Jump to content
Dogomania

Lukomanka

Members
  • Posts

    150
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lukomanka

  1. [IMG]http://img441.imageshack.us/img441/6418/czekanienaspacerfh4.jpg[/IMG]Na znak radości z powodu poprawy zdrowia Nortiego i żeby przypomnieć Jego niecodzienną urodę - przesyłam ostatnie zdjęcie z tymczasu u mnie. Razem z Luką przed wieczornym spacerkiem. A jaka dyscyplina bo te psiaki z Kielc to takie własnie są kochane!:lol:
  2. [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/Direct%20link%20to%20image[/IMG] Dla przypomnienia : to Norti po pierwszej operacji- niestety.....ech... [IMG]http://img240.imageshack.us/img240/4707/rekonwalescentwe5.jpg[/IMG]
  3. Przypadkiem weszłam na wątek Tineczki iiiiii ....... zapomniałam o obiedzie, spacerku tylko połykałam te wieści, po wypadku musiałam łyknąć krople nasercowe a na końcu, już w Krakowie, zużyłam rolkę ręczników pap. A tak ! Nie wstydzę się bo to naprawdę niesamowita historia i cudna pysia z tymi pędzelkami w uszkach! Coś pięknego! I tak się cieszę, że szczęśliwe zakończenie tej adopcji ma miejsce w moim mieście. Ja półtora roku temu przeżywałam podobną historię, tylko mniej dramatyczną, bo adoptowałam kielecką Helgę-dziś Lukę, na którą miała ochotę psokot. Z Kielc było nad morze daleko a i chyba transportu nie było. Więc przyjechała do Krakowa biszkoptowa panienka i jestem bardzo z tego powodu szczęśliwa. Życzę Isabel wielkiej psio- ludzkiej miłości:multi::multi::multi:
  4. Tak, to święta prawda, że futerka mają jakąś magiczną moc przyciągania a ZWŁASZCZA te wydarte ze schronów! Te bidy tak zachłannie kochają :bye:
  5. Chyba Państwo Lolka nie mają dostępu do internetu więc ośmielam się po sąsiedzku przekazać zainteresowanym losem tego schroniskowego biedaka, że Loluś to teraz nie żadna bida tylko ważne panisko:lol: Pan zakochany w nim po uszy, mówi że żadnych problemów z nim nie ma! Loluś wygląda przepięknie i nadaje się do metamorfoz ! Dużo radosnych chwil dla Lolusiowej Rodzinki :multi:
  6. Kiwi, a kto to wie co Oni wymyślą? Chyba tęsknią za pieskami i muszą wymiziać te futerka śliczne:lol:Wszelkie rozstania to cięzka sprawa! Luka już chyba coś czuje bo trochę poweselała. Ale będzie radość:megagrin:
  7. Do wszystkich sympatyków[COLOR=Red] Grafuni! [COLOR=Black]Będą już niebawem niusy o Ślicznotce bo wraca stęskniony Asieq. A ja tylko nadmienię, że Grafcia udawała podczas nieobecności swojej Pańci, że nie tęskni ale oczęta ją zdradzały:placz:! Żeby zwrócić na siebie uwagę, różne psikusy wymyślała a to atak padaczki ( na szczęście lekki ) a to wytarzanie się w jakimś "pachnidełku" a przede wszystkim zgrabne ściąganie jedzonka ze stołu a co ! Studziły się gorące liście kapusty na gołąbki no to się Grafia poczęstowała. A kto powiedział, że psy nie lubią kapusty? Zresztą Grafunia lubi wszystko no i wygląda też tak pysznie- puszyście:eviltong:! Ale na pieszczoty jest równie łasa co na papu. Jest poprostu cudna. Usiłuję sobie wyobrazić jak będzie wyglądało witanie pieska:buzi: przez Panią i odwrotnie- pewnie na podłodze będzie osiem łapek i mnóstwo pisku!!!:Cool!::Cool!::Cool!:[/COLOR][/COLOR]
  8. Ale wiadomość!:oops: Jak to dobrze, że Nortonek już po i teraz będzie tylko z górki.Ja do teraz miałam brak internetu i jestem trochę spóźniona a chciałam i nadal chcę zaoferować pomoc wszelaką przy Nortim. Kciuki ma się rozumieć trzymam mocno za bezbolesną rehabilitację bidusia i wierzę, że tym razem będzie super. Nortonku, śliczny skarbie szybciutko zdrowiej bo wraca Asia i Paweł i pewnie będą chcieli się na spacerek umówić. [COLOR=Red]Kochanej Rodzince[/COLOR] [COLOR=Red]Nortona,[/COLOR] [COLOR=Red]SUPER OPIEKUNOM [/COLOR]życzę dużo cierpliwości i powodzenia!!!
  9. Jak to cudownie, że Nortuś ma się do kogo tulić, ach żeby jeszcze ta łapcia nie bolała!!! Wydaje mi się, że to w porządku dać możliwość wytłumaczenia się lekarzowi. Oby się sprawy potoczyły pomyślnie oczywiście dla Nortonka!!! Właśnie miałam tel.od Pawła i Asi, którzy ciągle myślą o Nortusiu i proszą o wygłaskanie go najlepiej pod brodą. Kochany cudaczek :lol: i KOCHANA RODZINKA NORTUSIOWA !!!:multi:
  10. Kiwi nie denerwuj się,każdy ma prawo wyrazić na tym forum swoje emocje! Norton ma swoich opiekunów i to bardzo rozsądnych ludzi, którym przede wszystkim leży na sercu dobro psa i możesz być pewna, że zrobią wszystko co tylko będzie można i już robią. A nikt się nie obraża i nie umniejsza tego co zrobił już ten ww wet. Ja to też pamiętam i Bungusia i inne psiaki, z którymi wszystko się udało! Szkoda, że przypadek Nortusia tak się skończył. Ale bądźmy dobrej myśli i trzymajmy kciuki za pomyślne wyleczenie kontuzji jego łapki - bo to temu słodkiemu psiakowi się należy ! Norti uszka do góry bo cioteczki z dogo trzymają za Ciebie aniołku kciuki:lol:!!!
  11. Kiwi jestem po rozmowie z Państwem Nortusia i sytuacja jest jasna. Powtórny rtg niby zaginął ?! a zrobiony ( znowu w uśpieniu ) kolejny u innego weta wykazał, że stan główki kości udowej jest bez zmian tzn ,że to co miało być ścięte bo przeszkadzało w chodzeniu, dalej jest!!! Coś tu nie gra ! Jest mi strasznie żal Nortusia, że tyle narkoz przeszedł i stresów a serducho przecież cierpi:placz:Państwo są oburzeni i ja się wcale nie dziwię. Przecież miało być psu lepiej a biedaczysko dalej cierpi i kuleje.
  12. Czytam a właściwie pochłaniam, JoSi Twoje opowieści i wreszcie muszę napisać (choć nie lubię za bardzo a i brak czasu też ) Ci, że jesteś genialna w tym co robisz!!! Cudnie opisujesz i jeszcze cudniej opiekujesz się tą Swoją Rodzinką:multi:!!!Zazdroszczę Ci ale może kiedyś i ja też taką gromadkę będę miała bo uwielbiam sierściuchy. Eliocik, którego mi podesłałaś a właściwie Agusia ( której w tym miejscu życzę duuuuużooo zdróweczka:buzi: ),przekazał mi Twoje fluidy i przez to stałaś mi się od razu bliska. Chciałabym mieć taką sąsiadkę bo niestety na moim piętrze mieszkają typy nielubiące zwierząt. Nawet kilka włosów z mojej Luki na wycieraczce sąsiadki to wielki problem choć zbieram jak tylko widzę. Jestem całym sercem z Tobą i Twoimi kochanymi pupilami :lol::lol::lol:
  13. Jestem w szoku!:placz:Tyle się Nortuś już wycierpiał i wszystko na darmo!!! Jak mógł wet tak postąpić a zaufaliśmy mu, że operacja jest jedynym ratunkiem dla Nortiego! Mam ochotę na odwet :mad:!!! Nortuś tak źle zniósł narkozę, trzy tygodnie po operacji był noszony na szalu pod tylnymi łapkami a wet jeszcze się rzucał, że pies jest histerykiem a my się rozczulamy! Pies cierpiał i dalej cierpi bo wet okazał się nieodpowiedzialnym d.....! Całe szczęście, że teraz Nortuś ma [COLOR=Red]PRZEKOCHANYCH OPIEKUNÓW:klacz: i UKOCHANEGO PANA K. [COLOR=Black]i nie dadzą mu już więcej zrobić krzywdy! Będziemy mocno trzymać kciuki za Nortusia i jego chorą w dalszym ciągu łapkę!!![/COLOR][/COLOR]
  14. Łapeczku, śledzę Twój wątek i muszę przyznać, że jesteś prześlicznym psiaczkiem i chyba opłacało się zderzać z tramwajem żeby trafić do takich [COLOR=Red]CUDOWNYCH LUDZI[COLOR=Black]:multi:!!! Lepiej trafić nie mogłeś! A [/COLOR][/COLOR][COLOR=Red][COLOR=Black][/COLOR][/COLOR][COLOR=Red][COLOR=Black]fotka pod jabłonką to arcydzieło. Przesyłam z Krakowa Tobie i Twoim Państwu najlepsze życzenia na cały ten rok i następne lata :laola:[/COLOR][/COLOR]
  15. Dzięki Kochani za słowa otuchy ale wygląda na to, że to ja jestem słabsza od Luki bo dzisiaj na spacerze tak mnie pociągnęła, iż stałam się kobietą upadłą. Ale musiał być ubaw:oops:! Pomógł mi się jakiś facio pozbierać ale pewna część ciała dziwnych kolorów dostała :roll:(ale rymowanka). Wolałabym się bardziej poobijać ale żeby tylko nic Nortonkowi nie było! Kiwi, ja wiem, że jesteś uroczym aniołem dla psich bid ale narazie nie mogę żadnego przyjąć- pracuję od rana do wieczora a do tego jestem solo. Jak Paweł powróci to kto wie? Dwa dni temu pan M.W. prosił o tymczas dla bidusia ale musiałam odmówić. Póki co tak musi zostać a Luka niestety musi zaakceptować samotność. Obiecuję na tym forum, że niejednego futrzaka przytulę:lol:.Nortusiu masz być zdrowy zanim mnie sińce zejdą-pozdrawiam
  16. Oczekuję wiadomości o poprawie stanu chorej łapy Nortiego!!! I tylko takich! Niech ten słodziak nigdy więcej nie cierpi! Tak bardzo tęsknię za nim i chciałabym go podrapać pod brodą bo uwielbiał to ale wiem, że jeszcze na to zawcześnie. Moja Luka też tęskni za towarzystwem Nortusia bo odkąd go brak zaczęło jej szwankować zdrowie. Chodzę z nią na zastrzyki i dzisiaj u weta doszliśmy do wniosku, że nałożyły się dwie sprawy: odejście Nortona, który był dla niej przewodnikiem i wentylem bezpieczeństwa i tworzyli cudny tandem oraz petardowy szał. Z Nortim głośno obszczekiwała pod drzwiami obce zapachy a teraz sunia zamilkła, osowiała. Och, Nortusiu zdrowiej skarbie a Twoim Kochanym Opiekunom dużo cierpliwości życzę.
  17. Gdyby Nortonek potrafił mówić to napewno wszystkim swoim psim koleżankom i kolegom życzyłby w tym Nowym Roku aby trafiały na takich domków jak on sam! I ja też bym się pod tym podpisała:lol:. A Norti ma się coraz lepiej i pewniej w nowych warunkach ( te przecieki to z tel. do Państwa ). Chodzi grzecznie za Swoim Panem a tak bał się mężczyzn-mądry z niego psiak i wyczuł dobre serce. Narazie jest ok i niech tak zostanie. Fani Nortonka mogą się cieszyć!:multi::multi::multi:
  18. Kiwi, obyś miała rację z tym dogadywaniem się koci i Nortiego- zresztą Ty znasz Nortonka i jego osobowość więc bądżmy dobrej myśli. Cieszy mnie to, że obszczekał listonosza bo to znak, że uważa się już za domownika. Cudna sprawa z tym zlizywaniem wody z palców jego Pana- ja tak go poiłam po operacji. Czyli dalszy ciąg rozpieszczania. Ale jak taką mordkę kochaną nie rozpieszczać ?!:lol::lol::lol:
  19. Cała jestem w skowronkach ! :multi: Ja wierzyłam w dobre fluidy, które rozsyła Nortuś i kociczka też to odczuła a może jej w oko wpadł? Przecież tyle lat żyła w samotności aż tu wreszcie Państwo domyślili się i kumpla jej sprowadzili! Dałby Bóg aby żyli ze sobą w zgodzie. Trzymam mocno kciuki choć jutro mam dużo pracy i ciężko to będzie zrealizować. Moja sunia też dziwnie smętnie snuje się po mieszkaniu, najwyraźniej brak jej braciszka- przystojniaczka:placz: Oj, ciężkie będą najbliższe dni ale liczy się najbardziej szczęście Nortonka, o [COLOR=Red]TEN RAJ [COLOR=Black]modliliśmy się i spełniło się!!! Życzymy całej powiększonej Rodzince dobrej nocy :lol:[/COLOR][/COLOR]
  20. Leję łzy smutku za kochanym Nortusiem a jednocześnie ogromnie się cieszę, że temu psiemu ideałowi trafił się taki dom ! [COLOR=Red]I TACY CUDOWNI LUDZIE !!![COLOR=Black] Naprawdę ! Trochę trwało to oczekiwanie na dom ale warto było Nortonkowi poczekać na tymczasie, oj warto ! Słuchajcie, dziesięć rączek chętnych do głaskania i miziania Nortusia ! Czy to nie brzmi obiecująco ? Norti po wejściu do nowego domku wpadł w objęcia pięknej, młodej pani domu i długo się w kącie tulili do siebie. A potem przyszła pora na rudą, kocią piękność. Czy uda mu się dogadać z nią, pokaże czas. Ja jestem dobrej myśli biorąc pod uwagę dobry charakter Nortusia. Wspaniała Rodzinka ! i baaaardzo się cieszę, że to właśnie pod ICH dach Norton trafił! Trzymam kciuki za dogadanie się z kocią :lol::lol::lol:[/COLOR][/COLOR]
  21. Słowa wielkiego podziwu i uznania dla takich [COLOR=Red]SZLACHETNYCH LUDZI:lol: ! [COLOR=Black]Kochani ludzie i szczęśliwy [COLOR=Red]Boluś[COLOR=Black]! Pamiętam kiedy AgaG opowiadała nam tą historię i byłam pewna, że biedaczysko nie pożyje długo po tym skatowaniu. To niesamowite!!! i łzy radości leją mi się strugami jak zobaczyłam Bolusia w pornusie. Mam pomysł aby takim opiekunom stawiać pomniki np. w aleji parku. Przy narastającej agresji wobec zwierząt to takich wspaniałych ludzi powinno wynosić się na piedestały !!! Czyż nie? Ja wiem, że[COLOR=Red][/COLOR] ludzie tego pokroju nie dbają o rozgłos i nagrody bo czynią to co czynią z potrzeby serca! I to jest NAJPIĘKNIEJSZE ! Bolusiowi życzę dużo zdrówka a jego Państwu wiele radości z Bolusia. Niech Nowy Rok będzie dla Was bardzo szczęśliwy !!![/COLOR][/COLOR][/COLOR][/COLOR]
  22. Kochani, to wielkie wydarzenie! I to naprawdę nie sen! Cudowni ludzie, którzy dzisiaj przyszli poznać Nortonka! To najwspanialszy prezent podchoinkowy dla Nortiego. Będzie miał domek, swój cudowny, własny, cieplutki i mnóstwo kochających serc no i rączek do głaskania. Jestem w szoku bo nagle dotarło do mnie, że będę musiała się rozstać z tą przytulanką, która była u mnie już 2 miesiące.No cóż, takie były założenia, że ja to domek tymczasowy. Może gdyby Paweł nie wyjechał za granicę to Norton zostałby u nas. Sama jednak nie podołam z dwoma psiakami. Ale bardzo się cieszę, że doczekał się takich wspaniałych właścicieli. A zawsze mówię, że moje TYMCZASY idą do lepszych domków niż mój. I tak ma być, że tym psiakom, skrzywdzonym przez złych ludzi , w nagrodę dostają się tacy właśnie cudowni jak Państwo Nortona. Trzymajcie natomiast kciuki, drodzy dogomaniacy, żeby Nortiemu udało się podbić serce kotki tych Państwa!:lol::lol::lol:
  23. Witam, witam bardzo cieplutko wszystkich zainteresowanych losem Nortonka. Przesyłam kilka kiepskiej jakości fotek z komórki. Nortonek grzecznie spaceruje ze swoją nową, tymczasową koleżanką ( Luką ) i zgodnie patrzą w tym samym kierunku. Czyż to nie sympatyczne ? [IMG]http://img447.imageshack.us/img447/8333/patrzymywtymsamymkierunqy2.jpg[/IMG] A tutaj pozuję z profilu z bardzo poważną miną ! [IMG]http://img77.imageshack.us/img77/7876/czyzniepieknamordkaey7.jpg[/IMG] Długo Norton tłumaczył wielbicielkom, że zdecydowanie woli blondyny ! Jaki cudny ogon , dwukolorowy ! [IMG]http://img123.imageshack.us/img123/4162/nortonekiwielbicielkiql5.jpg[/IMG] Pozdrawiamy i pragniemy zapewnić, że siostra przełozona na ojomie (czyt.Asieq ) tak cudownie opiekowała się Nortim, że o operacji już zapomnieliśmy. Nawet termoforem łapki ogrzewała jak po narkozie krążenie szwankowało. Cud i miód ta dziewczyna. Następne wieści niebawem.:lol::lol::lol:
  24. Dla wszystkich, którzy śledzą losy ślicznego wilczka Eliota, chciałam dodać zdjęcie przedstawiające chwilę mojego (czyli mamy zastępczej ) rozstania z nim po tygodniowym pobycie u nas. Kochany psiak jeszcze nie wiedział, że za chwilę pojawi się NAJWAŻNIEJSZA OSOBA w jego życiu czyli Jego Cudowna Pani !!! Eliot dostarczył mi niesamowitych przeżyć a to: od wielkiego strachu przed nim aż po wielkie zauroczenie. Zasłużył sobie na ten wspaniały dom i cudownych, odpowiedzialnych opiekunów! Po kilkuletnim, dramatycznym pobycie w schronie niech ten pieszczoch i kanapowiec ma dla siebie kochające serca swoich państwa i dobre ręce do miziania.:lol::lol::lol:
  25. Aga!:lol: tak się cieszę ,że temu biedaczkowi Lolusiowi się udało! To było przeznaczenie - z moja luką też było podobnie. I całe szczęście, że są tacy dobrzy ludzie jak mój sąsiad :multi: Wczoraj i dziś, bladym świtem, ja z Nortonem spotkałam pana z Lolkiem na spacerku. Lolek wygląda cudnie i jest zakochany w swoim-wreszcie -panu.Naszczekał na Nortonka ale mu to wybaczam!:eviltong:Aga, jak będziesz z wizytą u Lolka to zapraszamy do nas serdecznie- Luka tęskni za ciocią Agą :lol:
×
×
  • Create New...