Jump to content
Dogomania

Joanienka

Members
  • Posts

    375
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Joanienka

  1. Ktoś się znajdzie. Dobrze, że ogłaszany jest na Zieloną Górę. W naszym schronisku nie ma wiele małych psów. Więc konkurencją ma nieporównywalnie mniejszą niż w innych rejonach Polski.
  2. A moja Misia jest na puszkach Doliny Noteci, bo innych nie chciała jeść. Kupa prawidłowa. Smaki zmieniam i wszystko jest ok. Pewnie tez ma jakieś wady, ale trudno, to chyba środkowa półka, Miśce starczy, ja się cieszę ze w ogóle chce juz jeść. Patmol - naprawdę nie lubią alpha spirit? ja mam od nich smaczki i psy uwielbiają. Puszki nie na moją kieszeń, ale pewnie duzo lepsze od Doliny.
  3. No niestety, ja czasu na BARF nie mam. Nie mam tez w mieszkaniu warunków na zamrażanie mięsa. Jakąś suchą dobiorę. Moze jak dzieci się usamodzielnią będę miała wiecej opcji na kombinowanie z dietami (także własnymi, bo przydałoby się). Zmieniać co chwilę nie mogę, Yoru nawet przy małej zmianie pierdzi koszmarnie i ma rozwolnienie. Najgorzej było jak kiedyś próbowałam mu gotowane mięso dawać... Masakra tak się osrał. Miśka dla porównania moze zmieniac karmy i zupełnie nic jej nie jest. Padaczkę mamy pod kontrolą, w styczniu będzie 2 lata bez ataku :)
  4. Patmol - co sądzisz o tej Simpson? Wersja z ziemniakami i jagnięciną wygląda całkiem obiecująco, cenowo mieści się w moim zakresie... na zooplusie jest nawet taniej
  5. Coś będę musiała im dawać do jedzenia :(
  6. A ziemniaki lub ryż też zakazane? Bo może Brit Care? Tam ryż jest...
  7. Moje także :) Ale nigdy nie wskakują bez pozwolenia. Naszą komendą zezwalającą jest "hop!". Wtedy pies moze wejść na łóżko/kanape/fotel/wejść do auta na siedzenie. Na "zejdź" schodzą. Również zero dotyku, tylko pochwała. Yoru udało mi się tez nauczyć ze siada na kanapie tam, gdzie pokazuję ręką, nigdzie indziej. Czasem się przydaje, jak kocyk czy kapa nie przykrywa całości kanapy. Ogólnie ja uczę Yoru tylko nagrodami. W przypadku Misi zrobiłam wyjątek - za radą behawiorystki. Miałam z początku mały kłopot z bronieniem zasobów/terytorium i ją karciłam za przejawy agresji do Yoru. Ale z czasem i tak zamieniłam to na nagradzanie za brak agresji, bo jest to w moim przekonaniu skuteczniejsza metoda, choć moze czasochłonna. Mam teraz w domu zgodę. Szkoda :( Moje dwa razem ważą równo 45kg. Miśka surowego nie zje, a Yoru nie przetrawi. A ja nie mam gdzie tego trzymać ani jak kupować - odpada ta opcja. I suplementować tez nie umiem. O tym groszku muszę poczytać.
  8. Jaki piękny i uśmiechnięty :) Cudny szczeniorek :) Co do spacerów - kiedy to nie powiem (nie znam się) ale przyzwyczajaj i do schodów i do windy. Znam psy, który na widok schodów wpadają w panikę... Na ogólnodostępnym terenie zawsze ze smyczką. Miałam co najmniej kilka sytuacji gdy podbiegał do mnie szczeniak luzem, a właściciel nie zapytał nawet czy może się zapoznać. Młode zawsze jest ciekawskie, a to moze się dla niego źle skończyć (auta lub agresywne dorosłe psy-to mit ze szczeniaków nie ruszą) Suplementy? Czy szczeniak musi to najlepiej chyba weta zapytać np przy szczepieniu. Ja moim daje, jednemu na stawy, a drugiemu olej CBD - ale to starsze, chore pieski. Jak zwykle zgadzam się w całości z Patmol. Nie można uogólniać, każdy pies potrzebuje (lub nie) innej suplementacji. Smaczki - dobierz do swojego psa, kazdy pies lubi co innego. Ja z moim Yoru praktycznie cały czas muszę pracować ze smaczkami, a do tego jest bardzo trudnym psem, wiec priorytetem jest dla mnie aby były praktyczne (suche nie mokre bo smaczki mam wszedzie pochowane po kieszeniach) i zeby mu smakowały. Ale agresywny staruszek to nie szczeniak, wiec ty masz większy wybór. No i ja nie gotuję, nie lubie, nie umiem, nie chce mi się (i juz, trudno, taka jestem, pomagam psom jak mogę ale gotować nie będę) Z tym ze groch jest niezdrowy, to nie słyszałam. To jaka karma zamiast Carnilove polecacie suchą? Od razu napiszę ze nie Alpha Spirit, bo nie jest na moją kieszeń przy dwóch dużych psach. Coś w miarę przystępnej cenie (czyli nie wiecej niz 16zł/kg)
  9. Aha zapomniałam napisać, warto zwrócić uwagę przy suchej karmie na to jak zamykane jest opakowanie. W dużych opakowaniach Carnilove (ja kupuje najwieksze bo mam duze psy ale tez cenowo na 1 kg wychodzi to taniej wtedy) jest takie szczelne zamknięcie. Karma nie wysycha, natomiast w niektórych innych po otwarciu juz nie zamkniesz (tak jest np w Taste od the Wild, z którego zrezygnowałam niedawno, bo skład się pogroszył i psy wybrzydzały). Ewentualnie zakup porządne zamykane pudełko i przesypuj. Małe opakowania cenowo nie będzie się opłacało nigdy kupować. Zarówno suche jak i w puszkach (ja kupuje puszki 800g)
  10. Polecam karmopedię - tam jest ocenionych wiele karm. http://www.karmopedia.pl/ I oczywiście zdecydować się albo na karmę suchą albo mokrą. Lepiej nie mieszać z reguły (od reguły są wyjątki np moja psica ale jak nie trzeba to lepiej nie) Royal nie bardzo. Ja polecam suchą Carnilove. Nawet mój drugi pies niejadek zjada ją z apetytem. Jest świetna! A mokra - Dolina Noteci, fajna i psom też smakuje. Ewentualnie Rocco, ale mojej psicy Rocco nie smakowało, mimo dobrego składu. A Doline Noteci wciąga aż miło. Smaczki najlepsze albo własnej roboty albo Alpha Spirit jak nie masz czasu lub ci się nie chce (jak mi)
  11. Szkolenie na spokojnie, po aklimatyzacji szczeniora w domu. Dla każdego psa szkolenia metodami pozytywnymi to miło spędzony czas i nawiązywanie więzi z właścicielem - więc same pozytywy. A gdzie masz ułożone legowisko? Najlepiej gdzieś blisko was, żeby czuł się bezpiecznie, bo to mały glut jeszcze. Nawet tak na wyciągięcie z łóżka ręki, żeby pogłaskać choćby przez sen i uspokoić w razie co. No z szczeniaczkiem jak z niemowlakiem, słodkie to ale fizycznie potrafi wykończyć. Noce będą zarwane póki nie nauczy się wstrzymywać i nie rozwinie fizycznie. A i jeszcze w wieku kilku miesięcy trzeba będzie się rano zrywać. Ja na DT miałam 8 miesięczną terrierkę to pierwszy dzień miałam zasikaną podłogę, bo rano na spokojnie poszłam się umyć pewna ze pies (tak jak mój 9 letni) poczeka.... no nie dała szczeniorka rady, mimo ze noc bez siusiu ale rano zwieracze juz puściły. Drugi dzień jak tylko mała się obudziła wskoczyłam w 30 sekund w ubranie i biegłam na dwór z nią. W tym czasie mój senior psi - Yoru grzecznie czekał. I tak 1,5 tygodnia gdy przekazałam ją do domu stałego - to mnie naprawdę wymęczyło ;) dlatego tak jak juz pisałam w domu pojawił się drugi senior(ka) 9 letni, zamiast szczeniaka.
  12. Oczywiście :) Przez jakiś czas rozważałam szczeniaka, ale to nie dla mnie. Wolę dorosłe psy, a ze względu na Yoru optymalnie było dać dom psu w zbliżonym wieku - spacery na dwie smycze są o niebo łatwiejsze jak psy idą równym tempem. Każde z nich ma swoje kłopoty zdrowotne, ale mam nadzieję, ze będą ze mną jak najdłuzej. Szczeniak moze kiedyś... może. Misia to oczywiście kundelek, ale ze spaniela ma dużo, i chyba z setera irlandzkiego (wielkoscią i wagą blizej jej do setera). Jakoś dotąd nie doceniałam tych ras, ale patrząc na Misię i jej cudowny łagodny charakter stwierdzam, ze warto się nad nimi zastanowić.
  13. Sunia jest całkiem czarna, jak mój Yoru - a nawet bardziej, bo czarna sierść Yoru w słońcu ma lekki brązowy błysk, a Misi jest jak heban. Są tej samej wielkości, tego samego wieku - mają po 9 lat. Razem fajnie wyglądają na spacerze. Bardzo ładnie się ze sobą zżyły. Yoru się Misi podporządkował, czego się po nim nie spodziewałam. Misia jest baaardzo łagodna, Yoru się od niej uczy prawidłowych zachowań na dworze. DamianKr - błagam weź sobie do serca to co było tu wcześniej napisane na temat socjalizacji szczeniaka. Mój Yoru jest agresywny ze strachu. A lęki ma właśnie przez brak socjalizacji. Bał się ogromnie samochodów, ludzi, innych psów, szeleszczących siatek, wszystkiego co się szybciej rusza i ze strachu reagował gryzieniem. Do teraz nie udało mi się w 100% tego naprostować. Nigdy nie wyjdę z nim na spacer bez kagańca :(
  14. A po co ci w ogóle pies? Skąd taki pomysł? Do czego on ci potrzebny? Border Collie? Tak, są najpiękniejsze - ale ja pracując w domu, mając sporo czasu, nie odważyłam się go kupić. To psy, którym mało kto jest w stanie dać odpowiednie warunki. Ty na pewno takich nie zapewnisz, pies oszaleje i będzie sprawiał kłopoty. Ale czy jesteście w tym domu samodzielni czy zależni od rodziców? Bo ja tego nie rozumiem zupełnie. Jezeli jesteś zależny od rodziców to jak mozesz myslec o posiadaniu psa? Jeżeli - o ile w ogóle - to tylko adopcja jakiejś bidy ze schroniska, która będzie zadowolona ze zmiany warunków na lepsze. Ale tu tez tylko ze schroniska z wolontariatem, gdzie ktoś będzie znał psy i dobierze takiego który woli być na dworze i jest łagodny. Ale to trochę i tak niespodzianka, bo pies po adopcji w innym otoczeniu moze zmienić zachowanie. Ja przy dwójce malutkich dzieci bym się na to nie zdecydowała. No i co to znaczy ze mama musiałaby się nim zajmować? Teoretycznie pies jak ma odpowiednią ilość spacerów, treningów itp to te kilka godzin pracy właściciela prześpi. Moje dwa psy śpią jak ja pracuje pod moimi nogami pod biurkiem. Ale poza pracą masz małe dzieci - ilość 2 sztuki - wg mnie to nie do pogodzenia. Ja na psa zdecydowałam się gdy moje dzieci miały 8 i 11 lat i w sumie nie wiem czy nie za szybko to było.
  15. O! Dzięki Patmol, muszę tez taką książkę przeczytać :) Z tym warczeniem to 100% racji. Jak damianKr będzie miał psa+małe dziecko to koniecznie musi takie rzeczy posprawdzać i poczytać. I o sygnałach uspokajających psa.
  16. Ja od jakiegoś czasu mam drugiego psa w typie spaniela (sunia) i ma normalną miskę, nie zauważyłam, żeby brudziła sierść na uszach, a ma piękną długą ;) ale też jest dorosła i bardzo spokojnie je. W przypadku szczeniaka pewnie nie będzie to takie proste. Wypróbowałabym pewnie kilka misek i dobrałabym taką która będzie pasować. Sama tak zrobiłam, trochę strat pieniędzy, ale suni jest przynajmniej wygodnie. Czy zakupiłeś już legowisko? Błagam tylko nie jasne, kłaczyska będą wszędzie, gwarantuję. Moja Misia traci sierść co prawda mniej niż Yoru z tej racji, że nie ma tak grubego podszerstka jak on, ale jednak traci i muszę codziennie odkurzać. Legowiska wg mnie najbardziej praktyczne są takie jakby pontony ze zdejmowanym wierzchem (na zameczek). Możesz wtedy rozebrać legowisko i przeprać każdy element. Nie mam doświadczenia ze szczeniakami, tylko psimi staruszkami, ale to mogą być podobne problemy (w końcu na starość się dziecinnieje). Na legowisko nakładam jeszcze kocyk który często przepieram. Zdarza się ze coś tam popuści, naślini, albo i rzygnie. No bywa, trzeba się z tym liczyć. Dlatego dla mnie odpadają legowiska których nie mogę wsadzić do pralki.
  17. Serio?! 30km od Krakowa to niby jakaś ogromna odległość? W Krakowie jest na pewno sporo szkoleniowców/behawiorystów. Trzeba zapisać się na indywidualne zajęcia i pracować z psem. Dojechać z psem do Krakowa jak będzie trzeba. " ni stąd ni zowąd matka go głaskała a ten się na nią rzucił i ugryzł w twarz" - gwarantuję, że nie było to ni stąd ni zowąd. Pies zapewne wysyłał milion sygnałów ostrzegawczych, których zwyczajnie nie potrafiliście odczytać. "przez pewien czas chodził i się oblizywał" - to właśnie jeden z nich. Pies skrajnie zestresowany, uznał, że skoro wysyła sygnały ostrzegawcze, które są ignorowane, jedyną jego formą obrony pozostał atak, co też zrobił. Nie było w tym jego winy. Wina zawsze będzie po stronie człowieka. Niektóre psy są mocno pokrzywdzone lub beznadziejnie socjalizowane w szczenięctwie lub jedno i drugie, trzeba się wykazać cierpliwością i poprosić o pomoc doświadczoną osobę, która pomoże i wskaże jak pracować z psem, nie ma innej drogi. Poza skrzywdzeniem psa, poprzez oddanie go z łatką "agresywnego" :( Mam nadzieje, że będziesz miał kręgosłup moralny i popracujesz z psem.
  18. Mój pies ma padaczkę, ma ustawione leki i nie ma już ataków ale pozostały mu bardzo podobne skurcze szczęki, więc stawiałabym na padaczkę lub coś o podłożu neurologicznym, tak jak pisała Bou.
  19. Wyrazy współczucia... Piesy to część rodziny. Ja boję się myśleć nawet o odejściu mojego kudłacza :( Niedawno odszedł mój świnek za TM (czy prosiaczki też idą za TM?) ale dla niego to już była ulga w cierpieniu. Twój psiut dożył sędziwego wieku, a teraz na pewno jest szczęśliwy.
  20. Najczęściej stosowany jest luminal, bo jest najskuteczniejszy. Tak jak bromek potasu. Owszem, są już na rynku inne leki i jasne, możesz je próbować, ale nigdy sama nie podejmuj próby odstawienia leku jak juz zaczniejsz podawać, nagłe odstawienie może spowodować ze pies wpadnie w stan padaczkowy. Z kazdego przeciwpadaczkowego leku schodzi się stopniowo wg zaleceń weterynarza. Owszem, luminal osłabia wątrobę, ale mozna podawać suplementy na jej wzmocnienie. Ataki padaczkowe USZKADZAJĄ MÓZG! Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę jakie mogą być konsekwencje. Nieleczona padaczka moze zabić, ataki mogą się robic coraz częstsze, mój pies początkowo miał ataki co 1,5 miesiąca, a po niecałym roku juz co tydzień! Po atakach tracił wzrok oraz często inne zmysły, nie poznawał mnie, rosła jego agresja ogromnie. Wypłakiwałam się tu na dogo (co mi bardzo pomogło) i gdyby nie konsultacja z psim neurologiem i dobraniem odpowiednich dawek odpowiednich leków mój pies byłby juz martwy.
  21. Nie, nie ma. Luminal (phenoleptil) jest podstawowym lekiem na padaczkę. Możesz podawać ewentualnie olejek CBD, jednak nie u każdego psa przynosi efekty i jest dość drogi - jednak warto spróbować, dużo osób poleca. Zajrzyj na FB na grupę EpiFutrzaki, tam jest sporo wskazówek, ważne jest tez psia dieta. Smutny apatyczny będzie tylko na początku, zanim się organizm nie przyzwyczai do fenobarbitralu. Mój pies jest na luminalu już dwa lata i od półtora roku nie ma napadów, jest żywym, wesołym psem. Nie można nic nie robić z napadami padaczki, każdy atak uszkadza psu mózg, pies cierpi bardziej od napadów, niż od leków. U kogo byłaś we Wrocławiu? U dr Wrzoska lub pani dr Czerniak? Jeśli tak, to najlepsi specjaliści w tej dziedzinie i należy im ufać. Dr Czerniak uratowała mojemu psu życie, bo wpadał już co tydzień w stany padaczkowe i zamieniał się powoli w warzywo. Przy ataku bezpośrednio podaje się psu doodbytniczo Relsed zeby przerwać atak. Wątrobe faktycznie trzeba badać. My robimy badania co pol roku i wszystko jest OK. Z padaczką psy dożywają starości.
  22. Szelki lepiej zakupić już razem z psem żeby były idealnie dobrane, ja tam na oko nie lubię kupować, i to nawet jak wezmę wymiar, a nie wiadomo czy Państwo z Poznania obmierzyli Szantę. Adresówkę można też przypiąć do szelek. A Szanta jest zaczipowana?
  23. Uxmal - z góry przepraszam jeśli zadam głupie pytanie, ale o co chodzi z tym trymowaniem? Czy pieski szorstkowłose należy trymować? Ja osobiście posiadam Yoru długowłosego z super gęstym podszerstkiem. Używam grzebienia+furminatora. Czeszę tak co kilka dni, dwa razy w roku linieje, a ja podcinam mu ładnie włosy żeby wyglądał estetycznie (przy tylnych nogach poniżej portek i pod brzuchem) i jest ok, ma piękną sierść. Natomiast miałam przez dwa tygodnie na tymczasie małą szorstkowłosą suczkę. Próbowałam różnych szczotek i mimo to widzę, że dalej dość mocno gubi kłaczki (okropnie upierdliwe, bo wbijają się wszędzie, miękkie sierści Yoru uważam za mniej problematyczne). Teraz już ją przekazałam do DS ale męczy mnie że nie wiem, czy powinno ją się trymować...?
  24. Jeszcze pracujemy nad tym niestety. Ogólnie jest spokojniejszy, więc i tu troszkę lepiej, ale nie aż tak jakbym chciała.
  25. Uf, to dobrze. Niewiele naprawdę wiem o suczkach. Mam starego psa tylko. A tu mała znajda, myślałam że ma na oko 1,5 roku, ale okazalo się że 8 miesięcy (miała chip i doszliśmy do poprzedniego właściciela). Jest przeurocza ale tą cieczką zrobiła mi niespodziankę, spanikowałam, totalnie nie wiedziałam co robić. To faktycznie jej pierwsza cieczka. A czy cipeczkę trzeba przemywać czy pozwolić jej się samej czyścić? Przemywać wodą? Płynem do higieny intymnej? Jest bardzo spuchnięta.
×
×
  • Create New...