-
Posts
4546 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by Marlena:)
-
Tak, cały czas... Doszło 190,- od Zamościa - dziękujemy! :)
-
Dzięki Jo - jesteś kochana! :) Wstępnie umówiłyśmy się na jutro, może uda się też przewieźć kennel odrazu! Jeszcze raz dziękuję w imieniu Neli :)
-
Doszło 50,- od kochanej Energy :)
-
Nela - wpis z kartoteki Klinika BEMOWO: Pies ma około 6 m-cy. Tydzień temu potrącona przez samochód. W badaniu RTG cechy złamania miednicy i głowy k udowej. Zalecono miesiąc w ograniczeniu ruchu i resekcję resztek stawu biodrowego. Pies chodzący. 38,8 st.C , tt 104/min , Pies chodzi z kulawizną lkm. Wyczuwalna deformacja - wystawanie krętarza. Przy próbach ruchu lkm - wyraźna krepitacja w okolicy stawu biodrowego. Kanał miednicy drożny dla palca ze znacznym zapasem. W dostarczonym RTG złamanie miednicy obustronne ze złamaniem szyi po lewej stronie. Przedstawiony plan działania jest prawodłowy. Przed decyzją o operacji wskazane podstawowe badania krwi. Zalecono - tymczasowo dolagis 2xdz 1/4 tab Dr. Sterna podejmie się operacji Neli. Orientacyjny koszt to 1000zł. Dzisiejsza wizyta - po miłej rozmowie (jak poradziła Energy wziełam go na ładne oczy i miły uśmiech :lol:) - wyniosła 76zł - tak więc dużo mniej niż miała wynieść. Dziękujemy! :loveu: W transporcie suczki pomógł nam nasz przyjaciel Darek - za co baardzo mu dziękujemy w imieniu Neli!
-
Prześlij mi na maila [email]marlenadrozd@op.pl[/email] ;)
-
Może masz rację, ale wg mnie plucie na dziewczynę nie ma sensu - to Stowarzyszenie trzeba kopnąć w kierunku robienia czegokolwiek w tej sprawie. A tu cała siła zbiera się na Luizie, która nic zrobić nie może..
-
Dziewczyny, obrażanie Luizy nie ma teraz najmniejszego sensu, bo nic nie zmieni.. Należałoby zastanowić się nad tym, jak zmusić TSPZ do reakcji w tej sprawie. Dla mnie jest ona beznadziejna, ale podobno zawsze jest jakieś wyjście.
-
[quote name='xxxx52']co bylo juz sie nie odstanie,ale teraz nalezy poszukac wyjscia i zapobiec na przyszlosc adoptowania psow na lancuchy i do za malych kocow.Wstyd i hanba dla takich ,nie wiem jak ich nazwac "pseudorganizacji antyzwierzecych" Nalezy teraz znalezc program uwolnieneia psa ,a nie szukac winnych ,ktorzy i tak beda udawac niewinne owieczki,"wszyscy winni tylko nie my"[/QUOTE] Masz całkowitą rację - jestem z Wami całym sercem. Insynuujesz przez to, że nalezę do owych 'niewinnych owieczek' ? Czy zwyczajnie wyobraźnia mnie ponosi?
-
Cena orientacyjna to koło 600-700 zł, tak sądzę - wieczorem dowiemy się szczegółów. Podkłady to wchłanialny materiał, to coś w rodzaju pieluszek rozkładanych w kennelu - sunia załatwia się na nie, a one wchłaniają. Koszt jednej to około 1,60.
-
[quote name='omi']Kahoona tu masz odpowiedź. Pozwolona małolatom na załatwienie adopcji....czy ktoś ze "starszeństwa" sprawdził ich poczynania ? NIE ! Gdy trzeba było działać interwencyjnie znów wysłano małolaty! Co to za Stowarzyszenie, które wysługuje się małolatami?![/QUOTE] Przy adopcji byli również całkiem 'starzy' członkowie Stowarzyszenia - dla sprostowania. Umowę podpisała Luiza, ale pytanie, czy tylko ona za to odpowiada? Nie jestem jej adwokatem, nie jestem od tego, żeby jej bronić, Kamyk nie jest pierwszym i nie ostatnim psem z TSPZ (nie przez Luizę) oddanym na łańcuch (kiedyś pisałam tutaj o moim Toffiku). Zastrzegam, że w żaden sposób nie brałam udziału w adopcji Kamyka - co więcej - od długiego czasu obracam się w dużo lepszych kręgach niż kręgi TSPZ... Sprawą Kamyka zajęłam się w miarę możliwości, możliwości, które są gówniane, ale sądzę, że większość wypowiadających się tutaj odesłano by z kwitkiem podobnie jak mnie i Luizę. Luiza jako jedyny przedstawiciel Stow zgodziła się towarzyszyć mi w tej bezowocnej podróży..co świadczy jedynie o samym Stow i wg mnie dobrze o samej oddającej. W żadnym wypadku nie odpowiadam za to co zrobiła Luiza - popełniła błąd, nie może go naprawić i to jest największy ból...
-
[quote name='olga7']A ja wywnioskowalam z calego wątku,że to same b.mlode dziewczyny tam są/byly i potem jezdzily tam do niego ,bo facet z dzieciakami nie chcial rozmawiac.Nie znam tych kobiet od tego sw.Franciszka i nic o nich nie wiem prawie ,tyle co tu pisze na watku o nich.[/QUOTE] Byłam tam ja (niezwiązana z TSPZ) i działająca jeszcze wtedy w owym stowarzyszeniu Luiza. Dzięki wsparciu Kahoony i Majuski otrzymałyśmy wielką pomoc w akcji próby odebrania psa, niestety policja nas wyśmiała, a właściciel Kamyka miał nas w d*pie - stwierdził, że z gówniarami dyskutować nie będzie i w sumie wcale mu się nie dziwie. Na miejsce powinni pojechać z nami przedstawiciele TSPZ, ale nie pokwapili się do tego, mimo, że nawet przejazd został opłacony. Niestety nie zmienię faktu, że jestem małolatą i w tym przypadku nie zostałam potraktowana poważnie - LO skończyłam, ale nadal wyglądam jak gówniara... Robiłam wszystko, co w mojej mocy, żeby pomóc Kamykowi - jednak jako wolontariusz całkowicie odrębnej Fundacji, bez przypadku znęcania się nad zwierzęciem nie mogę psa odebrać. A w tym przypadku pies jest dobrze odżywiony, ma schronienie, dostęp do wody, jest regularnie szczepiony i zadbany. Łańcuch natomiast nie jest w Polsce zakazany i opierając się na jedynie fakcie trzymania psa na łańcuchu - tym bardziej, że umowa nie zawiera takiego punktu - nikt poza TSPZ nie może psa oiedebrać. A czy to zrobią? Nie - ot całe rozwiązanie problemu w skrócie.
-
Maleńka ma się świetnie, apetyt dopisuje, załatwia się dobrze, chociaż koopa sprawia jej ból ... Humorek dopisuje, a w nocy maleńka śpi ze mną, jak reszta psów, ciągle czuwam, żeby nie kręciła się i nie rozrabiała, ale powstrzymanie szczenięcia jest nieco trudne :roll: Nela uczy się zostawać sama w domu, bardzo się do mnie przykleiła, nieufnie odnosi się w stosunku do obcych - również do mojego współlokatora - ale powolutku oswaja się z nowym otoczeniem ;) Ogółem rzecz biorąc, chyba jest jej tutaj dobrze. Jutro konsultacja, trzymajcie kciuki!
-
A najlepiej jeszcze z Ursynowa kennel dla Nelki!
-
Wpisujcie proszę w tytule przelewów Nelka + nick - będzie mi dużo łatwiej i z góry dziękuję :) Pierwsza wpłata : filodendron - 20 zł - dziękujemy!!
-
Energy dysponuje moim kontem - teraz rzadziej na bf będę, więc w razie czego piszcie do niej ;) Rozliczenia będą na bieżąco. filodendronku - już wysyłam PW i dziękuję baardzo w imieniu małej czarnej łobuzicy :)
-
Tolka, jak dotrzesz, zmień proszę tytuł wątku - że potrzebne wsparcie finansowe i porady!
-
Czy jest może ktoś, kto mógłby nas w czwartek podrzucić na Bemowo? Jeśli nie, spróbujemy komunikacją, ale to kawałek a sunia bardzo sie stresuje :razz:
-
No wiec tak - dotychczasowe koszty leczenia to 120 zł za trzy zdjęcia RTG (dwa kończyn i jedno miednicy) - w klinice 'provet' dr.Stokłosy. Udało nam się również umówić z dr.Sterną w Klinice Bemowo na czwartek - godz.17.30 - akurat zwolniło się jedno miejsce. Koszt tej konsultacji to 200zł. czyli razem: 320 zł - do tej pory ...
-
Gagata pożyczy nam Goniową klatkę. Znajdziemy tylko transport i kennel może przyjeżdżać do nas :) Dziękuję kochana :)
-
Nic się nie stało Tolka - sunia jest bezpieczna i to jest najważniejsze :) Damy radę, jak zawsze! ;)
-
Narazie sunia daje radę, ale cały czas mam się na baczności i pilnuję. Suche odrzuciliśmy, bo to może dodatkowo utrudniać wypróżnianie. Do jedzonka na wszelki wypadek dodajemy trochę oleju, żeby mała sobie lepiej radziła.