-
Posts
330 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by olapaco
-
Paco- to rodowodowe, a poza tym jeszcze : Paptuś, Papik, Maleństwo, Bakteria, Kruszynka, Myszka, Słoneczko :)
-
Wszystko zależy od tego, jak się pies czuje. Przeważnie są to 3 spacery po conajmniej 30 minut, a czasami 2 po 30 minut i jeden nawet 3 godzinny. Długość spacerów muszę dostosowywać do samopoczucia psa- to już "przystojny starszy Pan" :)
-
Z moim pieskiem jest różnie. Zasypia przeważnie u siebie w legowisku, a potem zaczyna wędrować, bo to "przystojny starszy Pan". Jak się budzę, to zawsze jest u mnie na łóżku i się przytula :) Zaznaczyłam w domu na swoim miejscu.
-
dzięki Hebulka. :) A może Ty z Hebe też byś się skontaktowała z panią dr? Ona podobno nie uśpiła żadnego psa jeżeli był chociaż cień szansy na ratunek- tylko dlatego do Niej poszłam ( była moją ostatnią deką ratunku ). Może Wam też da radę pomóc i znajdzie sposób, żeby wyleczyć .
-
SuperGosiu niestety doczekaliśmy czasów, w których właściciel powinien wiedzieć więcej od "weterynarzy". Na szczęście są jeszcze weterynarze :) Pozdrawiamy Ola i [COLOR=black]Paco[/COLOR] :)
-
Oj chronić, chronić misiaczku ( wszyscy znojomi już wiedzą, że do nich się nie chodzi- odpowiednia "reklama" zrobiona ), a w razie potrzeby chodzić tylko do takich, jak dr Edyta Hyla Pozdrawiamy Ciebie i zwierzaczki :)
-
dzięki serdeczne Agama :) Pozdrawiamy Ciebie i Twoje stadko :)
-
Viris te bóle to najprawdopodobniej nasz stres, który się udzielał [COLOR=black]Paco[/COLOR]. Teraz co jakiś czas też budzi się w nocy, ale jak już wiadomo, że jest zdrowy, to nikt na te pobudki nie reaguje ( śpimy twardo ). A jeżeli chodzi o Cyklonika, to tak, jak napisałam mieliśmy jechać po Niego z "przystojnym starszym Panem", ale jak [COLOR=black]Paco[/COLOR] jest całkowicie zdrowy i może jeszcze długo żyć ( oby ) to niestety nie pojechaliśmy. Tak, jak pisałam wcześniej na buldogach nie dałabym rady finansowo utrzymać dwóch psów ( z czego jeden dosyć duży ) na dodatek z zupełnie innymi potrzebami. Jedno wiem na 100%, jak będę kupowała za kilka lat buldożka, to będzie to napewno szczeniak z hodowli "Rubinowy Skarb" ( tak, jak mówiłaś poobserwowałam, porozmawiałam, miałam przyjemność poznać- niestety tylko telefonicznie i e-mailowo i zdecydowałam!!! ) Mam nadzieję, że w nowym domku Cyklonik będzie równie kochany, jakby był u nas :) Pozdrowiamy i wyściskaj Klarę
-
Cześć Wam wszystkim. Przez ostatni miesiąc przeżywałam koszmar ( byliście wtedy ze mną i bardzo Wam za to dziękuję ). Oto link do postu w którym opisuję najgorszy miesiąc tego roku. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=30407&highlight=paco[/URL]
-
[U]Odstąpię 30 tabletek Esseliv[/U] :)
-
Dzięki Ula. Tak, jak rozmawiałyśmy wcześniej umów się z dr Hylą, może Ona da radę pomóc Abrze. Mówiłam Jej o Abrze, i że nikt Jej nie chce leczyć, bo to już starszy piesek ( reakcja- oburzenie pani doktor świadczy o czymś).
-
Dziękuję Wszystkim za podtrzymywanie mnie na duchu, a szczególnie ludziom z "buldoga francuskiego" oraz Formice :)
-
Sierpień tego roku był dla mnie najgorszym okresem w życiu. Jak co pół roku, tak i w sierpniu poszłam z moim "przystojnym starszym Panem"- rottweilerem, który 08.10.2006 roku skończy 7 lat na okresowe badania. Mój pies miał zostać krwiodawcą, ale niestety stresuje się morfologią tak samo jak ja, a nawet gorzej( jemu jak się lekarz nawet wkłuję w żyłę, to blokuje się tak, że krew Mu nie leci ) :eviltong: W związku ze swoim stresem "weterynarze", żeby nie kłuć Go dwa razy pobrali więcej krwi, jakby trzeba było zrobić jeszcze morfologię, na wypadek, gdyby biochemia wyszła źle i poszliśmy do domku. Dwie godziny później poszłam do lecznicy ( już bez psa ) odebrać wyniki i wtedy się zaczęło: enzymy wątrobowe zawyżone, niektóre nawet ponad 5x ( bilirubina- 2,74 mg/dl N: 0,5 mg/dl ), potem kolejne cztery godziny nerówki oczekiwania ma wyniki z morfologii ( też złe ) :-o Następnym moim krokiem było zrobienie USG wątroby ( u drugiego "weterynarza", bo ten pierwszy nie chciał go wykonać ) :mad: Wynik USG brzmiał dla nas jak wyrok- starcza marskość wątroby.:placz: Konsultowałam ten wynik z kilkoma lekarzami telefonicznie ( pies wyczuwając moje napięcie zaczął budzić się w nocy z piskiem lub wyciem- w godzinach 01.00-04.00, co dodatkowo wskazywało na ból wątroby ). Wówczas opinia była jedna, ponieważ tak źle jest w nocy, a pies jest stary to trzeba Go uśpić, żeby się nie męczył.:placz: Decyzję podjęłam w piątek 25.08, że w niedzielę 27.08 uśpimy "przystojnego starszego Pana", jednak pies, który do tej pory kochał jeździć autem, nie chciał do niego wsiąść, a jak już wsiadł,to jechał kompletnie przerażony ( jechaliśmy tylko się przejechać, żeby się odrobinkę uspokoić ). Ponieważ nawet pies nie zgodził się na uśpienie ( pierwszy był Mariuszek- mój ojczym ) postanowiliśmy walczyć, dokąd Mu starczy sił. Miał dostawać bardzo silne leki przeciwbólowe, które będą Mu rujnowały organy wewnętrzne i przez to znacznie skrócą życie, ale przynajmniej nie będzie się męczył.:-( W środę 30.08 miałam jechać z "przystojnym starszym Panem" po drugiego pieska ( wspaniałego Cyklonika z hodowli Rubinowy Skarb - w tym miejscu serdecznie dziękuję Pani Dorotce, jest Pani [B]H[/B]odowcą z prawdziwego zdarzenia i przez duże [B]"H"[/B] ). :loveu: We wtorek trfiliśmy do 6 weterynarza- p. Edyty Hyli ( adres prześlę na pv, jak ktoś chce), która powiedziała, że mój pies absolutnie nie nadaje się do uśpienia. Zbadała Go ponownie, umówiła się z nami na następny dzień na ponowne badania krwi i USG. Okazało się, że mój pies jest całkowicie zdrowy, a ponieważ leżał spokojnie ( bo pani dr smyrała Go po brzuszku głowicą w czasie badania USG ) i ma wszystkie organy w doskonałym stanie pani dr stwierdziła, że mogliby się na Nim uczyć studenci weterynarii :evil_lol: P.S wszelkie dane wszystkich "weterynarzy" i weterynarzy prześlę chętnym na pv :diabloti:
-
rottki co z Wami :)
-
Byłam się dzisiaj pytać o przejazd z psem i powiedziano mi w kasie, że bilet dla psa ogólnie kosztuje 4 zł. za przejazd na trasie ( w tą i z powrotem już 8 zł.). U mnie również pani nie chce sprzedać biletu 1+2( psy ), a najprawdopodobniej jutro jadę po szczeniaka z moim psem ( zawsze to bezpieczniej, w końcu to jest Polska, a mój pies to rottweiler :evil_lol: ), więc szczeniaka chyba będę musiała przemycić :diabloti:.
-
Viris biżuteria prześliczna U nas bez zmian, poza tym, że jak już podjęłam decyzję, to Wszyscy domownicy stwierdzili, żebyśmy się jeszcze wstrzymali i zobaczyli co się będzie działo ( do końca tygodnia). Mam nadzieję, że będzie lepiej , chociaż z dnia na dzień, a właściwie z nocy na noc jest gorzej.
-
dziękuję Wam wszystkim za podtrzymywanie mnie na duchu :)
-
Agama ja mam znowu dylemat moralny ( mój "przystojny starszy Pan" cierpi w nocy, a w dzień jest troszkę zmęczonym psem- w domu, bo na dworze odzyskuje wigor na 30 minut) i nie wiem co mam zrobić.
-
Hebulko jest coraz gorzej, nawet super Pani dr z Warszawy nie jest w stanie pomóc mojemu psu. Trzeba czekać i niepozwolić Mu się męczyć, bo będzie z dnia na dzień gorzej ( w pewnym dniu trzeba będzie podjąć tą najtrudniejszą decyzję, modlę się tylko, żeby nie przed Jego urodzinami-08.10) :(
-
Hebulko dzisiaj się dowiedziałam, że biorąc pod uwagę wiek psa i to, że w nocy jest tak źle, to rokowania nie są pomyślne. :(
-
Hebulko On je dietę RC hepatic i bierze Esseliv ( to też jest lek na wątrobę- zaleciła nam go wet. Mówiła, że woli go od Essentiale forte), to podobno to samo, tylko firma inna.
-
niestety nie można mu dać nic przeciwbólowego, bo wszystko się odbije na wątrobie, a trzeba o nią szczególnie dbać. Dzięki za troskę Hebulko. Całusy ode mnie i "przystojnego starszego Pana" dla Ciebie i zwierzaczków.
-
Cześć Hebulko. Nie jest dobrze ( od kilku nocy śpię w kratkę- On w nocy piszczy i wyje i chodzi po całym domu, ewidentnie Go coś boli, więc budzę się, biorę Go do siebie do łóżka i smyram po wygolonym brzuszku przez następne pół nocy). Uważam, że jestem Mu to winna, za te wspaniałe lata, przez które zawsze mogłam na Niego liczyć.
-
ma starczą marskość wątroby :(
-
a kiedy jedziesz, bo ja nie chcę jechać sama ( mogę jechać z kimś pociągiem) :)