin: Ważyłam Kolę przed świętami i chyba nic nie przytyła, co bardzo mnie cieszy bo skoro ja nie potrafię walczyć ze swoimi zbędnymi kilogramami to niech chociaż psy będą szczupłe :laugh2_2:
  17. A ja zaglądam ale nie zawsze piszę. Mam nadzieję, że przedświąteczna gorączka nie nadwyrężyła zdrowia kobix. Guifi, tak bardzo życzę Ci nowego domku i nie rozumiem czemu taki śliczny psiak jeszcze go nie ma :hmmmm:
  18. Coś tu pusto się zrobiło okropnie :hmmmm: Czy Zorza nadal w hoteliku u Jamora? Czy były jeszcze jakieś agresywne wyskoki podhalanki?
  19. Witam w to świąteczne przedpołudnie :-) Tak sobie dla przypomnienia przeczytałam kilka postów z początku pobytu Koli u nas i nadziwić się nie mogę jak to nasza psina się "zmieniła" :p Pisałam, że nie jest hałaśliwa :hmmmm: Teraz szczeka na każdego napotkanego na spacerze psa :angryy: We wrześniu "użalała" się nad sobą gdy zostawała sama i przy każdej innej okazji, w tej chwili zostaje spokojnie ze smakołykiem w pysiu :-) Kupiłam jej kulę-smakulę plastikową o średnicy 11 cm licząc, że nie da rady jej zniszczyć, a ten potwór wnosi ją w paszczy na łóżko :niewiem: W kuli już trochę plastiku brakuje :diabloti: Jednak wydaje mi się, że ostatnio troszkę się utemperowała i przestała atakować Gapę :multi: Gdyby tak udało mi się jeszcze oduczyć ją zbierania i zjadania różnych świństw, które znajduje na spacerze to byłabym już naprawdę szczęśliwa :happy1: Miałyśmy kilka indywidualnych lekcji z posłuszeństwa dzięki którym Kola przychodzi na wołanie (tak w 90 %), siada, waruje, zostaje, przychodzi do nogi i trochę niezbyt dokładnie ale chodzi przy nodze :multi: Byłyśmy też 2 razy na agility, ale nie wiem czy będziemy chodzić regularnie bo za mało mam czasu, a poza tym ja tam chyba ducha wyzionę biegając razem z nią do każdej przeszkody :oops: Poza tym że Koli łzawią oczy z niewiadomego powodu (już ze 3 weterynarzy gapiło się w te ślepia i nic nie zauważyli niezwykłego) i nie opróżniają się całkiem zatoki przy odbycie to nic jej nie dolega. Pozdrawiam świątecznie :iloveyou:
  20. Pozdrawiam świątecznie Kumpla i wszystkie jego fanki :iloveyou:
  21. Oczywiście :-) Odnowić to samo, które było :???:
  22. [SIZE=5]Nowe [URL="http://www.allegro.pl/show_item.php?item=986724074"][B][COLOR=Blue] = >[/COLOR][U][COLOR=Red] allegro Zefira[/COLOR][/U][/B][/URL] (wyróżnione) i [url=http://ale.gratka.pl/ogloszenie/4561995_grzeczny_dobrze_wychowany_pies_czeka_na.html] [B][COLOR=Blue]= >[/COLOR] [U][COLOR=Lime]Alegratka[/COLOR][/U][/B][/url] Oby mu przyniosły szczęście [/SIZE]:kciuki:
  23. Oj, byłoby świetnie gdyby sunia znalazła już domek :-)
×
×
  • Create New...