Jump to content
Dogomania

olapaco

Members
  • Posts

    330
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by olapaco

  1. [quote name='Pik Pari']hmmm... o to chyba wlasnie chodzi... wchodzimy z psem do restauracji i nikogo nie pytamy "czy tu mozna z pieskiem?". Mnie tez jeszcze nikt nigdy nie wyprosil jak juz rozwalilismy sie przy stoliku, ale kiedys grzecznie pytalam i... wtedy mowili, ze "NIE":shake: . Przestalam pytac i teraz mam swiety spokoj. Jutro spytam w pracy (na policji pracuje...:diabloti: ) jakie mozliwosci ma wlasciciel lokalu - tzn. czy moze nas sila wyrzucic, wezwac policje itp. i co sie wtedy dzieje. Podziele sie wiesciami ;-)[/quote] My kiedyś będąc na Szyndzielni chcieliśmy wejść do restauracji ( zapytaliśmy, czy można z psem, odpowiedź- NIE ), po kilku minutach do tej samej restauracji weszli państwo z pudelkiem i nikt sie słowem nie odezwał ( za wyjątkiem mojej babci- "PUDEL TO NIE PIES" :angryy: ). Od tej pory oduczyłam się pytać, czy można wejść z psem- poprostu wchodzę i gram głupa:evil_lol:
  2. Ja o weterynarii marzyłam od trzeciego roku życia. Zdawałam trzy razy, za każdym razem egzamin zdany- nieprzyjęta z powodu braku miejsc. Na jednej z uczelni ( nie napiszę na której ) byłam pierwsza pod kreską, w dziekanacie powiedziano mi, że jak tylko ktoś zrezygnuje, to wchodzę na jego miejsce, potem zostałam poinformowana, że nikt nie zrezygnował. W TYM ROKU DOWIEDZIAŁAM SIĘ, ŻE ZREZYGNOWAŁA MOJA ZNAJOMA, BO DOSTAŁA SIE WTEDY NA MEDYCYNĘ!!!
  3. Szkolimy się ponownie, bo zapomnieliśmy o co chodzi. Jest lepiej, ale do perfekcji sporo jeszcze brakuje.
  4. olapaco

    Beżowe Brzdące

    Cała przyjemność po naszej stronie Madziu. Ucałuj Bartusia i pozdrów Przemka :)
  5. [URL]http://zoosklep.com.pl/index.php?d=katalog&k_id=141[/URL] Ania i Salma tu kupiliśmy naszą matę i stwierdzamy jako użytkownicy, że jest warta swojej dosyć wysokiej ceny.
  6. Zarówno do samochodu, jak i do bagażnika polecam matę Kardiff ( sami używamy takiej w samochodzie ) jest super. Firma ta także produkuje pokrowce na zagłówki i wtedy już nie ma najmniejszego problemu z sieścią ( takie zamierzamy dopiero kupić )
  7. Sabina Ty dzwoniąc informujesz, że przyjedziesz z dużym psem i ludzie się krzywią, to wyobraź sobie jaka jest reakcja, jak ja pytam, czy możemy przyjechać z rottweilerem ( zawsze pytam przed przyjazdem ). Mamy kilka "swoich miejsc", gdzie jesteśmy zawsze mile widziani ( np. w jednym z hoteli w Solinie ), natomiast w innych słyszymy tłumaczenia: własne psy, dzieci, a nawet niedawno zakończony remont. Najciekawsza była odpowiedź recepcjonistki ze Słowacji- "my mamy wykładziny".
  8. Dzięki za pomoc.:) W domku pies wykonuje wszystkie komendy ( motywacją stała się piłka na sznurku, która jednak jest za słaba na dworze ). Na dwór spróbujemy wziąć kiełbaskę i żółty serek ( powinno pomóc ).
  9. Dokładnie Puli. Jak na Niego ryknę, to zna wszystkie komendy i wykonuje je bez problemu, a jak nie to gra głupa.
  10. Pani Zofio wróciliśmy do podstaw. Pies chodzi na lince 10 m. Będę Go co jakiś czas wołała tylko po to, żeby Mu dać nagrodę. Może to " przypomni " Mu o co chodzi. Pokazanie sytuacji trenerowi nic nie da, bo On na placu szkolenia się mobilizuje ( zostało Mu to z zawodów ).
  11. Dziękuję za radę. Problem w tym, że ja z Nim trenuję i w domu i na dworze, a jak tylko jest koniec treningu i daję mu " luz ", to jest tak, jak napisłam. Ja się już zastanawiam, czy nie chodzić z Nim tylko na smyczy. Zauważyłam, że On doskonale wie o co chodzi, tylko gra głupa- jak chce to robi, jak nie to nie robi i mogę mieć cały woreczek nagród, a On mnie i tak ignoruje.
  12. Jestem właścicielką 7 letniego rottweilera, któremu się kompletnie poprzewracało w główce. Pies jest po szkoleniu PT I, PT II, PO I i do zeszłego roku jeździł na zawody w posłuszeństwie. Potem zaprzestałam wyjazdów, bo stwierdziłam, że nie ma już sensu ( nie jest już taki szybki jak kiedyś ) i należy dać psu przejść na "emeryturę". Wstyd się przyznać, ale z dnia na dzień jest coraz gorzej. Doszło już do tego, że ja psa wołam na spacerze, a On spojrzy na mnie, po czym idzie w swoją stronę. Nie wiem już co mam robić.:oops: Chciałam z Nim iść na szkolenie sportowe, żeby znowu zaczął intensywnie pracować, ale po telefonach do zakładów szkoleń dowiedziałam się, że wogóle nie ma osób zainteresowanych takim szkoleniem ( posłuszeństwem ) i, że jestem pierwszą osobą, która o to pyta.:-o Proszę pomóżcie, bo ja już nie wiem co mam robić.:shake:
  13. Ja muszę stanąć w obronie ( naszej ) Straży Miejskiej. Zawsze są pomocni- dzwonię do nich co miesiąc z pytaniem, czy przepisy się nie zmieniły ( u nas pies bez względu na rasę, wielkośc i wagę ma być na smyczy, w miejscach mało uczęszczanych- nikt nie wie co,to znaczy może być spuszczony ze smyczy w kagańcu, natomiast w budynkach użyteczności publicznej w kagańcu i na smyczy ). Przepisu tego przestrzegają w większości przypadków tylko właścicieli większych psów, bo " mały piesek nic nie zrobi " - jak to słyszę to krew się we mnie gotuje.
  14. Nathaniel nie wiem, jak jest u Was, ale ja mam rottweilera, którego wiecznie atakują jakieś psy ( pod brzuchem przechodzące ). Kiedyś rzucił się na niego kundelek ( w kagańcu- samobójca ), Paco był na smyczy, kiedy mój pies powalił go na ziemię ( nawet go nie drasnął zębami ), to zgadnij czyja była wina ??? Wtedy ludzie już nie pamiętali, że zaatakował ten kundelek ( pomimo tego, że stali obok ), tylko zaraz było, że rottweiler- morderca.
  15. my też się dołączamy do życzeń. Wszystkiego Najlepszego dla Sotusia i smyranko po brzusiu :)
  16. Ula napisałam na Psach w Potrzebie i jest chętna. Wysyłam tabletki do schronu. :)
  17. W sklepie zoologicznym M1 w Czeladzi też sprzedają szczeniaki i kociaki, a kiedyś to nawet był ostronos ( śliczny , ale stwierdziłam, że nie można go kupić, bo jak im się sprzeda to sprowadzą następnego, a tak może wpadną na pomysł, że nie warto, bo i tak nie ma jak sprzedać.)
  18. A ja mam rottka, który zawsze chodzi według przepisów- ustawę mam w domku, więc jestem na bierząco i coś mnie trafia, jak widzę te wszystkie małe pieski bez kagańca i bez smyczy, "bo one przecież nic nie zrobią"- zaatakowały nas już 4 i zawsze byłam przez nie pogryziona ( raz pies zaatakował Paco,który był w kagańcu, poczym przerzucił się na moje kolano i w efekcie 2 tyg. nie mogłam chodzić ). Mój pies jest bez przerwy atakowany, przez jamnika z osiedla ( raz go ugryzł w tylną łapę ) i nie może zareagować, bo gdyby zareagował to z jamnika niewiele by zostało. P.S. jedyne zwierzęta jakich się boję to Gęsi.
  19. w księgarni "gandalf" ta książka kosztuje 89,50. chyba, że jest jeszcze inna księgarnia "gandalf" :)
  20. dzięki serdeczne Rybc!u :)
  21. [B]ODSTĄPIĘ 30 TABLETEK ESSELIV !!![/B] ( nam już nie są potrzebne :))
  22. krótkowłosy- rottweiler :)
  23. szkolony był, jak tylko trafił do naszego domku - 9 tygodni, natomiast typowe szkolenie PT I przechodził, jak miał 9 miesięcy. Reszta poszła z górki :)
  24. W czasie, kiedy moje Maleństwo było szczeniaczkiem nie było psich przedszkoli, a szkoda. Mnie się marzy kiedyś otworzyć hodowlę i właśnie psie przedszkole :)
  25. Jeżeli chodzi o psy rasowe, uznaję tylko te z rodowodem i taki też jest mój, a jeżeli chodzi o kundelki, bądź psy wzięte ze schroniska, to wtedy rodowód przestaje się liczyć.
×
×
  • Create New...