Jump to content
Dogomania

Hippies

Members
  • Posts

    1125
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Hippies

  1. Wisienka pewnie że ten wstrętny obcy trafił na godnego przeciwnika !!! :mad: :mad: :mad: Niech żałuje że się zagnieździł w takim walecznym ciałku !!! :mad: :mad: :mad: Dajcie mu popalić !!! :mad: :mad: :mad: Ode mnie też !!! :mad: :mad: :mad:
  2. Kochanie wczoraj dostałam podwyżkę :cool3: wiem że maczełeś w tym swoje łapki :loveu: . Tylko mam wyrzuty sumienia, bo pamiętasz jak zawsze było ... jak coś miłego się przydażyło to biegliśmy razem do sklepu i ... wychodziliśmy z przepysznym ciachem :placz: a teraz ... :placz: a teraz nawet nie wiem jak mam Ci podziękować :placz: Chciałam Ci też napisać (chociaż pewnie wiesz o tym) że dziadek już trochę lepiej się czuje :multi: babci nic się nie stało :multi: tato przeszedł dwie kontrole bez szwanku :multi: no i zaczynają nam się troche spełniać nasze wspólne marzenia - tylko Ciebie Kochanie cały czas nam brakuje. To jedno marzenie już nigdy się nie spełni :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:
  3. Wiesz Ziuta jak już przekonałam Maksa do swojego pięknego pontoniku :cool3: to mam jeszcze inny wielki problem, który nazywa się SELENE :angryy: poszła rano i mu tam nalała jak poszliśmy na spacer :mad: :mad: :mad: . Zazdrośnica jedna !!!! :mad: :mad: :mad: Normalnie jak nie urok to .... :angryy: i teraz ponton lezy wannie bo muszę go wyprać :angryy: . Maks też ma już taką narzeczoną :diabloti: śpi z piłką,:diabloti: je z piłką :diabloti: nawet na spacer chciał ją zabrać żeby zobaczyła okolice :roll:
  4. Qurcze !!! Kupiłam za mały :angryy: chyba :angryy: Maks wogóle nawet na niego nie popatrzył :roll: jak dorwał piłkę jeżyka-piszczącą to już mi w głowie piszczy. Od czwartej sie nią bawi i bawi :roll: Nawet spać się z nią położył - zgadnijcie gdzie ?? Na moim łóżku :placz: . Czyli muszę szybko go nauczyć spania w swoim :mad: . Tylko jak ?? :roll:
  5. No ponton już jest :cool3:. Moim zdaniem troszkę mały :oops: . Chociaż zobaczymy co powie Maks ja przyjdę do domu.
  6. Dzięki Aresik za wsparcie i ciepłe słowa. Ja myślę że chyba każdy z nas zrobił to co powinien - czyli najmocniej na świecie kochał swojego psiaka. A jak się losy potoczyły to już nie było od nas zależne. Niestety :-( , pewnie dzisiaj nie byłoby tutaj tylu wpisów. Kochanie ja jak zawsze bardzo cię proszę o pomoc. Błagam pilnuj tam z góry Dziadka Babcię Tatę Mamę Żabę Maksa Selkę i Kacpra żeby nic złego się im nie stało. Bo ja naprawdę potrzebuję Twojego wsparcia tam z góry. Cały czas jesteś w moim małym serduchu. KOCHAM CIE !!!
  7. [quote name='mm.templum'][SIZE=3]Jeśli chodzi o tabletki, to mimo, że Nikolas strasznym żarłokiem jest, też muszę różnych sposobów się łapać. [/SIZE] [SIZE=3]Czyli np. tabletka zawinięta w szyneczkę....[/SIZE][/quote] Ja polecam serek topiony lub pasztet :cool3: mój Hippies brał co 6 godzin tramal w tabletkach wiec wszystko próbowaliśmy i te dwa sposoby były najlepsze :diabloti:
  8. [quote name='Ulka18']Pamietajcie, ze jest jeszcze kilka innych boksiow lub mixow do adopcji, wiec moze wolne domki warto zatrzymac.[/quote] Masz racje jeżeli wszystkie domki bedą sprawdzone i dobre to może każdy z nich weźmie innego boksia :cool3: przecież jest ich teraz zatrzęsienie :-(
  9. Huuuuuuuraaaaaa !!!! :multi: :multi: :multi: :multi: :multi:
  10. Podnoszę maleńką !!! Hop na pierwszą !!!
  11. Nie mów :crazyeye: że to ja tam będę spać :mad:
  12. [quote name='Chociaż sądząc po tych zdjęciach łóżkowych to boję się, że to "coś" pójdzie w odstawkę i wybierze łóżeczko :cool3:[/quote'] Nie ma mowy :angryy: nie odpuszcze :mad:
  13. No i fotki z przed chwili - chyba mu się podoba to nowe łóżko :roll: A nawet nie wie jaki prezent dla niego na sobotę szykuję :diabloti:
  14. A oto obiecane fotki. Maksowi trafiła się dzisiaj fucha :cool3: był kierownikiem ekipy składającej łóżko :diabloti: a ja byłam za to majstrem i pomocnikiem w jednej osobie :roll: do tego stopnia że zaczełam się zastanawiać nad wstąpieniem do grupy cyrkowej - bo nawet nie wiedziałam że potrafie takie akrobacje :diabloti: . A to produkt finalny zatytułowany - próba generalna :diabloti: i kilka fotek z poniedziałkowego obgryzania kostki :diabloti:
  15. No to ja trzymam mocno :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki:
  16. Florida jakbyś zgadła :cool3: dzisiaj w nocy mialam taki zamiar :diabloti: . Jak wróce do domu to może wieczorem będą nowe fotki ;)
  17. Wiecie co mi się wydaje, że tu nie chodziło o atak w stronę Darmy tylko odwrotnie. Dziewczyny dajcie spokój. Naprwdę wydaje mi się, że nikt nikogo nie powienien obrażać a zwłaszcza Darma tak mocno. Z tego co wiem każdy staje na głowie, żeby zwierzaki miały jak najlepiej. A jeżeli są jakieś niesnacki to uważam, że powinno się to załatwiać nie na forum tylko w cztery oczy. Po co inni mają mieć sensacje. Boję się, że z tego powodu ucierpią psiaki. Żywa tu nie chodzi o to kto kogo bardziej zna i lubi tylko w jaki spób wyraża swoje zdanie na dany temat. W tym prezypadku liczy się każda dłon na ratowanie psiaków, a swoimi kłotniami napewno im nie pomożemy. A co do pomocy to ja naprwdę jestem wdzięczna michelle za swoje poświęcenie. Może nie robi tyle co Darma ale nie umniejszajcie jej. Nie każdy z nas jest taki że wsiada w auto i jedzie po boksera ponad 200 km. Albo zabiera do siebie i ma na tymczasie nawet 3 naraz.
  18. Mój Hippies brał tramal lub poltram. Naprawdę dawało efekty do samego końca :-( . Pies się tak nie męczył, porafił się cieszyć życiem przez cały ten czas po operacji. Tylko że Hippies miał chłoniaka śledziony a później wątroby. Nie wiem jakie to ma efekty przy raku kości.
  19. Wisienko ja również trzymam za was kciuki. I życzę zdrówka i wytrwałości. Wiem co to znaczy wyć w poduszkę, żeby kochany psiak tego nie słyszał. Ale naprwdę powiem Ci że musisz być silna dla was oboje. Nie możesz dopuścić do tego żeby pies zobaczył że się poddajesz. Nasz Hippies walczył do samego końca, tak jak my. I mimo tego, że mu się nie udało był z nami 9 mc po operacji. Żył w dobrej kondycji. Chciał nam pokazać jak strasznie chce żyć i walczy. Nie uwierzycie, ale po wybudzeniu z narkozy (średnim bo nie mógł jeszcze wstawać) jak tylko chcieliśmy go podnieść w kocu, natychmiast wstał i chwiejnym krokiem sam poszedł o auta a potem jak wróciliśmy do domu wszedł na pierwsze piętro, oczywiście przy asyście i pierwsze co zrobił to poszedł do miski z wodą - chyba usłyszał że jak bedzie pił to nie trzeba będzie kroplówki. Tym całym swoim zachowaniem udowodnił nam że naprawdę chce żyć. Ja nie wiem, może rozumiał nasze rozmowy, jak mówiliśmy, że jak nie będzie jadł i chodził to pomożemy mu odejść. Nie wiem czy to także nie była przyczyna, że sam zadecydowa,ł że od nas odejdzie wtedy 15 maja., bo przecież nie jadł i nie mógł chodzić, a my nie mogliśmy przecież dać mu odejść.
  20. Michelle !!! Ty jesteś nieoceniona !!! Koffana !!! Wspaniała !!!! Boshe mogłabym tak pisiać i pisać !!! Ja w imieniu boksi i swoim dziękuję Tobie i Giselle za miłość, którą okazujecie tym psiakom !!! Sama chciałabym taka być !!!
  21. Ja nie potrafię ale Maksia podnoszę na pierwszą!!!!
  22. Słoneczo teraz dla Ciebie Cioteczki będą szukać już ostatniego koffanego domku !!! Musisz być cierpiliwy, bo teraz to już dokładnie trzeba sprawdzić domek żeby Cię nie oddał. :-( Uwież mi Kochanie - domek napewno się znajdzie !!! :cool3:
×
×
  • Create New...