-
Posts
8997 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by rotek_
-
Kurs "Instruktor agility" - 14-15 wrzesie n 2013
rotek_ replied to wenusia's topic in Seminaria, warsztaty, obozy
kynoedukacja teraz zmieniła chyba nazwę na psiaakademia.pl -
alergie pokarmowe zaczynają się najczęściej łysieniem okolic odbytu i ogona....przynajmniej mi coś takiego przyszło na myśl
-
Pomozcie i rozwiejcie watpliwosci - pies ze schroniska
rotek_ replied to mamazuzki's topic in Wszystko o psach
postaraj się przede wszystkim sama nie dopuścić do lęku separacyjnego. Jeśli weźmiesz psa w sobotę to zaraz po zaprowadzeniu go do domu, zostaw mu miskę jedzenia(może jak masz to kong wypełniony pachnącym mięsem będzie lepszy) i wyjdźcie na około 2 minuty. Przez cały czas wolny staraj się jak najczęściej wychodzić i zostawiać psa samego. Początkowo to muszą być bardzo krótkie wyjścia. Dzięki temu od samego początku pokażesz mu że wracasz i to jest normalne w tej rodzinie. Przez pierwsze tygodnie nie witaj i nie żegnaj się z psem, po prostu wchodź i wychodź jakby na tobie nie robiło to wrażenia. Nie ma nic gorszego niż wziąć psa np w piątek(a wtedy jest statystycznie więcej adopcji) i spędzać cały weekend z psem...wyobraź sobie jak to wygląda ze strony psa-jest zabrany ze schroniska w jakieś obce miejsce...takie fajne i miłe, cały czas ktoś z nim jest, całą sobotę i niedzielę, wszyscy go głaszczą, karmią, pieszczą...a w poniedziałek cała rodzina znika, w domu cisza, telewizor wyłączony...i pies wpada w panikę bo nie wie co się stało. Trzy dni wystarczą psu żeby przywiązał się do nowych właścicieli. Nie staraj się psu w kilka dni wynagrodzić całą jego przeszłość bo to tylko zaszkodzi, potraktujcie go jak normalnego psa, który jest z wami od lat. Jeśli masz jakieś ustalone reguły w domu to najlepiej przestrzegać ich od pierwszych godzin pobytu(najlepiej ustalcie wspólnie z rodziną jakie to mają być zasady np. nie wchodzenie na łóżko, nie żebranie przy stole itp.), czyli jeśli chcesz żeby dziecko zabierało psa do babci to zróbcie tak od poniedziałku. Pozwoli to psu na szybka aklimatyzację. [QUOTE] bałabym się zostawić ja na razie sama z psem. [/QUOTE] i to świadczy że masz głowę na karku:) Pies to jest zwierzę i nawet to najłagodniejsze ma zęby którymi może ugryźć. Psa nie powinno obdarzać się zaufaniem i zostawiać go z dziećmi na samowolne zabawy. Naucz dzieci sensownej zabawy z psem i koniecznie zabroń wieszania się na szyi, zabierania miski itp. Znaczna większość psów ze schronisk miała normalne domy, zostały z nich wywalone czasami z naprawdę błahych powodów(miałam przypadek psa który męczył z po przeprowadzce z bloku do domu z ogródkiem dlatego właściciel oddał go do schroniska i kupił sobie szczeniaka) i takie psiaki wcale nie są gorsze...chociaż takie stereotypy istnieją, to tak jakby nadal uważać że czarne koty przynoszą pecha. -
Nie mam łapy, nie mam szans, nie mam nic... Czy trójłapek = dożywocie?
rotek_ replied to _ogonek_'s topic in Już w nowym domu
nadal jest w schronisku, ma swoich wolontariuszy z którymi wychodzi na spacer..ogólnie jest ok.... Na początku wydawało się że jest "twardym" psem, ale tak naprawdę każda nawet najmniejsza suczka jest w stanie go podporządkować sobie:) -
jeśli kierowca samochodu potrąci zwierzę(psa, kota, sarnę itd.) i nie udzieli mu pomocy to grozi mu kara w wysokości do 5000zł. Wystarczy spisać nr rejestracyjny pojazdu i zgłosić na policję. Dalej postępować tak jak napisała koleżanka wyżej;)
-
wrodzony to może być instynkt stróżowania a nie agresja:) Jeśli chcesz przygarnąć rottka, to proponuję od razu w schronisku/fundacji/domu tymczasowym zaznaczyć że będzie to twój pierwszy rottweiler, najpewniej polecą ci psa, który będzie łatwiejszy w prowadzeniu. Jeśli weźmiesz psa z zarejestrowanej hodowli, to najlepiej zapisz się z psem do psiego przedszkola Oczywiście w obydwu przypadkach polecam pójście z psem na kurs posłuszeństwa...świeżo upieczony właściciel zdobędzie wiedzę na następne lata.
-
jak miałam taki sam problem, pies potrafił zjeść kiełbasę/pasztet a tabletkę umiejętnie wylizywał i wypluwał:) Ingrid podpowiedziała mi że posmarowanie tabletki smalcem rozwiąże problem...i udało się! Jeszcze nie zdarzyło się żeby pies wypluł tabletki, nawet te najohydniejsze.
-
Re to około 6-7 miesięczny pies, którego los już w tak młodym wieku doświadczył popularną bezdomnością. Jest średniej wielkości. Ma atletyczną, szczupłą sylwetkę, chęć zabawy i pokłady pozytywnej energii. Jest psem żywiołowym ale na szczęście to nie chodzące ADHD:) Z charakteru to jeszcze dzieciak. Wymaga nauczenia jeszcze wielu rzeczy. Uwielbia się za to bawić, kocha spacery, jest psem żywiołowym i aktywnym. Wobec człowieka jest niezwykle łagodny i bardzo oddany. Taki typowo pozytywnie zakręcony szczeniak! Szukamy dla niego domu z ogrodem, u osób, które podejmą się pracy z nim. Będzie to na pewno dzieło owocne, a w efekcie da wspaniałego przyjaciela domu :) Re będzie idealnym psem na psie sporty, a także rokuje na supertowarzysza rodziny. [IMG]http://img13.tablica.pl/images_tablicapl/83171827_1_644x461_re-pies-idealny-do-frisbee-wroclaw.jpg[/IMG] EDIT 05.08.13 RE zamieszkał we Wrocławiu
-
Czy da sie z energicznego psa zrobić psa kanapowego ?
rotek_ replied to bonkers's topic in Wychowanie
a może spróbuj sił w zabawach z tropienia? Raczej w tym wieku nie zrobisz z psa lenia, ale spróbuj go skutecznie męczyć, a wbrew pozorom węszenie męczy psa chyba najbardziej.... Nie znam strony www gdzie najlepiej jest opisane takie szkolenie, z książek mogę polecić B.Górnego (pisał o tropieniu), ale najlepiej przeczytać tylko pierwsze kilkadziesiąt stron i nie zagłębiać się w dalsze bardzo zaawansowane tropienie. Koleżanka była z psem na dwudniowym warsztacie z tropienia i mówiła że jej pies po zrobieniu przez dwa dniu 2 krótkich śladów nie był w stanie wstać żeby napić się z miski. -
kiedyś zamawialiśmy psiakowi krople robione na bazie cyklosporyny. Weterynarz rozrabiał to w odpowiednim stosunku z olejem z nasion (chyba) słonecznika. Maść działała w taki sam sposób co optimune, ale kosztowało nas to 30zł miesięcznie a nie 90zł jak to bywało przy lekach kupowanych. lunaak widzę że zna się na tym;)
-
może tak być. Mam psiaka który od miesięcy ma problemy z gruczołami, przeszliśmy już chyba wszystkie badania i leki jakie tylko są możliwe, ale problem z zapaleniem i tak powraca. Z własnego doświadczenia wiem, że smrodek przy defekacji znacznie ustapił gdy zmieniłam na inną karmę(taka która w składzie ma wyciąg z jukki np. canidae i hipoalergiczny husse). Bardzo możliwe, że do końca życia będziesz musiał chodzić na regularne wizyty do weterynarza i opróżniać psiakowi gruczoły. Czasami zdarza się tak że psy rodzą się z tak pokręconymi gruczołami że ich organizm nie jest w stanie sam opróżniać tej wydzieliny i wtedy należy to robić sztucznie-za pomocą palca:) Dla pozostałych: koleżanka czytała jakiś artykuł mówiący o gruczołach kołoodbytowych...i okazuje się że czasami jeśli pies jest alergikiem pokarmowym może przejawiać się to problemami z gruczołami. W chwili obecnej przestawiam psa na karmę hipoalergiczną i zobaczę co z tego wyjdzie, jeśli nic się nie poprawi wet mówił że jedynym rozwiązaniem jest usunięcie gruczołów.
-
a czy to nie jest tak, że bardziej nasiąka taśma na którą jest naszyty materiał niż sam materiał ozdobny? mam od superdoga obrożę i do tej pory całe błoto, krówskie łajno, odchody, rybie łuski i wszystko w czym pies lubi się tarzać schodziło bez problemu pod bieżącą wodą. Nie testowałam obroży w wodzie, ale generalnie z obroży jestem zadowolona. Jedynie musiałam przyzwyczaić się do sztywnego półzacisku. Furkidz zaciska się szybko i łatwo, przy superdogu miałam wrażenie że wszystko jest bardziej toporne, ale do tej pory pies nie wyszedł z obroży i w sytuacjach kryzysowych zawsze obroża się zaciskała szybko. To była bardziej kwestia przyzwyczajenia. Ja jednak mam nadzieję, że superdog wprowadzi szelki. Wzory mają fantastyczne, a przydałyby mi się szelki, które założę psu nawet w czasie deszczu i po powrocie ze spaceru umyję w ciągu 5 minut.
-
Karej chyba bardziej chodzi o to że wolontariusz musi całą swoją uwagę podzielić na kilkadziesiąt, a czasami nawet kilkaset psów. Karej ja na swojego osobistego psa czekałam 6 lat:) także wiem co to znaczy. Branie psa ze schroniska i pokazanie mu lepszego świata, a potem odprowadzanie go do boksu nie kończy się dobrze, psy często popadają w depresję itp. Po drugi chyba żadne schronisko nie wydało by tak psa ponieważ obowiązuje ich przepis że jedyną możliwością opuszczenia schronisko przez psa jest adopcja stała. Możesz spróbowac sił np jako petsitterka i opiekować się jednym konkretnym psem
-
nie znam psiaka, więc nie jestem pewna w czym jest problem, ale przypomniała mi się jedna z adoptowanych suczek, która miała podobny problem. Sunia tak cieszyła się z porannego spaceru że nie wytrzymywała z sikaniem albo przed drzwiami, albo tuż za drzwiami. Zdarzało się nasikać także w swoim posłanku. Właścicielka zabierała psa na ręce i znosiła z 8 piętra(jechali winda żeby nie było:) ), z czasem sunia przyzwyczaiła się do rytuału i wytrzymywała z zejściem z bloku do parku. 17 kg to jest trochę dźwigania, sami musicie "dotrzeć się". Szacun za adopcję!
-
ja mam podobny problem, ale nie z dużymi psami tylko ze wszystkimi małymi. Po pogryzieniu gdzie zaatakowała nas sfora 7 małych psów, zaczęłam nosić gaz łzawiący. Dyskomforty jest tylko taki że nigdy nie wolno go zapomnieć. Gaz powoduje pieczenie oka, ale są sytuacje gdzie to może uratować życie naszemu psu. Jeśli podczas użycia gaz dostanie się do oka naszego psa wtedy można przemyć gałkę oczną mlekiem, które zneutralizuje działanie gazu. Mam nadzieję, jak wielu innych posiadaczy psów, że nigdy nie będę musiała go użyć.
-
a czy psiak po ogrodzie idzie bez problemu na smyczy? Może nie jest nauczony, czasami jeśli pies pierwszy raz w życiu ma na sobie smycz zaczyna wyrywać się lub staje nieruchomo. Wtedy najlepiej jest puszczać go po ogrodzie z luźno zwisającą smyczą i jak najczęściej zabierać go na krótkie spacery po ogródku. Druga przyczyna może być taka że pies boi się wyjść poza teren który zna. Często zdarza się to u szczeniaków lub dorosłych psów bojaźliwych. Wtedy pracę zaczynasz za każdy wykonany krok poza ogrodzeniem, ćwiczysz z psem tylko wtedy gdy nie ma wokół ludzi i samochodów których psy boją się. Spacery są początkowo krótkie, potem zaczynasz zabierać na coraz dłuższe, nawet dłuższe zaledwie do kilka metrów. [B]Ja ma problem trochę inne natury, mojemu psu nie chciało się wychodzić na spacer. Jak tylko wyszliśmy z bloku, sunia (8lat)nagle traciła chęci i szła ociężale za mną jakieś 1,5 metra tak wolnym krokiem że wszyscy emeryci nas wyprzedzali[/B]:evil_lol: Zaczęłam podawać jej witaminy na zwiększenie witalności oraz geriadog oraz zwiększyłam liczbę atrakcji na spacerach: -wspólne bieganie -przeciąganie się sznurem -ćwiczenie komend -czasem szukanie myszy których nie ma (rzucałam kamień w trawę i pędziłam w tamtą stronę udając że jest tam gryzoń który mój pies uwielbia, wybierałam takie miejsca gdzie widziałam że żywych zwierząt nie ma dla ich bezpieczeństwa) Ale nie zawsze mogę spuścić psa ze smyczy, bieganie przy rowerze nie sprawdzi się w skarny dzień, [B]więc jak sprawić żeby spacery były atrakcyjne dla psa?[/B]
-
Uwaga!Kto nie wpłacił, kto nie wysłał :) Wyjaśnienia i Czarna lista.
rotek_ replied to Czarodziejka's topic in Bazarek
Na jednym z bazarków kupiłam czerwoną bluzkę, okazało się jednak że ma na plecach małą dziurę. Zaproponowałam żeby nie wysyłali jej do mnie, a ja i tak prześlę drobny datek na potrzebnego psiaka....i WYKASOWAŁAM PW Z DANYMI DO PRZELEWU Szukam osobę, która wystawiała ten bazarek...z tego co pamiętam miała chyba berneńczyka w awatarze...ale nie jestem pewna. Proszę o ponowny kontakt -
mam wrażenie że ostatnio robi się moda na wilczaki czechosłowackie....powód: bo ładnie wyglądają. Niestety wygląd psa to chyba jedyne kryterium wyboru nowego członka rodziny, tak było z goldenami, labradorami i yorkami. Teraz im bardziej niepowtarzalny wygląd tym lepiej. Przerażające.
-
Nie mam łapy, nie mam szans, nie mam nic... Czy trójłapek = dożywocie?
rotek_ replied to _ogonek_'s topic in Już w nowym domu
Szafir nadal odsiaduje wyrok. Lekko niedowidzi, dlatego jedzenie podajemy mu tylko i wyłącznie w misce...zdarza mu się pomylić naszą rękę z karmą. -
Jak zrobić samodzielnie smycz i obrożę dla psa :)
rotek_ replied to vege*'s topic in Obroże i smycze
śliczne pasy, ale jeśli mogłabym zwrócić uwagę to lepiej nie używać tego typu karabińczyków. Miałam kiedyś sytuację że psiakowi zatrzasnął się taki karabińczyk na stawie skokowym i o mały włos nie przebił skóry na wylot. Psiak siedział w aucie przypięty na smyczy samoróbce zakończoną właśnie takim karabińczykiem i wiercąc się zachaczył nogą o smycz, karabińczyk otworzył się i następnie zatrzasnął na jego nodze. o niebo lepsze są te karabińczyki które mają taki "bolec" blokujący samoczynne otwieranie się. [URL]http://sklep.sklep-chemko.home.pl/userdata/gfx/aae7b2da0464c0f1e96ecb046198eb9d.jpg[/URL] -
można mnie także zapisać na listę
-
tylko wtrącę swoje dwa grosze...mit o drogim szkoleniu to tylko mit. Szkolenie indywidualne możesz ustalać wg własnych potrzeb lub postępów w nauce psa. Wtedy jest taka sytuacja jak u asiak_kasia; możesz raz na miesiąc wydać kilkadziesiąt złotych na jedną lekcję. Na moim przykładzie-wykupiłam dla swojego psa dwie lekcje i zapłaciłam w sumie 120zł(czyli po 60zł za godzinę z trenerem). Lekcje były w odstępach 3 tyg na moją prośbę. Na dwóch lekcjach skończyłam a całą resztę czasu sama ćwiczyłam z psem sama. Trener pokazuje tylko jak ćwiczyć, ale to od nas zależy jakie będą postępy w nauce.
-
z tego co wiem sanepid pozwala na wyrzucanie takich torebek z zawartością do zwykłych koszy, jeśli w pobliżu nie ma żadnego specjalnego pojemnika, więc dlaczego miasta zakazują tego? W moim mieście nie ma ani jednego takiego kosza więc wszyscy "psiarze" są zmuszeni do wyrzucania psich torebek do jakiegokolwiek kosza. Nauczyłam się już chodzić trasami gdzie mogę znaleźć jakiś kosz, ale denerwujący jest fakt, że istnieją uliczki, gdzie kosz jest wielką rzadkością.
-
zastanawiam się czy jeśli w zasięgu wzorku nie ma kosza na śmieci to co wtedy? czy jest jakiś przepis prawny na to? Wiem np że jeśli w określonej odległości nie ma pasów do przejścia dla pieszych to można przejść w dowolnym miejscu przez ulicę. A jak jest z koszami na śmieci?