-
Posts
4154 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by loozerka
-
Ojjj, bedę, choć ubiegłoroczne narty skonczyly sie dla mnie w 3 dniu.. był bardzo sypki i grząz(s)ki snieg, a ja lubie sobie depnac i przyspieszac, a umiejętnosci nie zawsze mi starcza i przy jednym ostrym carvingowym wejsciu czubek narty utkwił mi w kopie sniegu. Malowniczo zrobilam salto w nartach do przodu, narty mi sie nie wypieły i sobie ostro naciagnelam miesien, łacznie z pozrywaniem naczyn krwionosnych. Noga potem wygladała równie malowniczo, jak salto, jedyna z tego korzysc, ze nie bylam w stanie zejsc sama ze stoku, wiec przyjechał po mnie GOPR-owiec na skuterze snieznym i sobie do stacji juz z przystojnym goprowcem poszusowalam... Jak mowie- korzysc jedyna- bo z uwagi na odleglosc do gor jezdze na narty raz w roku na tydzien, czyli 6 dni jezdzenia, a tu 3 i pol dnia przelezalam w pokoju, bo i chodzic potem nie moglam, noga spuchla mi jak bania. A majac na uwadze spotkanie z opiekunką gangstera na moj wyjazd, to jedyne czego mogę sie obawiac po tym tygodniu, to tego, ze moj lobuz nie bedzie chcial ze mna wracac :D Uprzedzialm Pania, ze pies niestety srednio wychowany i ze spi na lozkach i meblach, ale jesli go ustawi, to bedzie spał na swoim poslaniu, a Pani z prosbą w oczach mnei pyta na to, czy nie bedę miala nic przeciwko temu, by jednak spał w jej łożku :lol: No i czy 4 spacery dziennie po godzinie mu wystarczą :D
-
Nie, Ewa, to jest dział w Dogo Psy w Potrzebie :) Czyli cały dział pomocy psom chorym, bezdomnym, schroniskowym, czy choćby schroniskom. Mozesz wejsc przez moje posty i zobaczyć watki :)Właściwie wiekszosc gości galeriowych to znajomi z PwP- Puchatek i Hania adoptowali psiaki bezdomne, Agnie systematycznie ma na tymczasie jakiegos pregowanego szczeniaczka, ktorego odchowuje a potem oddaje w dobre ręce :)
-
jestem, jestem, na narty za tydzien ponad :) Ale nie mam obrobionych zdjec i muszę sie zabrac za to, na razie bardziej mnie PwP opanowalo :)
-
a ja jeszcze prześle Ci romenko na PW, wszystko co dostalam o spondylozie od Beni _b, ona ma dużą praktykę w walce z ta chorobą. I wiesz- na jednym zdjeciu jest jak Dianka skacze do góry do jakiejs zabawki, do smyczy- wiem, ze jak psiak hce sie bawic, to czlowieka cieszy,ale psiaki za spondyloza nie powinny biegac za bardzo, ani skakac- to im szkodzi ...niestety :(
-
:D:D:D:D:D brazowa, a wiedzialyscie, ze to chlopak MIllarci :D, ale numer .. Ale twórczy sposob wybral, to porykiwanie bylo boskie :D a co do nadgorliwej dziewczyny- zostawcie, ma dobre checi, wlozyla sporo pracy, zeby psiaki wyszukac, chcialo jej sie, szkoda na wstepie taka osobę pognac.. troche bledow popelnila, ale kto ich na poczatku nie robi?
-
Albo mu sie siersc w zameczek wkreci..? Przyznaje, mylilam sie.... to jednak życie pełne niebezpieczeństw miec Pania - włascicielkę sklepu z gadzetami erotycznymi ;)
-
a niektore gumowe i lateksowe- swietne do gryzienia..:D No po prostu niewyobrażalną krzywde psiakowi zrobiono :mad:
-
chyba coraz wiekszego maleństwa :D
-
Dog De Bordeaux :o) Sunia jest już gruba :o) a szczeniaki wielkie.
loozerka replied to 79beata's topic in Już w nowym domu
Dołączam sie do apelu Patii, na pewno wszyscy chcieliby sledzic dalsze losy kLUSIORKOW, widziec jak rosna, jak podgryzaja te podstepnie wystajace palce nozne ;) -
Rany, a kto tę Panią ze względów moralnych odrzucił? Jeszcze rozumiem, by chodzilo o adopcje dziecka, to mozna sie martwic o skrzywione morale, ale psa? Jak Pani dobrze sklep prosperuje, to tylko sie cieszyć, ze psiak bedzie mial dobrze ustawioną Panią... Każdy sie z czegoś utrzymuje, dużo gorzej byloby, gdyby byl to włąsciciel rzezni, albo biznesmen pracujący 18 godzin na dobę...
-
Na szczescie krótkiego, 2 dni i pamietac nie bedzie...a moze dzieki temu bedzie szczesliwszy, spokojniejszy....
-
Czytalam u Rexa o ranach Miska i bylam pewna, ze to Rex go dziabnąl, nie podejrzewalam naszej sabiny o taką akcje...:mad: Czytalam tam tez o Twoich problemach z netem :) Dzisiaj chyba Cie sciagnęlam...co? :) Skoro zastrzyki nie podane, to na razie biezace finanse uporzadkujemy, ja zaraz pisze do Greenevil, nie wiem, czy obecnie ma juz Twoj adres, czy nie zapisany gdzies :) MOze na wszelki wypadek podaj? Nie masz pojecia, jak sie cieszę, ze z Saba tak dobrze jest, ta pomoc trafila do niej w sama pore, tyle psiakow teraz ze spondyloza jest...z Filipem jest bardzo zle:(, jest kolejny psiak- dobcia z mojego podpisu...echh, ciagle cos... a co do tekstow supergogi--prawda, ze chwytaja za gardlo, serce i puscic nie chcą? Ja sie na naszą allegrowiczke uwzielam i bez przerwy zawrcam ejj glowe o allegro, ale nikt takich tekstow nie pisze :)
-
Zacofana Czarodziejko- pocieszam Cie... Wiesz, zupelnie Cie rozumiem, do tej pory bylam zdeklarowanym zwolennikiem kastracji, do czassu, gdy nie przyszlo mi isc ze swoim- nagle tysiace przeszkod powstaja.... Ale..........hmmm, czasem, jak u Ciebie to koniecznosc...moze wtedy chlopaki sie choc troche pogodza?