Jump to content
Dogomania

natalia_aa

Members
  • Posts

    4079
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by natalia_aa

  1. Napisz PW do Charly to sprawdzi Ci jej stosunek do suk ;) W razie jakichkolwiek pytań odnośnie amstaffa w domu pisz na mojego maila [email]nataliakass@wp.pl[/email], bo z dogo to różnie jest.
  2. Ale on ma imię ciotki. To nasz gdyński Bell ;) (w końcu głuchy jak dzwon...) Pies został znaleziony w jednym z pobliskich lasów, na sobie miał tylko kolczatkę...
  3. Kana o charakterze jak i spacerach już jest wszystko napisane, sprawdziłam ją pod wieloma względami. Z tego co mi wiadomo, sunia jest z domu. Mówiąc o klatce, miałam na myśli kennelówkę, więc w niej można psa zamknąć. Kaganiec to nie problem. Kana skąd jesteś? Jak długo suki miałyby zostawać same?
  4. Generalnie pracuję w schronisku w Gdyni, do Elbląga pojechałam tylko, by "ujarzmić" agresywną astkę, która okazała się do rany przyłóż. Dobek po prostu chwycił mnie za serducho, więc nie wiele wiem. Ma na imię Dobi, jest młody, na dniach powinnam wiedzieć ile mniej więcej, nie wiadomo czy ma tatuaż, chipa Do schroniska z tego, co się dowiedziałam, trafił 2 tyg temu, z ulicy, błąkał się po osiedlu. Poprosiłam już wolontariuszkę Anie, by postarała się przełożyć go do izolatki, w miejsce ciche i spokojne, wrzuciłam tam też amstaffkę i zdecydowanie jej stan psychiczny się poprawia. Pamiętajcie dziewczyny też o tym, że schronisko dopiero od niespełna 2 miesięcy jest prowadzone przez OTOZ Animals i dopiero teraz zaczyna się tamtejsza sytuacja poprawiać, póki, co nie ma jeszcze kastracji, więc, dobrze by było, by psiak przeszedł po części przez ręce ND lub, by zrzucić się na kastrację. Kontakt w sprawie adopcji z Rybc!ą (Anią): [COLOR=#000000]691 364 660[/COLOR]
  5. Byłam pewna, że skoro psy są od właściciela, to w schronisku funkcjonują pod imionami, które były używane w domu... Szkoda, bez sensu im zmieniać imiona.
  6. A gdzie zdjęcia naszego Mena i Vitary, które Sandra robiła ;) Wklejam dobka z Elbląga, byłam i widziałam. Psiak strasznie chudy i zestresowany, z relacji pracowników, jak i wolontariuszy wynika, że momentami agresywny, ja w nim nie zauważyłam, ani krzty agresji, raczej rozpaczliwą prośbę o dom. Podszedł zrezygnowany do krat, jak chwilę przy nim posiedziałam, dał się pogłaskać i zrezygnowany poszedł na miejsce... Siedzi zwinięty w kłębek, pracownicy przekupują go smakołykami, jednak jemu potrzebny jest dom i to na CITO! Oto on: [IMG]http://images26.fotosik.pl/323/2345461addd180e5med.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/59/160df35f128e4f73med.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/58/0bc3cf3a99f61c31med.jpg[/IMG]
  7. Ja wiem tylko, że zmiana miejsca Sabiny na izolatkę bardzo jej pomogła, bo z tego co mi Rybc!a dziś mówiła sunia była na spacerze z nową wolontariuszką. Cieszę sie, że sporo osób zaangażowało się w pomoc Sabinie, bo to naprawdę fajna sunia.
  8. Trzymam za słowo, jej los strasznie mi leży na serduchu. Dzięki dziewczyny za chęci pomocy!
  9. Chyba nikt nas nie lubi :P Nie to nie, więcej "fotków" nie wstawię...
  10. No, ona głupia jakaś, w rezultacie to pływać zaczęła i kije z wody wyciągała ;) Co do zdjęć, robione teraz w poniedziałek... Miałam nadzieję, że już wiosna przyjdzie, a na drugi dzień spadło to białe coś...
  11. I jeszcze trochę: [URL=http://www.fothost.pl][IMG]http://www.fothost.pl/upload/09/07/f8cd32f8.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fothost.pl][IMG]http://www.fothost.pl/upload/09/07/8f738e4a.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fothost.pl][IMG]http://www.fothost.pl/upload/09/07/6d4cec75.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fothost.pl][IMG]http://www.fothost.pl/upload/09/07/4ae4ab40.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fothost.pl][IMG]http://www.fothost.pl/upload/09/07/1c0b7f43.jpg[/IMG][/URL]
  12. Smutno tu u nas... cicho... Może tym razem ktoś nas odwiedzi. [URL=http://www.fothost.pl][IMG]http://www.fothost.pl/upload/09/07/7b3fd6ba.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fothost.pl][IMG]http://www.fothost.pl/upload/09/07/41f4bbc2.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fothost.pl][IMG]http://www.fothost.pl/upload/09/07/05157e9e.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fothost.pl][IMG]http://www.fothost.pl/upload/09/07/0f222f59.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fothost.pl][IMG]http://www.fothost.pl/upload/09/07/a83bf7ac.jpg[/IMG][/URL]
  13. Kana DT to byłoby dla niej prawie nowe życie! Już rozumiem, skąd te twoje wszystkie pytania... Jeśli chcesz, reakcję na obce suczki można sprawdzić. Karmę, klatkę, jakby była potrzebna, wszystko bym dostarczyła. Zabieg sterylizacji też bym opłaciła, gdybyś tylko zdecydowała się ją wziąć, do czasu znalezienia jej domku...
  14. Na chwilę obecną zbieramy fundusze na hotel, w którym też ją wysterylizujemy... Ale w między czasie można poszukiwać jakiegoś zaufanego DT! To byłoby lepsze niż hotelowy boks. Trudno mi mówić o jej stosunku do suk, tą, którą znała tolerowała... Wydaje mi się, że nie ma w niej w ogóle agresji w stosunku do psiaków.
  15. mała Sabinka.... [URL=http://www.fothost.pl][IMG]http://www.fothost.pl/upload/09/07/5999483a.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fothost.pl][IMG]http://www.fothost.pl/upload/09/07/66c319be.jpg[/IMG][/URL]
  16. Kana już lecę "molestować" naszego fotografa.
  17. [quote name='Charly']jak to nikt nie chcial? aaa...pewnie się bał każdy (?)[/quote] Jakby Ci to powiedzieć, zgadłaś...
  18. Sunia jest w schronisku od zeszłego czwartku i dopiero wczoraj przejechałam 2h pociągiem tylko po to, by wyprowadzić ją na spacer, bo nikt nie chciał tego zrobić... Sunia jest na pewno domowa, ale czy niszczy lub załatwia się w domu? Nie wiem... gwarancji nie daję. Sunia do wczoraj mieszkała z suczką, ale taką, którą znała... natomiast ona cieszy się do wszystkich psiaków, nawet Przecinek, który na nią nawarczał nie sprawił, że przestała machać ogonkiem i zapraszać go do zabawy...
  19. Zdecydowanie tak, pisałam z resztą, że to pies, który potrzebuje strasznie dużo zajęcia, świetnie nadawałby się do domu z ogrodem, do osoby, która lubi sport, bieganie, jest żywiołowa i energiczna.
  20. Dzięki Ci dobra kobieto! PS: W pierwszym akapicie tekstu wprowadziłam poprawki, w związku z nowymi informacjami, jakie otrzymałam.
  21. Właśnie zapomniałam jej zajrzeć w ząbki, tyle rzeczy i tyle jej zachowań chciałam sprawdzić, że o tym zapomniałam, ale obstawiam na 3-4 lata... W tekście jest napisane, iż oddał ją i jej aktualnie chorą córeczkę właściciel. Charly wielkie, naprawdę wielkie dzięki, jakoś jestem spokojniejsza choć trochę. Z resztą pewnie nie wytrzymam zbyt długo nie odwiedzając jej i jak mi się uda to w przyszłym tygodniu przyjadę.
  22. Marqus... dziwny psiak, początkowo przypuszczałyśmy z Nafi, iż jest głuchy, cały spacer pojękiwał, nie pewnie rozglądał się to na boki, to na nas. Nie reagował na nic poza komendą "siad" i opitoleniem: "co robisz!". Marqus potrzebuje bardzo doświadczonego właściciela, pobyt w schronisku zdecydowanie mu nie służy, Marqus ma momenty totalnej izolacji od świata, a po chwili szuka czegoś lub kogoś do wyładowania energii, raz jest to kij, raz rękaw kurtki. Jest przy tym bardzo karmy, co nie zmienia faktu, że na chwilę obecną dość trudno jest przewidywać jego zachowania. Na pewno regularne spacery pomogłyby mu oswoić się z obecną sytuacją i może wyciszyłby się trochę, na chwilę obecną nie do końca wie, co ma ze sobą zrobić. [url=http://nafi.bloog.pl][img]http://img205.imageshack.us/img205/687/dsc0068tsy3.jpg[/img][/url] [url=http://nafi.bloog.pl][img]http://img22.imageshack.us/img22/46/dsc0062zr5.jpg[/img][/url]
  23. Wątek amstaffki Sabinki, Ania, jak chcesz to umieść ją w pierwszym poście. [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/elblag-sabinka-amstaff-ona-tam-umrze-pilnie-potrzebna-pomoc-131594/[/url]
  24. Link do wątku na dogo dla Sabinki: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/elblag-sabinka-amstaff-ona-tam-umrze-pilnie-potrzebna-pomoc-131594/[/url]
  25. Frytka została odebrana swojemu właścicielowi - oprawcy w drodze policyjnej interwencji. Historia jakich wiele, właściciel psów wyjeżdża za granicę, ktoś niby ma się nimi zajmować, a potem okazuje się, że tak naprawdę są zdane same na siebie, bez opieki weterynaryjnej, bez jedzenia i pica, bez miłości, czułości. Czy to, aby nie za wiele, jak na życie tej młodej suni? Czy nie należy jej się lepsze, godne życie? Czy naprawdę nie jest tego warta? Frytka z dnia na dzień wylądowała w ciemnym, ponurym i przygnębiającym schroniskowym boksie, otoczona dziesiątkami innych psów, rozpaczliwie błagających o pomoc. Zostawiona sama jedna, bez pomocy, bez szansy na lepsze jutro. Zwinięta w kłębek, chciała odejść, nie chciała mieć nic wspólnego z osobnikiem, którego potocznie nazywają „człowiekiem”. Siedziała, więc w ciemnym pomieszczeniu, warkotem i szczekaniem odstraszała wszystkich, którzy podchodzili do jej boksu, mówiła „zostaw mnie, i tak wiele złego doświadczyłam z rąk, takich jak ty…”, „odejdź, jestem groźna, nie widzisz?”. Jednak, ani warczeniem, ani szczekaniem mnie nie wystraszyła, ku jej zdziwieniu nie uciekłam w popłochu, a cierpliwie i spokojnie siedziałam i „ceesowałam”, „pogadałyśmy” trochę i po całych 5 minutach, na słowa „idziemy na spacerek?”, sunia radośnie merdając ogonkiem podeszła do krat. Naszym oczom ukazała się malutka sunia, amstaffka wielkości staffika,[B] chudziutka, z brzuszkiem jak balonik, pozakręcanymi pazurami utrudniającymi jej poruszanie.[/B] Jej błagalne oczy, prosiły o pomoc… Frytka okazała się bardzo miłą i zrównoważoną sunią, rewelacyjnie chodzi na smyczy, zupełnie nie ciągnie, spuszczona z niej idzie praktycznie cały czas przy nodze, kiedy odbiegnie i tak bardzo się pilnuje, lubi zabawę kijkami i śnieżkami, kije można jej wyciągać z mordy i nic, nawet nie warknie. Ruch uliczny jej nie straszny, jedynie krzyk wzbudza w niej lęk. Co istotne sunia jest łagodna w stosunku do innych zwierząt, nawet do tych, które na nią powarkują Frytka merda ogonkiem i zachęca do zabawy… Uwielbia być głaskana, przytulana, sama dopomina się o choć odrobinę czułości. Pozytywnie nastawiona do wszystkich ludzi w tym i dzieci [IMG]http://www.amstaff-pitbull.eu/images/smilies/icon_e_wink.gif[/IMG] Jest nauczona czystości, nie niszczy w mieszkaniu. Potrzebuje dużo ruchu i zainteresowania ze strony człowieka, uwielbia zabawę, piłeczki, gryzaki, opony to jej pasja! [B]SUNIA AKTUALNIE PRZEBYWA W DOMU TYMCZASOWYM. [/B] Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej, zastrzegam sobie prawo do kontroli przed i po adopcyjnej Kontakt w sprawie adopcji pod numerem 661-665-695 lub mailem: [EMAIL="nataliakass@wp.pl"]nataliakass@wp.pl[/EMAIL] [CENTER]ma serce i wiarę by trwać ale i strach... tylko dzięki ludziom ona teraz cierpi, tylko dzięki ludziom ona teraz tęskni, tylko dzięki ludziom ona teraz się boi czy to jest kara? czy jest czemuś winna, no powiedz? czy wobec tylu nieszczęść, ktoś da jej siły więcej? traktowano ją jak przedmiot, a to nie jest zabawka, ma dusze, uczucia, ale to człowiek psy do strachu zmusza.. odbiera to co jest wszystkim...[/CENTER][EMAIL="nataliakass@wp.pl"][/EMAIL] Oto ona: [URL="http://www.fothost.pl"][IMG]http://www.fothost.pl/upload/09/07/e6e8e8f1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fothost.pl"][IMG]http://www.fothost.pl/upload/09/07/43db6b41.jpg[/IMG][/URL]
×
×
  • Create New...