Jump to content
Dogomania

dzodzo

Members
  • Posts

    5561
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dzodzo

  1. jutro Luna ruszy w daleka drogę, oby ze szczesliwym zakonczeniem-a biedna Roza dalej czeka...czy ktoś da jej domek???
  2. śliczny jest ten maluch,to zdjęcie z skrzyżowanymi nózkami jest gitowe-to teraz masz parzyscie -4??????????????:evil_lol:
  3. nie mam pomysłu jakby tu rozpropagować tego malucha????? może lepsze fotki (takie bez krat)jak ma Pinio, jak mialy inne pieski by pomogly? te ktore wstawilam na allegro nie oddaje uroku tzn myslę ze nie pokazują ze Kippi ma cos co go wyróznia czy nie wiem ze jest wesoly, przyjacielski.Tak kombinuję i nic mi nie przychodzi do głowy....
  4. bez tego wątku kilka psiaków nie cieszyloby się teraz nowym domem i miloscią swojego czlowieka!!!!!!!!!!! ja myśle,ze warto bylo ocalic tych kilka psich istnien i "nic" z tego nie miec...;)
  5. no taka polska rzeczywistosc...obsmial mnie ale powiedzial ze woli takcih jak ja klientow co dzwonia z kazda *******a niz takch co rzucaja mu na stól psa w stanie agonalnym twierdząc ze ma robaki:crazyeye: i w sumie kazal mi dzownic o kazdej porze dnia i nocy gdyby cos mnie niepokoilo a bonharen jest zalecany także na zwyrodnienia stawów??????
  6. super ze Joker w koncu dojechal do nowych panstwa:) dziś trzymamy kciuku za domek dla Kory!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! a więc ta suczka rodowodowa to Jody Majstersztyk????????taka piekna sunia...i tez musi szukać nowego domu...zanim zabralam Bejkę ze schronu rozwazałam zamiar zakupu jej córeczki z ostatniego miotu, no ale zdecydowalam się jednak na ta moja chorą pokrakę;)
  7. ja bonharenu nie probowalam, bo zaden wet nie proponowal go na stawy, cos tam przebakiwal jeden ale to jeszcze przed zdjęciami rtg kiedy nie bylo wiadomo czy Bejka ma problem z kręgoslupem czy z nogami.Teraz na 100% wiemy ze to kolana są przyczyną jej bólu, stąd decyzja o carthrophenie. pierwszy dzień po podaniu leku byl straszny, drugi jeszcze gorszy-psa ze spaceru pomógl mi przynieść sąsiad bo Beja upadla i nie mogla juz wstac o wlasnych silach.Totalnie opadla z sil, byla apatyczna i niekontaktowa.Szczerze mówiąc cala rodzina w nocy nasluchiwala czy oddycha jeszcze... Spanikowalam, zadręczalam weta telefonami a on twierdzil z uporem maniaka, ze co najwyzej moze miec gorączkę i stad taki efekt.Wczoraj nie wytrzymalam i zabralam ją do lecznicy, gdzie ten stwierdzil ze on widzi wyraźna poprawe w chodzeniu-doktorek twierdzi, ze o ile przed podaniem CV chodzila jak 90-letnia staruszka to teraz jest duzo lepiej i moze ja tego nie widze ale on tak a on jako ortopeda i chirurg widzi więcej i bezwzglednie musi mieć podany lek 4 -krotnie w odtsępach tygodniowych:roll: weszlam na angielska strone carthropenu gdzie wyczytalam cos czego w polskiej ulotce nie ma-ze po pierwszym zastrzyku pies moze do 48 godzin byc otępialy i wyciszony-to lek czynny biologicznie i może tak zadzialac. no więc obserwuję, czekam na kolejną dawkę i staram się wierzyć wetowi, że się nie myli eksperymentując na moim psie.....rany,jeszcze nie obśmial, ze tak panikuje:oops:
  8. a podrzucilyscie malucha ciotkom od wyzełków???????dla takiego chlopaczka pewnie cos znajda
  9. Odezwala sie do mnie pani z okolic Tczewa zainteresowana Piniem-"o ile jest spokojny"jak napisala.Ma podobno dobre warunki i wybieg...hmmm.wszytsko do sprawdzenia.Mam nadzieje , ze skontaktuje sie telefonicznie z Daga
  10. oczywiscie, ze widzimy-ja nawet podstepnie pokazalam ją rodzinie:evil_lol: ale twardzi są-mówią ze z drugim psem nie damy juz rady(najgorsze ze ja sama to wiem...)
  11. wiemy o niej, nawet Vika zaproponowała dom tymczasowy dla suczki ale z tego co czytam na razie moze zostac tu gdzie jest
  12. hihi, jak tak sobie pomyslalam, ze to chyba od Ciebie kupilam:)jak weszlam na watek ten:evil_lol: Bejka ma bardzo silne zwyrodnienia stawów kolanowych, zwlaszcza rzepkowego.Nikt nie daje szans na wyleczenie, ja to wiem ale jesli moge jej pomoc zyc bez cierpienia zrobie wszystko.Pierwszy wet dawal jej metacam-efekt byl swietny, biegala nawet-tylko ze po 2 miesiacach okazalo sie ze prawie ja wyslal na tamten swiat,pies sie wykrwawial wewnętrznie i skonczylo sie na blyskawicznej transfuzji krwi.Drugi wet-spróbowal podac jej dostawowo steryd(przedtem robiąc jej punkcję kolan)-efekt byl ale trwal tylko tydzien. teraz poszlismy do ortopedy, zaproponowal carthropfen 4-krotnie podac-poczytalam sobie na forum molosów troche i na forum dysplazji i tak jak Jagoda piszesz jedni są za drudzy przeciw... teraz czekam i martwię się troche jej slabym stanem
  13. w schronisku w Miedarach pojawila sie identyczna sunia -obecnie na kwarantannie...ma bardzo krótko skopiwonae uszy, prawie ich nie ma powiedzialabym...zdjęcia, ktore widzialam byly kiepskie i zza krat ale na moje oko to takze jest canario:shake: efekt wakacji?ktos pozbywal sie pseudohodowli?
  14. ja mam z Medico -vetu carthrophen.Mój wet byl szczerze mowiac w szoku, ze udalo mi się go zdobyc-(dzięki pomocy dogomanii zresztą)bo podobno w Polsce jeszcze niedostępny.Akurat niedługo jadą do Polski Niemcy po psy, z ktorymi wspołpracujemy przy adopcjach dobermanów i chcieli mi przywieźć od nich-ale tam ampułka kosztuje 51 euro, tymczasem dzieki dobrej duszy udało się to kupic w Polsce za dużo korzystniejsza cene.;) Moja Bejka juz tyle wycierpiała, ze chwytam sie kazdej deski ratunku, zeby jej pomóc,czytam na forum molosów opinie rózne, raczej sprzeczne na temat tego leku i nie wiem sama co myslec..Ale spróbowac musialam. na razie, po wczorajszym zastrzyku jest niedobrze,Bejeczka nie moze się wogóle podniesc.Z trudem wyciagnęlam ją na siku, podnosiłam ją a ona mi leciala przez rece:crazyeye: a to 40 kg doberman.Wet uprzedzil mnie ze moze pojawic się jakies krwawienie po tym pierwszym zastrzyku. przeczytalam caly wątek ale juz nie pamietam czy ktoś juz podawal z Was ten lek psu?jakie byly reakcje bezposrednio po podaniu?
  15. ooo wreszcie trafilam na ten wątek:razz: -dziś moja sunia miala podany pierwszy zastrzyk z carthropenem -na razie wyraźnie osłabla i spi -ale jak przeczytalam na jakiejs angileskiej stronie, tak moze byc po pierwszej iniekcji czekam na efekt, za tydzien ma miec podana kolejną dawke... trudno po polskiemu cos zanleźc na temat dzialania tego leku...
  16. ech...od razu mi sie zaczyna marzyc jeszcze jedna dobcia-wlasnie taka mlodziutka dla rownowagi..pomarzyc dobra rzecz...kto Ci da domek, dziewczynko? moze potzreba zrobic allegro suni?ostatnio 2 dobeczki ktorym robilam aukcje juz pojechaly do domku i moge wystawic kolejne
  17. fajna ta dziewczyna-a nie wiadomo jak ona do kotów?Ronia ma chyba odrobine dluzsza siersc niz przecietny doberman albo mi sie tylko tak wydaje?
  18. o rany, co za bestia zrobila to tej biednej suni...ja tez dorzuce sie do leczenia jak bedzie trzeba
  19. w tyskim schronie jest dwulatka ale "niesprawdzona ", wiem tylko ze "uszczypliwa"
  20. dla tych co jeszcze nie wiedza:10 letnia Sonia ma domek:loveu: i grubasna Niunia z Miedar ma domek:loveu:
  21. Joanka-czyli mogę aukcje Soni sciagać z allegro?ale wspaniala wiadomosc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!nie moglo byc lepszego zakonczenia:loveu:
  22. czyli calkiem normalny pies:multi:
  23. przeszukalam okolice samochodem i na rowerze, psa nie znalazłam:shake: jesli będzie się blakal w okolicy to predzej czy poźniej musi sie pokazac...tyle ze biegnący dobek moze sie predko przemieszczac i byc juz daleko.
  24. mialam podobna sytuacje z Beja-od poczatku zauwazylam ze boi sie bardzo uniesionej reki z np.patykiem co dla mnie bylo wyraźnym sygnalem ze dostawala regularny w******* od swojego poprzedniego "pana".Po jakims miesiacu u mnie, kiedy byla juz dosc dobrze zadomowiona i wlasciwie potrafilismy juz odczytywac jej reakcje, nagle moja mama bawiąc się z nią , zrobila taki gwaltowny ruch jakby chciala ją od góry objąc nad jej grzbietem-tak pieszczotliwie.Uwierz mi, ze Beja tak się zaczęla trząśc ze strachu, ze kilka dni wychodzila z traumy....leżala ze spuszczonym łbem, nie podnosząc wogóle oczu na nas, jakby się bala poruszyc-normalnie nigdy bym nie pomyslala ze przypadkowy gest moze wywołac tak paniczną reakcję.Nie wiem, co skojarzyla i z czym i nigdy się nie dowiem ale to bylo po prostu cos tak dziwnego, tym bardziej ze darzylo sie to raz i nigdy nie powtózrylo.
×
×
  • Create New...