Jump to content
Dogomania

fochistka

Members
  • Posts

    433
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by fochistka

  1. a może mu zafundujcie zabawę jak z szewczyka dratewki?:>
  2. o jejku jaka bida....to, że się bawi czy wyrywa do kota nie musi znaczyć, że go nie boli. pamiętam, że moja sucz z makabrycznie przeciętą łapą kulala przy każdym kroku i popiskiwała, ale kiedy zobaczyła kota albo innego psa do zabawy to zapominała o bólu. chyba że ona ma poprostu jeszcze depresję, szkoda że nie można go zapytać. strasznie ciężko patrzeć na smutnego psa, ja nie potrafię...
  3. mojego chłopa pies tez miał w poprzednim domu jakieś problemy tego typu, że musiał nadtrawioną karmę dostawać, chodziło bodajże o brak jakiś bakterii w żołądku i dostawał na to jakieś tablety. Maksiu to wszystko z kuponem zwraca co zje?on ma energię, czy jest słabiutki? chodzi mi o to, że może Faro nie powinnaś tak myśleć o tych dkg bo zwariujesz:)jest chory ale chyba nie słania się na nogach, dostaje dużo i dobrze jeść, chyba źle się nie czuje skoro kupony okej. to te dkg to już wola boska
  4. a ja mam taki pomysł może głupi, ale co tam, Dino- Kamyk przecie stąd jest znany, że najbardziej na świecie lubi kamyczki przynosić i patyczki, to niech no pan teść mu porzuca i do tego smakołyki jeszcze to się może przekona agresor mały. a jak by pan teść nie chciał rzucać to odwracać uwagę Kamyka zabawą kiedy pan teść się pojawia to i pewnie agresor pozna się co lepsze czy po nogawkach gryźć czy za patyczkiem biegać a i może w przyszłości teściu mu się będzie z zabawą wyłacznie kojarzył
  5. mmm co jak co ale takie zachowanie dobrze mi się nie kojarzy...lepiej od razu zacznijcie naukę zostawania Kamyka samego w domu bo takie zachowanie może być początkiem niezłego hardkoru
  6. a może jakieś fotki Maksia NA SWOJEJ WŁASNEJ KANAPIE?:razz:
  7. Nena od soboty jest w nowym domu pod warszawą. ma swój ogródek, dookoła las i małą labradorkę do towarzystwa a od października zaczyna treningi. jest pod okiem szybszego_od dyliżansu, który całkiem niedaleko ma swój kennel. wiem, że ten wątek czytają osoby, które chcą adoptować pieska ras północnych. polecam zastanowić się conajmniej kilka razy a wszystkie ostrzeżenia, które życzliwi ludzie wam dają traktować naprawdę poważnie. pies oddany w miejsce, w którym jest mu dobrze i jest szczęśliwy bardzo szybko zapomni o swoim pierwszym właścicielu, psy nie kochają w taki sposób jak ludzie. ale właścieciel, który pokochał swojego psa, wychował go, nigdy nie zapomni i zawsze będzie słyszał dreptanie 4łapek, i nigdy nie pozbędzie się poczucia odpowiedzialności za istotę, którą kiedyś oswoił.
  8. Faro jesteś wielka, zrobiłaś dla niego tyle ile inni właścieciele nie robią przez całe życie dla swoich własnych psów a to, że wzięłąś go do siebie to już wogóle...podziwiam Cię.
  9. to ja się zastanawiam o co chodziło kiedy zaczęła się akcja z Mordą i pojawiły się teksty w stylu "Groziło jej uśpienie. Właściciele twierdzili, że drasnęła dziecko, które jej dokuczało. Z rozmów, które zostały przeprowadzone z byłymi już właścicielami wynika, że tak na prawdę nie jest pewne, czy rzeczywiście doszło do podobnego incydentu. " czy ktoś zataił informację, że Morda zaatakowała bez ostrzeżenia dziecko, które wylądowało w szpitalu?no sory, cały czas były tekstu w stylu, że właściciele oddali Mordę bo PODOBNO drasnęła dziecko a tak naprawdę to im się znudziła...jak można oddać komuś psa zatajając takie informacje?
  10. ja tam pracowałam niedaleko i go wyczaiłam kiedyś jak spał na tej kupie piachu, myśłałam, że nie żyje bo leżał w masakryczny upał w słońcu beż ruchu....
  11. też bym się bała na jej miejscu....ale wystarczy zająć Bacę czymś a ją zawołać gdzieś dalej i może zjeść kanapke szybciutko:D
  12. Camara czy ja wiem czy tak bez obawy:cool3: ...jak go wylukałam to tez głaskałam bez obawy po boczkach bo faktycznie nastawia, ale kiedyś taka babka tam stała przy nim i go karmiła i mi powiedziała żeby uważać bo może ugryźć, ja na to cwaniara mówię, że go znam i luzz, i chciałam go po karku pogłaskać a on jak odwinąąąłł tymi swoimi 10 cm zębami to na szczęście nie trafił bo bym bez ręki skończyła. ale piękny jest prawda?tylko chyba ma dysplazję i ta sunia co tam z nim siedzi też chybajakiś mix kaukaza z dredami to biedaczka bo on jej do jedzenia nie dopuszcza zbytnio.
  13. najpiekniejszy kaukaz jakiego widziałam jest koło M1, pilnuje tam jakiegoś zakładu, normalnie cudny i groźny, chyba że masz coś do jedzenia:) wabi się Baca i nie polecam głaskać:diabloti:
  14. aha?tzn jejchodziło o to, że jest bezpłodny. hmmm, ale czy to jest przyczyną jego zachowania i czy to zachowanie zniknie po kastracji?
  15. hmmm dostałam zadanie aby dowiedzieć się co jest z labkiem mojego chłopaka i czy da się z tym coś zrobić. niedawno go adoptował, piesek ma 2,5 roku i jest wnętrem. właścicielka powiedziła, że nie musimy go kastrować bo i tak jest wnętrem, i czy to może być powodem jego namiętnego gwałcenia posłania i tego, że ma, że tak to ujmę, swój skarb non stop a wierzchu?
  16. [quote name='ReiMar']Jakby co mozesz podrzucic sunie do Katowic 3.08 to zabierzemy ja do Warszawy.[/QUOTE] dzięki ale jeśli bym się zdecydowała na ten domek to chciałabym pojechać tam z nią i zobaczyć osobiście
  17. Rashi nie chodzi o to, że ona broi w mieszkaniu. do tego się przyzwyczaiłam i pewnie jej to kiedyś przejdzie, tylko pytanie jakim kosztem...nie wiem jak zachowuje się twój pies, wiem że nie widziłaś jak wygląda mój po moim powrocie do domu. ja bym bardzo chciała żeby ona ze mną została bo ją uwielbiam za to jaka jest jak jest szczęśliwa, ale nie mogę myśleć w tym wypadku o sobie bo pies cierpi i jeśli ta sytuacja będzie się przedłużać to z radosnego psa zrobi się zrezygnowany, może agresywny chory pies. klatka ani kaganiec nie są rozwiązaniem.
  18. szukam domu dla mojej 15 miesięcznej suczki. mieszkam w bloku a Nena BARDZO ŹLE znosi nawet krótkie samotne siedzenie w pustym mieszkaniu. potrzebuje przestrzeni. szukam młodego, energicznego człowieka i oczywiście domu z ogrodem(najchętniej Kraków i okolice). Nena jest bardzo grzecznym, kochanym i pięknym pieskiem. nie oddaje jej dlatego, że sprawia mi kłopoty.wiem, że cierpi i chcę dla niej dobrze. jest wysterylizowana. [email]suoneczna.paulina@gmail.com[/email] 501739229 [IMG]http://peeudem.blox.pl/resource/imag0001.jpg[/IMG] [IMG]http://peeudem.blox.pl/resource/imag0012.jpg[/IMG]
  19. kurcze u mnie na osiedlu jest owczarek w tym samy wieku, gadałam kiedyś z właścicielką jak bawił się z moją suczą i myślałam że jej coś zrobię...powiedziała, że kupiła go córka, która jest w 9 miesiącu ciąży. i mówi żeby się teraz z pieskami wybawił bo niedługo pójdzie na posesje i tam to już go nikt nie będzie wyprowadzał. ja mówię że fakt, że powinien dużo się bawić z innymi pieskami żeby nie był agresywny później, a ona że on nie może być agresywny bo jak będzie agresywny to trzeba go będzie uśśpić bo wtedy to już nic z psa a córka go chce na tego no...prokreatora....
  20. szukamy dla Neny domu z ogrodem:-(
  21. to świetnie, że jest z nimi. miejmy nadzieję, że nie zrażą się również kłopotami , które mogą się jeszcze pojawić z Mordką. pamiętajmy, że ona aniołkiem nie była i jeżeli będą jej zbyt pobłażać to sytuacja może się powtórzyć. miłość oczywiście ale też stanowczość i konsekwencja, trzeba im o tym przypominać.
  22. w necie jest dużo ogłoszeń, do 1000 spokojnie znajdą 2 pokojowe umeblowane mieszkanko
  23. no dobra no to teraz akcja szukamy domu dla Mordki- dosłownie domu, bo Państwa już ma:)jakie to ma być?2pokojowe?
  24. tzn że co...czemu wróciła do tego hotelu?przecież miała być w domku?o tego właściciela mieszkania chodzi?czy tylko ja nie jarzę?
×
×
  • Create New...