-
Posts
3992 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Ank@
-
Kudłaty Pączek - ma wspaniały, cierpliwy, niepowtarzalny dom!
Ank@ replied to j3nny's topic in Już w nowym domu
za wszystkich :) oby się udało -
Kudłacze w potrzebie - wątek dyskusyjny - PROSZĘ O NIE CYTOWANIE ZDJĘĆ
Ank@ replied to leni356's topic in Już w nowym domu
[quote name='Paulina87']Czy na Salema było więcej chętnych? Bo mamy podobną suczkę w schronisku.[/QUOTE] niestety nie .... tylko jedna osoba -
Kudłacze w potrzebie - wątek dyskusyjny - PROSZĘ O NIE CYTOWANIE ZDJĘĆ
Ank@ replied to leni356's topic in Już w nowym domu
Zdjęcia Salema z nowego domu : -
Kudłaty Pączek - ma wspaniały, cierpliwy, niepowtarzalny dom!
Ank@ replied to j3nny's topic in Już w nowym domu
No to Pączek i Sonia szybko znaleźli domy :) Trzeba się zabrać za psy z roczników 2000-2003 - tu nie wolno odpuścić, te psy MUSZĄ znaleźć domy, nie mogą odejść niekochane .... Na pierwszym planie u jest Luk - już skradł moje serce :loveu: On jest taaaaaaki smutny :-( Z roku 2000 jest Giga, Sima i Jawor :shake: -
[quote name='karusiap']Rozmawialam dzis z Asia.Byla wlasnie z Drwalem na spacerku.....Mowi,ze jest wszystko super:loveu: Ze Drwal jest rozpuszczony:oops:ale juz grzeczny i wogole zyja sobie szczesliwie:loveu::loveu: Brak mi slow......wciaz nie wierze..... zeby Apollinkowi sie tak poszczescilo.....[/QUOTE] Podziwiam Was, że zabrałyście Drwala ze schroniska i dałyście mu szansę na lepsze życie i nową właścicielką że zdecydowała się na takiego psa, że zaakceptowała go takiego jaki jest i pokochała:loveu: Żeby tylko Drwal był grzeczny :p W jakim rejonie Krakowa mieszka Drwal ??
-
Giga na 100% jest :( Olimpia ? Nie wiem. Więcej zdjęć nie mam .....
-
Biedny Kłapek :( Pewnie wielu wolontariuszy ( w zasadzie wolontariuszek :) ) dostało petycję ws. likwidacji "kundla" Czy ktoś się orientuje ile danych trzeba wpisać w tej petycji, żeby nasz głos się liczył ? Żeby to miało jakąś moc prawną ? obawiam się, że samo imię i nazwisko nie wystarczy. Kiedy podpisywałam petycją Vivy trzeba było podać imię, nazwisko, [FONT="]Dokładny adres lub nr dokumentu ze zdjęciem (czytelnie)[/FONT] i podpis taką petycję mogły podpisać osoby, które ukończyły 13 lat
-
Kudłacze w potrzebie - wątek dyskusyjny - PROSZĘ O NIE CYTOWANIE ZDJĘĆ
Ank@ replied to leni356's topic in Już w nowym domu
Salem (nr 100) pojechał do domu :) :) -
Odświeżam temat. Jak postępować w takiej sytuacji: Idę z psem na smyczy ( - pies agresywny w stosunku do samców; od pewnego czasu sam zaczyna warczeć na inne psy i jeży się, nawet wtedy kiedy psy są jeszcze daleko- wcześniej się to nie zdarzało; warczy, kłapie zębami lub atakuje psy które chcą dominować). Podbiega do nas samiec (lub podchodzi na napiętej smyczy) i spina się, warczy - dominuje. Właściciel jest daleko i nie reaguje, albo twierdzi, że pies ma dobre zamiary (!!!!) Czasami jestem w stanie odwrócić uwagę psa i idziemy w przeciwnym kierunku ale pies spuszczony biegnie za nami ... Napnę smycz - pies zaczyna się rzucać; spróbuję odpędzić drugiego psa - mój zaczyna się rzucać co wtedy ? zostaje mi wziąć psa na ręce żeby nie doszło do walki ?
-
Kudłacze w potrzebie - wątek dyskusyjny - PROSZĘ O NIE CYTOWANIE ZDJĘĆ
Ank@ replied to leni356's topic in Już w nowym domu
[quote name='czarnula']Zrobiłam allegro dla Ponów: [URL]http://allegro.pl/item900281023_polski_owczarek_nizinny_do_adopcji.html[/URL][/QUOTE] Dzięki :) numer 17 z allegro to Oczko -
Na zakończenie wątku, trochę z historii Filipka. W listopadzie po raz pierwszy zobaczyłam Filipa w schroniskowym boksie. Leżał zwinięty w kącie więc chciałam go wyprowadzić na spacer. Gdy pracownica schroniska próbowała mu założyć smycz Filip zaczął skakać, rzucać się na oślep i gryźć. Na spacerze przy propozycji wolontariuszki (Asior) założenia obroży o mało nie zostałam ugryziona przez Filipa. Nie chciałam go po raz kolejny narażać na stres związany z wyciąganiem i wkładaniem do boksu lub narażać na to, by trafił na obserwację, jeśli by mnie lub inną wolontariuszkę ugryzł. Był on w boksie geriatrycznym z 9 czy 10 innymi psami. Wiadomo co się dzieje w takim tłoku, eliminowany jest najsłabszy osobnik. Filip reagował ostro na kontakt z człowiekiem, w psim tłumie był słaby i spokojny. Dlatego założyłam wątek, gdyż byłam tak poruszona losem tego psiaka i jego beznadziejną sytuacją. Na dogomanii ludzie nie zawiedli, szybko zgłosili się chętni do pomocy i do przekazywania darowizn na rzecz Filipka. Jakże mi przykro teraz czytać, że jestem posądzana o wyłudzenie pieniędzy. Skoro miałam akceptacją uczestników forum, o adopcję psa poprosiłam mamę. U weterynarza schroniskowego Filip szalał i zamierzał wyślizgnąć się z pętelki na szyi. Według lekarza wyniki krwi wyszły w miarę dobre, tylko leukocyty były nieznacznie podniesione - o ich poziomie nie zostałyśmy poinformowane. Zlecono kolejne badania, po doprowadzimy psa do równowagi emocjonalnej - ogromny stres mógł go zabić. Pies został w schronisku wykastrowany, zaszczepiony, dostał na drogę tabletki na odrobaczenie, które w hotelu zostały podane. Potem zawiozłyśmy Filipa do Głogoczowa i razem z właścicielką hotelu zaprowadziłyśmy, powoli i spokojnie do ciepłego i jasnego, wydzielonego miejsca w murowanym, ogrzewanym pomieszczeniu gospodarczym. Chciałam dla psa dobrze, chciałam poprawić jego los, a o wszystko słyszę teraz pretensje, żale i krytykę. Po 3 tygodniowym pobycie w hotelu, Filip nie reagował na znajomą ludzką rękę histerią , a nawet dawał się delikatnie głaskać p. Marcie. Na dogo wybuchła awantura; głównie, że pies nie jest wykąpany (czego domagała się m. in. gonia66, ivette3) . Wtedy pojawił się wpis osoby wytypowanej przez sponsorów, która odwiedziła Filipa w Głogoczowie,że kąpiel jest niemożliwa, bo pies reaguje histerycznie na bodźce i atakuje na oślep. Potem sponsorzy domagali się wizyty weterynaryjnej u psa, potem domagali się badań klinicznych. Po ich przeprowadzeniu, diagnoza lekarzy z kliniki została zeskanowana i udostępniona forumowiczom. Opinia ich była również niezadowalająca. Moja mama po pierwszych uzgodnieniach skłonna była przepisać psa na p. Magdę (Omar). Po jednoznacznej diagnozie weterynarzy, po prostu zmieniła zdanie, gdyż wg niej podróż mogła zakończyć się tragicznie, co było wyraźnie napisane w opinii lekarskiej. Mama zdawała sobie sprawę, że dom Omar byłby wybawieniem dla Filipka, ale daleka podróż w jego stanie zdrowia (wysokie ciśnienie w gałkach ocznych, tachykardia, zmiany, stres) mogła go zabić. A dopiero wtedy byłyby zrozumiałe pretensje sponsorów, że jako właściciel psa, widząc diagnozę lekarzy pozwoliła na tak niebezpieczną w konsekwencjach i długą podróż. Gdyby się nic nie stało byłybyśmy z mamą porządnymi osobami. Ponieważ mama, jako właścicielka nie zdecydowała się, to ja jestem wyłudzaczem pieniędzy, a mama jest sterowana przez potworów niedbających o psy. W tej sytuacji Mama zaczęła szukać choćby tymczasowego domu, żeby móc umieścić tam Filipka, gdyż zmuszona była odebrać go z kliniki. Został jej wybór , albo schronisko albo jakiś nowy dom. Dodatkowo doszły pretensje o finanse, więc żeby sponsorzy nie mieli już żadnych żali, wątpliwości mama zdecydowała, że pokryje (prawie) wszystkie koszty związane z Filipem. Nie taki był mój zamiar przy zakładaniu wątku, żeby były kłótnie, awantury, straszenie się wzajemne sądami; ja tylko chciałam pomóc biednemu psu, ale widocznie muszę to robić w całkiem inny sposób. Przepraszam wszystkich sponsorów , że zawiodłam ich nadzieje na zrealizowanie przez nich pomocy, ale pewne decyzje były niezależnymi decyzjami mojej mamy i podejmowała je, jak mi mówiła, dla dobra psa, w oparciu o opinie lekarskie, które decydowały o takich , a nie innych krokach. Proszę forumowiczów o wzajemny szacunek i spokojną pomoc zwierzętom w potrzebie; wiele wpisów nie powinno się tu nigdy znaleźć. Moderatora proszę o zamknięcie wątku Filipka.
-
[FONT=Arial]Szanowni Państwo![/FONT] [FONT=Arial]Jestem mamą Ani. Mojej córki aktualnie nie ma w Krakowie, a ja oprócz wchodzenia nie potrafię się poruszać po forach, blogach itp., więc poprosiłam znajomych o pomoc informatyczną w celu doedukowania mnie w obsłudze forum, ażeby, wcześniej niż w niedzielę, dokonać wpisu na koncie Ani.[/FONT] [FONT=Arial]W związku z zaistniałą sytuacją oświadczam co następuje:[/FONT] [FONT=Arial]1. nie udostępniłam nikomu danych osobowych osoby adoptującej Filipka[/FONT] [FONT=Arial]2.przy podejmowaniu decyzji o losie psa kierowałam się wyłącznie jego dobrem ,[/FONT] [FONT=Arial] diagnozami lekarzy i własnym sumieniem[/FONT] [FONT=Arial]3.żadna osoba nie wywierała na mnie presji, nikt nie zmuszał mnie do niczego, [/FONT] [FONT=Arial] decyzje i wybory podejmowałam niezależnie i wyłącznie osobiście[/FONT] [FONT=Arial]Czytając przez ponad dwa dni Państwa wypowiedzi, zaczęłam się zastanawiać o co w tym [/FONT] [FONT=Arial]całym zgiełku chodzi, o co Państwu chodzi i co (lub kto) Państwem kieruje. [/FONT] [FONT=Arial]Ze swojej strony chcę powiedzieć, że jestem dumna ze swojej córki, że podjęła się pomóc[/FONT] [FONT=Arial]temu biedakowi Filipowi, a ja osobiście jestem szczęśliwa, że przez okres od 6.12.2009 do[/FONT] [FONT=Arial]19.01.2010 dałam mu choć trochę nadziei, ciepła i spokoju. [/FONT] [FONT=Arial]Nie wiadomo z jakiego powodu rozpętana zostaje sztuczna afera nt. Filipka, przez osoby,[/FONT] [FONT=Arial]o ironio, nie mające pojęcia o czym mówią. Zdecydowana większość wypowiadających się, psa nigdy nie widziało (rozumiem,że taka jest idea forum, żeby nie widząc pomagać, ale…),[/FONT] [FONT=Arial]nie znało warunków schroniskowych w jakich żył, po diagnozie lekarzy o urazie mechanicznym głowy uzyskaliśmy informację, że również przed schroniskiem jego życie było pasmem cierpień, a mimo to nie wyciszył się ton wątku, a chore emocje wciąż narastały. [/FONT] [FONT=Arial]Gdzieś po drodze została chyba całkowicie zatracona podstawowa idea powołania i istnienia forum Dogomania. Pisze się tu o wszystkim, a pytam gdzie w tym wszystkim jest FILIP?[/FONT] [FONT=Arial]Zwierzę nie jest rzeczą i parę złotych wpłaconych na konto pod jego adresem, nie upoważnia nikogo do traktowania go jako elementu przetargowego dla zaspokojenia swoich niezdrowych ambicji.[/FONT] [FONT=Arial]Niech każdy uderzy się w pierś i zliczy ilu zwierzakom w potrzebie pomógł osobiście, rozumiem przez to dał jedzenie, załatwił dom, zaprowadził do lekarza itp.[/FONT] [FONT=Arial]Ponieważ przestałam być opiekunem właścicielem Filipka, pragnę się rozliczyć z darowizn przekazanych przez sponsorów. Równocześnie chcę poinformować, ( o czym chyba częściowo wiadomo) że prywatnie finansowałam wszelkie potrzeby Filipka do dnia 19.01.2010r.i wszystkie wpłaty już odesłałam sponsorom.[/FONT] [FONT=Arial]Szczegółowe końcowe rozliczenie:[/FONT] [FONT=Arial]1.WPŁATY SPONSORÓW z DOGOMANII:[/FONT] [FONT=Arial]-Rudzia Blanc 50.00[/FONT] [FONT=Arial]-ivette3 10.00[/FONT] [FONT=Arial]-dogo-GochaT 20.00[/FONT] [FONT=Arial]-AnnaA 15.00[/FONT] [FONT=Arial]-ketunia 20.00[/FONT] [FONT=Arial]-bico 50.00[/FONT] [FONT=Arial]-Aga 10.00[/FONT] [FONT=Arial]-Aga-33-76 10.00[/FONT] [FONT=Arial]-Avii 250.00[/FONT] [FONT=Arial]-yennefer070 20.00[/FONT] [FONT=Arial]-MAGENKA 1 30.00[/FONT] [FONT=Arial]-DT-Filip-Olga7 5.00[/FONT] [FONT=Arial]-pani Danuta 30.00[/FONT] [FONT=Arial]-Wojtuś 60.00[/FONT] [FONT=Arial] co dało 580.00 PLN[/FONT] [FONT=Arial]2.ZWROTY :[/FONT] [FONT=Arial]-bico 50.00 dnia 06.01.2010[/FONT] [FONT=Arial]-ivette3 260.00 dnia 20.01.2010[/FONT] [FONT=Arial]-Avii 250.00 dnia 20.01.2010[/FONT] [FONT=Arial]-yennefer070 20.00 dnia 20.01.2010[/FONT] [FONT=Arial] co daje w sumie 580.00PLN (dowody wpłaty do wglądu)[/FONT] [FONT=Arial]Do pozostałych wpłat (110PLN- od mojej rodziny) sponsorzy chyba nie roszczą sobie pretensji.[/FONT] [FONT=Arial]Koszty związane z pobytem Filipa w hotelu i klinice pokryłam osobiście, koszty związane z pierwszą wizytą weterynaryjną pokryła Pani Foksia prywatnie.[/FONT] [FONT=Arial]Pragnę zauważyć, aby w przyszłości sponsorzy uwzględniali również bardzo istotne koszty wolontariuszy związane z transportem i telefonami przy organizowaniu domów tymczasowych czy stałych.[/FONT] [FONT=Arial]Kończąc swój może przydługi wywód, chcę poinformować, że ton i sposób niektórych wypowiedzi skłania mnie do zastanowienia się czy sprawy nie oddać do sądu przeciwko[/FONT] [FONT=Arial]tak agresywnym wystąpieniom przeciwko mnie i miom najbliższym .[/FONT] [FONT=Arial]Dziękuję za współpracę, pomimo nieprzyjemnej atmosfery, ogromnego stresu na jaki naraziliście Państwo moją niepełnoletnią ufną w dobro i w dobrych ludzi córkę i zwracam się do administratora wątku o jego zakończenie ( co uczyni Ania po powrocie do Krakowa),[/FONT]
-
[quote name='gonia66']NO wiec wlasnie.....i to boli najbardziej...:(.. ANiu...mam pytanie do Ciebie- czy jak odbieralyscie FIlipka ze schronu dostalyscie dokumentacje medyczna o stanie jego zdrowia???Tzn chodzi mi o karte informacyjna leczenia psa????Adoptujacy powinien cos takiego dpostac....nie chodzi o ksiazeczke zdrowia tylko o karte....czy zostala w schhronisku???Prosze o dopowiedź- to pilne... Została. Zabrałyśmy tylko książeczkę.
-
[quote name='agamika'] a był jeden bardzo miły . Państwo na emeryturze , mieli sunie 17 lat , leczona u Bakowskiego ... ale niestety, Pana z nieba na ziemie zona sprowadziła i nie mogą podjąć się opieki nad psem , głównie ze względów finasowych . Panu serce drgneło jak KOre zobaczył bo tamta sunia sie mu przypomniała[/QUOTE] To może by im jakiegoś staruszka ze schroniska zaproponować ?? Państwo starsi i piesek starszy :) no chyba, że przeszkodą jest brak finansów - a koszty przy starszym psie mogą być ....
-
Czarna perła- wyrzucona na mróz -rozrabia z Bandziorem w domku :)
Ank@ replied to agamika's topic in Już w nowym domu
zapisuję wątek :) -
[quote name='agamika']na razie niestety wychodzi na to ze przedpołudniem sami wariaci gazetę czytają ... masakra jakaś ... jeden Pan chciał żeby Kora mu działki pilnowała , ale dobrze by było żeby nie uciekała i coś ze srokami musi zrobić , bo poprzedniemu psu jedzenie kradły .... Wyżalił się przy okazji jak to poprzednia suka szczeniaki miała i 10 zł za uśpienie od każdego szczeniaka wet policzył ( bo az 10 urodziła i 6 uśpić musiał ) . Poprzednia sunia mieszkała kilka lat w meszkaniu z nimi, ale jak sobie zrobili zabezpieczenia antywłamaniowe to w domu juz jej nie potrzebowali i na działke była jak znalazł .. Drugi tel to jakiś szalony facet który ponad rok temu zostawił 10 letniego owczarka alzackiego(sm chyba w szpitalu wyladował czy cos takiego ) teraz chciał gfo z powrotem, ale pies został uspiony . LALe on niewierzy w to i uwaza, ze oni cos z tym psem zrobili, tylko nie wie co mogli z nim zrobić i mnie sie o to pytał . Ja mu próbowałam uswiadomic ze raczej nie byłoby powodu żeby go kłamali i ze niestety ponad 10 letni pies w schronisku jest narażony na wiele chorób . ALe wg Pana był on zbyt cenny zeby go uśpic .... i .... jAGARAGATRAGAH j.... wariat po prostu wariat[/QUOTE] bardzo ciekawe telefony .....
-
Finanse wyglądają tak wpłaty: Magenka1 -30zł Ketunia - 20zł AnnaA - 15zł GochaT- 20zł Aga-33-76 10zł Avii - 250zł _Aga_ 10zł danal1983 - 30zł wojtuś - 60zł Olga7 - 5zł ivette3 - 10zł yennefer070 - 20zł Rudzia-Bianca - 50zł J.M. - 100zł bico- 50zł Ank@ - 10zł W SUMIE : 690zł wydatki: - opłata za hotel od 6.12.09 - 12.01.10 37dni x 10zł = 370zł - zwrot 50zł dla bico pozostało: 270zł
-
Lekarz był u Filipka wcześniej i nie wystawił faktury. Ale dopiero wczoraj mama pojechała po fakturę i została ona wystawiona z wczorajszą datą, ponieważ mama nie przywiązała do tego wagi. 150zł pokrywamy. Bardzo proszę o podanie konta, na które przekażę pieniądze, do jutra bo w sobotę rano wyjeżdżam na ponad tydzień i nie będę wchodziła na dogo. A sprawę trzeba już zamknąć :)
-
Bo wczoraj była załatwiana.
-
proszę - wszystkie dokumenty :p