-
Posts
837 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by MalgosMalgos
-
Oborniki Wlkp. Tiger...jest już po operacji. ma nowy dom!!
MalgosMalgos replied to Hala's topic in Już w nowym domu
9.00 Sniadanie niedzielne u Malgos Osoby wystepujace: -Syn nr.1 lat 20 -Syn nr.2 lat 12 -monstrum Fryc lat 13 -MalgosMalgos syn duzy: pyszne sniadanko M.M. : mhm,mmhm syn mniejszy, z iskierka strachu w oczach: Mama? syn duzy: nie spogladaj w strone komputera... M.M. mhmm, mhmm Syn mniejszy: musze cos powiedziec, ale nie bedziesz sie gniewala? M.M. (z poczuciem winy): Dwoja??! Syn wiekszy ksztusi sie herbata.. Syn mniejszy: nie dwoja, ale ja mam mysz... M.M. ?!?!! Syn mniejszy: znalazlem w szkole pulapke z mysza, byla zywa i nie ranna, schowalem do kieszeni w kurtce, zeby nikt nie widzial i mam w pokoju w kartonie... to moge kawalek sera? Syn duzy: No tak, podalas w genach swoje szalenstwo dalej... Monstrum Fryc: grrrrr,grrrr -
Oborniki Wlkp. Tiger...jest już po operacji. ma nowy dom!!
MalgosMalgos replied to Hala's topic in Już w nowym domu
Prosze o odrobinke cierpliwosci w sprawie Kulki. Jak tylko dowiem sie , kiedy Tiger jedzie do domu i czym - mozliwe, ze polece z nim samolotem, bo najszybciej i najtaniej to podam termin , kiedy przyjade po Kulke. Prawdopodobnie w okolicach 3 lub 4. 12.07. Nie zapomnialam , organizuje wszystko, tylko chwilowo ZAPOMINAM JAK SIE NAZYWAM. Co do Tygrysa - dzisiaj opuscil izolatke i tym samym przestal byc tzw. pacjentem intensywnym. Siedzi sobie teraz w pomieszczeniu, gdzie jest kilka boksow. Ogolnie jest bardzo grzeczny, nie ujada i zostaje w nocy juz tylko pod opieka personelu medycznego kliniki. Kolnierza nie cierpi nadal. W poniedzialek bedzie "wielka wizytacja" lapy - i decyzja o tym ,czy trzeba bedzie jeszcze robic plastyke. Teraz ide nakarmic dzieci i siebie czyms zjadliwym; aha i zakupy tez musze jeszcze zrobic.. Pozdrawiam Pigula -
Oborniki Wlkp. Tiger...jest już po operacji. ma nowy dom!!
MalgosMalgos replied to Hala's topic in Już w nowym domu
mam na lamach forum wszystkim przekazac. Heidi poleciala dzisiaj na Majorke po psy z hiszpanskich Schronisk Evelyn jutro rusza z konwojem pomocy do Schroniska w Gorzowie Wielkopolskim Tacy sa psiolubni Niemcy malgosmalgos -
Oborniki Wlkp. Tiger...jest już po operacji. ma nowy dom!!
MalgosMalgos replied to Hala's topic in Już w nowym domu
Tygrys ma sie lepiej. Dzisiaj zaczal rehabilitacje, kustykal nawet calkiem zwawo po korytarzu kliniki. Apetycik ma porzadny,dostaje specjalna karme dla rekonwalescentow + witaminki, sole mineralne i.t.p. Lekarze sie smieja, ze szkoda, ze nie przyjechalismy dzien wczesniej w klinice niemiecka telewizja krecila film o pomocy zwierzetom, malo brakowalo a bylby TIGER HOLLYWOOD STAR. Zdjecia wyslalam Peterowi, mysle, ze szybko wklei. Przynioslam dzisiaj do domu kocyk Tigera do prania - MONSTRUM FRYC natknal sie na niego w przedpokoju i zaczal warczec.! Niesamowite, jak zazdrosc potrafi zaslepic... I jeszcze jedno lezy mi na sercu: NIe najezajcie sie prosze na haslo adopcja do Niemiec. Ja , mam nadzieje swoja wiarygodnosc udowodnilam i to samo moge z czystym sercem powiedziec o Marinie z Krasnali. W Niemczech nie ma, powtarzam nie ma psow bezpanskich - nawet na wsiach. Wiec oni ratuja, co im sie tylko uda dorwac. Ja sama mam na koncie oprocz dobermana, o ktorym pisalam w watku i labedzia, ktoremu robilam sztuczne oddychanie jeszcze uratowanie czapli siwej, ktora biedna zaplatala sie w zylke rybacka cala, niezliczonych jezy zdjetych z drogi i.t.p.i.t.d. Nie bede zanudzac, chce tylko zebyscie uwierzyli, Niemcy sa jednym z najbardziej humanitarnych wzgledem zwierzat narodem Europy. Oczywiscie zdarzaja sie takie historie jak z dobermanen (ktory nawiasem mowiac krasnalem nijak nie byl , ale wlasnie dzieki Marinie zyskal nowy dom) - coz kanalie sa wszedzie. I oszusci pewnie tez. Ale sa tez inni - podam za przyklad Tomasa z Berlinskiego Zoo, ktory pipetka wykarmil misia polarnego Knuta, przeprowadzajac sie na pol roku do Zoo mimo, ze mial rodzine.. Opwiedzialam o Kulce Marinie, bez zdjec bo nie ma jeszcze pozwolenstwa - Marina chce Kulke adoptowac... -
Oborniki Wlkp. Tiger...jest już po operacji. ma nowy dom!!
MalgosMalgos replied to Hala's topic in Już w nowym domu
Czy moge przeslac zdjecia niemieckiej Fundacji "Krasnale w Opalach" [url]www.zwerge-in-not.de[/url]. Wlascicielka jest Marina, osobiscie mi znana i z domem z ogrodkiem pod Berlinem. I najpierw zajmuje sie sama wszystkimi pieskami, a potem baaardzo ostroznie wybiera przyszlych wlascicieli. Wszelkie kontakty umozliwie, lacznie z tlumaczeniem. P.S. Moj czerwony nos na zdjeciu wynika tylko i wylacznie z tego, ze zimno bylo okrutnie.... Genowefa Pigwa -
Oborniki Wlkp. Tiger...jest już po operacji. ma nowy dom!!
MalgosMalgos replied to Hala's topic in Już w nowym domu
Zapomnialam napisac, ze w sprawie Tigerka zglosila sie do mnie Mariolka Beckers z Hamburga, przedstawicielka fundacji HUNDEHILFE POLEN z Hamburga. Tel 0049 2405 45 2950 Chciala pomoc, wiec jesli macie jakies naprawde bardzo biedne biedy, ktore na adopcje w Polsce szans nie maja skontaktujcie sie z Mariolka. Ta fundacja jest znana w calych Niemczech i bardzo wiarygodna. I jeszcze jedno - Gdzies na Dogo byl watek Kluski - malej grubiutkiej ze straszna depresja po utracie szczeniaczka. Kiedys niedawno sie natknelam, ale szczegoly ulecialy. DEMENCJA GALOPUJACA! Bylby dla niej dobry domek z ogrodkiem i kochajaca pancia, oczywiscie za zgoda i przyzwoleniem Dogomanow/nek. Pomozcie prosze poszukac, nie mam sily przeorac Dogo. Pigula -
Oborniki Wlkp. Tiger...jest już po operacji. ma nowy dom!!
MalgosMalgos replied to Hala's topic in Już w nowym domu
z podrozy. Bo tak jak nawiedzona medycznie, tak zielona technicznie. Ta hersztbaba obok mnie i Tygrysa, to Heidi z wygladu nieco napedzajaca strachu, ale o sercu wielkim zjezdzila cala Europe ratujac zwierzaki z Portugalii, Hiszpanii, Grecji, Wegier. W Polsce do przedwczoraj nie byla jeszcze nigdy, a mimo to jechala niczym SCHUMACHER -
Oborniki Wlkp. Tiger...jest już po operacji. ma nowy dom!!
MalgosMalgos replied to Hala's topic in Już w nowym domu
jezeli chodzi o zdjecia. Z podrozy mamy jedno, bo koncentrowalysmy sie na konkretach. Z domu wetki jest kilka m.in. Tiger jako COUCH POTATO, ale nie moge jej popedzac, wlasnie przejela kolejna wachte przy pacjencie. Przechodze do wiadomosci: Operacja udana, Tygrys zniosl narkoze dobrze. I nie byl ongrys ani zgryzliwy. Chwilowo jest troszke nieszczesliwy, ale to jest zupelnie normalne. Ma kolnierz, ktorego nie znosi, przednia lape w wielkim opatrunku, a w tylniej wenflon od kroplowki. Boli nie ma , bo caly czas jest na srodkach przeciwbolowych, dawkowanych ostroznie. Jest monitorowany, a Christine wprowadzila sie do boksu. Wyniki: Sa lekkie zmiany zapalne na kosci, ale nie tak posuniete, zeby nie dawaly sie wyleczyc. Tym zajeli sie jako punktem pierwszym juz podczas operacji. Nastepnie zostala wycieta martwa tkanka i naciagniete sciegno, ktore ucierpialo podczas wypadku. Pobrana jest miazga kostna, probki tkanki i wymaz z rany w celu skonstruowania jak najskuteczniejszego antybiotyku. Calosc zostala bardzo deikatnie zszyta i zalozono opatrunek hydrokoloidowy. Historia Tigera poruszyla lekarzy z kliniki, tak jak historia Brajla poruszyla Polske. Zrzekli sie czesci swoich honorariow, a oprocz tego Tiger dostanie od jutra w przezencie rehabilitacje lapy. Tygrys jest bardzo dzielny, nie ma w nim cienia agresji, pozwala robic ze soba wszystko od czasu do czasu tylko piszczac troszke. Z narkozy wybudzil sie bez problemu, ale byl jeszcze bardzo chwiejny i nie chcialysmy meczyc go zdjeciami. W/g chirurgow raczej nie nalezy liczyc sie z komplikacjami, ale narazie zostanie do poniedzialku w szpitaliku, a my zmienamy sie dyzurami. Nastepny raport jutro, pozno wieczorem ok.22 bede na Gadu-Gadu. Pozdrawiam wszystkich Pigula -
Oborniki Wlkp. Tiger...jest już po operacji. ma nowy dom!!
MalgosMalgos replied to Hala's topic in Już w nowym domu
Od 10 lat wychowuje jako rozwodka dwojke dzieci + 2 psy w tym basenie rekinow jakim jest zycie daje rade,ale jak beda zdjecia zobaczysz ile mam siwych wlosow To tyle o energii, jesli chodzi o ducha walki moj rozesmiany staruszek Fryc (ten z avantara) zamienil sie w krwiozercza bestie ( nie przymierzajac Jekyll & Hyde) i wzial byl uzarl biednego Tygrysa w ogon zamiast honorowo przywitac... I zaraz potem z nerwow dostal sraczki Lece wybudzac, wlasnie zadzwonili, ze za pol godziny juz po wszystkim Pigula -
Oborniki Wlkp. Tiger...jest już po operacji. ma nowy dom!!
MalgosMalgos replied to Hala's topic in Już w nowym domu
Wrocilam wlasnie z Kliniki. Przygotowalam Tigerka do jutrzejszej operacji. Jest pod wzmacniajaca kroplowka, srodkach przeciwbolowych i lekkim rauszu dla odstresowania. Mamy wszelkie wyniki: Serce , nerki i watroba idealne W brzuchu resztki kosci ( !!!!) Zeby i uszy O.K. Lekka anemia i..otarlismy sie o SEPSE Po ludzku mowiac - poziom bialych cialek krwi jest wstrzasajacy z to byl naprawde najnajnajostatniejszy moment jeszcze chwila i stracilibysmy psa Nie moge niestety asystowac przy operacji, i w czasie jej trwania nie wolno robic zdjec, ale bede przy wybudzaniu i trzymac wachte przez nastepne 4 godziny Tiger dostanie podczas operacji transfuzje krwi (ta klinika jako jedyna w Berlinie ma bank krwi psi i koci) A u mnie? -Dzieci mnie nie poznaja - Jajnik Fryc cieeezko obrazony -w chalupie jakby pierun w rabarbar -spac nie moge dalej Ale jest tez jedna dobra wiadomosc: jak juz Tygrysa doprowadzimy do stanu uzywalnosci bedzie miejsce dla tej malenkiej psiny Kluski w ciezkiej depresji po stracie szczeniaczka (Gdzies na Dogo , musze poszukac watka) w bardzo dobrym domu stalym... Mam cicha nadzieje, ze spelniam wasze oczekiwania. Pigula -
Oborniki Wlkp. Tiger...jest już po operacji. ma nowy dom!!
MalgosMalgos replied to Hala's topic in Już w nowym domu
Wzielam urlop do konca tygodnia, od poniedzialku bierze wetka, zeby zapewnic Tigerowi opieke okraglo na dobe. Nie ze wzgledu medycznego, ale po to, zeby nie siedzial sam w szpitalnym boksie. W/g dzisiejszej porannej relacji wetki Tiger po ustaniu dzialania srodkow uspokajajacych pokazal, ze jest prawdziwym TIGREM. Smialysmy sie obie do rozpuku, jak opowiadala, jak to Tiger o 3 w nocy usilowal wyjsc na dwor oknem od sypialni. Bez obaw, dziewczyna jest stresoodporna. Dzisiaj rano mial zrobione wszystkie badania przedoperacyjne - OB, morfologie, EKG i wszelkie inne przygotowujace do operacji. Trzasl sie jak osika, zupelnie niepotrzebnie. Rana zostala oczyszczona i zdezynfekowana , i teraz siedzi przy mnie, a ja jestem u wetki , bo ona pracuje. Chcialam go zaprzyjaznic z moim Frycem, Tiger i owszem , bez problemu za to Moritz - szkoda mowic. Skompromitowal mnie totalnie, musialam odwiezc go do domu, bojac sie o jego serce. Teraz idziemy na spacerek. Tiger ciagnie jak lokomotywa. M-gos -
Oborniki Wlkp. Tiger...jest już po operacji. ma nowy dom!!
MalgosMalgos replied to Hala's topic in Już w nowym domu
bo moje dzieci chwilowo dostaja drgawek i wysypki jak widza , ze podchodze od komputera. Fryc warczy na mnie w drzwiach a dzwoniac domofonem dzisiaj uslyszalam niewinne pytanko mojego starszego syna: A Pani to do kogo? A w jakiej sprawie? Heidi znalazla siedzaca w kacie i trzesaca sie malutka, krotkowlosa pieske, ktora ma na imie MISIA -
Oborniki Wlkp. Tiger...jest już po operacji. ma nowy dom!!
MalgosMalgos replied to Hala's topic in Już w nowym domu
HEIDI przyjechala, jak wczesniej ustalone o 6.30 punktuanie i z wielka kana kawy. Przebudowala swoj Suzuki Waggon , wyjela tylnie siedzenie i wymoscila King Size Bett. Hotel ***** lacznie z zabaweczkami, lapoweczkami i smakolykami. Pol godziny trwalo zapakowanie 5 wielkich worow z darami dla Schroniska. O 7 ruszylysmy zwawo. Dzieki TOMTOMowi, dotarlysmy na miejce tuz przed 12. Heidi przejela sie losem Tigera tak okrutnie, ze wpadla na wybieg podopiecznych Schroniska, zawolala Oh mein Gott!, po czym porwala malenka, trzesaca sie kruszynke Misie i zbiegla z miejsca przestepstwa. Naturalnie do biura tylko, zeby podpisac wlasna umowe adopcyjna. W miedzyczasie przydreptal Tiger i z miejsca podbil nasze serca. Wypilysmy kawe szatana po polsku, zaladowalysmy psiaki do King Siza i ruszylysmy spowrotem. Miska nie mowila nic i prawie nie oddychala, ale owinieta w milion kocykow przestala sie trzasc. Tiger dostal ode mnie malutkiego "Glupiego Jasia" podskornie i bezbolowo i po jakiejs pol godzince rozlozyl sie w poprzek i zachrapal. Ja siedzialam z tylu i monitorowalam towarzystwo. W przerwach miedzy chrapaniami zostaly unicestwione niezliczone drobiowe paroweczki jak i rowniez pasztecik cielecy. Podroz przebiegla bez zadnych problemow, na granicy nikt o nic nie pytal. Do Berlina dotarlismy okolo 18.00 z mala przerwa na sikanko. W klinice juz bylismy oczekiwani, Tiger zostal "przenicowany " z prawa na lewo i spowrotem. Zniosl ze spokojem stoickim. Lapa bedzie uratowana, zabiegi zaczynaja sie jutro. Nie zostal sam w szpitaliku, dzisiaj spi slodko u wetki, ktora prowadzi leczenie. Zeby zapobiec chorobie sierocej, heroicznie ( przy tych temperaturach) zdjelam z siebie na parkingu klinicznym ostania koszule i oddalam jako poslanie Tigerkowi. Na zdjecia i historii ciag dalszy trzeba do jutra poczekac, jestem lekko niezywa i padam do lozka, dlatego przepraszam, na GG bede od jutra. Serdecznie pozdrawiam Malgos Pigula -
Oborniki Wlkp. Tiger...jest już po operacji. ma nowy dom!!
MalgosMalgos replied to Hala's topic in Już w nowym domu
Prosze o pol godziny cierpliwosci , juz pisze raport! -
Oborniki Wlkp. Tiger...jest już po operacji. ma nowy dom!!
MalgosMalgos replied to Hala's topic in Już w nowym domu
dla Tigera jutro zacznie sie nowe zycie. Jeszcze raz konsultowalam sie z chirurgami - Lapa jest do ocalenia.Wymaga cierpliwosci, nakladow i duzo samozaparcia - ale tego jak wiecie mam w nadmiarze...Hi hi hi Wcale nic nie pilam... Ale teraz na powaznie: na lamach Forum pragne podziekowac tym ktorzy ta akcje umozliwili: moja przyjaciolka HEIDI, ktora bez zastanowienia powiedziala jade! chocby natychmiast EVELYN - przedstawicielce fundacji, krolowej czekow i kobiecie tytanowi DWOM PANOM chirurgom, ktorzy jutro wykonaja pierwszy zabieg i nastepne DWOM WETKOM - ktore przejmuja leczenie zachowawcze FUNDACJI TIERFREUNDE-NIEDERBAYERN.De, ktora to wszystko umozliwila PETEROWI, ktory wrocil mi wiare w ludzi i Dogomanie I WSZYSTKIM INNYM - za cieple slowa Szczegolowy raüport zdam jutro wieczorem, przechodze na GG -
Oborniki Wlkp. Tiger...jest już po operacji. ma nowy dom!!
MalgosMalgos replied to Hala's topic in Już w nowym domu
wyslalam Hali wszystkie dokumenty dotyczace Fundacji jak i rowniez mail potwierdzajacy uwolnienie srodkow. To jest naprawde bardzo wielkoduszny gest ze strony tych ludzi, leczenie i pobyt w klinice kosztuja okolo 1000 Euro w/g niemieckiej taryfy. Jestem w kontakcie mailowym i GG z Peterem Beny, ktory jako jedyny okazuje zrozumienie. Mysle ze to obojetne ,jakim jezykiem sie mowi, wazne zeby byl to jezyk serca. Malgos -
Oborniki Wlkp. Tiger...jest już po operacji. ma nowy dom!!
MalgosMalgos replied to Hala's topic in Już w nowym domu
Dla wszystkich, bo Hali juz wszystko wyslalam 1. Zalozylam Gadu - Gadu nr. 8044682 2 . Mam na imie Malgorzata Pstragowska lat 43 od 20 lat mieszkam w Berlinie adres: Gabrielenstr. 77 13507 Berlin tel. 0151/ 16 97 83 26 3. z zawodu pielegniarka, od 20 lat dyplomowana oddzial chirurgia urazowa berlinskiej kliniki Charite specjalizacja: chirurgia zachowawcza (takze Tiger jest po linii) 4. Urodzona i do 23 roku zycia wychowana w Gdyni III LO Gdynia; matura 1983 5. od 20 lat w Berlinie 6.matka dwojki dzieci, wlascicielka jamnika szorstka Frycw wieku emerytalnym ( 13) oraz sp. jamniczki Frytki (13), ktora byla 2 razy operowana w klinice ,ktora podjela sie operacji Tigera 7. od 16 lat w scislym kontakcie z wetka Gabriele Müller, ktora zobowiazala sie pilotowac sprawe 8.bez TZ i duzych srodkow, ale za to w wieloma kontaktami i duzym gronem przyjaciol Kochani! Niemcy tez maja serce! Fundacje , ktora zaplacila za leczenie i ofiarowuje DT do czasu absolutnego wyleczenia mozna obejrzec w Internecie pod [URL="http://www.tierfreunde-niederbayern.de"]www.tierfreunde-niederbayern.de[/URL]. POPATRZCIE NA TE USMIECHNIETE PYCHOLE! Prosze nawiazcie kontakt z Forumowiczka Wola, Aga_Mazury i sisia0 i zapytajcie o mnie. Mamy jeszcze jedno wolne miejsce w samochodzie, serdecznie zapraszam do podrozy ze mna, zaplace za bilet powrotny.. Chce pomoc i mam na to warunki, aspotykam sie z murem niecheci. Dla calkowitego zrozumienia: nie ma absolutnie zadnych szans, zeby ta lapa zagoila sie sama, bez operacji i leczenia Tiger nie dozyje do Gwiazdki! To nie jest moja opinia, ale dwoch bieglych chirurgow skonsultowanych przez moja wetke. UFF! Ale pytajcie dalej, przeciez mamy jeden wspolny cel. Malgos -
Oborniki Wlkp. Tiger...jest już po operacji. ma nowy dom!!
MalgosMalgos replied to Hala's topic in Już w nowym domu
Trzymajcie bardzo mocno kciuki! jest transport, jest miejsce w Berlinskiej klinice dla Zwierzat na chirurgii zachowawczej oplacone przez niemiecka fundacje Hundefreunde Niederbayern ( do zobaczenia pod tymze haslem w Internecie) , ktora to po operacji przejmie Tigerka i przygotuje do adopcji. Wszystko mam na pismie - teraz tylko potrzeba dobrej kooperacji i Tiger moze zaczynac nowe zycie! -
Oborniki Wlkp. Tiger...jest już po operacji. ma nowy dom!!
MalgosMalgos replied to Hala's topic in Już w nowym domu
Poruszylam w Niemczech niebo i ziemie i znalazlam dla Tigerka miejsce w prywatnym Schronisku w Bawarii ! Jest gwarancja leczenia, cieplej michy i podgrzewanego boksu Blagam o pomoc w transporcie, od Szczecina przejme sama, jemu trzeba ratowac zycie! Malgosmalgos -
(naprawde dluuugi jajnik Fryc ma lozek wlasnych sztuk trzy, ale najlepiej spi mu sie wdluz moich plecow Malgosmalgos
-
Moi drodzy! Temat ciezki, ale uwazam, ze wszyscy kochajacy swoje czworonogi powinni o tym wiedziec. Jestem wlascicielka jamnika szorstka w wieku emerytalnym - 13 letniego Fryca ( tego z advantara) oraz sw. pamieci Frytki ( 13, patrz nasze przegubowce) i z zawodu pielegniarka. Prosze obstawac przy tym, ze pies/ kot/zyjatko ma dostac najpierw narkoze domiesniowo, a dopier potem DOZYLNIO zastrzyk zsypiajacy. Zastrzyk usypiajacy podany domiesniowo bardzo piecze i naraza psa na do datkowy stres i bol. Pigula Malgosmalgos
-
dla Anetty, ktora z cierpliwoscia iscie anielska wkleja moje zdjecia. Wybralam je z mysla, ze moglyby posluzyc jako instrukcja budowy dla wszelkich polskich "zlotych raczek" MalgosMalgos do 9 kg - 225 Euro + 55 Euro wysylka 9 - 18 kg - 258 Euro + 60 Euro wysylka 18 - 27 kg - 292 Euro + 65 Euro wysylka 27 - 36 kg - 326 Euro + 70 Euro wysylka 36 - 45 kg - 360 Euro + 75 Euro wysylka 45 - 56 kg - 385 Euro + 80 Euro wysylka > 56 kg - 415 Euro + 85 Euro wysylka Pasy podtrzymujace - 50 - 74 Euro Produkcja doggon wheels, Livingstone, Montana U.S.A. Pielegniarka MalgosMalgos
-
Nadzieja dla wlascicieli sparalizowanych czworonogow! Amerykanska firma doggon wheels produkuje wozeczki inwalidzkie roznych wielkosci. Na stronie poduct page znajduje sie wiele zdjec umozliwiajacych samodzielne skonstruowanie takiego wozeczka przy zdolnosciach majsterkowiczowych. Malgosmalgos