Jump to content
Dogomania

champion

Members
  • Posts

    137
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by champion

  1. BARDZO trzymamy kciuki. BARDZO o Mapecie myślimy!!!!!
  2. [B][COLOR=Purple]Klarunia[/COLOR][/B] czuje się z dnia na dzień lepiej :) Już razem z koleżkami kopała na spacerze dziurę w ziemi i wybrudziła się tą ziemią. Brzuszek się goi, jeździ niunia co kilka dni na kontrolę i zastrzyk osłonowy. Następna wizyta w lecznicy w poniedziałek. W lecznicy [B][COLOR=Purple]Klarunia[/COLOR][/B] podbiła wszystkie "weterynaryjne" serca:loveu:, więc nie tylko jest leczona, ale i wygłaskana i wymiziana za każdym razem.
  3. To bardzo miłe z Twojej strony, [B]Koperku[/B], ale to nie jest dobry pomysł. Wzięliśmy [B][COLOR=Purple]Klarunię[/COLOR][/B] z pełną odpowiedzialnością i z pełną świadomością, że będzie nas jej utrzymanie kosztować. Wiedzieliśmy, że skoro nie jest już młoda (wybacz, [B][COLOR=Purple]Klaruniu[/COLOR][/B]!) i rodziła, to pewnie TO się przyplącze. Między innymi dlatego bardzo chcieliśmy ją właśnie - żeby nie wróciła po kilku dniach do schroniska, jeśli ktoś się poczuje zawiedziony albo nie poradzi sobie z kosztami. My sobie poradzilismy i poradzimy ;) Oby tylko [B][COLOR=Purple]Klarunia[/COLOR][/B] poradziła sobie fizycznie z wyzdrowieniem, bo operacja była bardzo rozległa (samo szycie trwało 2 godziny! Poszło 8 opakowań nici) Boję sie o nią okropnie cały czas. [B]Koperku[/B], masz [B][COLOR=DarkRed]Mapeta[/COLOR][/B] i to on jest [B]naprawdę w potrzebie[/B]. Piszę "masz" bo wiem, jak o niego walczysz. Gdyby nie [B][COLOR=Purple]Klara[/COLOR][/B], pewnie on byłby u nas... Tyle wspaniałych psów jest w dramatycznej sytuacji! Właśnie znajoma hodowla wyraziła żal, że u nas już komplet psów, bo odbiera nieodpowiedzialnym właścicielom wystawowego pieska. Roczny, super rodowód i tez szukają mu domu :-( Straszne!
  4. O kciuki będziemy prosić już od poniedziałku w południe, a we wtorek od rana. [SIZE=3][COLOR=DarkOrchid][B]Klarusia[/B][/COLOR][/SIZE] i całe towarzystwo muszą zostać same na cały dzień, tj 12 godzin!:placz: Moi panowie wyjechali, a ja muszę do pracy zarobić, bo leczenie [B][COLOR=DarkOrchid]Klary[/COLOR][/B] - niestety - walnęło po kieszeni i wkrótce znów walnie. Teoretycznie mam urlop, ale rzeczywistość skrzeczy. Przez te dwa tygodnie dzięki dodatkowej pracy dorobię do dziury w budżecie. Szczęśliwi, którzy mają oszczędności :roll:. My mamy dużą wielogatunkową rodzinę. Chyba się na zawał skończę przez cały dzień z dala od domu :placz:
  5. Podnoszę Mapecika i przykro mi, że nie mogę mu pomóc. Dziwne, że taki dobry, spokojny i piękny pies nikogo nie znalazł. Hej, odezwijcie sie własciciele ogrodów!
  6. [SIZE=3][B][COLOR=Purple]Klarusia[/COLOR][/B][/SIZE] dochodzi do siebie. Najpierw nosiła jako zabezpieczenie ran pooperacyjnych (przed własnym lizaniem i drapaniem sie ) bezrękawnik damski z anilany w kolorze jasnobłękitnym :razz: Poniewaz mikroskopijne kłaczki włóczki czepiały sie szwów, przebrała sie w kamizelkę zrobioną z mojego granatowego bawełnianego golfa z odcietymi rekawami i golfem. Kamizelka okazała sie jednak za krótka. Teraz urzęduje w białej kamizeli z męskiego podkoszulka z otworami wyciętymi na tylne łapki ;) Kołnierza elżbietańskiego nienawidzi. Szwy jej chyba dokuczaja, bo okropnie się wierci. Wczoraj [B][COLOR=Purple]Klarusia[/COLOR][/B] była na kontroli, dostała paskudnie bolesny zastrzyk.:-( Następna kontrola we wtorek wieczorem.
  7. [SIZE=3][COLOR=Blue][B]Klarusia już w domu. Przed chwilą przyjechała.[/B][/COLOR][/SIZE] Operacja odbyła się rano i trwała do południa. Guzy były bardzo liczne i już z wysiękami. [B][COLOR=Purple]Klara[/COLOR][/B] ma wyciętą jedna listwę całą i bardzo szeroko, oraz jeden węzeł chłonny. Ledwie starczyło skóry, żeby ją zamknąć. Ma jakąś nieprawdopodobna liczbę szwów. Teoretycznie należałoby poczekać z następną operacją 2 miesiące, ale nie ma czasu. Góra półtora miesiąca i biedactwo wraca na stół bo z drugiej strony jest duży guz, który rośnie. Ale te wyciete dzisiaj były najpilniejsze. Prosimy o kciuki, żeby [B][COLOR=Purple]Klarusia[/COLOR][/B] doszła szybko do siebie. Im szybciej będzie można zrobić druga operację, tym większa szansa na wygraną. Psy zaniepokojone, że malutka wróciła taka dziwna. Teraz tylko pare dni spokoju i znów pójdziemy razem na spacerki :) Prosimy o dalszy ciąg kciuków na najbliższe godziny i dni.
  8. [SIZE=3][B]Koperku[/B][/SIZE], z chłopakami [B][COLOR=Purple]Klarusia[/COLOR][/B] dogaduje się idealnie. Jakby się razem wychowywali od dzieciństwa :loveu: Jeśli tylko któremuś wpadnie do łebka jakiś durny pomysł, cala trójka szczeniątek realizuje go z entuzjazmem ;) Czas spędzają wspólnie na zabawie, wylegiwaniu się w cieniu, rozkopywaniu i ryciu resztek rabat wokół podwórka i oszczekiwaniu czegoś (kogoś?) niewidzialnego gdzieś w oddali. Na spacerach tradycyjna gonitwa wzbogacona kąpielami w kanale melioracyjnym :angryy: Po takiej kąpieli [B][COLOR=Purple]Klarunia[/COLOR][/B] lubi wrócić do domu i położyć sie na parkiecie. Tatuaż [B]chyba[/B] składa się z 4 znaków. Moim zdaniem znaki są już nie do odczytania. Napaliłam się na informacje o wieku [B][COLOR=Purple]Klaruni[/COLOR][/B] i zdrowiu jej przodków. Ale kropeczki są pozlewane w jakieś nieregularne formy. Havierek ma w pachwinie duży i ładny tatuaż, który urósł razem z nim. A ten Klarusiowy jest taki malutki i blady. No, ale tatuaże to sprawa drugorzędna. Teraz skupiamy sie na operacji i rekonwalescencji i dlatego prosimy w środę o trzymanie kciuków ;)
  9. [quote name='ElzaMilicz']Właśnie to mi nie pasowało do briarda. [/quote] No właśnie. Biedactwo musiało mieć wcześnie pierwszą cieczkę i od razu ją pokryli, więc nawet nie zdążyła urosnąć. Tak się czasem zdarza - znam smutny przykład rodowodowej bernenki sięgajacej ledwie do kolan....Pokryta nawet nie dała rady urodzić, skończyło się cesarką i wyrzuceniem suni przez bydlaków:mad: Ile ma Klarunia wzrostu - nie wiem. Przy okazji ją zmierzę. Sierść na pysiu jest bardzo myląca. Teraz na Allegro (nie będę linkować, żeby nie reklamować", jest zdjęcie suni przy ogłoszeniu o szczeniętach briarda "po rodowodowych rodzicach". Tez taka krótkowłosa mordeczka biedactwo.:placz: Mnie sie coś pokręciło, że briardy mają wyżej uszka osadzone, a przecież miały kopiowane uszy. Już sie nigdy nie będę o rasach wypowiadać :oops: Na wytłumaczenie mamy tylko to, że w ogóle nie myśleliśmy o Klarusi jako o jakiejkolwiek rasie. Ot, miłość od pierwszego wejrzenia...:loveu:
  10. [B][COLOR=Blue]Briard[/COLOR][/B] [IMG]http://static.dogomania.pl/forum/images/icons/icon7.gif[/IMG] Maści płowej, niekopiowane uszka, niewystawowa (szata za krótka na mordce). Raczej rozmnażalnia była w życiorysie i chyba wcześnie zaczęła rodzić, bo jest za niska. Byc może oddział w Raciborzu, ale tak niewyraźny ten tatuaż, ze nie do odczytania... Szkoda, dałoby sie ustalić dokładny wiek [B][COLOR=DarkOrchid]Klary[/COLOR][/B]. Ale nam niespodziankę wywinęła :-o [B]Isadora7:[/B] Jedno jest pewne nasz słynny pastor to znawca ras. Jak wiadomo w swej "miłości" dla zwierząt wybierał tylko psy rasowe i wystawowe. Faktycznie, jakoś mi to umknęło. Ale facet skubaniec rozpoznał! Wydawalo mi się, że jakie takie pojęcie o rasach psów mam, a tymczasem wcale... Głowę bym dała, że to mieszaniec.
  11. [B][COLOR=Blue]Pora poinformować Ciotki, co z [/COLOR][/B][SIZE=3][B][COLOR=DarkOrchid]Klarunią[/COLOR][/B][/SIZE]. Po pierwsze: [B]jesteśmy już po diagnostyce[/B]. Badania dały oczekiwany przez nas wynik i [B][COLOR=SeaGreen]Klara kwalifikuje się do operacji[/COLOR][/B].:multi: Tzn nie widać nigdzie - ani na prześwietleniach, ani w badaniach krwi - żadnych przerzutów nowotworu i jest spora szansa, że wyścig wygramy:lol: Guzy są obustronne, więc będą dwie operacje w dwumiesięcznych odstępach. Pełna mastektomia. [B][COLOR=Blue]Pierwszy raz niunia idzie na stół w przyszłym tygodniu (wstepny termin to środa rano).[/COLOR][/B] [B][COLOR=SeaGreen]PROSIMY O KCIUKI![/COLOR][/B] A teraz na deser bomba z niespodzianką: [B][COLOR=RoyalBlue]Klara ma tatuaż ZKwP![/COLOR][/B] Wcześniej go przeoczyliśmy, bo tatuaż ma dokładnie ten sam zielony kolor, co zielony proszek przeciw pchłom, który Klara miała na futrze i skórze po schronisku. Tatuaż jest w uchu, malutki i slabo czytelny. Myśleliśmy, że jakiś schroniskowy, ale wet mówi, że to typowy tatuaż ZK i że mogła rodzić liczne mioty z jakimś pięknym partnerem. [B][COLOR=Blue]To teraz zagadka dla Ciotek: jaka to rasa i z jakiej planety pochodzi?[/COLOR][/B] Waga przy dużej nadwadze 26 kg, uszka wiszą na boki. Cecha charakterystyczna eksterieru: ogon kreci młynki dookoła. Charakter: wyjątkowo miła i towarzyska pieszczocha. Czekamy na odpowiedzi ;)
  12. Trochę nas tu nie było,ale już nadrabiam.;) [SIZE=4][COLOR=Purple][B]Klarusia[/B][/COLOR][/SIZE] została wytrymowana z martwego podszerstka. Zajęło nam to (całej rodzinie) popołudnie. Uzyskaliśmy plastikową torbę pełną brudnej sierści, a na naszym kudłaczu nie było widać żadnych zmian :-o Wyczesaną niunię wstawiliśmy do wanny i wyszorowaliśmy wspomnianym wyżej szamponem z biosiarką (cokolwiek to znaczy...) i dziegciem. W efekcie śmierdziała tym dziegciem nie do wytrzymania. Potem [SIZE=4][COLOR=Purple][B]Klarusia[/B][/COLOR][/SIZE] została dokładnie wysuszona suszarką i jeszcze raz rozczesana z użyciem nawilżającej i natłuszczającej odżywki,której nazwy nie powtórzę, bo jest długa i po niemiecku. Odżywka częściowo zagłuszyła smród przyjaznych skórze dodatków do szamponu. Jeszcze przez dwa dni ciągnęło się za [B][COLOR=Purple]Klarusią[/COLOR][/B] jak za ruską armią (gdzie też używano dziegciu w celach higienicznych :diabloti:),więc biegaliśmy za nią rozpylając odżywkę i czesząc, czesząc.... Aż wywietrzała. Zaraz po wyjściu z wanny Klara wyglądała z powrotem jak wełniany pomponik :loveu: Grzecznie zaliczyła naszą wyjazdową imprezę rodzinną, podróżując z tyłu samochodu razem z Havierem ponad sto kilometrów w odwiedziny. [B][COLOR=Purple]Klarusia[/COLOR][/B] jest jak Kubica: tylko drzwi otworzyć, a mop już w samochodzie. Poza tym wszystko ok,upał kudłatym dokucza, więc teraz w ciągu dnia najchętniej siedzą w domu. Na razie- mimo dalekich spacerów - nie udało się schudnąc :oops:
  13. Jaki on piękny! Po odkarmieniu będzie naprawdę imponujacy, widać, jaka ma dużą głowę. Śliczny pies.
  14. Po prostu przepowiedziałam tego zajączka :roll: Zając wyskoczył z zarośli prosto na zaskoczona Klarusię[B][/B] i poszła w pogoń. Wyścig to był bardzo nierówny, bo zajączek młody, szczupły i zwinny, a Klarusia... No, powiedzmy, musi zrzucić parę kilo i popracować nad kondycją. ;) Zajaczek tylko mignął jej omykiem i zniknął za horyzontem, więc tylko sie zasapała. Ale taka była szczęśliwa potem, jakby chciała powiedzieć: :"Prawie miałam tego zająca".:lol: Dzisiaj [B][COLOR=DarkOrchid]Klara[/COLOR][/B] już całkiem bez smyczy brała udział w wyścigu, który psy sobie urządzają na łąkach. Najpierw rusza Rety jako największy i najcięższy. Bierze rozpęd przed pierwsze 100 metrów i rusza za nim Havier. Wierzyć sie nie chce, że ten pies miał problemy ortopedyczne: Havier po prostu płynie w powietrzu, szybko dogania Retego, biegną razem, potem biorą zakręt i Havier wychodzi na prowadzenie. To ich stałe zabawy na spacerze. Ale bernuś to sprinter, więc pierwszy kończy bieg, Recik jak się rozpędzi to musi pare kilometrów zaliczyć i biega już samotnie. Dzisiaj za chłopakami ruszyła kudłata baryłka.:-o Nie jestem pewna, czy w ogóle ją zauważyli :roll: Jako spryciara próbowała przebiec łąkę po przekątnej i tak do nich dołaczyć na trasie, ale nie miała szans. Widok miły i pocieszny. [B][COLOR=DarkOrchid]Klarusia[/COLOR][/B] pobiegała, zasapała się i bardzo zadowolona powolutku wróciła do nogi.:loveu: Więc, [B]Koperku[/B], spokojnie, wyrobi sie Twoja podopieczna towarzysko ;)
  15. [B]Koperku[/B], dowiedz się zatem, że był dzisiaj pierwszy spacer bez smyczy :lol: Jedyne, czego sie boimy to sytuacja, kiedy nam wylezie jakiś zając albo sarenka. Chłopaki wrócą na wołanie ale Klara jest nieposłuszna. Jeszcze trochę pracy przed nami z tym zawziętym terierem :crazyeye: A tak w ogóle to zasuwa grubasek za pieskami ile sił w nogach. Już sama zaprasza Retusia do zabawy ukłonami :lol:
  16. Też kupiliśmy dr Seidla, z biosiarką. Nie pachnie pięknie, ale nabyliśmy też odżywkę z olejkiem norkowym przeciw dredom ;) i odżywka ma przyjemny zapach. Zresztą psu wszystko jedno. Miałam ochotę zamówić coś z BioGroom albo ISB, ale do tego potrzebna konsultacja pani groomerki, żeby nie utopić majatku w nieodpowiednim kosmetyku. No a pani kąpielowa ma szczyt sezonu (chyba ludzie strzygą psy przed wakacjami) i nas nie wciśnie.
  17. Właśnie się zastanawiam nad rodzajem szamponu. Chyba kupimy coś nowego, bo [B][COLOR=Purple]Klarusia[/COLOR][/B] ma bardzo dużo podszerstka. Koniecznie i odżywkę jakąś ...;) Pierwszy raz miała być kąpana w salonie, gdzie jeździł Havier - bardzo fachowo i niedrogo - bo liczyłam na fachową poradę w sprawie pielęgnacji futerka Klary. Niestety, nasza pani "kąpielowa" ma terminy zajęte na 2 tygodnie do przodu, a tu nie ma na co czekać, bo futro już bardzo niewyjściowe :-( Strzyc jednak nie będziemy, tylko wytrymujemy trochę podszerstka. Kondycja [B][COLOR=DarkOrchid]Klarusi [/COLOR][/B]w biegach coraz lepsza. Ależ ona zawzięta: wlazły na spacerze w bażanta, Recik z Gapiszonem poskakały i dały spokój a Klara... pooooszła za bażantem w szkodę w cudze zboże...:crazyeye: Terier jak nic! Albo jamnior szorstkowłosy wśród przodków.;) Ze spaceru już wraca bez smyczy, bezbłędnie leci prosto do domu.
  18. [COLOR=Purple][B]Klarunia[/B][/COLOR] jeszcze przed kąpielą - planujemy na piątek. Szczotkowałam dwa razy solidnie, ale bez efektów, bo futerko jest bardzo brudne. [B]Koperku[/B], wczoraj deszcz podlał trochę trawnik :lol: Może nastepne zdjęcia niuni już będą na zielonym, nie na żółtym ;)
  19. Trochę ponad 2 hektary - ale w te dalsze oczywiście samej nie puścimy. Tyle jest własnej łączki, młodych sadów i ogródków. Łąki na fotkach sa po sąsiedzku, i tu też można bezpiecznie kilka kilometrów zrobić bez obaw spotkania z jakimkolwiek pojazdem ;) Dlatego mamy wybiegane psy :lol:, a spacer to prawdziwa przyjemność - ptaków można posłuchać, dzikim zwierzętom się przyjrzeć, pooddychać bez spalin.
  20. [quote name='magda z.']na nk wrzucił sobie z nią fotę:diabloti:tak ją polubił. A najfajniejsze było, że jak chciała stanąć na siku to tak chrząkała:cool1:[/quote] Trudno się Bratu dziwić - taka cudna niunia, że tylko sie z nią fotografować :loveu: A propos - zaraz wysle te obiecane zdjęcia z Janek (skleroza):oops: Nam też chrząkała i stąd zdjęcie z postoju na siusianie w lasku. ;) Bardzo Wam jesteśmy wdzięczni za ten transport :lol:
  21. [B]Koperku[/B], [B][COLOR=Purple]Klarunia[/COLOR][/B] JEST taka tłuściutka ;) To nie fotki, nie złudzenie, to warstewka jak na foce :oops: Ale schudnie, jak jeszcze pogania. Teraz trawnik: Trzeba mieć krety - wtedy ma się takie łyse placki jak u nas. Trzeba nie mieć czasu na wygrabienie - wtedy ma się takie linie z suchej trawy. Trzeba odkładać podlewanie przez 2 tygodnie i zepsuć końcówkę węża - wtedy ma się taki subtelny żółty kolorek. No bo chwasty się same wsiewają, więc wystarczy ich tylko nie ruszać.;) Psy niezbyt często bywają na trawniku, częściej na podwórku, bo tam się krzyżują wszystkie drogi i kwitnie życie towarzyskie :lol: Poza tym łażą tam, gdzie człowiek, np do sadu, albo do drugiego małego sadu, albo na łąkę. Mają sporo miejsca dla siebie. A teraz pewna obserwacja - [B][COLOR=Purple]Klarunia[/COLOR][/B] mieszkała chyba kiedyś w budzie. Bardzo boi się burzy i przy grzmotach wchodzi pod stół. Niunia już zna drogę do domu i sama ciągnie w drodze powrotnej. Jeszcze na otwartych przestrzeniach chodzi na smyczy. Wolimy być ostrożni.;) Jeszcze muszę dopisać: wcześniej też mieliśmy 3 psy. Nasz ukochany Kenzo odszedł na nowotwór śledziony. Był operowany, ale niestety, nowotwór wygrał...
  22. Teraz samodzielnie Klarusia ogląda okolice trawnika (no tak, trzeba zagrabić, podlać i powycinać trawę wokół krzewów ;)) [URL="http://img521.imageshack.us/my.php?image=klaraogrod1cm8.jpg"][IMG]http://img521.imageshack.us/img521/2750/klaraogrod1cm8.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img339.imageshack.us/my.php?image=klaraogrod4cr0.jpg"][IMG]http://img339.imageshack.us/img339/4300/klaraogrod4cr0.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img413.imageshack.us/my.php?image=klaraogrod3dh4.jpg"][IMG]http://img413.imageshack.us/img413/5757/klaraogrod3dh4.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img512.imageshack.us/my.php?image=klaraogrod2jz0.jpg"][IMG]http://img512.imageshack.us/img512/7008/klaraogrod2jz0.th.jpg[/IMG][/URL]
  23. Mizianko pod daglezją: [URL=http://img167.imageshack.us/my.php?image=klaragapa4bv6.jpg][IMG]http://img167.imageshack.us/img167/9664/klaragapa4bv6.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img242.imageshack.us/my.php?image=klaragapa5na9.jpg][IMG]http://img242.imageshack.us/img242/818/klaragapa5na9.th.jpg[/IMG][/URL]
  24. Z tym trójkolorowym psem bardzo przypadliśmy sobie do gustu. Ruszamy do ogrodu oglądac zakamarki: [URL=http://img175.imageshack.us/my.php?image=klaragapa3qf5.jpg][IMG]http://img175.imageshack.us/img175/750/klaragapa3qf5.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img413.imageshack.us/my.php?image=klaragapa1nj0.jpg][IMG]http://img413.imageshack.us/img413/5855/klaragapa1nj0.th.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img364.imageshack.us/my.php?image=klaragapa2uj5.jpg][IMG]http://img364.imageshack.us/img364/9387/klaragapa2uj5.th.jpg[/IMG][/URL]
×
×
  • Create New...