Jump to content
Dogomania

Lukomanka

Members
  • Posts

    150
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Lukomanka

  1. Nie mogę przestać myśleć o cudownym odnalezieniu się Nortonka i jak czytam rozpaczliwe posty o zagubionych psiakach ( zwłaszcza niewidomych) to normalnie serce pęka mi z bólu. Wiem co czują ich właściciele. Nortonka szukaliśmy sześć dni i każdy kolejny dzień napawał nas coraz większym przerażeniem o Jego los. Były w tym czasie burze, deszcze a On taki strachliwy! Czym się żywił ? Można się domyślać ( po zapachu sierści) że padliną, może odchodami. W tych lasach jest dużo lisów i dzików. Był podtuczony przez swoich Państwa więc zapasy tłuszczyku się przydały.Dwa dni przed odnalezieniem, w miejscu gdzie się na moment pojawił, Rodzina Nortusiowa zostawiła Jego osobistą miskę i części garderoby Jego Pana oraz dużo pachnącej pizzy, którą to Norti uwielbia. Być może to zadziałało i Norti przypomniał sobie zapachy Swojego domku. Kiedy o szóstej rano Jego zrozpaczona Pani dojeżdżała autobusem na miejsce, z którego uciekł, zobaczyła jak Norti stoi nieopodal na łące. Na szczęście ludzie, którzy wysiedli, poszli w drugą stronę i nie przeszkodzili w tym co miało nastąpić. Pani przykucnąła - a i tak miała nogi jak z waty - i cichutko Go zawołała. Odwrócił łepek i po chwili pędem rzucił się w Jej stronę. Oczywiście przewrócili się oboje a Norti płakał , najnormalniej płakał i skuczał a potem przewrócił się na grzbiet czekając na pieszczoty i drapanko. Pani natomiast obdarowała go pół kilogramem pachnącej kiełbasy i bardzo mocno trzymała za obrożę. Obserwująca z daleka tą scenę kobieta, zapytała czy się długo nie widzieli ? Szkoda, że nie było przy tym fotografa. Można powiedzieć, że tak najwyraźniej miało być : tylko ONI sami, bez świadków. Cała ta historia pozwala na wyciągnięcie pewnych wniosków : ludzie nie są obojętni ( przynajmniej pewna część) na prośby w szukaniu i Rodzina dostała kilka tel. o pojawieniu się psa, bardzo pomocnych, również miło, że byli chętni do pomocy dogomaniacy krakowscy. I za to WIELKIE DZIĘKI TYM WSZYSTKIM :lol: Natomiast nie liczcie w takich sytuacjach na radio RMF albo na księży - oni mają zakaz czytania z ambon takich ogłoszeń.Niestety a szkoda. No comment! I tak to się szczęśliwie zakończyła historia jeszcze jednej przygody w życiu [COLOR=Red]NORTIEGO I JEGO KOCHANEJ RODZINKI[COLOR=Black]:bigok:[/COLOR][/COLOR]
  2. Anetko i Łukaszu ! Tak bardzo się cieszę, że Nuka nie sprawia Wam żadnych kłopotów i że cieszycie się NIĄ. To prześliczna suńka i wzbudzała ogólny zachwyt! Jeszcze teraz dopytują się sąsiedzi o los TEJ malizny. Zmieniła się ogromnie podczas pobytu w Was oczywiście na korzyść i pewnie miałabym trudności z rozpoznaniem Jej na ulicy. Teraz wygląda jak dwie dawne Migotki. Jesteście CUDOWNI !!!:multi:
  3. Wtrącę tu kilka zdań bo w Rodzince Nortusiowej trwa niekończąca się radość ze znalezienia włóczykija! i są wszyscy zajęci wyłącznie Nortim. Właśnie teraz skończyła się kąpiel TEGO KOCHANEGO SKUNKSA.:cool3: Jak dodam, że przed kąpiółką pozwolono mu spać w łóżku to chyba wszyscy już domyślają się jaką miłością bezgraniczną jest TEN CUDAK obdarzany. Po prostu: TAM się wszystko kręci wokół Nortusia i dlatego nikt z Rodzinki nie ma czasu napisać posta. Ale spokojnie, jak pachnący kokosowym szamponem już zaśnie to może będą wiadomości. Właściwie możnaby książkę napisać o tym wydarzeniu.:loveu: Kochamy Cię Nortusiu bardzo i nie gub się więcej:mad:
  4. Na szczęście nikt z ludzi nie ucierpiał ale autka bardzo. Norti czmychnął przez uchylone okno w samochodzie, tuż po bummm! Kaźmierz pobiegł zaraz za nim ale tam jest okolica mocno zalesiona więc ciężko coś zobaczyć a na nieszczęście w tym czasie odbywały się "wianki" z fajerwerkami na Wiśle. A wybuchów, wystrzałów i innych podejrzanych hałasów Nortuś bardzo się boi. Adresówki niestety pies nie miał, miał za to dwie obróżki !
  5. Smutno ogromnie ale i dzisiejsze poszukiwania Nortusia nic nie dały. Oplakatowana jest cała okolica gdzie pies zaginął. Nawet przeor ojców Kamudułów na Bielanach miał się modlić w intencji odnalezienia pieska. W schronie wiedzą, policja zawiadomiona, jeszcze nadzieja w Kundlu Burym ale to dopiero w czwartek. Strasznie smutno !!!:placz:
  6. [SIZE=4][COLOR=Red]BŁAGAMY WSZYSTKICH[/COLOR][/SIZE][SIZE=4] [/SIZE]krakowskich dogomaniaków o pomoc w szukaniu Kochanego Nortonka! Po prostu każdy w swojej okolicy niech będzie uważnie obserwował czy aby przystojniaczek się nie pojawi. Norton jest bardzo charakterystyczny więc trudno go pomylić z innym psem. Cała okolica Bielan przeszukana i nic. Plakaty wydrukowała jak zawsze nieoceniona Kiwi i z Rodzinką Nortiego rozkleiliśmy gdzie się dało. On się musi znależć!!! Rodzina Nortusia jest zrozpaczona. [SIZE=4][COLOR=Red]Prosimy o pomoc!:placz:[/COLOR][/SIZE]
  7. Kochani, co u Boskiego ? Jak sie dogaduje z maluchem? Ja cierpliwie opowiadam pytającym mnie o Zeuska, jego niesamowitą historię. Historię o szczęsliwym zakończeniu ! I wszystkim, bez wyjątku otwierają się ze zdziwienia buzie , że są jeszcze Tacy Cudowni Ludzie na tym łez padole. :lol: Dziadziuniu kochaniutki już dwa tygodnie biegasz sobie po swoim ogródku- ciesz się jak najdłużej tym rajem !
  8. I Wodniczek- Miś ma TO o czym marzą wszystkie bezdomniaczki ! Jaki szczęśliwy, kochany psiak i wcale się nie dziwię, że Jego Pani go kocha !!!:loveu: Proponuję sklonować Izę bo bidusiów cała masa a takich Cudownych Opiekunów jak Pani Misiowa za mało:placz: Prosimy o wymizianie dzielnego Misia:lol:
  9. Ale się poryczałam !:placz:takie cudowne wieści o Zeusiku i piękne fotki!:multi: Czy On nie jest BOSKI ? I znowu będzie miał biały ogonek za przewodnika i przyjaciela! Suuuuuper! A ja widziałam jak Pani Arleta głaskała dziadunia u mnie i nie miałam wątpliwości, że to bardzo dobry człowiek i Jej mąż też !!!:lol: Podziękowania dla weta Piotra :buzi:oby więcej takich adopcji ! Zeusiku pozdrawiamy Ciebie i Twoją nową , KOCHANĄ RODZINKĘ !!!:laola:
  10. To czarodziejski dotyk ręki KIWI i spływające z nie fluidy sprawiają, że te psiaki spotyka już tylko dobro!!! :klacz:Cudowna Czarodziejko Kiwi czyń dalej i rozsiewaj iskierki miłości do psów !!!:buzi:
  11. Ale przepięknie kawaler wygląda!:lol: Wogóle nie przypomina tego Wodnisia z hotelu- no może biedne oczko zostało takie samo. Ale musi mieć fantastyczną opiekę!:kiss_2: Dziękujemy i gratulujemy :multi:
  12. Pani - już chyba mogę pisać- Zeusikowa zobaczyła plakat u swojego weta w Nowym Sączu bo tam nasze kochane wolontariuszki dotarły też. A Państwo znależli się tam bo musieli uśpić swojego staruszka Onka. Pani popatrzyła, przeczytała i postanowiła. A jak przyjechali po Zeuska to Pani przy nim cały czas klęczała i głaskała i to z wielką czułością co było widać !:lol: Cieszę się bardzo, że ma bidulek dobrze- należało mu się :multi::kciuki:
  13. Kochane dziewczyny i kobitki, błagam ! nie krępujcie mnie tymi dziękami... :oops:Ja po prostu kocham sierściuszki i tylko w taki sposób mogę jakoś im pomóc. Zeusek miał i ma ogromną wolę życia więc myślę, że będą Państwo zadowoleni. To był potwornie zaniedbany psiak dlatego praca przy nim dawała rezultaty. Ciekawa jestem jakie życie wiódł zanim trafił do schronu. Bardzo się cieszę, że trafił do takiego LUX DOMKU i DOBRYCH LUDZI !:loveu: Niech dziadzio cieszy się ze spokojnej starości a ja będę śledzić z ciekawością jego dalsze losy :lol:
  14. Żeby zakończyć historię pobytu Zeuska u mnie to muszę opisać jego ostatni dzień czyli czwartek Świąteczny a był to dzień pełen mocnych wydarzeń !:oops: Na porannym spacerku Zeusek buszował w trawie koło Luki, na soczystym perzu, przy brzegu Białuchy. W pewnym momencie zaplątały mu się łapki i stracił równowagę turlikając się prosto do rzeki. Ponieważ był na lince i szeleczkach więc zdołałam go wyciągnąć. Zamoczyła się tylko dupcia ale ja cała w bąblach po pokrzywach, w które musiałam wejść żeby topielca ratować. Długo dochodziliśmy do siebie- ja ze strachu a Zeusik bo znowu kąpiel.:placz: Po powrocie do domu i osuszaniu futerka zauważyłam, że potworny strup po pogryzieniu, pod brodą ,wisi trzymając się na kilku włosach. Więc bawiąc się w pseudochirurga zakończyłam tą mocno cuchnącą sprawę. W strupie były zasuszone pchły w gó...., tym co pewnie miał na sobie jak go dziewczyny wyciągneły z azylu. A potem radosny telefon AgiG, że państwo jadą z Nowego Sącza po dziadzia. Czy to nie za dużo jak na jeden dzień? Ale same radosne wydarzenia i szczęśliwe zakończenie:multi: Mam nadzieję, że Zeus przeżyje szczęśliwe chwile i oby ich było jak najwięcej i jak najdłużej ! A nam smutno bez kawalera- Luka najwyraźniej już się przyzwyczaiła do obecności dreptusia, kochanego !:bye:
  15. Przesyłam serdzeczne, z głębi serca płynące podziękowania WSZYSTKIM CUDOWNYM I MIŁOSIERNYM WOLONTARIUSZKOM i WOLONTARIUSZOM z Krakowa i całej Polski !!!:lol::lol::lol: To rzesza takich współczesnych Św. Franciszków!!! Kochani, zdałam sobie sprawę, że gdyby nie WY ( nie wymienię z imienia wszystkich bo nie starczyłoby tu miejsca ale najbliższe mi to : AgaG i Kiwi ) to tysiące takich bidulków jak : Ramzes, Bungo, Eliot, Migotka, Wodnik, Norton czy malutki Zeusek nie miałoby szans przeżyć i dożyć! To takie smutne, że nie można pomóc wszystkim potrzebującym psiakom. Podziękowania ogromne ! :lol:
  16. A Zeusik kochaniutki pojechał do domku w Nowym Sączu !:lol: Trzymajcie wszystkie paluchy żeby się państwu spodobał!!!:multi:
  17. Zeusik okazał się psem obronnym!!! Na spacerze do Luki podleciał przywitać się, jak zawsze radosny pudelek sąsiadów. Kiedy pieski się witały Zeusik skoczył na pudla i capnął go. Na szczęście pudel przeżył :eviltong:. Okazuje się, że jak trzeba to dziadzio widzi a w dodatku traktuje Lukę jak swoją własność, cha, cha;) No super dżentelmen :lol:
  18. Dzisiejszy, poranny spacer zaowocował nowymi figurami w wykonaniu dziadzia Zeusika. Wypuszczony na trawy, niestety mokre zaczął żwawo podskakiwać jak młody koziołek. Cudnie to wyglądało:multi: Niedługo nie będzie wypadało pisać o Zeusie - dziadzio:Cool!:
  19. Dziękujemy, dziękujemy z rumieńcem na bladym licu ale podziękowania należą się pieskom: Zeusikowi , że się zaaklimatyzował i że ma wolę życia no i Luce, że akceptuje Jego marsze przez Jej legowisko, czasami nawet po ogonie czy mordce! Jest wesoło !:lol:
  20. Co słychać u mojej miłości niezapomnianej Nortusia? Czy już wyzdrowiały uszka i oczka urokliwe? Błagam, Kaźmierzu o jakieś słówko o Nortim, tak ciągle myślę ciepło o Nim i bardzo serdecznie pozdrawiam RODZINKĘ NORTUSIOWĄ !
  21. [quote name='Jagienka']A od wczoraj Denisek na Naszych ścianach :loveu:[/quote] Właśnie, właśnie! Wspaniały, przepiękny i niepowtarzalny Denisek na ścianie tuż obok kompa- więc zerkam cały czas na pięknisia i ślędzę pilnie jego szczęśliwe juz losy. A na drugiej ścianie, na kalendarzu kieleckiego TOZu jest aktualnie moja pupilka czyli Helga vel Luka! I chyba stało się tak nie bez powodu! Śledząc wątek Deniska to muszę przyznać, że mają bardzo podobne zachowania i psychiki z Luką! Jak zresztą większość piesków z tzw. przeszłością. Biało- czarny duet ozdabia ściany w tym miesiącu, brawo! :multi:Gratuluję Ci Deniska i życzę samych radosnych chwil dla Was !:smilecol:
  22. Kiwi, wiesz ja sobie teraz zdałam sprawę, jak napisałaś o tym wykorkowaniu, że Zeus faktycznie był w stanie niewesołym- tak to nazwijmy.:-( Nosiłam Go na rękach bo nie mógł zejść po schodach, wpychałam kulki z mięska do pysia i podsuwałam palce z wodą bo kiepsko mu szło ruszanie jęzorem. I właściwie wtedy byłam pewna, że Zeus ma dwa, trzy dni życia i byłam załamana, że przyjdzie mi przeżywać smutne chwile. Ale okazało się, że antybiotyk był dobrze dobrany i prochy na serducho też zaskutkowały! I chłopina-starowina stopniowo wracał do życia a że ja jestem zdecydowaną propagatorką ruchu to zaczęłam Zeuska "męczyć" coraz to dłuższymi marszrutami. A przełomem był pomysł wspólnych spacerów z Luką. Zeus dzielnie podążał za Jej białym ogonkiem i tak już zostało. Godzina spaceru dla dziadzia to pestka!:multi::painting:
  23. To nie ja dokonałam cudu tylko Zeusik jest rozsądnym facetem i wsuwa wszystko co ma w misce! To super, że zauważyłyście ( AgaG też!) bo mnie to ciężko ocenić. Kawaler wrócił z programu jednak do mnie a przy okazji Paulus dał Mu poprowadzić auto!:mad:Tak wygląda męska solidarność;)
  24. Ta kość to chyba gwóźdź wszystkich niusów o psiakach!!! Ale Boluś ma wspaniale!!! Chwała WAM CUDOWNI za to co daliście i dajecie Bolusiowi !!!:lol:
  25. Anetko i Łukaszu !!! Trzymamy kciuki za całą trójkę i nawet pogodę zamówiliśmy! Będzie cudnie, miło i uroczo napewno!!! A potem dłuuuugo szczęśliwie!!!:calus:Napewno !!!:smilecol:
×
×
  • Create New...