Jump to content
Dogomania

Zorlis

Members
  • Posts

    399
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Zorlis

  1. W takie upały nie będę mu żałować, chociaż potem schnie całą noc, a rano ma takie kołtuny na zadzie, że rozczesać się nie da...
  2. Kilka nowych zdjęć :) Znajoma Kiara - nieobecna jakiś czas z powodu... Domyślcie się... xD
  3. Hm, otwierają się, ostrość też się po chwili poprawia... ;)
  4. [url=http://picasaweb.google.pl/TOFFI05/Radojewo20070708/photo#5085102907745769010][COLOR=navy]Aris i beagle[/COLOR]...[/url] [url=http://picasaweb.google.pl/TOFFI05/Radojewo20070708/photo#5085103367307269810]... [COLOR=navy]I tu też[/COLOR] :)[/url] [url=http://picasaweb.google.pl/TOFFI05/Radojewo20070708/photo#5085104892020660386][COLOR=navy]W bajorku[/COLOR] ^^[/url] [url=http://picasaweb.google.pl/Ikropka62/Radojewo16/photo#5084878540805044642][COLOR=navy]I ździebko wkurzony na beagle zazdrosne o smakołyka ;P[/COLOR] [/url] - tu macie "drastyczne" foto :P
  5. Cóż, to Bora niezbyt subtelnie podrywała Arisa ;P
  6. No niech wam będzie. ;) Aris na biglówce - [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=d302a0811bc342e7][IMG]http://images25.fotosik.pl/20/d302a0811bc342e7m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=bc458d14d580a8f6][IMG]http://images28.fotosik.pl/20/bc458d14d580a8f6m.jpg[/IMG][/URL] I w lasku marcelińskim z nową koleżanką ;) [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=4460314e7afb6498][IMG]http://images29.fotosik.pl/24/4460314e7afb6498m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=51c633fba04cc74b][IMG]http://images23.fotosik.pl/24/51c633fba04cc74bm.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=b69d5070cba88360][IMG]http://images23.fotosik.pl/24/b69d5070cba88360m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=515de58a7ac5ac19][IMG]http://images25.fotosik.pl/24/515de58a7ac5ac19m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=a8e838fcbaffee45][IMG]http://images30.fotosik.pl/24/a8e838fcbaffee45m.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=a89eb0290eabb41b][IMG]http://images23.fotosik.pl/24/a89eb0290eabb41bm.jpg[/IMG][/URL]
  7. Bo pańcia ma lenia, i jak jej leń minie to tu Arisa powstawia ;P
  8. Zależy jak to wygląda... Aris, kiedy był jeszcze mniej więcej kocich rozmiarów, przynosił Nali piłkę, podsuwał jej, chciał się bawić... ;) Ale skoro kot jest spokojny, to myślę, że wszystko będzie wporządku - zwierzaki do siebie przywykną, i jeśli się nie "pokochają", to przynajmniej nie powinny na siebie większej uwagi zwracać.
  9. Z kotem już raczej nic się nie zrobi, ale z psem, i to tak młodym, chyba się da... ;) Nie wiem, czy już tutaj wspominano o tym sposobie - podsuwa się psu rzeczy pachnące z kotem i oswaja z jego zapachem, potem można conajwyżej odwracać psią uwagę od kota czymś, co uzna za ciekawsze... :)
  10. Jakieś 3 tygodnie temu jechałam z Arisem autobusem, z racji "rajdu szkolnego" (były 23 osoby... ;P) - w jedną stronę miał założony kaganiec, ale go zdjął. Usiadłam na jakimś stopniu, pies leżał obok, ale jak zobaczył babę z jamniolem na rękach, włączył mu się instynkt obronny (jak zawsze, kiedy siedzę/kucam, a obok jest inny pies), i psiura obszczekał... Baba spanikowała, zaczęła się drzeć na mnie, i użalać nad swoim maluchem... Wstałam i Aris się uspokoił. Spowrotem nie było żadnego problemu, był tak zmęczony, że kagańca jakby nie zauważał. No, może był mały kłopot z ruszeniem bydlaka z miejsca, jak się w przejściu między siedzeniami uwalił ;)
  11. Dobrze, jeśli ludzie biorą agresory na smycz, kiedy tylko widzą innego psa, ale ostatnio ciągle spotykam się z tym, że jak ktoś widzi mojego (czy jakiegokolwiek) psa luzem, podchodzącego do ich zwierzaka (labka dajmy na to, czy młodego husky) to biorą psa na smycz i przyciskają do nogi... To, że Aris lata luzem, to chyba znaczy że jest łagodny i mam do niego zaufanie, a ci "nadopiekuńczy" właściciele wychowają sobie tylko psa strachliwego, jeśli nie agresywnego... Chyba, że się nie znam...
  12. No niestety, na głupotę nie ma lekarstwa... Znajoma właścicielka Yorka opowiadała, jak na jej pieska rzuciły się dwa ONki, a facet tylko się na nią wydarł, że histeryzuje itd... A pies nie wyszedł z tego bez szwanku ;/ Dzisiaj znowu miałam pecha mijać tego dziada z rottweilerem, pies oczywiście luzem (Arisa miałam na smyczy, bo by zaraz do niego podleciał), a widać że rottek agresywny, facet ledwo nad nim panuje, i jeszcze z pretensjami, że "musi zmienić kierunek spaceru"... Żałosne...
  13. Jak co rok na pewno przyjdę popatrzeć =) W sumie swego rodzaju "wystawę" to ja miałam za każdym razem, kiedy wyszłam z psem w okolice Novotelu lub tego nowego hotelu nad Wartą... ;)
  14. No można i tak :eviltong: Aris się zrobił taki "bojowy" od tego, kiedy znajomy spaniel, zadziora, rzucił się na niego (poszło o jakiś wykopany dołek, przy którym leżał Aris) - wzięły się za łby, nikt się tego nie spodziewał... A czasem jest i tak, że duże psy się na mojego zupełnie bez powodu rzucają, wtedy Aris z ogonem pod sobą leci do mnie...:P
  15. No ba ;) Odwaga cała przechodzi, jak na mojego miśka lecą z zębami jamniki czy coś tych gabarytów ;P
  16. Jak już jesteśmy przy dresach. Coś, czego u ludzi po prostu zdzierżyć nie mogę, to głaskanie psa na zasadzie "idzie znaprzeciwka, to wyciągnę łapsko i smyr po łbie" - przecież pies może różnie na to reagować... Tak więc jedno dresisko wyłażące z mojej bramy (pewnie wracało od drugiego dresiska), wyciągnęło łapę a Aris (jakieś 8-9 miesięcy miał), skubnął go swoim zwyczajem. Koleś na to z pretensjami - "ugryzł mnie!'' wyglądając jak sześcioletni bachor, co zaraz do mamusi poleci... Jak ktoś się spyta, to czasem dam psa pogłaskać (zależy od sytuacji), ale sama nie latam do każdego szczeniaka czy nawet kociaka, bo wiem jaki to dla zwierzaka stres jak co chwilę ktoś się na niego rzuca (mój maluch przez pewien czas uciekał wręcz, jak widział że ktoś idzie w jego stronę...)
  17. Hej hej ;) Oryginalna nie będę, mówiąc, że psiurek uroczy jest :D Cały czas się śmieje :) Tak swoją drogą, to jedni państwo z naszej kamienicy mają białego pudla miniaturkę, który ma tak samo na imię jak mój kot (Nala) :P
  18. Cudnie się dogaduje, gdy niczego nie pilnuje, np. kija czy wykopanej dziury... No i lubi obszczekiwać psy, które szczekają na niego zza płotu (aż boję się myśleć, co by było, gdyby nie właśnie płot... ^^)
  19. Tak więc obiecane foty pourodzinowe. Jak widać piesio nic a nic się nie zmienił (może poza obsikiwaniem wszystkiego, co się nie rusza ^^) ;) Miny prosząco - błagające: I konsternacja ;P
  20. Jak dzisiaj pogoda dopisze, to obiecuję napstrykać coś wieczorem nad Wartą (chociaż przedwczoraj po lesie zboczeniec łaził ^_^)
  21. Aris serdecznie dziękuje ;)
  22. Chciałam tylko powiedzieć, że Aris kończy dzisiaj rok ;)
  23. No ja bardzo chętnie, ale zależy kto będzie - Aris nie lubi dominantów, sam jest łagodny, ale będzie się bronił...
  24. Big patol, droga wąziutka, to musiałam w te krzaczory uskakiwać jak Arisiątko chciało mnie wyprzedzić... :eviltong:
  25. Martens, będę brała z Ciebie przykład :diabloti: Zwłaszcza, że mój psiak to taki mało bojowy jest - nawet, jak się jamnikowaty kundel na niego rzucił (z kolczatką wywiniętą, o zgrozo, na zewnątrz :|), to prawie się do moich nóg tulił... Czy innym razem, kiedy babka spuściła psa nad Wartą, mieszańca wielkości mojego Arisa, ze słowami "niech się wybiegają" - pies natychmiast doskoczył z zębami do mojego... Aris może i próbował się bronić, ale nie chwycił go zębami ani razu, tylko biegł w moją stronę - kundel oczywiście za nim... Reakcja baby - typowa, smyczą po grzbiecie...
×
×
  • Create New...