-
Posts
5561 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dzodzo
-
Tira ma allegro: [URL]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=215919635[/URL]
-
Kaukaz Cooler - miał być uśpiony, trafił do schroniska. Znalazł DOM!
dzodzo replied to azzie5's topic in Już w nowym domu
trzymam kciuki za Coolera, przepiekny pies!-a jakbyscie mieli nadmiar chętnych na kaukazowate to dzis w pabianickim schronisku przez ponad 1,5 godziny czesalysmy z potwornych kudłow z modliszka84 mlodziutka kaukazke-jakies 1,5 roku ma.Lagodna jak baranek;) -
psiak naprawde przemily i zabawny-straszny zazdrosnik;) jak tylko widzial, ze zajmuje sie psem w boksie obok strasznie mnie obszekiwal i przywowływał.a mordka-cud,miód i ozreszki!
-
dzis pojechalam do schroniska w Pabianicach do staruszka Borysa...strasznie go szkoda, na starorsc zostal przyprowadzony przez swojego pana tutaj.Ogólnie jest w dobrym stanie zdrowia, zauwazylam tylko malą narośl na przedniej łapie i łzawiące oczy-ale z nogami jest wszytsko w porzadku, nie kuleje,ma łądna , masywną sylwetkę. jest zrezygnowany i smutny ale nadstawial sie do miziania, reaguje na pieszczotliwe słowa i jest kontaktowy. [IMG]http://img102.imageshack.us/img102/1028/borys11od7.jpg[/IMG] [IMG]http://img404.imageshack.us/img404/2458/borys4id3.jpg[/IMG] [IMG]http://img411.imageshack.us/img411/2548/borys2te4.jpg[/IMG] [IMG]http://img404.imageshack.us/img404/7278/borys6rw3.jpg[/IMG] [IMG]http://img412.imageshack.us/img412/3301/borys8wo1.jpg[/IMG] [IMG]http://img167.imageshack.us/img167/3617/borys1cu0.jpg[/IMG] [IMG]http://img167.imageshack.us/img167/4571/borys3jq9.jpg[/IMG] Agnieszka-modliszka84(bylysmy razem w schornie) zalozyla mu watek [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=75398[/URL]
-
Łodź- dobermanka juz 3 raz w schronie..ZNALAZŁA SWOJEGO CZŁOWIEKA!!!
dzodzo replied to Moriaaa's topic in Już w nowym domu
nareszcie, tak dlugo czekala!!!!!!!!!!!!!!!1111 -
[quote name='ARKA']A jak to wyglada na codzien,izycznie, u Twojego ps. Moja Fela miala jakby dwa gorsze okresy w ciągu roku, tak ok 3 tygodnie ale np. teraz porusza sie jak zdrowy pies, samo sie widocznie regeneruje. Nie wiem czy tak wlasnie mial Twoj psiak,czy lepiej czy gorzej,ze zdecydowałas sie na podanie leku?[/quote] u nas jest duzo gorzej, Beja jest ok.9-letnim dobkiem, zabralam ja ze schronu powłocząca łapami, w stanie takim ze wejsce po schodach bylo dla niej niemozliwe.A ze jest bardzo dorodnym dobermanem, duzym i wysokim, wiec jeszce ta duza masa ciala dziala na jej niekorzysc.Wiem, ze ma potworne zwyrodnienia w stawach kolanowych i prawdopodobnie kiedys zerwane więzadlo w jedej nodze.Ma tam blizny po zabiegu. dopoki dostawala leki niesterydowe lub sterydowe bylo jako tako, ale kiedy przestawaly dzialac Bejka nie była w stanie o wlasnych silach podniesc sie z posłania.Jak się rozchodzila juz bylo ok, ale samo dźwignięcie się na nogi tylne -to koszmar, czesto przy tym piszczała, widac ze to ogromny wysilek.My w domu juz mamy udoskonalony sposob pomocy dla niej w takch sytuacjach-tzreba ja podniesc i postawic po prostu-a wazy ok 40 kg wiec jest co dźwigac..Poza tym przewracanie się przy siusiu, potykanie, no i charakterystyczne-nigdy nie siada, zawsze kladzie się a wlasciwie pada i nogi trzyma z boku.Schody pokonuje z trudem.Poniewaz mialam przedpokój i schody wylozone plytkami, nie radzila sobie kompletnie z tym, łapy jej sie rozchodzily, więc dla jej potzreb caly dom jest w szorstkich chodnikach zeby bylo jej latwiej... szukając pomocy dowiedzialam sie o carthropenie i na razie jest ok!a pzred nami jeszcze 2 dawki-zastanawiam sie tylko jak dlugo ta poprawa bedzie się utzrymywala po zakonczeniu podawania. myśle ze w przypadku Twojej suni moze byc tylko lepiej, bo i stan duzo lepszy i lepiej rokujacy!!!
-
Dora...Za TM :( Umarła otoczona ogromną miłością ...
dzodzo replied to Tiger's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
wszystko się zgdadza, lacznie z cena -ale nie zgodzę się,że rimadyl to zamiennik!!!!!!!!!! carthropen vet to najnowczsniejszy lek, ale o kompletnie innym dzialaniu.Jego efektem ma byc odbudowa mazi w uszkodzonych chrzastkach a nie łagodzenie stanów zapalnych i bólu.Rimadyl to lek niesterydowy przeciwzapalny i po nim czesto następuje krwotok-tu nie ma mowy o tym. Tylko przez pierwsze godziny moze byc zminiejszona krzepliwosc krwi i sprawdza się to przed podaniem leku przez nakłucie wewnetrznej strony pyska!!!! faktem jest ze efekt ma byc po 4 dawce-my jestesmy po drugiej i juz jest poprawa. na angielskiej stronie znalazlam natomiast info-o czym w polskiej ulotce nie ma ani slowa-ze po 1 zastrzyku pies do 48 godzin moze byc otępiały i niekontaktowy i w przypadku mojej suni tak bylo.Po 2 zastrzyku natomiast jest juz dobrze. W pzryapdku Dory odpukac-ale reakcja tez moze byc taka-bo jest w podobnym wieku jak moja i podobnym stanie. -
mnie zalecano dla Bejki natryski cieklym azotem jak dlaspotrtowców ale nikt nie podejmuje sie tego u psa:shake: jestesmy po 2 serii carthropenu, tym razem zero dolegliwosci i gorączki a pies jest wesoly, zywy i widac ze czuje się duzo lepiej!!!
-
Dora...Za TM :( Umarła otoczona ogromną miłością ...
dzodzo replied to Tiger's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
tak myslalam, moja Beja jest po 2 serii carthropenu i jest widocznie lepiej, takze bądxcie dobrej mysli!!!! to nie musza byc dolegliwosci po kopniakach, wytarczy nieleczone zapalenia stawów, dla psa baaardzo bolesne i praktycznie w pewnym stanie nie do wyleczenia.Ale lek jest naprawde dobry!!!! -
tekst ok;) , troszke sie zredaguje i będzie jak znalazl do aukcji-tylko na kogo namiary?kto będzie informowal o suczce ewentualnych pytających?bezposrednio na schronisko czy ktos z wolontariuszy????
-
Kiip wreszcie ma obserwującego na allegro:)to nic nie znaczy ale przynajmniej ktos go zauwazyl!
-
ok, jak bedzie tekst i namiary to sie zrobi;)
-
pomiziam na pewno!!!! tak, to ten lek-a z tymi wetami to bym nnie przesadzala, trafilam juz do trzeciego, bo pierwszy byl beznadziejny i rozkladal rece, drugi byl fajny do momentu ,kiedy stwierdzil ze on juz nic wiecej nie jest w stanie zrobic. Akurat siedząc w pracy uslyszalam w radio o lekarzu ktory przeprowadzil rewolucyjna operacje czaszki u yorka-szczeniaczka, taka ktorej jeszcze nikt nie robil! i ze ma przychodnie w miescie obok mnie.No wiec pojechalam do niego i rzucil pomysl carthropenu-ale o ile sama go zdobędę gdzies, jakos-bo on nie jest w stanie..no nie zna potęgi dogomanii:eviltong: po pierwszej dawce bylo tragicznie-to bardzo silny lek czynny biologicznie i Beja byla kompletnie rozlozona parę dni,wczoraj byla druga dawka, strasznie panikowalam, bo uprzedzil mnie ze znow moze byc taki kryzys-i nie ten sam pies-wesoła,z apetytem, bez gorączki, chodzi duzo lepiej, tylko musi sporo odpoczywac. ten lek to wielka nadzieja dla takich psów jak Bejka, dlatego mam nadzieje ze po 4 dawce efekty bedą!!!!