Jump to content
Dogomania

Gacusiowa

Members
  • Posts

    555
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Gacusiowa

  1. ja myślę, że średni furminator ok 28-30 usd plus 12 usd przesyłka do Polski x około 2,2 zł, to myślę, że w około 90-100 zł zamkniesz się spokojnie (razem z przesyłką ode mnie) - a redukcja kłaka jest tego warta dla onka na pewno bedzie super, dla maliniaka pewnie tyż, moje koty krótkowłose są i nie narzekają, jakby co to mogę wypróbować na krótkowłosej labce znajomego jak działa ;) własnie znalazłam fajną ofertę, wydaje mi się, duży furminator, z szamponem z odżywką do kapieli 'na sucho' - w przeliczeniu około 110 zeta z przesyłką do Polski [URL]http://cgi.ebay.com/FURminator-Large-with-Waterless-deshedding-shampoo_W0QQitemZ320258965341QQihZ011QQcategoryZ46305QQssPageNameZWDVWQQrdZ1QQcmdZViewItem[/URL]
  2. [quote name='Cockermaniaczka']O co chodzi z Furminatorem?I czym sie rozni od trymera?Bo chyba dziala na podobnej zasadzie?[/quote] nie wiem na jakiej zasadzie działa trymer, ale furminator nie narusza włosa okrywowego ani go nie niszczy (stosowane na kotach krótko i długowłosych) on wyciąga spod włosa okrywowego luźne włosy podszerstka jak dla mnie wynalazek bomba... [QUOTe]Co to jest ten furminator? Ile kosztuje i gdzie mozna go kupic?[/QUOTE] z opisu ze strony [URL="http://www.furminator.com"]www.furminator.com[/URL] furminator średni: [quote]FURminator Medium deShedding Tool (2.65” wide deShedding edge) Reduces shedding up to 90 percent by removing the loose, dead undercoat without damaging the topcoat This tool is recommended for medium dogs and cats. • Guaranteed to reduce shedding better than any brush, comb or rake • Works great on all shedding, long and short-haired dogs and cats • Brings out the pet’s natural oils, promoting healthier skin and a shiny topcoat • Reduces the amount of airborne elements that cause allergic reactions in many people • Helps to eliminate hairballs in cats [/quote] czyli w skrócie - o 90% redukuje gubienie włosa poprzez usuunięcie wypadniętych martwych włosów podszerstka bez uszkadzania włosów okrywowych zalecany dla średnich psów i kotów ;) - gwarancja lepszego zmniejszenia sypania sę psa niż szczotka, grzebień albo inne narzędzie do usuwania martwego włosa (rake?) (w Demos, wyczesywanie czarnego psa) - świetnie działa na wszystkie liniejące długo i krótkowłose psy i koty (mojej Afgance nie jestem w stanie nim nic wyczesać, bo ona nie ma podszerstka :p) - wspomaga naruralne natłuszczanie się włosa (zapobiega przesuszeniu), co powoduje zdrową skórę i błyszczącą sierść - redukuje ilość alergenów, które mogą fruwać po chałupie - redukuje 'kłaczka' u kotów (bo nie muszą tyle włosów łykać) ja uzywam juz pewnie ze 2 lata i jestem bardzo zadowolona a kupić w Polsce się nie da (może się da, ale sie nie spotkałam) na e-bayu można kupić [URL]http://search.ebay.com/search/search.dll?from=R40&_trksid=m37&satitle=furminator&category0[/URL]= polecam amerykański ebay, bo z Niemiec potwornie drogie są koszty przesyłki, z USA wychodzi taniej w sklepach internetowych niemieckich też można [URL]http://www.pfotenshop.com/oxid.php/sid/c05c0963d2c26bdfa7208b298d510b21/cl/details/cnid/58541b300c2aba773.81394424/anid/b18443664ae8ca315.34585368/FURminator/[/URL] ale jakby troszkę drożej :razz: jakby trzeba było pomóc w zakupach na ebay, to no problem :D
  3. ogród cuuudny :loveu: ja też chcę!!! u mnie na razie gliniane gołoborze i nie wiadomo kiedy to się zmieni :shake: ależ mi isę podoba :-o ile trwało aż uzyskał taki a nie inny 'kształt'?
  4. furminator polecam z pełna odpowiedzialnością zobacz sobie dema z tej stronki [URL="http://www.furminator.com"]www.furminator.com[/URL] ja mam i używam na kotach, bo Tazi nie ma podszerstka - ale pozyczałam go ostatnio znajomej i ona wyczesywała swoją goldenkę (to z długim włosem) i była w szoku ile podszerstka zeszło. najfajniejsze jest to, że furminator wyciąga podszerstek bez niszczenia wierzchniego włosa; jest dość drogi, ale wg mnie wart swojej ceny... takiego psa to pewnie trzeba by parę razy na początek wyczesać, prędzej się jemu cierpliwość niż podszerstek do wyczesania skończy :diabloti: no i w miarę regularnie trza by powtarzać czesanie, zwłaszcza w okresie linienia... powodzenia!
  5. polecam furminator [URL]http://www.groomer.com.pl/index.php?cat=510&page=1[/URL]
  6. [quote name='swan'] śmiech to zdrowie :lol: [URL]http://pl.youtube.com/watch?v=FzRH3iTQPrk[/URL][/quote] to wcale nie koniec...:diabloti: panda rosła [URL]http://pl.youtube.com/watch?v=pDvzOLRLjPc&feature=related[/URL] i rosła [URL]http://pl.youtube.com/watch?v=ysTmUTQ5wZE&NR=1[/URL] i dorosła [URL]http://pl.youtube.com/watch?v=h4I2vA9tzsQ&feature=related[/URL] :p
  7. [quote name='joaaa']Mizerykordia jest z łaciny (misericordia= miłosierdzie), bo skracano nim męki i dobijano konającego w średniowieczu. :eviltong: Kordzik jest późniejszy i ma nazwę od niego.[/QUOTE] wiedziałam, że chronologię schrzaniłam :oops: [QUOTE]Gacusiowa, a probujesz przechodzić na smakołykach koło mężczyzn? To znaczy jeden za drugim do paszczy podczas całego przejścia. Pewnie tak, skoro znasz kliker.[/quote] próbujemy... z Tazi jest największy problem, że ona niejad straszny jest i po 2-3 smaczkach odpuszcza... chyba, że baaardzo przegłodzona zostanie...:roll: klikanie jak na razie lepiej mi z kotami szło chyba przytacham do domu pudło.... i zaczniemy od zabawy z pudłem i klikerem... ja to bym chciała, żeby ona freesbee aportowała... na razie zainteresowana jest bardzo umiarkowanie - czasami pogoni jak leci, choć coraz chętniej łapie i ucieka z nim - może na tym etapie spróbuję wyklikać bieganie w moim kierunku? hmmmm... musze pokombinować podczas weekendu :diabloti:
  8. Tak serio - to kordzik to taki mały paradny sztylecik. Od jego nazwy jest też mizerykordia, czyli sztylet do zadawania ostatniego ciosu zazbrojonemu rycerzowi (dziabało się nim przez szparę w zbroi) - nie kozik, bo ostrze ma obustronne :) Jeśli chodzi o Tazunię - zdobywanie jej zaufania, myślę, idzie mi całkiem nieźle :razz: - mamy całkiem niezłe jak na charta przywołanie, jak się czegoś boi na spacerze to się chowa za mną, jestem taką jej opoka i staram się stawać na wysokości zadania :diabloti: Niestety, są pewne rzeczy silniejsze niż moja 'atrakcyjność' (ptaszki, poruszające się pojazdy, fruwające na wietrze śmieci - które 'odłączają' Tazuni zupełnie koncentrację na mnie). Są też jeszcze rzeczy, których 'przeraźliwość' jest większa niż moja możliwość zapewnienia poczucia bezpieczeństwa, wtedy też pies wpada w panikę - nad tym pracujemy przede wszystkim. Na przykład - jest już w stanie przejść obok faceta podczas spaceru, w miarę spokojnie, ale jak staję porozmawiać z sąsiadem, a on broń boże się nią zainteresuje, to stara się utrzymywać 'bezpieczny dystans' i wrzuca wsteczny.... Chociaż... mam takiego jednego sasiada, który jest OK wg Tazi - właścieciel jej od niedawna psiapsióły do biegania - biszkoptowej labradorki w jej wieku, z która szaleja jak dzikie zające :diabloti: - tak więc ten chłopak jest niecnie wykorzystywany do oswajania młodej :) ale się rozpisałam, i to w nie swoim watku :oops: sorry za OT, swan
  9. [quote]A kto wie co to kordzik?:razz: [/quote] ja! ja! ja wiem! :multi: taki nożyk do obierania jabłek :cool1: [QUOTE]W okresie międzywojennym noszono go w czasie uroczystości na skórzanych rapciach do pasa z koalicyjką[/QUOTE] prawda, że teraz wszystko jasne? :D
  10. [quote name='PaulinaT']Gacusiowa - napisałaś, że Tazi jest z pseudohodowli. Ona się tam urodziła? W jakim była wieku jak ją z stamtąd zabrałaś? Jakie tam były warunki? Psy miały jakiś kontakt ze światem zewnętrznym?[/quote] Wiem niewiele - urodziła się w pseudohodowli na Śląsku, w wieku ok 6 miesięcy 'z powodu likwidacji hodowli' oddana 'za zlotówkę' jako jedna z czterech psiaków (miot był bardziej liczny, ale te, co były oddane były na 100% niesprzedawalne, chore albo z wadami) - trafiła do DT w Krakowie. Chyba większość z tych 6 miesięcy spędziła w jakiejś stodole, bez żadnej socjalizacji, bez spacerków, oddawana jako pies 'nie do domu, bo niszczy'. Miała zaniedbaną sierść, brzuszek cały wygryziony do łysego, nie wiem, czy z podraznienia 'podciółką' czy raczej na tle nerwowym, ma przepukline pępkową i cały zestaw 'lęków' :(. W DT :loveu: Tazi została podleczona i zaszczepiona, wstępnie zsocjalizowana, nauczona wychodzenia za potrzeba na dwór (czasem jednak zdarzaja się jej wpadki), chodzenia na smyczy i tego, że nie wszyscy ludzie są straszni... Była tam niecały miesiąc. Do mnie trafiła jakieś 4 tygodnie temu i w zasadzie od początku duzo z nią pracuję, jesteśmy w trakcie szkolenia metodami pozytywnymi, staram się ją maksymalnie socjalizować i wystawiać na nowe sytuacje... Pozostałe rodzeństwo które zostało zabrane wraz z nią - jej brat miał chroniczną biegunkę (aktualnie pod kontrolą), jeden ze szczeniaków padł wkrótce po odebraniu, a otrzeciego losie nie wiem, mam nadzieję, że ma się dobrze... Ta pseudocha rozmnaża wiele ras, niestety podobno trudno jej się w jakikolwiek sposób dobrać do piór... :mad:
  11. [quote name='swan']z tymi sprawami to spokoju i czasu trzeba, a pies im bardziej się przywiązuje do opiekuna, tym bardziej na nim polega, więc im Ty będziesz spokojniejsza, tym ona, bo po Tobie zobaczy , że nie ma się czego bać[/quote] i tej wersji sie trzymamy - już nawet mój narwany Ojciec stwierdził, że będzie powoli ją ze sobą oswajał ;) a na spacerkach obok facetów przechodzimy coraz lepiej - albo szybszym krokiem albo normalnie ale wtedy jeszcze czasem odskakuje na bok - ogólnie staram się (dzięki pani szkleniowiec) nie napinać smyczki w 'odruchu obronnym' tylko traktować przechodzenie obok facetów jako coś normalnego... mam paru męskich sąsiadów, którzy chetnie by ją pogłaskali, ale ona w najlepszym przypadku chowa się za moimi nogami w odległości 2-3m od 'zagrożenia' - a w najgorszym - wrzuca wsteczny... ale już do dzieci i kobiet coraz lepiej - zwłaszca dzieci wg niej nie stanowią dużego zagrożenia :D
  12. [quote name='swan']a co tam, przyjeżdżaj Gacusiowa:p wprawdzie Cię nie znam :razz: ale tak naprawdę z całego towarzystwa na forum to widziałam na żywo tylko PaulinęT i kingę, reszta może się okazać bandziorami z siekierami i też może być niebezpiecznie :cool3::evil_lol::evil_lol::evil_lol: tutaj same doświadczone psiary będą, to jak Cię przeszkolą w sprawie charta, to nie będziesz wiedziała, którą furtką uciekać :evil_lol: no a odległość niewielka, grzech by było marnować okazję :roll:[/quote] hehe - dzięki za zaproszenie :p - ja zawsze chętnie nowych ludziów z okolicy o podobnych zaintersowaniach 'zapoznaję' :loveu: a o mnie troszkę na [URL="http://www.nashaaddo.com.pl"]www.nashaaddo.com.pl[/URL] :diabloti: mam nadzieję, że Tazi się do czasu 'zlotu' bardziej do psów ośmieli - i do ludziów też, ja ją tak trochę staram się wyciagać w różne miejsca, żeby się oswajała z nowymi sytuacjami :) ponieważ mam blisko, to pewnikiem wpadłabym 'beznoclegowo' - rozumiem, że główne imprezowanie w sobotę wieczorem/w nocy będzie, si? a co do szkolenia - dobre rady zawsze w cenie, z Tazi mam największy problem jeśli chodzi o obce osoby, zwłaszcza facetów boi się panicznie :(
  13. Bry, ja bym się chętnie dogomaniacko spotkała - po przeczytaniu Twojego wątku, Swan, o Lusi, jednym tchem, czuję się jakbym Cię cąłkiem nieźle znała :oops:. Tylko nie wiem czy obcego przyjmiecie :oops: Jestem pod ogromnym wrażeniem tego, co zrobiłaś z tą suczyną... Ja mam od miesiąca u siebie 'na stanie' mojego pierwszego psa, Tazi (Zuzię) - charciczke afgańską uratowaną z pseudohodowli (jej wątek jest na Dogo) - ona też ma troszkę problemów i lęków, ale jakoś powoli sobie z nimi radzimy... [SIZE=1]A poza tym szukam kogoś kto by mi ogród zaprojektował i ewentualnie urząądził - bo niedługo rozpoczynam budowę i muszę troszkę burzy mózgów w tej kwestii zrobić :oops:.[/SIZE] W kwestii odleglości jest idealnie, bo jestem ze Świebodzina, więc rzut berecikiem od Ciebie :razz:. A po tych kawałkach ogrodu co je ujawniłaś - to jestem bardzo ciekawa reszty :D
  14. Bazyliah, anii, doszły do Was klikery? bo wysyłana w ten sam dzień paczuszka z australijskimi fantami doszła w końcu :) już wczoraj
  15. to u mnie Tazunia wysikana 9-10 wieczorem spokojnie wytrzymuje do 6 rano :razz: ale o tej 6 zanim zrobię cokolwiek to dla świętego spokoju, 'na śpiocha' idę psa odsikac :diabloti: acha, a'propos wyjadania.... Tazi wyżera kotom jedzonko, najchętniej mokre :mad: a od dzisiaj próbujemy karmę Biomill dla szczeniaków ras dużych, weszła nawet-nawet, ciekawe jak wyjdzie :diabloti: a jako nagródki/przysmaki chyba się dobrze sprawdzą małe chrupki dla szczeniaków Mastery - Tazi bardzo smakują :p
  16. ale się głupawo posty tasują :mad:
  17. [quote name='Bazyliah']Zulkę wczoraj wyczesałam - tona podszerstka wyszła. Jeszcze tylko kąpiel została, bo sunia jest pachnąca inaczej ;)[/quote] przy użyciu tego [URL]http://www.furminator.com/[/URL] wyszłyby pewnie kolejne dwie :diabloti:
  18. śliczności :loveu: a na tym zdjęciu wyglądają jak klony - tylko długością sierści się różnią, bo miny nawet mają takie same :razz: [URL]http://images31.fotosik.pl/265/73fc0964fb2ce09b.jpg[/URL]
  19. [quote name='Bazyliah']A Tazi śmisznie wygląda - taki łysol na kudłatych lapach :lol:[/quote] Ty też, Brutusie :shake: aaaa Tazi ma nową obróżkę :razz: (nie jedną ale na razie w jednej ma fotkę) Tazi prezentuje jeden z najnowszych nabytków wydarty przeze mnie listonoszowi z łap :diabloti: Ta akurat jest 1,5 calowa, ale dwie kolejne są 2 calowe (jak ubiorę to pokażę) Uważam, że Tazuni w turkusie jest bardzo ładnie :D [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=779fb64d7df13941"][IMG]http://images34.fotosik.pl/265/779fb64d7df13941m.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=03bf362a07b1957c"][IMG]http://images34.fotosik.pl/265/03bf362a07b1957cm.jpg[/IMG][/URL]
  20. piekne psy :loveu: a za Bondzikiem tęsknisz? :razz:
  21. [quote name='Bazyliah']Na zamianę nie idę - mam w klatce dzikusa piwnicznego :eviltong: Od roku marzyłam o kolaku na DT, zawsze inne się trafiały. Teraz to było coś niesamowitego. Trafiłam przypadkiem na wątek psiny i mówię do TŻ: zobacz, jaka bieda, nigdy normalnego domu nie miała. Jako szczeniak trafiła do schronu i tak siedzi od 10 m-cy. Kto weźmie takiego psa do domu? Nikt :-( A TŻ: to bierz ją. Nie uwierzyłam. Jak uwierzyłam, to się poryczałam. I modlę się, żebym potrafiła ją oddać do DS.[/quote] Bazyliah, pokaż kolaczkowatego!!! Albo chociaż sznurek do wąteczka... Albo zaofftopikuj nam tu ;) Jagienko... a wiesz, że Tazi już taka dzielna jest, że zaczyna na ludzi szczekać? Nie do końca mi się to podoba, ale znaczy to, że pewności siebie nabiera... Najfajniejsze było jak mnie w nocy przed obcymi broniła... bo byliśmy na rodzinnym zjeździe i kupa osób była w domu, a Tazi w nocy każdego kto do kibelka szedł obszczekiwała :razz:... Kochana, cierpliwości życzę z nową tymczasowiczką. Jesteś Wielka i Dzielna i W OGÓLE :loveu:... ja bym się chyba nie odważyła... trzymam kciuki żeby suka albo znormalniała, albo nowy domek znalazła szybko (najlepiej jedno i drugie!), choć z takimi 'odpałami' to musi być domek doświadczony...
  22. Wywołana do tablicy zgłaszam się :) Tazi po szaleństwach wsiowych odpoczywa :) Szaleństwo było maksymalne, zwłaszcza ukochała długie spacerki nad rzeką, przez pola... jej ukochanym wybiegiem jest kartoflisko :angryy: A po porannych spacerkach, które polegały na sprintowaniu na zmianę po młodym zbożu (rosa!), kartoflisku, zbożu, kartoflisku, zbożu, kartoflisku... pies wyglądał już nawet nie jak blotniak ale jak członek plemienia afrykańskiego, gdzie wszyscy się okładają błotem... około kilograma piachu schodziło z psa po każdym takim spacerku ku mojej rozpaczy :mad: (bo schodziło najczęściej na moim łóżku!!) A w ostatni dzień... Tazi została młodą matką :diabloti: nie bójcie się, matką adopcyjną tylko :D Suka z sąsiedniego podwórka wyprowadziła swoje 3 maluszki na drogę i zostawiła pod naszą opieką :) Knypki niewiele większe niż łapa Tazi wprawiały ją w oslupienie i przerażenie... straaaaszne były :diabloti: Zobaczcie sami :D [URL]http://www.youtube.com/watch?v=zuMse5n1SIo[/URL] Trzej Rycerze Apokalipsy [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=6abc8b8b2388d9f6][IMG]http://images26.fotosik.pl/219/6abc8b8b2388d9f6m.jpg[/IMG][/URL] a każdy wielki jak stodoła :diabloti: [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=91733bedf5fd8100][IMG]http://images32.fotosik.pl/265/91733bedf5fd8100m.jpg[/IMG][/URL] ojesuuu co ja tutaj robię... [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=491c0f0bdd5e7488][IMG]http://images33.fotosik.pl/265/491c0f0bdd5e7488m.jpg[/IMG][/URL] dotknęło mnie, dotknęło :crazyeye:!! [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=7726cef8d2050e0a][IMG]http://images27.fotosik.pl/219/7726cef8d2050e0am.jpg[/IMG][/URL] opuszczam ten lokal, idziemy!! [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=6a777a9cb19ee3ff][IMG]http://images31.fotosik.pl/265/6a777a9cb19ee3ffm.jpg[/IMG][/URL]
  23. fakt, z kotami nie ma problemu... co nie znaczy, że mając tę świadomość nie wyłam jak czekałam, żeby się Grubcio z narkozy wybudził :oops:
  24. [quote name='Ula_czarnuszka']Bondzikowi i cioteczce Bazyliah współczujemy... [SIZE=1](nie wiem komu bardziej...)[/SIZE] [SIZE=1][SIZE=2]A Tazi i Gacusiowej- Gratulujemy :multi: Napisz cos wiecej o szkoleniu. Klikacie?[/SIZE][/SIZE][SIZE=1][SIZE=2]:razz:[/SIZE][/SIZE][/quote] klikać próbujemy troszkę w domu na szkoleniu - chwalimy entuzjastycznie do ochrypnięcia i nagradzamy :diabloti: - kłusujemy po boisku i uczymy się 'wymieniać' na patyczki :D na razie 'łapiemy kontakt' i 'wzmacniamy' psychikę Tazi - generalnie wszystko co robimy ma na celu poprawienie pewności siebie psa - przeciągamy się i pies wygrywa, oswajamy z obcymi, chwalimy, chwalimy, chwalimy... to podstawa, żeby zacząć pracować z psem :)
  25. [quote name='Bazyliah']Gacusiowa - Tazi , z tego, co pisała Jagienka też taka wrażliwa. Będziesz miała wesoło.[/quote] :crazyeye::placz::roll: Biedny Bondziuchna... Dlatego ja za radą szkoleniowca jeszcze czekam chwilkę ze sterylką, żeby Tazi się bardziej 'podbudowała'... Ale nie da się tego odwlekać w nieskończoność...:roll: a nam pani szkoleniowiec powiedziała, że duże postepy zrobiłyśmy (to znaczy większe Tazi ;)) i że się nie spodziewała, że to tak ładnie będzie wyglądać :multi:
×
×
  • Create New...