-
Posts
14079 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by furciaczek
-
Znowu mielismy awarie neta ale juz wrocilam:) U Dolcia wszystko OK, jakies nowe zdiatka szybko podrzuce.
-
EGON-w typie onka ze złamaną łapą już w ds:) DZIĘKUJEMY!!!
furciaczek replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
Psisko pomimo zlamania bardzo pogodne i wesole, spacery tylko smyczowe bo masa glupot w glowie...wyskoczyl mi z samochodu, w locie go zlapalam na szczescie, mogl sobie bardziej noge zalatwic. RTG i USG bez premedykacji, troche sie powiercil i protestowal przy ukladaniu na stole ale jak juz lezal to spokojnie...nawet podczas odpowiedniego ustawiania nogi do zdiecia...a bol pewnie okropny:( I nie pojety jest dla mnie fakt ze pies od kliku dni przebywal w klinice dla zwierzat i nie mial zrobionych podstawowych badan! RTG to na wejsciu powinni trzasnac i od razu brac sie do skladania lub amputacji...brak zrobionej morfologii, biochemii tez skandaliczne...zadnego USG zeby sprawdzic czy w wypadku zadne narzady nie ucierpialy...a jak od wejscia poprosilam o wyniki badan (swiecie przekonana ze napewno od czwartku do niedzieli ma juz caly komplet diagnostyczny) to malo w pysk nie dostalam chyba bo sie Pani Dr tak obruszyla ze jak ja w ogole smialam sie domagac czegos i zadawac pytania. Po porostu skandal...nawet mu nie usztywnili tej nogi...pozowlili zeby sobie luzno dyndala co moglo przeciez prowadzic do dodatkowych urazow czy powiklan paskudnego i tak zlamania. Kosci przemieszczone, poskrecane z odpryskami...i biedak pomimo przebywania w klinice wet nie dostal pomocy...nie ogarniam takiego podejscia...pomijam fakt checi amputacji natychmiastowej bez zrobienia RTG...no ale najlepiej isc po najmniejszej lini oporu:angryy::angryy: Na szczescie jutro nam mlodego poskladaja, potem rekonwalescencja i prawie jak nowka bedzie:) -
A i kolejne dobre wiesci, odstawilam dzisiaj Melasie do DS...z Hekciem sie tolerowali ale milosci to tam nie bylo i widokow na nia raczej tez nie, zupelnie rozne temperamenty...Hekcio zabyt szalony a Melasia za spokojna ehh Fajny domek z ogrodem, ludzie sympatyczni i widac ze w psach zakochani....i mala suczyna za kolezanke :) Sterylke na za dwa tygodnie umowilam zeby sie suczydlo ogarnelo jeszcze troche i potem bede juz spac spokojnie. Nie wytrzymalam i zadzwonilam po pol h zapytac jak Mesia...balam sie ze zmiana otoczenia i brak znanych jej osob bedzie sporym stresem...a ona nawet nie zauwazyla naszego znikniecia:evil_lol: Wymknelismy sie jak poszla podworko zwiedzac...kochana sucz, okropnie bede za nia tesknic:-(
-
Ostatnio wpadam tu tylko ze zlymi wiesciami...jedna kocina gratisowa - Zgredzia szylkretka odeszla za TM :( Niewydolnosc nerek...po prostu przestaly pracowac....:( A Prezio...zapamnialam jaki on upierdliwy, meczacy i wiecznie szczekajacy:) Wyraznie odzyl po zabiegu...jeszcze oczekiwanie na wyniki badan i koniec mam nadzieje stresow...
-
EGON-w typie onka ze złamaną łapą już w ds:) DZIĘKUJEMY!!!
furciaczek replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
Juz po wizycie w klinice, jutro o 10 rano zabieg skladania, ciezko ale da sie poskladac...szkoda ze minelo tyle czasu od urazu ale powinno sie udac. Wiecej potem napisze, tak wpadlam podzielic sie dobrymi wiesciami:) -
Prezia musze dzisiaj co chwile doprowadzac do porzadku...humorek mu wrocil i glowa pelna glupich pomyslow znowu:multi: Wczorajszy dzien pamietam jak przez mgle...wiem ze takiej histerii w swoim wykonaniu to jeszcze chyba nie przerabialam...panikowalam jakby to byl conajmniej pierwszy zabieg, pierwsza narkoza i pierwsza wizyta u weta:oops: Anka, Kuba i Monika mieli ze mnie podejzewam po wszystkim niezly ubaw:diabloti: Przed zabiegiem delirka, trzesiawka, placz...przy podaniu narkozy zrobilam raban ze pies mi umiera...po zabiegu jak juz wszystko bylo ok wygladalam jak plastus z przyklejonym wielkim usmiechem... Dr. jest dobrej mysli, po otwarciu okazalo sie ze jest znacznie lepiej jak wynikalo z RTG, raczej na zmiany nowotworowe to nie wyglada ale 100% pewnosci po badaniu palucha...czyli jakies 2 tyg stresu jeszcze. Wiekszym zmartwieniem jest prostata, nie dosc ze powiekszona to ma jeszcze podejzany wyglad...za 2 miechy kontrolne USG i bedziemy wtedy debatowac. Prezio po amputacji palucha odzyl momentalnie...potwornie musialo go bolec...dawno nie widzialam tego zawiadiackiego spojzenia:loveu: Rana po operacji wtglada narazie ladnie i oby tak zostalo!!
-
Musi byc dobrze...nie wyobrazam sobie innej opcji... w ramach odstresowania postanowilam wkoncu potaplac sie w jeziorku...w towarzystwie jamnika :P [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-4S643E5IvpE/T_bo6i_B2AI/AAAAAAAAMSo/1J1zpEdIsVE/s640/DSC_0110_01.JPG[/IMG] w takie upaly nie ma nic przyjemniejszego..od dzisiaj sie chyba bede codziennie taplac Melka sie poopalala troche [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-vrlmOMik0TI/T_bpGgliYcI/AAAAAAAAMSw/LNCXrLX804k/s640/DSC_0917.JPG[/IMG] Fura znudzona... [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-q5Cc6DBiHLk/T_bocdyMhSI/AAAAAAAAMSY/-NcWNWd_6II/s512/DSC_0215_01.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-AK4UIWyoItU/T_borGjUBNI/AAAAAAAAMSg/8JIIJsBZrmI/s640/DSC_0205_01.JPG[/IMG] Prezio ma dzisiaj calkiem dobry humorek...zazroszcze mu tej nieswiadomosci ehh [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-lmryWg6lpsY/T_bpNKGzUuI/AAAAAAAAMS4/-Anx1ACK-04/s640/DSC_0206_01.JPG[/IMG]
-
Wrocilam jakos o 23...nie spalam nic a nic...tysiace mysli i obaw ehhh Jutro o 11:30 amputacja palucha i kastracja w jednym, Preziolek ma ogromnie przerosnieta prostate...to ze nie bylo zadnych, nawet najmniejszych objawow to jakis ewenemement...musimy szybko palucha odciac bo grozi mu posocznica...kawalek paliczka oderwany, gnijacy w srodku najprawdopodopodobniej...potem wysylamy na badania i 2 tyg stresu w oczekiwaniu na wyniki...modle sie zeby nic zlosliwego :( Piekielnie sie boje zabiegu, narkozy....zwariuje jak nic zwariuje albo zejde na zawal :(
-
Ja sie nie trzymam nic a nic...od srodka mnie zzera piekielny niepokoj, wczoraj jak zadzwonilam do kliniki po wyniki i mi powiedzieli ze ma ksiazkowe to sie rozwylam i nie moglam przestac plakac...normalnie w takich sytuacjach mysle jakos trzezwo i rozsadnie...teraz zachowuje sie jak spanikowany 5 latek... Paluch narazie wyglada moze ciut lepiej...a moze sobie juz dopowiadam, nie wiem...na 18 konsultacja pierwsza w Toruniu, lapy mi sie trzesa, pale po 3 paczki dziennie od wtorku...nigdy, przenigdy sie tak potwornie nie balam :( Dzisiaj zawoze szczeniaka do DS...chyba najszybsza adopcja jaka mialam, ale co sie dziwic z tak uroczym i grzecznym kawalerem:)
-
[quote name='Zofija']Więc tak-bardzo pozytywnie:)))))) Czekam na telefon od Furciaczka, zeby dograć szczegóły. Bruna trzeba wykastrować:) no i transport![/QUOTE] Jutro wpadne do kliniki i umowie sie na kastracje, Brunka dowioze :)
-
Ja sie poczulam w klinice jakby ktos mi lopata w glowe przywalil...wrocilo wszystko o czym staralam sie zapomniec w ostatnich tygodniach...dopiero sie czlowiek otrzasnal po tygodniach stresu, bolu, cierpienia i cholernego wyczekiwania konca...i znowu zaczynamy wszystko od poczatku...tylko dlaczego z moim najwiekszym skarbem....on jest najwazniejszym psem w moi zyciu, moja najwieksza miloscia.... Na RTG widac wyraznie..a wlasciwie nie widac paliczka, "zjedzony" totalnie...mam wynik biochemii, jest Ok....dzisiaj jeszcze czekam na mofrologie...narazie stan zapalny, obrzek jest tak duzy ze nie ma opcji na amputacje samego palca. Mamy nowe tabsy...czekamy do poniedzialku, jak obrzek i stan zapalny sie zmniejsza to wycinamy narazie palucha iw ysylamy do badan...jak sie nie zmniejszy to jedyna opcja to amputacja calej lapy. Jutro jade jeszcze na konsultacje do Torunia..z nadzieja ze moze jakas bledna diagnoza, ze jakies inne rozwiazanie...potem pewnie pojade jeszcze do Bydgoszczy na cyfrowe RTG bo u nas narazie tradycyjne tylko....tak cholernie sie boje :(
-
:evil_lol: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-MSq-cNmizMs/T_Bsxlp7gEI/AAAAAAAAMSM/dKDaOSSSBzY/s640/DSC_0189.JPG[/IMG]
-
Jednak padlam:evil_lol: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-mSWQ6uxTrqM/T-9zdB8FxFI/AAAAAAAAMQw/X8LkGco8LE4/s640/DSC_0105.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-pE5_byPNMH4/T_Bq6fdprkI/AAAAAAAAMRk/Zbf6Wwm6bWI/s512/DSC_0091.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-2QMLhs63S64/T_BraB3DhtI/AAAAAAAAMRs/QY3Khrml-is/s640/DSC_0098.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-RbP3vFTbT1o/T_BruKQzfTI/AAAAAAAAMR8/zIJ-AtQImr4/s640/DSC_0149.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-CQ7niSfNZ_Y/T_BsrBVtw7I/AAAAAAAAMSE/wSC-hHFolnQ/s512/DSC_0169.JPG[/IMG]
-
Trzymam kciuki!! Pofocilam dzisiaj chlopaka, jak nie padne to zaraz wrzuce:)
-
Melasia z Hekciem jakos tam sie dogaduja, powoli Hektor lapie ze melka nie ma ochoty na wieksze czulosci...narazie czekamy jaks ie sytuacja rozwinie. A hekcio debil skonczony Kube prawie utopil...rzucil sie mu chyba na ratunek skaczac na plecy:evil_lol: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-8LUQp79myhE/T-918QqACCI/AAAAAAAAMRI/nYOA2QgHf7Q/s640/DSC_0502.JPG[/IMG] wczesniej sie zaglucil totalnie... [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-5F999IIDqxc/T-91xS3o8qI/AAAAAAAAMQ8/nKCs43cQj4Y/s640/DSC_0405.JPG[/IMG] radoche z jeziorka to ma:loveu::loveu: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-I6Gc3QYUiW0/T-92Of6iWxI/AAAAAAAAMRQ/OQHn6zyPNQQ/s640/DSC_0492.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-XVPBC5rYXF4/T-92ZQba__I/AAAAAAAAMRY/DpQtb6WLmgE/s512/DSC_0514.JPG[/IMG]
-
[quote name='plina']O matko, jaki piękny pychol!! Pewnie ogłoszonka potrzebne?[/QUOTE] Ojjj bardzo!! [quote name='malawaszka']śliczny! migiem znajdzie dom[/QUOTE] OBY:diabloti: [quote name='wilczy zew']fajny!! ......[/QUOTE] [quote name='agaga21']ale cudaczek :)[/QUOTE] I jaki grzeczny!! Spokojnie zostaje sam w kenelu, na spacerkach trzyma sie blisko, nie zalatwia sie, nie kombinuje...wierzyc sie nie chce. Tylko socjal z psami zaniedbany...doga chcial zagryzc dzisiaj:evil_lol:
-
[IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-K2WzZYbqUag/T-9x9GaeNvI/AAAAAAAAMQY/HejD_ngA9UE/s512/DSC_0332.JPG[/IMG] :loveu::loveu::loveu:
-
[IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-VaAgCz8mWec/T-9w9b8faAI/AAAAAAAAMPw/AgB5H53KNX0/s640/DSC_0267_01.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-PtnoDpcvfuY/T-9xEHarI3I/AAAAAAAAMP4/xa3knU3C50M/s640/DSC_0277.JPG[/IMG] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-tf_uoedhKXY/T-9xSyrKDDI/AAAAAAAAMQI/27sNcesZ9SU/s512/DSC_0289.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-P37VWWT-AvA/T-9xMJKyQbI/AAAAAAAAMQA/Tg15Y15d1Vg/s512/DSC_0288.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-LCfXmnAnwfc/T-9xz9qZAbI/AAAAAAAAMQQ/9m7elnIQwdc/s640/DSC_0315.JPG[/IMG]
-
Prosze sie nie smiac z prosiaczka!!!
-
BLUSIA (dawniej Gandzia) za tęczowym mostem [*]
furciaczek replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
[quote name='koelka']Dostałam nowy nr konta do wpłaty od Kajuszy, ale dziewczyny, zabijcie mnie, własnie zrobiłam przelew na stare konto:( Zmieniłam dane, adres, ale nie nr konta. TZ mi nad głową nadawał, obok ryczał telewizor z meczem, późna pora i stało się. Dajcie znać, gdzie doszły pieniądze, bo przez bank tego już nie odkręcę - dzwoniłam na infolinię, ale przelewy w tym samym banku wychodzą od razu. Przepraszam za pomyłkę.[/QUOTE] Spoko, zapomnialam ze macie dobre konto. W przyszlym miesiacu na nowe poprosze :) Z Gadziolina skoczymy jakos w poniedzialek na przymiarki namordnika, za duzo sie teraz dzieje...a z gandzia to pewnie jakos bardzo relaksacyjny to wypad nie bedzie, chociaz chyba dramatow tez nie powinno byc. Oczko cos lzawi od wczoraj, jak nie przejdzie to od razu do weta podjedzimy w razie jakiegos zapalenia czy cos. -
Szczyl ma siersc wytarta od obrozki, umie siad, ma sporo pchel...kleszcza nie znalazlam ale wierci sie tak ze ciezko dokladnie obejzec. Dzisiaj kapiel, czesanie i odrobalanie... [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-yDScMykTqKQ/T-6TEpdLWnI/AAAAAAAAMOc/CvIUxjbowCM/s640/DSC_0929.JPG[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-BRraDErgfDk/T-6TRGL8WvI/AAAAAAAAMOo/WpAJBvJsNWc/s640/DSC_0941.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-0UmBra-fA-M/T-6ThcfSqaI/AAAAAAAAMOw/bWRg4IVth_I/s512/DSC_0949.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-80mY4RDzFGc/T-6T1t6JaWI/AAAAAAAAMO4/5iyI-vtFK9I/s640/DSC_0962.JPG[/IMG]
-
[quote name='auraa']Z tego co wcześniej mówiła sarna ona na koty reagowała najspokojniej.[/QUOTE] Ja sie boje sam na sam z kotami zostawiac, jedynie pod nadzorem ma kontakt. Czy ktos ma jakies DT dla szczenika?? Wakacje sie zaczely, pierwszy wywalony z samochodu przy trasie szybkiego ruchu zgarniety do domu:angryy::placz:
-
Od wiekow nigdzie nie bylismy...no to co, jedziemy do kina...jedziemy sobie jedziemy, duze skrzyzowanie glownych drog, miedzy kolami samochodow lawiruje zdezorientowany maly piesek...zawracamy, Kuba sie zatrzymuje na srodku ulicy, zaczynam gonitwe za psem, jakis dupek mnie obtrabil bo mu sie cholernie chyba spieszylo i malo mnie nie potracil:angryy: W pierwszej chwili myslalam ze to jakis psi staruszek, ale jak zlapalam i wrzucilam do bagaznika to okazlo sie ze to szczyl...zdezorientowany na maxa szczyl...zero miejsca wolnego w domu, czasu dla szczeniaka tez przeciez czlowiek tez ma od groma...no ale co zrobic? Do schronu odstawic gdzie szczyle jak muchy padaja...ja sie kiedys powiesze:shake: Pierdziele z domu nie wychodze, nie ruszam sie ze swojej wiochy, mam dosc:placz: