Jump to content
Dogomania

tangerine74

Members
  • Posts

    181
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by tangerine74

  1. Oszalałaś :crazyeye: po co Ci takie straszne sny? A kysz!!! Jakie sznaucerki na łańcuchach ;( Jaka zgubiona Punia ;( ;( ;( Drań siedzi dokładnie na swoim miejscu :D Ja wiem, gdzie by mu było najlepiej... :loveu: no ale nie dam rady :shake: Śliczny się robi Mopuń słodki :) Aż mam ochotę go wydrpać po łopatkach, a potem wysmerać po czole i policzkach, zeby sprawdzić czy mruczy i chrumka ;) Zdrowiej Mopku, zdrowiej!!! :) i zmykaj do domku :) Chociaz z drugiej strony, to u Asi miałbyś fenomenalnie... ;)
  2. APSA doskonale wie, że Gimli przy wadze 7 kg ma żeberka na wierzchu. Ponieważ Mopek wydaje mi sie do niego bardzo podobny wzrostem i budową podałam wagę orientacyjnie. Niech go PSice poustawiają jeszcze trochę - to mu na dobre wyjdzie. Z tego co piszesz, Asiu, to Mop dochodzi do siebie pięknie :evil_lol: Trzymam kciuki.
  3. Asiu, pamiętasz dokąd Gimli sięga Puni? Gimli jest zmierzony na 34,5 cm w kłębie przez emerytowaną sędzinę wystawową przy dopuszczalnych dla rasy 35 cm. Wydaje mi się, że Mopek jest właśnie takiej wysokości, gdy oglądam go na zdjęciach obok Puni. Słowem: miniatura i to wcale nie przerośnięta, tylko byk w swej rasie ;) Na moje oko waży ok. 7 kg, czyli idealnie.
  4. Cudne portrety :D Punia jak zawsze najpiękniejsza :loveu: Saba i Łatka na zbiorówce są wielkimi psami w porównaniu do reszty :lol: A Mop bawi się w zajączka :loveu: No i Psice rutinoskorbin juz dostały ;):multi: Z Mopiastego sznaucerkowatość wyłazi: "Ktoś szczeka, ktoś broni - koniecznie pomogę, a potem zobaczę o co chodziło" No i z latania wnioskuję, że mu lepiej. Dupka biednie wygląda, futerko ciut śmiesznie, no i ten straszny kołnierz :( ale za to nochal i oczy :loveu: Uwielbiam takie psie spojrzenia. Dostaję takie na wyjscie do pracy o poranku z dawką chrumkanio-mruczenia :loveu: Pytałam wcześniej czy jakoś edukujesz Mopa :cool3:
  5. Puń psieśliczny i psiekochany :loveu: A co u Mopiastego?
  6. Punia nawet drapie sie jak dama :loveu: dyskretnie i delikatnie. Obłędnie sliczna z niej PSica :D Jak słodko puchta:multi: Idealna do wypuniania :loveu: A Mopek też przystojniak:cool3: Tylko po fryzjerze niewiele z niego zostało - trudno, taki efekt zakołtunienia. Za to wysoki jest, postawny. Ma mniej srebrnych pasm niż Gimlaś i uszki chyba, ani ciut srebrne. Piekny sznaucerek :loveu: Klikasz go już?
  7. Myślę, że po prostu źle się czuje. Skoro wymiotował, to coś mu było. U Gimlego tak jest - zupełnie niesznaucerzo - gdy go coś boli :( No i oczywiście stres związany z nowym miejscem i nowymi ludźmi na pewno Mopka ciut zżera. Dawałaś mu jakieś "odprężające" zajęcie - porządną kość Jest w ogóle zainteresowany takimi rzeczami?
  8. Szczęśliwe psów rozrabianie :loveu: A Mopek, jak Gimlaś, kubraczkoodporny??? :evil_lol: Czego na niego nie założysz, po chwili będzie porozpinane??? Zwykle w trakcie spaceru 15 minutowego 3 razy poprawiam kubraczek na psie ;) Ktoś mnie kiedyś pocieszał, że sznupki poważnieją z czasem. Miniatury, jak kończą 8 lat, to zaczynają zachowywać się jak dorosłe, stateczne psy :evil_lol:
  9. [quote name='APSA']Mopek coraz lepiej :) Jak na sznaucera nadal jest cichy i spokojny, ale jest wyraźnie żywy, dość wesoły, przed posiłkiem - głodny :) I jest niesamowicie cierpliwy. Dziś trzy razy z rzędu wpychałam mu do pyska to samo pół tabletki, a on nic :crazyeye: (poza wypluwaniem :p) [/quote] Cieszę się, że zdrowieje. Z tego co piszesz i fotkujesz, to on jest wzorowym przedstawicielem rasy :) A tym, że nie szczeka to się nie martw. Gimli tak samo zachowywał sie przy Twoich suczkach w Zdworzu. Jak otwierał paszczę to, Saba albo Sena Ani stawały przy nim bokiem bardzo blisko i odwracały głowę. Jak to nie pomagało, to jednym warknięciem uspokajały malca zupełnie ;) Do tej pory ma tak, że przy psach w pomieszczeniu wyraźnie sie przymyka. Ostatnio obserwowałam panikę u weterynarza w różnych konfiguracjach stanu poczekalni. Wniosek jest prosty: jak są ludzie można kombinować, ale dużych psów lepiej nie wkurzać. No a dla sznaucera mini duży pies to już pies wielkości Saby. Możesz jej powiedzieć: "Sabo, jesteś wielka" ;) W wypluwaniu tabletek Gimli jest wybitnie cierpliwy. Jak byłam bardzo uparta, to udawał, ze połknął, a następnie cichaczem wypluwał w legowisku i zakopywał pod wyjmowany materacyk ;) I również nigdy nawet nie warknął. Dlatego teraz kombinuję z klopsikiem pasztetowym. Może z Mopkiem też tak byłoby łatwiej (czytaj: szybciej i bezproblemowo) ? Zdjęcia zapsionej kuchni cudne:loveu: Zastanawiałam się ostatnio ile będę miała psów, gdy juz wygram w totka i wybuduje dom. Wyszło mi, ze 5-6 :D czyli jesteś bliska mojego ideału :D A fotki śniadaniowe...:multi::crazyeye::loveu: A Mopek nie spaceruje z resztą?
  10. [B]Alu[/B], fotki są fajne i całkiem rozsądnej jakości. Uszy Puni uwielbiam tak jak Ty :) W ogóle Punię uwielbiam :D Miałam okazję służyć za Puniosittera na agilitowych zawodach w Bydgoszczy;) I to nic, że miała mnie w nosie i tylko wyszukiwała wzrokiem Asi - najwazniejsze, że była tuż obok: śliczna i grzeczna :loveu: No i potem te jej wyczyny na torze :multi: Zdjęć Gimlasiowych nigdy dość :loveu: więc zaraz się Ci przypomnę na pw. [B]Asiu[/B], Maławaszce to ja wierzę ;) A poza tym stwierdzam, że te same zdjęcia na monitorze w pracy wygladają inaczej niż na domowym :crazyeye:(wiem, mało odkrywcze, ale ja się mocno zdziwiłam). Tu Mopek rzeczywiście jest czarny :D Tym bardziej me uwielbienie owej kupki futra rośnie :loveu: Jak jego odparzona doooooopka? Leczy się? A w kwestii wypuniania Puni i następnego obozu... to oczywiście bardzo chętnie :) Chyba, że się jakieś agilitowanie wcześniej trafi wspólne :)
  11. Punia cudna i genialna :loveu: Wypuniałabym to kochane stworzonko z całych sił. Niech mi tylko znów w ręce wpadnie :D A koteczki niezeimsko piękne :multi:
  12. Czytałam, że w Warszawie czipują przymusowo:) Też mierzę sie z pomysłem, ale skoro wyjazd zagraniczny sie odsunął to i pomysł się odsunął. Na razie pozostaliśmy przy zwykłym oznakowaniu: adresówce aluminiowej wszytej na szelki. Koteczka cudna, a że warczy na inne zwierza, to wręcz rewelacja :crazyeye: U nas smutno: sen z powiek spędza nam nawrót choróbska. to już 5 tygodni walki, a końca nie widać. Wet nie potrafi przewidzieć ile jeszcze. Kryptokokowe zapalenie dróg oddechowych trzyma się mocno. Gimli po narkozie i oglądaniu nosa kamerą od środka, trzyma sie kiepsko. Mnie dopadł dołek...:-( Prosimy o Punię pocieszycielkę ;)
  13. Skoro tam, to znaczyłoby, że dystrybucja ruszy i moze pojawi sie znów w wiekszej liczbie sklepów. Oby :D
  14. [quote name='APSA'] Jak już wspomniałam, na pocieszenie po Kamarze kupiłam [B]sobie[/B] pluszaka. [/quote] Ty jednak kochana jesteś, że SOBIE kupujesz pocieszenie :loveu: Ja dostałam SOBIE fajną poduszeczkę-wałek, no i kupuję SOBIE twarożek na sobotnie śniadanie :D A może powinnyśmy IM kupować, to wtedy do nas trafi ? ;)
  15. Puń cudny :loveu: A Sabuś to ma samoobsługową galerię? :crazyeye: Kto by pomyślał... [quote name='APSA'] Sznupeczek: Po dmuchnięciu w nos zarył się pod kołdrę. Kamar pojechał :placz: Do pani mającej wcześniej sznaucery, znającej tę rasę. Będzie mu dobrze i w ogóle... [/quote] "Rasowy" sznupeczek z niego :multi: Z mojej praktyki wynika, że łatwiej sznaucerowi wysuszyć suszarką jąderka, bądź co bądź wrażliwe miejsce, niż brodę albo czoło. W nos nie może nic dmuchać :mad: Nie, bo nie :mad: Nos sznupkowy chowa się równiez wtedy, gdy jest zimno. Prześmiesznie wyglada sznup z ogonkiem i nosem pod kocem. Pewnie wynika to z braku umiejetności zakopania sie w całości w kocu. Biedna Tadziunia :-(
  16. [quote name='ktrebor']W przyrodzie nic nie ginie :) jest już nowy dystrybutor Eagle Pack na Polskę (...) Podobno na początku września ma się pojawić nowa oficjalna strona.[/quote] Jest niemal początek listopada, a karmy nie mogę nigdzie dostać :shake: Pojawił sie nowy dystrybutor? Możecie mi podać jakieś namiary na niego?
  17. [quote name='APSA'][B]Dorota[/B], a po co mąż, psy nie wystarczą? :evil_lol: Zwierzyniec za chwilę, na razie trochę pracy - Zdjęcia z wczorajszej podróży służbowej.[/quote] Hmmm... no nie wystarczą... mimo przeogromnej sympatii do różnych zwierzaków pewne sprawy wolę załatwiać w ramach własnego gatunku :eviltong: Zwie-rzy-niec!!! Zwie-rzy-niec!!!Zwie-rzy-niec!!! czyli dawaj psie fotki. Duuuuuuuuuuużo Puni, ciut Saby i kilka sznupko-jamniorków, poproszę :loveu: Fajne masz podróże słuzbowe i intrygującą pracę :multi:
  18. Ależ cudne 300 kotów :D Zazdroszczę, ze sie na takie cudowności wybraliście. Na kastrację - przeciw niejadkowaniu i nie tylko - to najpierw potrzebny mi rozwód :lol: Męska część naszego stada bardzo broni tych 2 maleńkich sznupeczkowych jajeczek. Na szczęście udało nam się niejadkowanie wyeliminować :multi: Teraz zdarza się Gimlemu najwyżej raz na 3 miesiące, że czegoś nie zje :D Punia była niejadkiem ? :crazyeye: Szok :lol: [COLOR=Silver]Dawaj mi tu jej zdjęcie, bo tęsknię!!! [/COLOR] Odnośnie tego jak psy mają przechlapane: wet się ostatnio dopytywał, jak podaję Gimlemu leki w tabletkach. Powiedziałam, że "zawijam" w klopsiki pasztetowe i same znikają w psim brzuszku. Wet dziwił się, ze Gimli nie oblizuje tabletki z pasztetu i nie wypluwa. No to powiedziałam mu, że biedny pies musi sie jeszcze napracować, żeby taki klopsik dostać: chociaż ukłonić się albo piątkę przybić :evil_lol: Jak się napracuje na nagrodę, to ją szybko wcina. To sie nazywa przechlapane:evil_lol: Cieszę sie, ze Twój sznupeczko-jamniś zgubił gdzieś żółtaczkę :multi: A może on ją zjadł i dlatego nie jest głodny ;) Dalej trzymamy kciuki za jego zdrowie :loveu: Podoba mi sie pogląd, że tymczasowanie uzależnia. Tylko ten rozwód wiszący w powietrzu... :cool3:
  19. [quote name='Marta i Wika']Dokładnie - u nas też zabieranie miski jak nie żre rozwiązało problem grymaszenia :evil_lol:[/quote] Ja po trzech dobach odmawiania posiłku wymiękałam i wykombinowałam, że zamiast "karać" zabraniem miski, będę nagradzać czymś rewelacyjnym. Do miski tylko ciut żarełka, po zjedzeniu, ciut jogurtu, następnym razem więcej żarełka i znów ciut jogurtu. Za trzecim razem już działało normalnie, a nagrody zaczęły się zmieniać albo nagrody brakowało :diabloti: [B]Asiu,[/B] bardzo bym chciała drugiego kudłacza, ale rodzina jest bardzo przeciwna :angryy: Poza tym jeśli się zdecyduję, to muszę na rasowca nieuczulającego. Nie będę przecież eksperymentować na psie, czy mnie uczula, a potem go oddawać :shake: Jak zdrowie sznupeczka? Co porabiają PSice, czyli wystraszone oczki i puszyste ogonki? [COLOR=Silver]Gimli ma nawrót gronkowca sprzed roku, a do tego 2 grzyby w nosie :( Ale wreszcie zaczął dostawać leki, które mu pomagają i dziś, pierwszy raz od 3 tygodni, zaprasza nas do zabawy :multi:[/COLOR]
  20. Znam pieprzaki niemal białe i prawie tak czarne jak Gimli :D Pieprzakowatość była mniej lub bardziej popieprzona (upsss... ;)) Z tego co piszesz to doskonały z niego sznupek: piszczy przed wyjściem, grymasi przy misce, wyje w samotności, nie lubi czesanią - ogólnie o wszystkim ma swoje zdanie :evil_lol: Na niejadkowość możesz polewać karmę ciepła wodą, żeby zaczęła mu pachnieć. No i można nagradzac opróznienie miski. U nas łyzeczka jogurtu naturalnego, gdy micha została wylizana, rozwiązała problem grymaszenia, odchodzenia od miski itp. Wiem, wiem, jestem jedyną na świecie wariatką, która uczyla psa żebrać (ale tylko w kuchni). Ale co mi tam, nauczyłam Gimlonia (Gimlego-gamonia), ze jedzenie to fajna sprawa :D Zrób jeszcze fotki łobuzowi po kolejnych zabiegach, baaaaaaardzo proszę :D Mezaliansy cudne :loveu:
  21. Z przodu to on jest pięknie sznaucerowy :D Ale zdecydowanie bardziej umaszczenia pieprz-sól niż czarno-srebrnego ;) Za to z boku to rzeczywiście jamnikowaty :D Cudny psuń! Mówisz, że pyskuje - zdrowieje :multi: i tak trzymać. W sumie, to lubię sznaucerowatą gadatliwość, ale nie mam na mysli samego szczekania, tylko te wszystkie mruczanki-chrumkanki ;) Gimli i Frodo uwielbiają łaskotanie po policzkach, odgarnianie grzywki, patrzenie w oczy i drapanie tuz nad brwiami :D Wtedy właśnie wydają mnóstwo dźwieków, o które psów bym nie podejrzeława. Bardziej mi to do kotów i swinek pasuje :D Sprawdzałaś czy on też jest taki mruczący? A grzywkę to mu mozesz ciut rozczesać. Ciekawe jak u niego z takimi czynnościami pielegnacyjnymi: pozwala się czesać?
  22. Ło matko ;) sznupeczek-choruszek Ci się trafił :( Że sznupeczek to bardzo sie cieszę, ale że choróbsko to paskudnie. Oj, wiem dokładnie co znaczy mieć smutną psiakulkę zamiast sznaucerka wariata. Trzymamy kciuki za powrót do zdrowia:loveu: [COLOR=Silver]I prosimy o kciuki za nas, bo leczenie nam nie idzie, a to już 2,5 tygodnia...[/COLOR]
  23. Cudnie udręczyłaś PSice :) Obiekty dręczącę też rewelacyjne :D Gimlaś jest ostatnio podobnie dręczony na podwórku przed blokiem. Namnożyło nam się kociarstwo w tym roku. Cztery kociszcza (jakieś 4-5 m-cy) zabawiają sie przy śmietniku, a czasem szanowna mama je jeszcze dogląda. Zdaniem Gimlego to oburzające, żeby tam siedziały - należy towarzystwo pogonić. Nerwy jak postronki ma przez te kociszcza ;) Przyszlo mu, biedaczkowi, siady ćwiczyć i ciachami się obżerać :diabloti: Powoli zaczynam widzieć poprawę :D Za to nie ma poprawy zdrowia :-( Po 2 tygodniach leczenia jest gorzej niż przed leczeniem :-( Wczoraj wet pobrał wymaz z nosa i powiedział, że podejrzewa bardzo groźne zakażenie grzybiczne, które nieleczone jest smiertelne (jakieś pseudo-cośtam-koki:angryy:). Pocieszył, że dotąd na czas udawało mu się je zdiagnozować i wyleczyć. Na wynik czekamy do czwartku :angryy: na razie malec ma coraz wieksze kłopoty z oddychaniem i jakiś przykórcz lewej strony pyska, a ja nic nie moge mu pomóc :-( Boje się o niego:-( i wkurza mnie moja bezradność w tej sytuacji:angryy:
  24. Czy ja dobrze rozumiem, że Cudowny Ogonek podzielił los malucha, czyli Punia przeziebiona jak Gimli? To ja już w takim razie nie będę nalegać na zbieranie futra Puni dla Gimlego na sweterek, tylko wrzuć je Puni na grzbiet przed wyjsciem z domu ;) A poważniej, Gimlasia niestety przeziebienie trzyma mocno :( Od prawie 2 tygodni mam w domu mały smuteczek, zamiast psiuńcia wariatuńcia :( Strasznie mi malca żal ;( Od 5 dni walczymy przy pomocy antybiotyków, ale cos końca nie widać... :( Mam nadzieję, że Puń szybko pozbedzie się tego problemu.
  25. Mmmmmmmmmmmmmmm... piękne to dla nas. Takie uwielbiam: ZIELONE z czarnym psuniem - zobacz awatarek ;) Miejskie zachody też mają swój urok, ale mamy je na co dzień, a przestrzeni i psa w biegu, wciąż mi mało :D Kolejne 2 piękne miejsca na psie bieganko nam zagrodzili i myślą o zabudowaniu :( wot cywilizacja...
×
×
  • Create New...