Jump to content
Dogomania

aisaK

Members
  • Posts

    4399
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by aisaK

  1. Wiem, że za kilka lat może będą dzieci... Oj, juz taka jestem-przewrażliwiona... Chcę jak najlepiej... Tak bardzo chciałabym go przytulić, żeby się już nie martwił...:(
  2. Dianka, nikt nie pomoże w zbieraniu na hotelik dla ciebie?:(:(:(
  3. Nie mamy, bo niestety nic o nich nie wiemy, ale na str. 100 w naszym wątku są i ich zdjęcia-na łańcuchach :(:(:(
  4. Pies jest w domu u ludzi, gdzie zmarł właściciel, nie będzie oddany do schronu, można spokojnie pomóc tylko w znalezieniu domku. Tam urodziło się niemowlę i pewnie się boją, a prawdziwy opiekun nie żyje :( Adopcja będzie przez TOZ Nowy Sącz, ale pies jest w domu tych ludzi...Nic mu nie grozi (zapewniano mnie w TOZ).
  5. Karusiap: w Węgrowie, np...:(:(:( Ligocie...:(:(:( I są schrony, gdzie w ogóle nie obchodzi los zwierzaków, nie ważne czy dobek czy ast... Czyli wynika z tego, że on ma tam w miarę warunki, jedyne co pozostaje to pomóc w szukaniu domku... A do hoteliku wyciagac inne biedy... Trzeba przyznac, że piekny jest, tylko dobermany tak źle znoszą zycie w schronisku...
  6. Ja też nie rozumiem jak można się takiego staruszka pozbywać. Bądźmy szczerzy: dla dobeczka to już emerytura!!!
  7. Gdzie spadasz? Szybciutko skacz po domek!!!
  8. Nikt nie chce pieknego, młodego psiaka!!!!????
  9. No i jak wyniki Riczunia? Zdrowy? Oby wszystko było dobrze...
  10. Ja też sądzę, że jak mąz przekona sie do Ivi i wy zobaczycie, że można życ z dwoma psami w mieszkaniu to Gnom wróci...
  11. Doberman z Nowego Sącza (TOZ): [COLOR=black][FONT='Times New Roman']W slad za rozmowa, przesylam fotke i informacje o dobermanie do adopcji. Ten "przypadek losowy" to fakt, ze zmarl wlasciciel psa. Pies przylgnal do ziecia zmarlego, ale w domu pojawilo sie niemowle i pies zaczal objawiac zazdrosc. Rodzina troche sie obawia, ze 8 letni doberman moze byc wobec dziecka agresywny. Byl wychowywany w rodzinie, ale nigdy nie mial w poblizu dzieci. Prosimy o pomoc w znalezieniu nowego domu dla psa.[/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT='Times New Roman'][/FONT][/COLOR] [COLOR=black][FONT='Times New Roman'][IMG]http://www.superfoto.pl/zdjecia/foto/i/6/7/8/22993172_d.jpg[/IMG][/FONT][/COLOR]
  12. Klementynka, wybacz, za to podobno, bo ja tak przypadkiem usłyszałam podczas pewnej rozmowy. Nie byłam pewna na 100%, bo tez nie wypytywałam.Dobrze wiedzieć, że szkolisz psy ;) Będziemy się do ciebie zwracały jesli będą dobermanie problemy... Jesli chodzi o sprawdzenie domku, to na mapie dogo jest kilka osób, nie koniecznie dobermaniaków, ale napewno chętnie pomogą, trzeba napisac na GG lub PW: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=1849244&postcount=26[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=2045750&postcount=308[/URL]
  13. Wiem, że to dopiero pierwsza doba. We mnie odezwał sie instynkt "maciezyński" i ja widziałabym Figielka (Barunia) w domu z ogrodem, z 3 dzieci, własną wersalką...Ehhh, nie można mieć wszystkiego, najważniejsze aby miał dużo miłości i mam nadzieję, że tego mu nie zabraknie, chociaż tego jedynego nie można sprawdzić...:(
  14. Niech się starają....bo on musi mieć wszystko co najlepsze!
  15. Wybaczcie, że pytam: czy została jakas kasa Szczęsciary?
  16. Zbierajmy na hotelik!!!!Jego nie wolno tak zostawić!!!
  17. Skoro tak mówisz, to tak właśnie jest ;) W taki razie cichutko trzymam ckiuki aby nie zapeszać za juz nowy Miskowy dom!
  18. Tez odpisałam, zę czas jest potrzebny i jak z dzieckiem, bo on teraz czasu, miłości, cierpliwości potrzebuje...
  19. na wątku Dianki o 15:58 :(:(:( może miała mało czasu i jeszcze coś napisze...;)
  20. Widziałam Fox India na innym wątku...:(:(:(
  21. Wieści z nowego domu: Bari a właściwie Figiel bo ma już imię przełamuje się bardzo powoli. Na spacerach jest grzeczny tylko rzuca się z zębami na duże psy i panicznie boi się samochodów szczególnie dużych. Pierwszy dzień samotnie jakoś przeżył, chociaż nie był to cały dzień bo urwałem się z pracy koło 12-13. Ale w tym czasie kiedy był sam nie ruszył się ani na krok dalej niż wcześniej o czym świadczy rozmieszczenie kudeł - już mu kupiłem szczotkę bo kudli się strasznie. Jutro zrobię sobie dzień biurowy w domu więc będziemy razem. Chcę żeby się troszkę przełamał bo nawet do miski w kuchni nie podejdzie i nic od wczoraj nie jadł ani nie pił. Odpuściliśmy i miskę ma w przedpokoju ale też mu się nie bardzo podoba. Jadłby najchętniej z ręki ale nie chcemu uczyć go dziadostwa. Generalnie boi się mieszkania bo jak tylko przekroczy próg i jest na klatce to od razu widać że czuje się swobodniej bo macha ogonem a z powrotem do domu trzeba go wpychać albo wnosić. Ale myślę że pomalutku się przekona. Nie warczy i nie okazuje żadnych oznak agresji nawet jak przybliżam twarz do jego pyszczka. Tylko czuje się jeszcze bardzo nieswojo i chyba się po prostu boi. Jeśli ma Pani jakieś wskazówki jak go przekonać do przestąpienia progu i wejścia dalej do domu chętnie spróbuję - przekupić się nie da. Będę informował na bierząco.
  22. Zosia, no co ty! Nikt cie nie bedzie kamieniował. Pisz nam tylko co u suni, bo dziewczyny bardzo sie o sunie martwią ;) Trzymamy więc kciuki za jutro, oby okazało się, że był tylko stres...Biedna sunia....Ucałuj ją od nas...Co ona w tym krótkim życiu przeszła...I trzymam ckiuki za domek: czy twój czy nowy,ale dobry!
  23. Którys dzien nic nie wiadomo? Czy ktos dzwonił do Zosi?Czy jest podpisana jakas umowa? Co się dzieje?
  24. Ja to cie Romenka podziwiam, naprawdę! ja miałam teraz tymczasowicza i muszę ci powiedzieć , że spacer z dwoma psami i padałam za każdym razem. Poza tym fakt rozstania, te emocje...przecież w ciązy wszystko "czuje się" podwójnie...Teraz jeszcze masz mały brzuszek, ale on będzie rósł i będzie ci coraz trudniej: nosić, myć, schylać się, nawet zawiązać buty...Chyba, że to ja taka niezdara jestem...:roll: Podziwiam cie, bo ja robię przerwę, jak urodzę, to wtedy...narazie sił brakuje. Im wyżej tym więcej bóli bedzie...
  25. Nie ma za co...tyle sie oczekał, chłopisko...oby wszystko wypaliło!!!Trzeba trzymac kciuki!
×
×
  • Create New...