Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19057
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Mocznik na takim poziomie jest duzym problemem, ale gorsza jest kreatynina, bo świadczy o strukturalnym uszkodzeniu nerek. Potwierdza to anemia. Jelita sa w porządku, pozbyliśmy się lamblii. Kupy są prawidłowe. Ma typowy przy chorej trzustce mega apetyt bez choc grama przybrania na wadze. Za każdym razem łapczywie rzuca się na jedzenie. Przydalaby się jej konsultacja u nefrologa, ale jedyna, jaką kojarzę, to dr Neska z Warszawy. Poczekajmy, co powie wetka Limonki.
  2. Wczoraj wieczorem juz dograliśmy transport. Andrzej zawozi Rite dzis popoludniu, bo jutro jedziemy z Gają na zapoznanie do pani nią zainteresowanej. Musieliśmy to wiec jakoś rozplanować.
  3. Zadzwoniła bardzo sympatyczna pani o gaję z ogłoszenia Tyski. jedziemy z nią do niej na pierwsze zapoznanie pojutrze popołudniu. trzymajcie kciuki.
  4. To nie będzie ten schowany pies. Tamten nie ma stojących uszu, ma siwy pyszczek, a ten jest bardziej chyba w typie ON, ma stojące uszy i pysio też czarny widzę. poczekajmy na sprawdzenie, jak bedziecie w schronisku.
  5. Zrobiłam mu ogłoszenie wyróżnione na Katowice z tel do Toli. Zdjeć mam mało, ale lepsze to niż, czekać, aż się zrobi ładniej i wyjdą zdjecia, bo czas płynie i szkoda wyróżnienia. Na razie czekam na akceptację zmian. ostatnio długo to na olx trwa. przeszło: https://www.olx.pl/d/oferta/wiktor-duza-mila-przytulanka-adopcja-CID103-IDPO1dJ.html?bs=olx_pro_listing
  6. To jest chyba ten rudy, którego zawsze widziałam na zdjeciach - soczysty kolor, mocno w typie ON.
  7. Wypytaj proszę. Współczuję mu, jesli był z Zewem. Bardzo prawdopodobne, że nie jest nowy, bo zabiegi przecież wstrzymane z powodu temperatur. Raczej tak żyje ze strachu koczując w środku i nie wychodząc. Pracownik sprawdzając musiałby wejsć do środka, bo oni tez mogą go nie kojarzyć. Nie widziałam go na żadnym z Twoich zdjęć, a haszczak przewija się na wielu. To dla niego jedyna szansa. Minę ma wystraszoną, a zacieki łzowe widoczne nawet z daleka i w tak kiepskim świetle. Zazwyczaj wzmagają się ze stresu.
  8. Przykro mi, więcej nie mogę. Maksymalnie dwa zdrowe maluchy, a Tola nadal szuka transportu, więc dodatkowo tylko jednego mogę. Ja i tak nie podjęlabym się ogarnięcia dzieciaków, ale moja córka kociara ma wakacje, więc moze się zająć nawet brzdącami do odkarmienia. Co roku tak robi. Mamy 10 swoich przygarniętych kotów, w tym jeden z padaczką, druga 15-latka z zaawansowaną mocznicą, więc dorosły na DT nie wchodzi w grę.
  9. Wczoraj zadzwoniła Ola z pytaniem, czy ktoś nie wziąłby pod opiekę tej suni. Ma wszystko przygotowane, a musi zostać. Trzeba suczke neurologicznie diagnozować i dobrać leki p. padaczkowe. Jest to możliwe tylko dzięki wyjazdowi z Ukrainy. Może ktoś chciałby jej pomóc? Padaczka to nie wyrok, mam kota który ma już 9 lat,a od 2 mies. życia cierpi na padaczkę pourazową.
  10. Pewnie nie ma jak do nas na Śląsk podrzucić malucha? Już Tola wysyłała mi kocią rodzinkę do zabezpieczenia, ale nie ma transportu. Jednego malucha, gdyby ktoś jechał, mogę wziać na BDT, tylko wymogiem jest test ze względu na nasze koty.
  11. Myslałam dziś porobić mu zdjęcia, ale leje od rana, jest szaro i buro,a on większosć czasu śpi. Do tego wcześniej miał znowu czyszczone uszy w przychodni, więc żyją swoim życiem i nie wychodzą za fajnie na zdjęciach, trzeba było odczekać. Zrobię jutro choć ze dwa, żeby nie tracić ogloszenia wyróżnionego, jakie mam na szczeniaka od Toli, który pojechał do DS.
  12. Tak, wiem Elu. Od razu odpisałam Ci, że myslałam, że to cały tekst i tak mało informacji. Biję się w pierś, moja wina Mnie podobają się zdjecia ze spaceru i te chciałam dołączyć, ale nie dam rady powycinac go z tej roslinnosci i towarzystwa. dlatego napisałam o spacerowych, że przydałyby się takie tylko z nim. Wiesz, ze nie napisałam tego złośliwie, tylko chodzło mi o to, żeby ludzie mogli podziwiać pięknisia, bo bieszczadzkie plenery i tak wszyscy podziwiają. Nie wiem jakim cudem on jeszcz nie ma domu. Mam nadzieję, że za to, jak już trafi, mu się, to najlepszy na świecie :) To ja poczekam na zdjęcia, a na szybko podmienie wyróżnienie innemu.
  13. Tak myslalam, żeby zrobić nowe zdjęcia do ogłoszeń. Tylko ciągle czasu brak i robie sesje zdjeć psom . Juz ma Gaja, Tusia i Zew. Upały tez byly okrutne dla staruszków. Andrzej jeździ po wetach. Wlaśnie wrócił od kardiologa z Zabrza, gdzie siedzial od rana. U Weny wszystko bez zmian. Jak będziemy mieć trochę lu niej, to postaram się zrobić zdjęcia.
  14. Tu są ze spaceru zdjęcia, a w ogłoszeniu przeswietlone z odblaskowych szelek i z zielonymi oczami. W linku Toli na sms mam krótki tekst. Wyswietla się do " czyjeś ramiona" i dalej nie potrafie otworzyć. Myslałam, że to cała treść.
  15. Elu, Tola podesłała mi link do swojego ogłoszenia, żeby ogłosić Cymusia, ale widzę zdjecia takie raczej na dogo, a nie do ogłoszeń. W tych wstawionych jest w chaszczach, z innymi psami. Masz może fotki takie z domu czy spaceru ale z sesji do głoszeń? jesli tak, to przesli mi proszę na maila zkociegodworu@gmail.com lub na messenger. I w ogłoszeniu Toli nie ma prawie info o Cymku, możesz mi podać informacje na jego temat? chłopak jst naprawdę fajny i powinien juz być w swoim domu, ale tak naprawdę z tekstu ogłoszenia nic nie wiadomo. Możesz tu opisać jego mocne strony i te słabsze? Myśle, że inne osoby ogłaszające też z tego skorzystają. Coś co przykuje uwagę czytających.
  16. Dla mnie to też nie ten sam pies. Ten nowy bardziej w typie Y.T. Po ostrzyżeniu bedzie adopcyjny, teraz jest umęczony włosem. Fajnie, że macie już dla niego miejsce u Hani. Po strzyżeniu wstawcie na grupy yorkowe na FB.
  17. Tolu, czy kojarzysz tego psa w środku za zielona chyba budą? Musi być bardzo przestraszony. Możesz go sprawdzić następnym razem lub na swoich zdjęciach z tego kojca? Jesli tam spędza czas, to wegetacja, nie życie.
  18. Niepotrzebnie zaglądnęłam bo to moj Borynio i znowu beczę. Tak mi go już brakuje Nie bylam jeszcze gotowa na jego zdjęcia i tym bardziej w takim stanie. Może gdyby mial lepsze i lżejsze życie, to jeszcze byłby ze mną. Ratujcie pręguska. Każdy jego dzień się liczy.
  19. Biedna sunia. Nie łatwiej byłoby np. zrobic zbiórkę na kojec, żeby sunia została u Wiosny, jak swego czasu byla u nas sytuacja z Borysem? Teraz w sezonie wakacyjnym trudno o jakiekolwiek miejsce, a co dopiero dla suni po tak poważnej operacji i do tego sporej. W kojcu miałaby ograniczona przestrzeń. Mialam dwa psy po gwoździowaniu lap i żaden nie miał zalecenia przebywania w klatce, tylko ograniczenia ruchu.
  20. Zgadzam się, ale Zew jednak szczególnie miał pecha i te 17 miesięcy w mokrym, zimnym, ciemnym zamknięciu. Jest tak wytłuczony, że nadal kiedy nie wie, co się dzieje, czy czego się oczekuje, to profilaktycznie przypada do ziemi ze strachu i czeka na razy. Jako, że życia normalnego nie znał, to zdarza mu się to ciągle. Kiedy wychodzi na zewnętrzne spacery, to ciągnie z powrotem za bramę, bo nasz teren jest dla niego jedynym miejscem, które zna i odbiera jako swoje bezpieczne schronienie. Bardzo smutno na to patrzeć. On ma wybite normalne psie zachowania, jakąkolwiek ciekawość i radość życia. Tak zniszczonego psa rzadko się spotyka.
  21. Pierwsza sesja była lepsza, bo cos wczoraj ze światłem mi w aparacie nie wyszło, ale warto dodać do ogłoszen, bo zawsze to coś nowego i moze ktos zawiesi oko.
×
×
  • Create New...