Jump to content
Dogomania

Jola_K

Members
  • Posts

    7297
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jola_K

  1. mam tylko chwilke bo czeka mnie karmienie... zyjemy pochlaniam ogromne ilosci kawy a kotki pochalaniaja mleko one chyba czuja sie dobrze, szkoda mi ich bo szukaja bliskosci ciagle, a ja nie moge z nimi caly czas byc :( ja natomiast czuje sie srednio, jestem zestresowana, nie wyspanado tego moja kotka od wczoraj jest apatyczna, nie ma apetytu, rano wymiotowala, ona jest szczepiona, ale odpornosciowo silna nie jest, i jeszcze dodatkowo o nia sie martwie :( kotki maja spory apetyt, najfajniej sie karmi 5 tygryskow, od razu sie przypinaja do zakraplacza i ciagna, pozniej 2 czarnuszki i czarny z rudym maznieciem na glowce, najbardziej grymasza i miaucza 2 trikolorki, piewsza dawke na sile, ale 2 kolejne juz w miare ladnie pija starszy kotek, dzisiaj znacznie lepiej, ozywia sie na moj widok, jest mruczasty, ma apetyt, nadal charczy mu w nosku, zwilzam mu go woda, ale nie wiem czy to pomaga
  2. byc moze czesc pojedzie do wandy, Formica tez deklarowala pomoc powinno sie je podzielic, bo jest ich za duzo a male chytruski juz nauczyly sie odglosow, wiedza kiedy jestem w poblizu, sa w osobnym pokoju wiec slysza jak wchodze, musialam je przykryc bo reaguja tez na swiatlo a ja to jestem mama, jak sie nad nimi nizutko nachyle, otocze ramionami i cos mowie, to wywijaja sie na plecki i mrucza... fajne sa :) juz sie do nich bardzo przywiazalam szkoda ze moje osobiste dwie kotki nie podjely tematu mamkowania
  3. karmie co 2h, karmienie, wysikanie maluchow z umyciem pupek, wymiana wody w butelkach + opieka na malym z kk, to ok godziny pracy potem mycie przyrzadow.. zostaje niepelna godzina na przerwe.. gdyby byly mamki kocie, czulabym sie pewniej
  4. maluchy coraz bardziej glosne, daje im teraz wiecej mleka, bo sie domagaja ten maluch z kk nadal apatyczny, nie jest taki jak wczoraj oddycha glosno przez nosek, zwilzylam mu go ale narazie nie widze poprawy :( najwiecej zabawy to mam w zachowaniu srodkow ostroznosci, przebieranie sie do maluchow, mycie, parzenie "narzedzi pracy", uwazanie by malych nie zarazic.... by nie przeniesc na swoje kotki opieka nad nimi to trudna praca, nie wiem czy jestem w tym wystarczajaco dobra, czy podolam jakos mi smutno :( chyba mam kryzys
  5. Agnie Koty dziekuje za wsparcie! :) z zuziaM juz temat obgadany ;)
  6. napisac, nie napisac, napisac? .... napisze Sisi chyba sie domecek kroi ;) ale ciiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii
  7. juz mi sie nie oplaca klasc, za ok pol godziny karmienie... wklejam obiecane zdjecie tygryska z kk /
  8. zapomnialam podziekowac AGnie Koty za bazarek!!!!! dzieki za pomoc, ja mam w przygotowaniu kolejne, ale net mi muli, imageshack muli, o dogo to juz szkoda gadac.... czasu mi trzeba do ich wystawienia
  9. dziekuje czia :), adres przeslalam na pw na miau podsumowanie 24godz z kociakami: nie spalam prawie w ogole, karmie kitki co ok 2h, w nocy z powodu zmeczenia, raz przeciagnelo mi sie do ponad 3ech miedzy karmieniami :oops: wczoraj kitki byly jakby slabsze, glownie spaly, ale od nocy a od rana to juz w ogole, zaczely spacerowac i wydzierac sie w nieboglosy rano skonczylo mi sie mleko :? pojechalam na poszukiwanie, przy okazji wzielam malca z kk do weta wiec znalezc w okolicach Zywca mleko dla kociat graniczy z cudemnajblizszy wet wybaluszyl na mnie oczy i powiedzial ze w calej praktyce zawodowej jestem pierwsz osoba ktora o to pyta (juz kiedys cos podobnego uslyszalam, gdy zawiozlam krolika na zastrzyk), "niech pani patrzy, zamowilem karme Puriny i bujam sie z tym juz od ponad pol roku, ludzie tylko o Pedigire Pale pytaja...." moze zapytac w hurtowni by przywiezli na zamowienie, dostawa w poniedzialek. Odpada. pojechalam dalej, kolejni moga mi sprowadzic na zamowienie, dostawa dzisiaj po poludniu. Szukalam dalej. Mleko znalazlo sie dopiero w Bielsku (ok 35km od mojego miejsca zamieszkania). w miedzyczasie skontaktowalam sie z wetem ktory podal mi mieszanka ktora mozna podac w zastepstwie zanim mleka nie zalatwie mleko przyjachalo z _bubu_, Beata na moja prosbe przywiozla mi je z Bielska, nie chcac zwrotu pieniedzy, Beatko jeszcze raz ogromnie dziekuje za pomoc!!! :D kociaki/niemowlaki maja sie chyba dobrze, tzn serce mi peka jak sie poruszaja na moj "widok", gdy sie nachylam by je przytulic, zaczynaja mruczec i szukaja cycka :( laza po sobie i kilka jest podrapanych, moze by pazury skrocic?tylko ze nie mam cazkow! ja swoje kotki do weta zawsze wozilam i on mi obcinal osobny temat to koteczek z kk, od kiedy przyjechal byl wesoly, chetnie jadl, karmilam go tak samo czesto jak te maluszki kilkudniowe ale dzis rano w zwiazku z akcja poszukiwawcza mleka, zabralam go do weta na antybiotyk, dostal betamox i to go strasznie oslabilo :( jakby katarku dostal, charczy mu w nosku, przez trzy godziny spal, w pudelku z kaloryferem z butelki, zwiniety w klebek, ok. 13tej obudzilam go i wyjelam by podac jedzonko, bo jedna serie karmienia juz przegapil, tym razem zjadl troszke, posiedzial smetnie i wlazl z powrotem do budki martwie sie o niego kciuki trzymajcie za koteczki ja ide sie zdrzemnac..
  10. zle napisalam w tytule od soboty umarly trzy z kk, nie dwa, tylko ten jeden tygrysek przezyl, ktory jest u mnie, ma diableski apetyt, spija mi cale mleo, dalam mu teraz troche mokrej karmy, ale nie chce jesc, podziubal troche i szlalal za moimi dlonmi, na ktorych czul mleko...
  11. ktore przezyja? matko, ja chce zeby wszystkie, nie ma na to szans?
  12. no i stalo sie... jestem mamka 11 kociat, jednego ok3tyg z kk i 10 maluszkow kilkudniowych, ktore dzisiaj pewna baba przyniosla do schroniska, czekalam na nia, wiec kociaki trafily prosto do auta, by nie mialy kontaktu z kociarnia kitki sa malenkie, karmie je sama co ok 2h oto one: [img]http://img515.imageshack.us/img515/7248/2908niemowlaki1moq6.jpg[/img] teraz ide karmic... a pozniej wkleje zdjecia koteczki z kk te kitki maja swoj watek: [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=6618709#post6618709[/url]
  13. BIANKA1, po awatarze wnioskuje ze masz doswiadczenie w matkowaniu kotkom, napisz prosze kilka rad dzieki a u mnie odbylo sie drugie karmienie, koti pija lapczywie, daje im po dwa male zakraplacze cieplego RC babycat, nie mam pojecia czy to duzo czy malo potem je wysikalam, masujac brzuszek i przykladajac chusteczke do tylkow, wszysciutkie sie zalatwily jeden nawet zrobil malenka kupke, zwiezla, pomaranczowy makaronik.... przy okazji papu dostal wiekszy smyk z kk, teraz mam nadzieje ze spia jak do nich ide i je dotykam wybudzaja sie, zaczynaja lazic i miauczec, gdy je tule, cichna wywijaja sie na plecki, jeszcz edosc "prymitywnie" wlaczaja traktorki :) pokazalam niemowlaki moim dwom kotkom, obie po sterylkach, jedna nigdy nie miala kociakow - i ta boi sie ich :/ druga, znajdka, miala dzieci raz, ale ta fuka na nie i warczy.. :/</p> myslalam ze "wlaczy" sie im instynkt, niestety oto kiciunie: ****************************************************** jesli ktos ma jakies sugestie, lub cos robie nie tak, piszcie prosze, kompletnie nie mam dosiwadczenia tak bardzo chcialabym by przezyly... bede musiala zamowic mleko RC baby milk, bo mam tylko odrobine, w jednym opakowaniu na dnie pytalam dzis u weta, dla kociat nie maja, maja dla szczeniakow, nie wiem gdzie na wsi to dostane
  14. ALE WIESCI! Czulam ze tak to sie skonczy... ;) super! pozdrawiam Was
  15. nakarmilam kotusie, sa malenkie, maja jeszcze kikutki pempowin, zaraz ide je obfocic, i wkleje wam je tutaj one sa wszystkie jakby z jednego miotu, mozliwe by kotka miala az 10kociat??? nie slyszalam o takim przypadku
  16. wrocilam do domu z 11stka kociat :( z tych, ktorych zdjeci asa powyzej przezylo jedno, ten najsilniejszy burasek, czarna kicia poldlugowlosa i ten slabiutenki burasek umarly :( ['] ['] gdy przyjechalam do schroniska ta 10maluszkow jeszcze nie byla dostarczona, poczekalam na nie i gdy kobieta je przyniosla, od razu je przejelam, to 10 malutkich kotkow, uwazam, ze conajmniej dwa mioty, maja ok 8-10 dni jeszcze nie widza! pytalam to babsko, jak mogla zabrac kotkom tak male kocieta!!!! a ona ze do nich nic nie chodzilo, a kotki nie wygladaja na zaglodzone, ma je od wczoraj od wczoraj nie karmila sa popier... ludzie na tym swiecie!!! lece do nich! mam babycat RC ale bez instrukcji dawkowania, help! niech ktos przysle mi smsem 600234030 jak to podawac (przy komputerze bede z doskoku), mam zakraplacz, butelke, strzykawke.... zostana u mnie do poznego popoludnia lub do jutra rana, potem chce je pprzerzucic na slas do Wandy ktora ma doswiadczenie w odchowywaniu takich maluchow gdyby ktos wiedzial o mamkach z okolic Bielska/Zywca/Czechowic Dziedzic/Pszczyny/Katowic/Zabrza/Bytomia... dajcie znac kciuki trzymajcie pozniej wstawie ich zdjecia
  17. nie dostalam zadnej wiadomosci na gg :( lacze sie przez tlen, moze dlatego?
  18. ciesze sie z dobrych wiesci! super sunia jest, wiedzialysmy to od samego poczatku! :) o ile sie nie myle, autorka zdjecia Tosi ze schroniskowego boksu, jest Emma2, zdjecie pochodzi ze starego watku jeleniogorskiego, zalozonego przeze mnie
  19. ciekawe, co u Omara slychac?
  20. super ze sie odwazyl! kciuki nadal zaciskam!
  21. [quote name='zuziaM']Dostalam taka wiadomosc od p. Ani : " [I]Dzień dobry Pani ! Kiedy ta Pani zadzwoniła Luckyego już nie było. [B]Mieszka teraz gdzie indziej.[/B][/I] [/quote] "gdzie indziej?" tzn w domu? bo to tak wiele moze znaczyc..... zapytaj Gosiu o wiecej dzieki
  22. witaj Gosiu :), ciesze sie ze juz jestes z nami! przyniosla kawalek sarny? tez bym sie przerazila! myslisz ze one same mogly ja upolowac? sarny sa szybkie, moze byla ranna, albo chora? w ubieglym roku na podworku tata znalazl zajaca, byl wieeelki, martwy, Brutus zachwycony biegal w kolo niego, ale to nie on go zabil, nie bylo krwi, zreszta on nie umie mordowac, zajac musial wejsc sam lub zostal podrzucony, moze wystraszyl sie psa i zszedl na zawal, ponoc kroliki maja slabe serca, moze zajace tez? ale to tylko odmysly
  23. jestem, ale ciagle mnie za malo :( dziekuje, za to ze wy mnie wspieracie chcialam zapytac o te maluszki ale nie moge sie dodzwonic do schroniska, obie komorki sa wylaczone dodzwonilam sie za to do weta schroniskowego, jedzie tam wlasnie, mam dzwonic po wiadomosci za godzine kciuki, w oczekiwaniu na dobre wiesci!
  24. skoro Wanda ma trudnosci z rozpoznaniem, to ja juz w ogole! kicie widizalm raz, krotko, ale pamietam jej wyjatkowa urode..... :) pozdrawiam was serdecznie :)
×
×
  • Create New...