Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19057
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Pani dzis napisała: Figa/Rita jest wspaniala Oczywiscie jak to szczeniak musi rozrabiac ale to jest takie urocze
  2. Dora nie ustalała, ale jak napisalam na wątku jeden kociak po teście może przyjechać i to aktualne. Tylko prosiłabym o finansowanie ewentualnego leczenia czy profilaktyki weterynaryjnej i ogloszenia z pierwszym kontaktem na kogoś.
  3. Psów nie trzeba strzyc,groomer poradzi sobie bez problemów. Profesjonalne kosmetyki dla psów działają cuda.Łatkowi bez kłopotu po kapieli rozczesze się sieść, bo podszerstek na pewno wyjdzie. Gdyby p. Kasia sama chciała to zrobić,to mogę polecić szampon , preparat i szczotkę, może udałoby się jej kupić z funduszy tutaj zebranych. Ten czarny może miec filce na dłuższych włosach, ale też lepiej je wyciąć, a resztę rozczesać, niż golić,bo golenie może powodować podrażnienia. Na uczulenie po pchłach nie pomoże strzyżenie. Lepiej wykapać,rozczesać i wprowadzić leki, a futerko zostawić. Objawy po 3 tyg powinny minąć.
  4. Zew wczoraj dostał zastrzyk na tasiemca. Koszt 30 zł. Do kojca, gdzie znalazłam kupę z członami ma jeszcze dostęp Andżela,więc ona też dostała i tabletki i zastrzyk. Zadzwonił o niego pan, ale chciał latem trzymać go w kojcu ,a zimą niby nocować w domu. Jeśli ktoś ma już kojec,to trudno byłoby nam po adopcji dociec, czy rzeczywiście, jest tak,jak mówił. Pan umówił się na zapoznanie,ale nie przyjechał. Wysłał sms i już nie odezwał się. Moim zdaniem Zew absolutnie nie nadaje się do pobytu w kojcu. jest u nas w nim zamykany, kiedy moje małe wychodzą na spacer. Wtedy wyje żałośnie i niezmiennie cały czas gryzie pręty. Nawet gdyby miał całe zycie spędzaćw kojcu tylko noce, to dla mnie i tak nie do przejścia. Nie mówiąc o tym, że ludzie mogą mówić, to co my chcemy usłyszeć, a co wyczytają z naszych ogłoszeń.
  5. Szymek to twardy facet. Na krycie przyjechał do nas cavalier Willi. Szymek uznał, że harem jest jego, więc był bardzo oburzony, to robi w domu jajeczny chłop i dawał temu głośno wyraz. Willi pojechał, a Szymek mimo kołnierza i po operacji chodzi jak kogut i dogąda swoich dziewczyn. Tylko piszczy przy antybiotyku, bo zastrzyk jest bolesny. Poza tym, jest aktywny i nie do zdarcia jak zwykle. Nie poznać, że przeszedł tak bolesną operację. Wszystko wygląda dobrze, choć wczoraj bardzo starał się w kołnierzu ocierać zoperowany oczodół. Jeszcze kilka dni i będzie wolny.
  6. Dziękuję za życzenia urodzinowe. Rozi, masz rację. Jednak ta ostatnia kumulacja dała mi nieźle popalić i dała do myślenia. Wczoraj przyszły wyniki badań i Wiktor ma grzybicę skóry. Jeśli inne psy zamojskie też drapią się, mają lupież czy suche zmiany na skórze,to proponuję zrobić badanie mykologiczne. Jest to inny rodzaj mikrosporum,niż ten,na który są zaszczepione moje zwierzęta. Muszę poczytać,czy szczepionka na ten typ też działa. Na razie u Wiktora wdrażamy leczenie.
  7. Gdybyś wzięła pod opiekę matkę do Hani,to do mnie mogą trafić wszystkie szczeniaki.
  8. Muszę porozmawiać z Andrzejem, wczoraj umowił suczkę właścicielską. Gdyby Zoja pojechała do domu, to byłoby miejsce. Przez jednego Zewa nie mamy do dyspozycji wybiegu z kojcem. Stoja puste dwie budy. Tak to chociaż na zewnątrz rodzinka mogłaby przyjechać.
  9. Pan już się nie odezwał. Wiktor byl przyczyną ostatnich kiepskich doświadczeń. Najpierw podszedł na spacerze i chwycil glowę mojego cavalierka w pysk i chciał ją zmiażdżyć. Rozwarłam mu szczęki i uznałam, że czasem jest tak, ze samce chcą pozbyć się młodych, które nie są ich potomstwem. Roztrzęsiona zabralam młodego do domu. Potem jednak byl drugi incydent. Corka wypuściła swoją kurkę i niestety Wiktor ją jej zabił. Kura nietypowa, bo domowa, spala z corka w łóżku i z jej zwierzętami. Nie bala się psów, siedziała z nimi. Dlatego pewnie zareagowała dopiero wówczas, kiedy już dla niej było za późno. Biegłam przez ogrod i krzyczałam, ale niestety po przeniesieniu do pokoju mojej córki o podanie leku przeciwwstrząsowego, zmarła. Strata wiec też wiec nietypowa. Tak, jakby zabił komuś innemu psa lub kota. Najpierw jazdy na forum, cytowania na innych watkach moich wpisów, kontrolowanie zdjęć, komentowanie doświadczeń, które ostatnio miały miejsce, a których nie jestem winna. Teraz to. Dla mnie to za dużo. Zrobie Wiktorowi więcej zdjęć, kiedy będziemy mieli czas, bo niestety co dzień cos się dzieje. Dzis np byla operacja Szymka. Wstawie tu lub przekaże do wstawienia. Wszystko jest z nim dobrze. Jak coś, to proszę Aska7 o kontakt.
  10. Szymek po operacji. Okazało się, że antybiotyk nie działał, poniewaz byl problem z trzecią powieką, ktora drażniła caly czas okoliczne tkanki. Nie mogl wiec zlikwidować stanu zapalnego, który stale powieka wywodowała. Szymek to twardy gość i po operacji wrocil o wlasnych siłach. Koszt 305 zł +2×15 zl paliwo, czyli razem 335 zł do zwrotu.
  11. Z transfuzją krwi przyszło mi do głowy, zeby zapytac po tym, jak przy chorych nerkach i nie odbudowującej sie krwi u mojego kota dr Olender mówiła, że w jego przypadku ona już nic nie da. Z innych sytuacji wiem, że krew może naprawdę wiele. Bardzo cieszę się, że Nuuce "dodała skrzydeł", wczorajszy wieczorny telefon od Limonki o tym, że mała zaczęła szaleć ucieszył mnie niesamowicie. Oby dalej krew pomagała i mała dała radę.
  12. Chyba wczoraj nie wstawiłam zdjecia z nowego domu. Pani byla poinformowana, ze Rita bardzo ładnie reaguje na swoje imię i żeby jej zostawić. Nie dopytałam czy się zdecydowali.
  13. Wyskoczyć przez barierkę. Pamiętasz, pisalam ze Nuuka chciała u nas wydostać się przez okno? Zaden pies nie próbował tak wysoko dostać się. Dla niej problemem jest załatwianie się na smyczy wiec probuje dostać się w mniej stresujące miejsce. U nas odkąd nie musiala wychodzić na smyczy, to przestała szukać sposobu ucieczki i wyluzowała się. Do tego bardzo lubi psy, sypiała z Gają przytulona na fotelu. Sytuacja, kiedy biedny Dżekuś na nią źle reaguje, bo sam się boi i jest zdezorientowany, tez jej nie pomaga, nie ma wsparcia w innym psie. Limonka80 juz zaobserwowała, że Nuuka kombinowała z balkonem.
  14. Wszystko zapowiada się dobrze. Gaja dala się pogłaskać obojgu państwu. Początkowo chciala uciekać. Pojechala sama z moim mężem i chyba to była dobra decyzja, bo przy mnie mogła zachowywać się inaczej i mnie bronić. Mamy przyjechać na drugą wizytę. Panstwo ją chcą, tylko jest kwestia zabezpieczenia ogrodzenia. Są za duże odległości między prętami i za duża luka pod bramą. Pani ponoc nie bardzo byla przekonana o konieczności, bo jej pierwsza suczka nie uciekała. Jednak Gaja od razu chciała uciekać na smyczy, wiec dla mnie to konieczny wymóg i do sprawdzenia. Poza tym wszystko ok. Po drugim spotkaniu państwo chcieliby ją odebrać ok 27.07 z powodu urlopu. Bardzo się cieszę, że sytuacja dobrze się rozwija.
  15. Nie trzeba, są w domu, więc podaję. Nie beda leżec, bo się przeterminują i nikt nie skorzysta. Tylko wkrótce skończy się NTS Immunactiv, więc myslę, że warto może mu to kupić. To srodek dla psów z nowotworami. Moja sunia, której ostatnio kupiłam, nie chce tego jeść, bo sa spore kapsułki, a Drugi zje wszystko w kulce z puszki, więc na zdrowie. No i mam Furaginę ostatnie tabletki, to dokupię.
  16. Chciałam potwierdzić, że otrzymałam zwrot za spa i tes, dziękujęt. Dziś w porannym kale Zewa zauwazyłam pierwszy raz człony tasiemca. Wyjaśniła się zagadka kiepskiej jakości sierści, przetłuszczania sie jej i łupieżu. Był odrobaczany na początku, teraz ma Foresto, więc albo tasiemiec dopiero rozwijał się , albo jednorazowe podanie go nie wybilo. Niestety lekarz ma dawkę zastrzyku tylko na 18 kg, więc lek bedzie na poniedziałek. dziś podałam juz 3 tabletki trójskładnikowego leku - Cestal Plus ( tanszej opcji Drontal Plus). W poniedziałek odbierzemy zamówiony lek. Podaje się go dwukrotnie w miesięcznych odstepach. dzisiejsze odrobaczanie 30 zł ( 3 tabl.) Drugiemu sierść szybko polepszyła się po wybiciu tasiemca, więc zakładam, że i z Zewem bedzie podobnie.
  17. Widocznie taka perspektywa wyszła kiedy leży, bo Kaj jest naprawdę spory, taki między 25-30 kg. Melcia go chyba najbardziej lubi i najcześciej z nim się bawi. chciałam potwierdzić, że otrzymałam czerwcową oplate 350 zł, dziękuję.
  18. Chciałam potwierdzic, że dostałam opłate za czerwiec plus zwrot kosztów, dziękuję bardzo. Zostanie więc 84 zł biezących. Pani dała 50 zł więcej za fatygę Andrzejowi za dowiezienie Rity, więc za tą kwotę odliczę kapiel i pielęgnację, jakie miała wykonane przed wyjazdem w uzgodnieniu z Tolą. Po chorobie skóry nie była kąpana, więc uzgodniłysmy, że warto to zrobić przed wyjazdem do domu. Ma jeszcze obcięte pazurki i oczyszczone gruczoły okołoodbytowe. Własnie dzwoniła jej nowa pańcia. Wszystko jest w porządku, Rita szalee, wszystkich kocha i zaczepia, nie stresuje się. Czuje się od początku jak u siebie, więc jest dobrze. Spała z paną w łózku.
  19. Mam nadzieję, że transfuzja pomoże i krew zacznie się odbudowywać. Dobrze, ze zostanie u Limonki80 przez weekend, bo chociaż zaufana klinika w pobliżu. U nas, kiedy nasza wetka na urlopie, bałabym się z nią zostać. W weekendy wszystko pozamykane, zero dyżurów.
  20. Nie ma możliwości, żeby małą ulokowac gdzieś we Warszawie? Stan jest na tyle powazny, że wizyta u nefrologa mogłaby być dla niej szansą. Tym bardziej, że są inne problemy , które trzeba wziąć pod uwagę.
×
×
  • Create New...