Jump to content
Dogomania

MalgosMalgos

Members
  • Posts

    837
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by MalgosMalgos

  1. I kooperuje, dajac przyklad innym... Wyslalam niemala sumke na leczenie Kulki i poprosilam Marine o zdjecie ze strony Internetowej. Malgosmalgos
  2. gdybym mogla, sama przyjechalabym z Berlina Jestem kobieta pracujaca, zadnej pracy sie nie boje... Niestety grafik dyzurow do Sywestra zapiety na ostatni guzik.. Miedzy dyzurami zdaze dzisiaj tylko wyslac druga ture darow dla Orzechowiec ( Orzechowic?, powoli zanika mi gramatyka) Malgosmalgos
  3. rozpytuje o dobry dom, niestety jeszcze nic nie znalazlam... M-gos
  4. ze miedzynarodowo podrozujacych psow i psiarek jest wiecej... Uff, a juz myslalam , ze naprawde jestem lekka wariatka Dzieki Hali za cieple slowa na watku Tigera! I wymiziajcie ode mnie tego wielkiego czarnego brodacza monachijskiego, co jest z tylu przy budzie.. Jak odbieralysmy Tigera, urwal sie z linki, przybiegl do plotu, powiesil sie na nim i wylizal moje rece... Nie moge zapomniec.. malgosmalgos
  5. O Tygrysa nie boj, Zuziu... On juz przeciez prawie ujarzmiony, co widac doskonale na zdjeciach z samochodu... Jemu potrzeba tylko troche czasu. Tam sa ludzie o wielkich sercach, z wieloma latami doswiadczenia. I bedzie miejsce dla kolejnej biedy, zwolnione Kulkowe - lancuszek dobrych serc mocny jak nigdy... Dzis wyslalam 2 razy 25 kilo darow Albiemu dla Orzechowiec, a to tylko pierwsza tura... Pozdrawiam Malgosmalgos
  6. ze od natychmiast Dogomania jest dla mnie tylko zrodlem informacji. Publicznosci nie potrzebuje, swoja prace bede zgodnie z sumieniem i sercem wykonywala nadal, w czym utwierdzila mnie moja pelna skrzynka mailowa. Sa ludzie, ktorzy mysla, czuja i dzialaja jak ja i jesli polaczymy sily to zdzialamy duzo. Zycze milego wieczoru i spokojnych nocy Malgosmalgos
  7. JESTEM OSOBA UPOWAZNIONA I ZWIAZANA UMOWAMI Z FUNDACJAMI; KTORE ZNAM I KTORE MAJA DO MNIE ZAUFANIE. (dla pan, ktore znaja niemiecki - absolute Vollmacht) I ZACZYNAM POWOLI ROZUMIEC DLACZEGO NIEMCY ADOPTUJA PSY Z HISZPANII; PORTUGALII; GRECJI; RUMUNII I WEGIER - TYLKO NIE Z POLSKI.. PRAWO DO ODWIEDZENIA KULKI W FUNDACJI EMIR MAM TAKIE SAMO, JAK KAZDY, KOMU PSI LOS LEZY NA SERCU, DLA MNIE OSOBISCIE TO OBOWIAZEK MORALNY I ABSOLUTNIE NIKT NIE BEDZIE MI W STANIE TEGO ZABRONIC LUB MI W TYM PRZESZKODZIC Malgosmalgos
  8. i tak czy inaczej zostana przed swietami jeszcze przekazane DARY DOBRYCH NIEMIECKICH SERC czytaj: folie ocieplajace, kocyki, dywaniki cieple welniane podsciolki, itp.itd. Przy okazji odwiedzimy Kulke w Emirze i obgadamy finansowa pomoc dla niej osobiscie Malgos Pigula
  9. rozmawialam z Danielem, lapa goi sie bardzo dobrze, miedzy innymi i dzieki TRAUMEELOWI. Tygrys zostal zaznajomiony z reszta stada, bardzo dobrze rozumie sie z wszystkimi psami, ale swojej kolezanki nie chce dzielic z nikim i adoruje biedak (dziewczyna jest wystrerylizowana). Chociaz jedno jasne swiatelko wczorajszego dnia. Jedyne czego Tiger musi sie nauczyc, zanim trafi do DS - zostawac sam w domu. Jak do tej pory to KEVIN tfu.przepraszam TIGER HOME ALONE i wszystko idzie w drzazgi. Nie bojcie sie, ci ludzie maja jeszcze wiekszy niz ja upor i nerwy jak postronki. A Tiger jest pojetnym uczniem.. No i Daniel, ktory wzial go pod swoje skrzydla.. Po dniu wczorajszym ciezko rozchorowalam sie moralnie.. Ale powoli mi przechodzi.. Ja nie chce byc wschodzaca gwiazda Dogomanii ani upadlym aniolem, chce tylko pomagac, kiedy wiem ze moge. I to nie w/g schematu: OPERACJA UDANA; PACJENT ZMARL.... GRUNT ZE Z CHIPEM I ZASZCZEPiONY Dziekuje wszystkim za dobre slowa i za skrzynke elektroniczna pelna dobrych zyczen.... A w sprawie Kulki nie ustaniemy, dopoki nie bedziemy pewni, ze jest bezpieczna i leczona - obojetnie w ktorym kraju, jezyku i za ktora granica
  10. W takim razie trzymam wszystkich przyjaciol w gotowosci... malgosmalgos
  11. Zaraz w poniedzialek skontaktuje sie z fundacja Emir, czy aby naprawde i napewno... TAK SMAKUJE NIEUFNOSC.... Malgosmalgos
  12. wybaczcie , dzisiaj musze najpierw dojsc do siebie... Szok siedzi gleboko... Malgosmalgos
  13. 1.HEIDI jest w Fundacji 2. Suzuki Waggon jest wyposazony do przewozu ciezkich przypadkow, auto Fundacji, ktorym jezdzi Heidi 3.Weterynarza nie bylo NIGDZIE 4. Jestem od 20 lat pielegniarka na oddziale intensywnym, mialam wszystko, czego potrzebowalam ze soba 5.Moim celem bylo BEZPOSREDNIE RATOWANIE ZYCiA, a nie szukanie weterynarza 6. Dostalam do dyspozycji studentke weterynarii w celu stabilizacji w czasie transportu 7. Na granicy oczekiwala moja Wetka 8. Miske polecil kierownik schroniska , bo chora i szkielecik Prawde mowiac nie rozumiem i nie zrozumiem dyskusji
  14. wiec powtarzam raz jeszcze dobitnie: Tygrys mial poczatki SEPSY, 40 stopni goraczki i liczyla sie kazda minuta. Chodzilo O JEGO ZYCIE I ZYCIE MISKI, dlatego dywagacje na temat posiadania badz nie posiadania chipa i czy mnie to dyskwalifikuje jako osobe przewozaca czy nie, sa grzecznie powiedziawszy MOCNO NIE NA MIEJSCU. I jeszcze jedno - w obronie zycia - zawsze zdecydowalabym sie zrobic to po raz kolejny. Malgosmalgos
  15. Jestem pielegniarka na intensywnej urazowce, dyplomowana od 20 lat. Mialam przy transporcie Tigera samochod Fundacji, przebudowany na " zwerzeca karetke" plus pelne wyposazenie medyczne plus studentke ostatniego roku weterynarii plus od granicy wetke, ktora pilotowala do kliniki. Do transportu bylam przygotowana doskonale, przebiegl bez najmniejszych problemow. Stan obu psow znalam i daj Boze wszedzie takiej Kooperacji jak z kierownictwem obornickiego Schroniska. Jestem dobra pielegniarka, potrafie odroznic katar od zawalu i odwrotnie rowniez jak i zachipowac psa w razie potrzeby. Pojechalam ratowac zycie i uratowalam, z czego jestem dumna. M-gos
  16. Co do zachipowania na miejscu - oba psy w traumie, niespokojne Tiger z ponad 40 goraczki , Misia po sterylce ze swieza rana na brzuchu plus podejrzenie zapalenia pluc po osluchaniu Przykro mi ale jako pielegniarka nie biore na siebie odpowiedzialnosci za chipowanie w takim stanie przed 580 km drogi - nawet gdyby to bylo lamanie a nie tylko naginanie prawa.... Moze mamy i inne priorytety, przykro mi Malgosmalgos
  17. To nie calkiem tak. ja jestem nie TYLKO posrednikiem; ja uczestnicze i to calym sercem w pomocy zwierzetom, oddaje swoja wiedze, sily i mozliwosci na cele Dogomanii i innych krajow. I nie interesuje mnie jezyk , granice, odleglosci celem jest dobro zwierzat. Jak tykam, mozesz przekonac sie czytajac watek TIGERA. Tam obnazylam moja dusze, szkoda tylko, ze zyskalam tak malo zaufania. Co do umowy, to oczywiscie mam wszystko na pismie, bylam osobiscie na wizycie przedadopcyjnej, adopcyjnej i za 2 tygodnie bede na poadopcyjnej. Skad moje kontakty z fundacjami? ja otaczam sie tylko ludzmi, z ktorymi lacza mnie wspolne cele. Malgosmalgos
  18. na wypadek, gdyby zatrzymaly nas sluzby celne ( jezdze z Frycem 2 razy do roku Polska-Niemcy i z powrotem NIGDY nikogo nie interesowal paszport) , ale powtarzam - na wypadek gdyby mialysmy paszporty wystawione przez niemiecka weterynarie na podstawie faxu z obornkow potwierdzajacego tozsamosc i szczepienia; oraz chipownik i chipy w torebce. malgosmalgos
  19. ale weterynarza obornickiego nie obchodza jego godziny pracy i byl nie do odnalezienia. Tiger mial poczatki SEPSY i nie bylo chwili do stracenia, wiec wzielysmy na wlasna odpowiedzialnosc. Malgosmalgos
  20. Wybaczcie szczerosc: dlaczego, skoro jak wnioskuje z postow jestescie bardzo zaangazowane w dobro Kulki - zadna z Was przez dwa lata nie wziela jej do siebie NA DOM TYMCZASOWY ??? malgosmalgos
  21. Te 1300 km drogi i koszty z tym zwiazane pokrylam chetnie z wlasnej kieszeni, bo dobry dom (patrz zdjecia ) byl tego warty... Pieniadze na leczenie moglam oczywiscie wyslac do Polski, ale Tiger siedzialby dalej w schronie.. malgosmalgos
  22. A ja wam chcialam przedstawic nowy lancuszek dobrych serc... I przedstawie, chociaz dziwnie mi sie robi... 1. DORO - wlascicielka dwoch psow, jednego ze schroniska, drugiego przywiezionego z Grecji - obdzwonila znajomych i znalazla sponsora na kaucje samochodowa ( 160 Euro) oraz podarowala swoja gratyfikacje swiateczna ( 60 Euro ) na wynajem auta, oraz zebrala niesamowita ilosc przeroznych ocieplaczy w darze dla Schroniska 2. JENS - TZ Doro. ktory robi za kierowce, chociaz w niedziele wraca z montazu (7 dni pracy non-stop) 3. MOJA WETKA - zorganizowala duzy box do komfortowego przewozu i zasponsorowala benzyne 4.MARINA z Krasnali w Opalach - Przejmuje wszelkie inne koszty (wykupienie,paszport) i daje prowiant na droge 5.Moja skromna osoba- ktora mimo burzy na Dogo, trwa w postanowieniu pomocy
  23. Przedstawiam kolejny lancuszek "uskrzydlonych" dobrych serc, ktore umozliwily akcje KULKA 1. DORO - sama posiadaczka dwoch psow - jeden ze schroniska, drugi przywieziony z Grecji Doro obdzwonila znajomych i znalazla sponsora na kaucje samochodu ( 180 Euro) oraz podarowala swoja gratyfikacje swiateczna (60 Euro) na zaplate za wynajem samochodu oraz zebrala niesamowita ilosc ocieplaczy dla Schroniska 2.JENS - TZ DORO, ktory robi za kierowce, mimo ze w niedziele wraca z tygodniowego montazu (praca non-stop) 3. MOJA WETKA - zalatwila box do przewozu suni i zasponsorowala benzyne 4. MARINA z Krasnali w Opalach - pokrywa wszelkie inne oplaty ( wykupienie , paszport) oraz przygotowala prowiant na droge CZY TO PRZEKONUJE WSZYSTKICH POWATPIEWAJACYCH W ZWIERZECIOLUBNOSC NIEMCOW ??? Kulka , trzymaj sie , ratunek sie zbliza! Malgosmalgos
  24. jeszcze raz powtarzam pytanie - co jest waszym zdaniem lepsze - czekanie na cud w postaci dobrego domku w poblizu, jak przez poprzednie dwa lata i wziecie na siebie odpowiedzialnosci, w razie kiedy Kulka z zalu padnie - czy zaufanie mnie jak to juz kilka osob przed wami zrobilo i nie pozalowalo ( nie lubie sie chwalic, ale patrz watek Tigera) i dobry DT troche dalej.. Ja was dziewczyny rozumiem, ale nie mozna wszedzie widziec duchow... Pozdrawiam mimo wszystko serdecznie malgosmalgos
×
×
  • Create New...