-
Posts
433 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by fochistka
-
Goldenowata FINKA już w swoim domku pod Opolem !! :)))))
fochistka replied to Matusz's topic in Już w nowym domu
a ktoś wstawiał Finkę na forum labkowe i goldenie?allegro? -
a przy gwałtownym hamowaniu albo zderzeniu skręca sobie kark
-
ewentualnie jakaś dobra dusza mogłaby ją wziąć czasem na spacer, żeby się wybiegała dobrze. jeśli ta opcja z nowym domem nie będzie realna. jest tu jakaś dobra dusza?
-
no ale co można zrobić...dom pewnie się znajdzie tylko żeby zacząć go szukać trzeba się dowiedzieć czy właściecielka ma ochotę oddać psa. można też zgarnać ją kiedy ucieknie, tylko czy jej miejsca nie zajmie inny psiak?
-
ja mam taką kratkę jak ta z allegro i psica mi wsadza łeb w przestrzeń między kratką a okienkiem co jest bardzo niebezpieczneeee na zakrętach...
-
[quote name='H5N1-TO-JA']za to polar ostatni rozwalił i cztery klawiatury które jeździły w bagażniku dobrze ze takie po 15 zyli myśmy sobie jechali a on uczył sie pisać nawet nie pomyślałem ze je maltretuje pierwszy raz coś takiego zrobiła kiedyś początek musi być[/quote] hehe a ja żyję w przekonaniu że kiedyś musi być koniec:cool3:
-
a ja miałam sytuację, która dała mi dużo do myślenia. przywiązałam kiedyś psa przed sklepem na osiedlu. było tam dużo osób które znałam z widzenia i które dokładnie widziały wejście do tego sklepu i mojego psa. kiedy wyszłam psa nie było....oczywiście pierwsze co zrobiłam to zaczęłam pytać tych wszystkich ludzi po kolei i okazało się, że wszyscy owszem widzieli mojego psa wcześniej ale nikt nie wiedział co się z nim stałoooooo....jakaś paranoja..kilkanaście osób i nikt nie zauważył dużego psa który przeważnie budzi duże emocje i wogóle zwraca na siebie uwagę. juz dosłownie myślałam że to jakaś zmowa jest! szukałam psa 2 godziny, okazało się, że zerwała sie i pobiegła ze swoim kolegą kokoskiem, który biega luzem po osiedlu:angryy:
-
[quote name='Szamanka']To ciekawe... bo gdybym ja miała podliczać straty to wyszłoby mi... 0 zł ;) Mój pies nie zniszczył w domu niczego ;)[/quote] chwalipięta:eviltong: my przynajmniej będziemy mieli co wspominać. teraz już cała rodzina się z tego śmieje na szczęście;)
-
aha i jeszcze zbieram się do podliczenia strat w umeblowianiu i jak ktoś znowu sie mnie zapyta ile kosztuje taki piesek to podam pełną kwotę:diabloti:
-
dzięki za zainteresowanie:) jest okej, zmieniłam pracę i tak sobie wszystko organizuję, że sucz jest jak najmniej sama w domu. no i piesek mi dojrzewa:)jest znacznie spokojniejsza (napewno pogoda też ma na to znaczny wpływ). jak wychodziłam z domu to odprowadzałam ją na jej posłanko, które przeniosłam tak, żeby miała oko na wszystko i teraz jak widzi, że zbieram się do wyjścia to od razu układa sie na tym posłanku i nie panikuje jak kiedyś:razz: oczywiście jeśli jest na wierzchu zostawione coś, co można rozszarpać to raczej to załatwi ale nie jest to już regułą. całkiem spoko jest wieczorem bo mogę sobie spokojnie wyjść nawet na pół nocy co wcześniej było totalnie nie do pomyślenia:) generalnie wszystko zmierza ku dobremu i jestem z nas dumna, że nie daliśmy za wygraną i są tego efekty:cool3:
-
ło matko ale się zdziwiłam, ona wygląda identiko na tym zdjęciu jak moja sunia i też ma czerowną obróżkę...
-
z tego co piszecie wnioskuję, że trenujecie swoje psiaki także w lecie?no to spoko bo ja mojego psa nie trenuję tylko poprostu chcę sobie pojeździć z nią czasem żebyśmy miały jakąś odmianę w tych porannych spacerach i rozumiem, że jak bedzie biegać w takiej temperaturze nie zrobię jej krzywdy.:multi:
-
no to własnie dziś było 20 stopni i moja sucz po 10 minutach biegania z innym psiakiem tylko wodyyy szukała...tak że ja juz teraz wychodzę z nią na długi spacer o świcie jak jest jeszcze chłodno i rosa i wtedy biega sobie z takim kolegą swoim a potem nad jeziorko popływać. nie wyobrażam sobie jej biegnącej przy rowerze przy 20 stopniach...chyba co 50 metrów by wodę musiała pić. no ale to pewnie od psa zależy.ja juz chyba jednak sobie rower odpuszczę do jesieni:roll:
-
a mam jeszcze pytanko..10stopni to jest na bieganie przy rowerze za ciepło juz czy jeszcze da rade?zastanawiam się bo widziałam pannę z samojedem na rowerze niedawno a ja już z psicą nie jeżdżę bo wydawało mi się za ciepło... po samym bieganiu z innym psiakiem była totalnie zaziajana, a teraz nie wiem czy nie przesadzam i może mogłybyśmy jeszcze pojeździć?
-
od ciągnięcia które mieśnie się najbardziej rozwijają?moja sucz ma dopiero rok więc z mięśniami u niej tak sobie jeszcze mimo że już ciągnęła jak było zimno i rower i oponę. no i jak ją zobaczyłam ostatnio jak wyszła z wody to się przeraziłam:crazyeye:przód jest całkiem całkiem ale nóżki tylne to ma takieeee cieniutkieeeeeeeee ze szok, jak sierśc jest sucha to wygląda dobrze ale na mokro strasznie paskudnie nieproporcjonalnie:p
-
Kraków przepiękny mix malamuta z huskim dla miłosnika rasy :)
fochistka replied to Asior's topic in Już w nowym domu
albo mogł być źle traktowany poprostu, może bity albo straszony i to była jego reakcja obronna w stylu "trzymaj sie z daleka" a teraz jak skumał, że ci co przychodza nie robią nic złego to ta reakcja zniknęła..tak mi sie zdaje na chłopski rozum:) -
no właśnie trochę zapeszyłam bo drzwi mi podrapała dziś ale przeżyje to jakoś, tą kwestię akurat mam opracowaną i drzwi mam pięknie pomalowane sprejem tak że jak podrapie to tylko rach ciach popsikam i są jak nowe:)byleby tylko od boazerii sie trzymała z daleka:roll:
-
hehe to fakt że są nieźle zakręcone:diabloti: a moja sunia nie zapeszając chyba właśnie z tego wyrosła bo od tygodnia zostaje sama i raz tylko troche posprzątała a tak to luz:cool3:
-
Goldenowata FINKA już w swoim domku pod Opolem !! :)))))
fochistka replied to Matusz's topic in Już w nowym domu
a jak Finka do kotóóów się odnosi?wiadomo coś na ten temat? -
Goldenowata FINKA już w swoim domku pod Opolem !! :)))))
fochistka replied to Matusz's topic in Już w nowym domu
to w końcu przywiązana w lesie czy błakająca się... na zdjęciach to ona tak goldenkowato raczej wyglada z pyszczka i z sierści sliczniutka -
cud...odkąd zaczęliśmy na poważnie rozmawiać o klatce dla neny mój pies stał się aniołem:)nie mówię hop bo jak narazie zostawała najwyżej na 3godzinki ale strasznie się cieszę i napawa mnie to nadzieją jak wracam do domu i wita mnie zaspany psiaczek a w domu nic nie ruszone:loveu:
-
chcę kupić nenie klatkę,wydaje mi się, że jeśli ją polubi to będzie to najlepsze rozwiązanie ale nie wiem jaki rozmiar jest odpowiedni dla haszczaka?
-
nie zostawię psa w samochodzie nigdy więcej
fochistka replied to H5N1-TO-JA's topic in Siberian Husky
o matko...żeby aż tak że z auta psa kradną...dobrze że im zwiał mądry psiak. a propos da się nauczyć psiaka żeby za nic w świecie nie poszedł nigdzie z obcą osobą?