Jump to content
Dogomania

Delay

Members
  • Posts

    402
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Delay

  1. Witam! Wiecie co...jak się zabierałam za lekturę o żywieniu psów, także internetową (publikacje polskie i zagraniczne, co mi się rzuciło w oczy...)to nie zdawałam sobie sprawy, że zrobię sobie "wodę z mózgu" :roll:... Teraz, jednak, po konsultacjach z Vetami, znajomymi i nieznajomymi, doszłam do wniosku, że tak jak do żywienia każdego psa należy podejść jednostkowo tak do sporu "monodieta - czy zróżnicowane pożywienie" najlepiej podchodzić w ten sam sposób. Sama osobiście znam psy żywione kupe lat i monodietą i zróżnicowanym pożywieniem...jedne suchą karmą, inne gotowanym i wszystkie się mają świetnie. Tak się złożyło, że przewód pokarmowy psa żywionego z 15 lat suchą karmą- pierwsza taka z górnej półki na rynku Polskim...znajomy mi Vet określił jako "okaz zdrowia" i "prawidłowości" że tak powiem i to ponoć nie jest jakiś cudowny przypadek, tylko Vet mógł mi podać całą masę przykładów. I co? monodieta nie służy?? (bądź tu mądry...) Ja tam zaczynam skłaniać się do twierdzenia, że może służyć i nie spotkałam nikogo kto by mi udowodnił, że taki sposób żywienia jest dla psów ogólnie szkodliwy i niepolecany. Paradoksalnie, wśród psów, którym mieszano pożywienie - np. gotowane z suchym bardzo często zdarzały się problemy zdrowotne, najczęściej z pracą przewodu pokarmowego, biegunki, gazy, kłpoty z gruczołami okołoodbytowymi i inne cuda...Czyli jak się okazuje dieta różnicowana może też "NIEsłużyć" (oczywiście służyć też może, nie mówię że nie) Wielu także szerzej znanych lekarzy weterynarii widzi dużo minusów mieszania suchego z gotowanym... Czytałam sporo różnych niusów na temat żywienia psów także za granicznych i nigdzie nie spotkałam się z jednoznacznym twierdzeniem, że monodieta szkodzi psu a zróżnicowane pożywienie jest jedynym i słusznym sposobem żywienia, a (co mnie dosyć zaskoczyło)wręcz przeciwnie. Można sobie zrobić mętlik w głowie...(zwłaszcza jeśli się kocha psa, chce dobrze, a nie jest specjalistą - co nas w sumie skazuje na przebieraie w dostępnych opiniach tychże wspomnianych specjalistów...) Ja naukowcem nie jestem, ale uważam, że nie ma co się spierać w materii żywienia, bo jedynym słusznym sposobem zdaje się obserwacja naszego psa i sprawdzenie na "jego skórze" jaki sposób żywienia mu służy, a jaki ewidentnie nie służy. Po tym czego się dowiedziałam, zaczynam sądzić, że nie ma nic złego w pozostawaniu przy takiej diecie jaka psu służy, choćby się to miało przerodzić w monodietę.
  2. [LEFT]Witam! Chciałabym przedstawić moją kochaną Mattie (o wdzięcznym rodowodowym imieniu Akul Lakum od Mohtarów) 14 miesięczną suczkę Owczarka Szkockiego Collie (być może niektórzy znają nas z forum owczarka szkockiego collie);) Mieszkamy sobie we Wrocławiu nad jeziorem, mamy swój lasek, łączkę i rzeczki. Jesteśmy miłośniczkami aktywnego życia, psich sportów, oraz szkolenia PT. Mattie stara się jak może wytrzymać w miejscu kiedy mi pozuje, ale wbrew pozorom nie przychodzi jej to wcale łatwo... a oto my: [U][IMG]http://img179.imageshack.us/img179/7290/19bfu3.jpg[/IMG][/U] Wiosenny spacer. [IMG]http://img134.imageshack.us/img134/2618/21bcx0.jpg[/IMG] i jeszcze jeden... [IMG]http://img514.imageshack.us/img514/8159/22bev2.jpg[/IMG] A tu troszkę niecodziennie...;)(moje ulubione zdjęcie) [IMG]http://img235.imageshack.us/img235/9226/collienose26zegv9.jpg[/IMG] i portrecik... [IMG]http://img165.imageshack.us/img165/876/09biv4.jpg[/IMG] A tak się moja dziewczyna prezentuje na naszej łące za naszym domem;) [IMG]http://img105.imageshack.us/img105/4637/2lirg7dwma3.jpg[/IMG] Szczerze...nie mam pojęcia gdzie ona mieści ten jęzor jak zamyka paszczę:lol: [IMG]http://img243.imageshack.us/img243/6860/lie28zhki1.jpg[/IMG] To "leżakowanie" na zeilonym to tylko przykrywka, bo Mattie jest niesamowicie aktywną suczką i z pasją się "sportujemy":p Nasza ulubiona dyscyplina to Frisbee ale nie pogardzimy agility i wszelkiej maści cudami do podrzucania. [IMG]http://img225.imageshack.us/img225/4146/03bvn7.jpg[/IMG] [IMG]http://img156.imageshack.us/img156/8299/02bob6.jpg[/IMG] [IMG]http://img156.imageshack.us/img156/308/04bwv7.jpg[/IMG] [IMG]http://img141.imageshack.us/img141/6748/mattiuszkastoj261ce29sv.jpg[/IMG] [IMG]http://img149.imageshack.us/img149/6972/pdembiegiem6ze.jpg[/IMG] [IMG]http://img59.imageshack.us/img59/7919/matt32kx.jpg[/IMG] A tu trochę "zimowo" ;) dla odmiany... [IMG]http://img112.imageshack.us/img112/2363/1mlezy3ug.jpg[/IMG] i...wiosennie. A od tego wszystko się zaczęło...;) Mattiuszka jako mały 8-tygodniowy szkrab-psotnik który za chwilkę pójdzie do przedszkola.Teraz się wzruszam oglądając te foty, że mi taki kawał suki urosło:p [IMG]http://img218.imageshack.us/img218/6186/03bnsh2.jpg[/IMG] [IMG]http://img165.imageshack.us/img165/4987/04brpy3.jpg[/IMG] [IMG]http://www.republika.pl/pietro_maximoff/ewa/mattie1.jpg[/IMG] [IMG]http://www.republika.pl/pietro_maximoff/ewa/mattie8.jpg[/IMG] No! to może troszkę za obszerna fotorelacja...ale mam nadzieję, że może ktoś tu do nas jednak zajrzy z przyjemnością.;) Pozdrawiamy wszystkich cieplutko!! [IMG]http://img182.imageshack.us/img182/2672/mydwie8ou.jpg[/IMG] Eva i Mattie. [/LEFT]
  3. Ja osobiście tylko chciałam przypomnieć o czymś takim jak "domniemanie niewinności" bo to jednak jest prawo. Osobiście jednak, choć powstrzymałabym się od wydawania wyroku śmierci na kogokolwiek w tej sprawie to jednak zdjęcia i opis sekcji zwłok nie pokrywają się z tego co mi się wydaje z zeznaniami i wypadają wstrząsająco. Jednak doszły mnie też słuchy, że pies wcześniej leczył rany po pobiciu i jeszcze nie wydobrzał, kiedy go oddano do nowego domu. Słyszę też, że to co jedni nazywają "pokrwawieniem w wyniku pobicia" może być po porstu wynikiem procesu gnilnego. Mimo emocji jakie wywołuje ta sprawa( także być może niezdrowych) powstrzymałabym się od wyzywania "domniemanej winnej" od k...itp. i grożenia jej w jakikolwiek sposób. Uważam, że najpierw powinno się przeprowadzić w tej sprawie dochodzenie i czekam na jego wynik (mam nadzieję, że na ujadaniu i współczuciu się nie skończy, a będą konkretne efekty w działaniu na rzecz wyjaśnienia całej historii). Dopiero wtedy byłabym skłonna w kogoś rzucić kamieniem...(...albo zjeść żywcem:angryy: jeśli wina zostanie udowodniona ) Póki co pies nie żyje, nic mu życia nie zwróci i to jest smutny ale pewny fakt.
  4. Witam! Ja podaję swojej 14 miesięcznej suczce owczarka szkockiego Cirrus Pro od mniej więcej miesiąca.Właśnie nam się kończy pucha. Wcześniej dawałam kerabol, ale zrobiłam rozeznanie wśród zaprzyjaźnionych wetów i doszłam do wniosku, że Cirrus lepiej się przyswaja. Moja suka jest właśnie w trakcie wymiany włosa i mam wrażenie, że widzę działanie tego "cuda". Suka linieje ale i na bierząco porasta, włos jest mocny i lśniący. Co prawda nigdy nie miała problemów skórnych, je dobre karmy (jadła Acanę, teraz Eukanubę L&R) i włos zawsze był ładny. Skusiłam się na tego Cirrusa ze względu na to, że słyszałam, że łagodzi i przyspiesza proces linienia. W przypadku mojej Mattie wygląda na to, że się sprawdza;) Jestem ciekawa tylko jak długo można bezpiecznie podawać psu to cudeńko, bo ogólnie nie lubię dodatków i syntetyków.
  5. Witajcie! Chyba nie ma psiego forum, do którego wieść o Ozzym by nie dotarła... Czuję się wstrząśnięta całą sprawą...widziałam zdjęcia, opis z sekcji zwłok... Wiem, że istnieje coś takiego jak domniemanie winy, nie było mnie przy tym, nie mogę być pewna co tam zaszło...ale mimo wszystko ten psiak nie wyglądał na uśpionego, a na ewidentnie potłuczonego. Nie wiem czy krew na zdjęcach to tkanka która uległa po prostu rozkładowi czy dowód katowania...Mam nadzieję, że sprawa zostanie wyjaśniona a ewentualny winny ukarany. Uważam jednak, że samosądy to była domena średniowiecza, a dzisiaj, jak mam nadzieję uda się z odpowiednimi organami dojść prawdy.
  6. [quote name='Ciastek']Ja słyszałam, że psy również nie powinny zajadać rodzynków.[/quote] Witam! No nie powinny, bo działają są dla psów toksyczne, podobnie czekolada. Zwłaszcza czekolada gorzka, zawiera pewną toksynę, teinę o ile się nie mylę, która w naprawdę solidnie zbyt dużej dawce może być baardzo szkodliwa. Wiadomo, że jedna tabliczka porwana ze stołu psa nie zabije (najpewniej pies będzie wymiotował) - są w końcu nawet psie "czekoladki"...i ok, jeśli ktoś chce od czasu do czasu dać coś takiego psu w nagrodę, to jego sprawa. Ja jednak jestem zdania, że to jest kompletnie bez sensu. Skoro sami chcemy się tuczyć i nadwyrężać sobie zęby słodyczami to ok, my raczej od tego robali nie dostajemy, ale po co tym faszerować psy? Nie jest to w końcu sposób na okazanie psu miłości, lepiej zrobimy, jeśli damy mu w nagrodę np.warzywko albo kawałeczek białego serka( oczywiście nie za dużo bo przebiałczenie też psu zaszkodzi) ewentualnie specjalne psie ciasteczko (i to też w sensownej dawce;)) Psu naprawdę ani słodycze ani inne "ludzkie" używki do szczęścia nie potrzebne.
×
×
  • Create New...