-
Posts
145 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by moni@
-
Boję się że przestanie jeść karmę. Mieszam suchą z puszkami Renala - na razie wcina. Więc nie chcę robić sobie na zapas zmartwień - jak dostanie mięsko przestanie mi jeść karmę...
-
Boję się że przestanie jeść karmę. Mieszam suchą z puszkami Renala - na razie wcina. Więc nie chcę robić sobie na zapas zmartwień - jak dostanie mięsko przestanie mi jeść karmę...
-
Jeśli chodzi o karmy: na [URL="http://www.kar-ma.pl"]www.kar-ma.pl[/URL] [B]ROYAL Renal[/B] 14 kg - 219 zł 2 kg - 52 zł 7 kg - 135 zł puszka 420 g - 9,50 Przesyłka powyżej 160 zł (pobranie 6 zł, przelew 0 zł) do 160 zł (pobranie 12 zł, przelew 6 zł) na [URL="http://www.krakvet.pl"]www.krakvet.pl[/URL] [B]ROYAL Renal[/B] 14 kg - 235 zł 2 kg - 52 zł 7 kg - 136 zł puszka 8,50 Ktoś wcześniej wspomniał o [B]Trovet Renal RID[/B] 10 kg - 1779 zł [U][B]Koszt i forma dostawy: [/B][/U] [LIST] [*]Zamówiony towar wysyłany jest za pośrednictwem firmy kurierskiej GLS [*]Koszt dostawy:[/LIST][CENTER][B][COLOR=red]Przy zamówieniu na kwotę większą niż 99zł dostawa GRATIS W CAŁEJ POLSCE!! (bez względu na formę płatności)[/COLOR][/B][/CENTER] [LEFT][COLOR=#ff0000]powyżej 99zł - waga [/COLOR][COLOR=#ff0000]dowolna - [/COLOR][COLOR=#ff0000]gotówka przy odbiorze - [/COLOR][COLOR=#ff0000][B]0zł[/B][/COLOR] [COLOR=#ff0000]powyżej 99zł - waga [/COLOR][COLOR=#ff0000]dowolna - [/COLOR][COLOR=#ff0000]przelew/karta kredytowa [/COLOR][COLOR=#ff0000][B]0zł[/B][/COLOR] 1zł - 99zł - waga 0kg - 5kg - gotówka przy odbiorze 9,90zł 1zł - 99zł - waga 0kg - 5kg - przelew/karta kredytowa 8,90zł 1zł - 99zł - waga 5kg - 30kg - gotówka przy odbiorze 10,90zł 1zł - 99zł - waga5kg - 30kg - przelew/karta kredytowa 10,99zł[/LEFT] [U]Poniżej porównanie karm:[/U] [URL="http://javascript<b></b>:popupWindow('http://www.krakvet.pl/popup_image.php?pID=2332')"][IMG]http://www.krakvet.pl/images/imagecache/trovet_rid_pies.jpg[/IMG][/URL] TROVET Renal Insufficiencie Diet (RID dla psów) 10kg [IMG]http://www.krakvet.pl/images/pixel_trans.gif[/IMG] Dieta Trovet RID jest to kompletny i zrównoważony pokarm dostosowany poziomem składników odżywczych w celu zapobiegania i łagodzenia zmian metabolicznych spowodowanych niewydolnością nerek, serca lub wątroby. Dieta Trovet RID ce****e się obniżonym poziomem fosforu i sodu co umożliwia zmniejszenie hiperfosfatemii oraz pozwala kontrolować niewydolność serca, nadciśnienie i wodobrzusze. Umiarkowany poziom wysokiej jakości białka zapewnia pokrycie minimalnego dziennego zapotrzebowania na aminokwasy oraz utrzymanie właściwej pracy nerek. Podwyższony poziom witamin z grupy B hamuje rozwój choroby i przyczynia się do złagodzenia objawów chorobowych. Dodatek substancji podnoszących pH moczu przeciwdziała kwasicy metabolicznej oraz zapobiega rozwojowi kamicy szczawianowej w drogach moczowych. [B]Skład:[/B] Mielona kukurydza, mięso z kurcząt /> 30%/, mięso z kurcząt wstępnie trawione enzymami, jęczmień, tłuszcz zwierzęcy, olej sojowy, pszenica bezglutenowa, siarczan miedzi, siarczan żelaza, tlenek manganu, tlenek cynku, witaminy, suszone drożdże piwne. ROYAL CANIN Renal 14kg[B][FONT=Tahoma][COLOR=#c45f2b][IMG]http://www.krakvet.pl/images/pixel_trans.gif[/IMG][/COLOR][/FONT][/B] [B][SIZE=3]RENAL - RF 16[/SIZE][/B] [B][SIZE=3][URL="http://javascript<b></b>:popupWindow('http://www.krakvet.pl/popup_image.php?pID=858')"][B][FONT=Tahoma][COLOR=#c45f2b][IMG]http://www.krakvet.pl/images/imagecache/renal.jpg[/IMG][/COLOR][/FONT][/B][/URL][/SIZE][/B] [B][SIZE=3]NIEWYDOLNOŚĆ NEREK[/SIZE][/B] [B]WSKAZANIA:[/B] - Przewlekła niewydolność nerek. - Zapobieganie powstawaniu kamieni moczowych, poprzez alkalizację moczu: kamienie moczanowe oraz cystynowe. - Zapobieganie powstawaniu kamieni oksalatowych u psów z upośledzoną czynnością nerek. [B]PRZECIWSKAZANIA:[/B] - Ciąża, laktacja, okres wzrostu. [B]ZALETY PRODUKTU:[/B] - Ograniczony poziom fosforu jest niezbędny, aby spowolnić rozwój wtórnej nadczynności przytarczyc, która pogłębia zmiany w nerkach. - Flawonoidy (specjalny rodzaj polifenoli) posiadają dwa główne działania: spowalniają procesy utleniania oraz usprawniają filtrację w nerkach. - Wysoka zawartość długołańcuchowych kwasów tłuszczowych Omega 3 (EPA, DHA) ogranicza spadek szybkości przesączania kłębkowego (działanie przeciwzapalne). - Zwiększony poziom mocznika może być przyczyną tworzenia się owrzodzeń na błonie śluzowej żołądka oraz jelit. Połączone działanie zeolitu oraz FOS znacznie zmniejsza to ryzyko. [COLOR=white][B]CZAS TRWANIA TERAPII[/B][/COLOR] Dieta ta stanowi rozwiązanie żywieniowe w przypadku przewlekłej niewydolności nerek, uwzględniając początkowe jej etapy. Dieta Renal Canine może być stosowana do końca życia zwierzęcia. [B][COLOR=black]INFORMACJE DODATKOWE[/COLOR][/B] Psy z niewydolnością nerek mają zwykle słabszy apetyt. Dlatego też potrzebują diety o wysokiej smakowitości. Krokiety w diecie Renal Canine są kruche, dlatego też są odpowiednie nawet dla psów z problemami stomatologicznymi. Psy z niewydolnością nerek, to zazwyczaj psy starsze: dieta Renal Canine zawiera wysoki poziom przeciwutleniaczy, aby walczyć z wolnymi rodnikami, których negatywny wpływ wzrasta wraz z wiekiem. [B][COLOR=black]SKŁADNIKI[/COLOR][/B] Ryż, mączka kukurydziana, izolat białka sojowego, wątróbka drobiowa, gluten kukurydziany, pulpa buraczana, sole mineralne, proszek jajeczny, tran, fruktooligosacharydy (FOS), celuloza oczyszczona, olej roślinny, wyciąg z zielonej herbaty (bogaty w polifenole), zeolit, pierwiastki śladowe (w tym chelatowane pierwiastki śladowe), tauryna, cytrynian potasu, wyciąg z aksamitki (bogaty w luteinę), witaminy.
-
... i chciałam jeszcze dodać, że karma lecznicza nie zaszkodzi (ma ona ograniczoną ilość fosforu, wysoki poziom kwasów tłuszczowych Omega 3 - która spowalnia rozwój zaburzeń przesączania kłębkowego czyli na nasze działa przeciwzapalnie). Pies jest przecież pod kontrolą lekarza. Zresztą sama widzisz, że nie jest w dobrej formie i to Cię niepokoi. Możesz jedynie kombinować na tej zasadzie by mieszać z puszką Renala by wogóle jadł - bo to tez ważne. Na Twoim miejscu trzymałabym się ściśle Renala jak kazał wet. Na pychotki jeszcze przyjdzie czas. Takie jest moje zdanie.
-
Mój je Renala suchą karmę i kupiłam kilka puszek (8,50 zł/szt) Niby 8 zł ale zawsze się nazbiera. Wet kazał mi dawać 2 kubeczki suchej karmy lub jedną puszkę mokrej. Mogę mu mieszać (obecnie daję 150 g suchej i pół puszki mokrej). I po tygodniu nadal je z apetytem - powiem więcej - jeśli dałabym mu więcej karmy wymieszanej z puszką też by zjadł, ale ściśle trzymam się tego, co kazał wet. Polecam stronę [URL]http://www.krakvet.pl/product_info.php?cPath=23_201_203_265_274&products_id=949[/URL] gdzie nie trzeba bezpośrednio od weta, można sobie zamówić. Puszek w jednym opakowaniu jest 12 szt. [B]mmu[/B] pisz oczywiście co jak się czuje Twój skarbek - tarmoszki dla Zibiego.
-
Pozycja super... może mu się śni, że chodzi po suficie hihi
-
Mam podobny problem. Ze mną już lepiej - nie skacze. Sama się do niego nachylam i tarmoszę. Czasami jeszcze zdazy się że w zabawie podskoczy i wtedy zwracam uwagę. Problem - goście. Ja mu mówię nie wolno ale jak bidulek ma nie reagować jak słyszy piskliwe "haha, ojej... Maaadox" - najpierw chyba muszę zacząć od wychowania gości...
-
Kochani - wizualnie naprawdę bardzo dobrze! :multi: Wizualnie bo badania będą 15 października. Karmę wcina wymieszaną z puszką Renala. Więc na razie przepis weta z wołowiną nie próbowałam (choć korci mnie jak cholera bo aż mi go szkoda, że nie je pychotek). Ładnie wygląda (niektórzy nie wierzą, że jest "chory" bo nabrał masy i twierdzą że pewnie wet wyciąga pieniądze bo... nie wygląda na chorego. Ja tam ludzi nie słucham :mad: , postępuję jak wet kazał. Nie siusia częściej, nie dopomina się rano o siusiu (to mnie trochę martwi). Jest momentami diabełek wcielony :diabloti: jak biega za Kukunią... bo używa ząbków. Kukunia ostrzy na stojaku pazurki a Madox... w ślady za nią... zęby:lol: Nie udało mi się to jeszcze uwiecznić na zdjęciu. Mam dużo pracy a dziś, w wolnej chwili pracowałam nad ślicznymi adresatkami ze zdjęciami dla nich. Jak przyjdą to się pochwalę. Zamówiłam też butelkę na spacery (brakowało mi to) i dwie zabawki, kratkę do okna w samochodzie... ślubny mnie zabije:razz: Dziś chyba podskoczymy do weta go zważyć bo nie wiem, czy nie zwiększyć mu ciut dawki dziennej karmy. Buziaki dla Was, że się interesujecie moim słoneczkiem :loveu:
-
I jeszcze jedno. Niektórzy piszą o popuszczaniu moczu... mój o siusianie się nie dopomina - to ja pilnuję by systematycznie wychodził na dwóch. Popuszcza jedynie jak się nie wysiusia a bardzo cieszy. To jak w końcu jest z tym siusianiem?
-
Macie rację żeby nic nie kombinować z dokarmianiem. W końcu wet bardzo wyraźnie powiedział ile karmy i jak zwiększać. A że je to dobrze (martwiłabym się, gdyby nie jadł). Ładną ma sylwetkę (tzn. nie jest chudy) i ładne kupki robi - wszyscy się dziwią że chory, że głupoty, że na pewno wet pieniądze chce ściągać, skoro pies tak dobrze wygląda (no pewnie - dla ludzi chory to pewnie ma się słaniać na nogach). Dostałam od weta przepis z wołowiny, jakby Madox przestał jeść karmy. I zostawiam to na czarną godzinę - jeszcze ponad dwa miesiące będzie karmiony tylko Renalem więc zdąży mu zbrzydnąć. Trzymam kciuki za wszystkie psiaki z tego wątku. I też go nienawidzę - że też nie mogliśmy się poznać w innych okolicznościach.
-
Na bloga ktoś mi się wpisał i podał przepis na zalewanie karmy nerkowców (dla lepszego smaku). Nie mam jak się skontaktować z tą osobą bo nie podała do siebie namiarów. Zobaczcie: [COLOR=#666666][FONT=Tahoma][SIZE=3]"gotuję bulion na grzbietach z kurczaka z dodatkiem marchwi, pietruszki i ziemniaczków. [/SIZE][/FONT][/COLOR][COLOR=#666666][FONT=Tahoma][SIZE=3]Warzywa trzeba krótko obgotować osobno - dosłownie 5 minut, zlać wodę i dopiero dodać do rosołku i dalej gotować z grzbietami. W ten sposób pozbywamy sie fosforu z warzyw. [/SIZE][/FONT][/COLOR] [COLOR=#666666][FONT=Tahoma][SIZE=3]Po ugotowaniu wyciągamy grzbiety, można obrać odrobinę mięska z grbietu i dodać do rosołku i wszystko zmiksować jak dla niemowlaka. [/SIZE][/FONT][/COLOR] [COLOR=#666666][FONT=Tahoma][SIZE=3]Suchą karmę zalewam wrzątkiem, jak rozmoknie polewam jeszcze trochę zmiksowanym rosołkiem i to moja psinka zjada z apetytem. Spróbuj w ten sposób - psinka musi jeść. A rozgotowane i zmiksowane ziemniaczki dobrze robią przy nerkach. Rosołek też ma działanie ogólnie wzmacniające."[/SIZE][/FONT][/COLOR] [COLOR=#666666][FONT=Tahoma][SIZE=3][/SIZE][/FONT][/COLOR] Co o tym myślicie? Nie ma nigdzie żadnych przepisów dla nerkowców. Mam tylko jeden od weta (wołowina, jajko, ryż itd. - dzienna porcja jakby nie chciał już jeść karmy). Z tym fosforem to rozumiem. Ale co się dzieje z białkiem?
-
Aż nie mogę uwierzyć, że to ten sam Maxio. Jest śliczny.
-
[quote name='gasparo']Moni@ - piszesz, że nie rozumiesz naszych wynikow. Wiem, że mocznik bada sie w różnych jednostkach, dlatego podałam normę. Nie pamiętam, jak nazywają się jednostki w których my badamy mocznik, bo wyników nie mam na papierze, tylko są w komputerze u lekarza. Ja pamiętam tylko cyfry. W "naszych" jednostkach norma jest 3-7, a Bunia w momencie pierwszego kryzysu miała poziom 22, potem mimo leczenia poziom wzrósł do 25, tydzień później nawet do 37, potem znów spadło do 26 i tak się dłuższy czas utrzymywało, a 2 września miała poziom 17. Bardzo nas to ucieszyło i napełniło nową nadzieją. Może jeszcze Buńka zostanie z nami jakiś czas. Ponoć do tej trucizny organizm może się trochę "przyzwyczaić" i podnosi sobie wytrzymałość na jej działanie, i choć stężenie jest właściwie śmiertelne, psina funkcjonuje całkiem nieźle (w tych jednostkach przyjmuje się, że stężenie powyżej 20 jest śmiertelne). Wet nam powiedział, że tak jak znane są przypadki "przyzwyczajenia" organizmu do określonego stężenia cyjanku, to tu mamy podobną sytuację. Organizm jest młody i walczy. Szkoda tylko, że nerki są w tak fatalnym stanie (na USG wyszło, że praktycznie ich już nie ma), bo boję się, że w każdej chwili mogą się wyłączyć całkowicie. Ale cóż, narazie cieszymy się każdym dniem, każdą zjedzoną miską i każdą nocą bez wymiotów. Staramy się stwarzać pozory, że nic się nie dzieje (na ile to możliwe oczywiście) i żyć zupełnie normalnie. Bo mam wrażenie, że jeżeli my będziemy nastawieni pozytywnie, to pies też będzie psychicznie silniejszy i będzie lepiej walczył z chorobą. Duże głaski dla wszystkich w "klubie nerkowców".[/quote] prześliczny był Twój post. I masz - uważam - właściwe i wspaniałe podejście. Przecież nie będziemy siedzieć nad psiunią i płakać. Trzeba dać jej najlepsze warunki a przede wszystkich oddać całe serce. Przecież po to ich mamy :loveu: Również słyszałam, że psy potrafią się przystosować do wyższego poziomu mocznika. Ja jak na razie bardzo się cieszę z zachowania Madoxa - jest niezwykle żywy i wesoły. Normalnie raz to diabełek z niego jak szaleje po domu:diabloti: a po chwili jak się wtuli to zjadłabym go z tej miłości :loveu:
-
[B]Katetinas[/B] oczywiście możesz przy okazji popytać weta. Madox czuje się lepiej - diabeł wcielony z niego - hihi Ma takiego powera że szok - bardzo mnie to cieszy. I apetyt dopisuje.
-
[quote name='gasparo'] - dużo więcej śpi i to snem głębokim. Rano, gdy wszyscy wstajemy, budzę dzieci do szkoły dobrze jest, jak machnie ogonem, ale nawet głowy z legowiska nie podniesie. Dzieci idą do szkoły - do rzadkości, żeby miała ochotę pożegnać się z nimi. Wstaje dopiero ok. 8.30 i to na hasło, że idziamy po chleb. Tak to by pewnie jeszcze spała ( to tak a propos tego, że monia musi budzić Madoxa na siusiu) [/quote] no właśnie. Chociaż ostatnio mnie zadziwia - nie czeka za mną tylko się przeciąga i wyłazi (z łóżka oczywiście) [quote name='gasparo'] - dużo szybciej się męczy, po przebiegnięciu 500 m ma zadyszkę taką, jakby przebiegła 5 km. Bardzo często, po każdym najmniejszym wysiłku bardzo dyszy, zupełnie nieadekwatnie do wysiłku, tak jakby na zewnątrz było ze 40 stopni [/quote] teściowa zauważyła to też zauważyła, ale myślałam, że pewnie ona za szybko szła... bo lubi takie marsze. [quote name='gasparo'] - nalepsza pozycja to leżenie. Na spacerze każdy przystanek wykorzystuje do tego, by sie położyć. [/quote] mojemu już to minęło... [quote name='gasparo'] - serce bije nierówno. Miała robione RTG serca - jest w normie, nie powiekszone. Ale parę dni temu dzieci w czasie przytulania zauważyły, że dziwnie bije. [/quote] mój miał badane serce, w porządku. Zapytałam weta czy dobrze oddycha - powiedział że tak. A zapytałam jak bidulek leżał przed badaniem krwi - no też mógł się zestresować. [quote name='gasparo'] W przyszłym tygodniu mamy kontrolne badania. Tym razem pełniejsze, nie tylko mocznik i już się okropnie denerwuję. Im bliżej do badań, tym bardziej mnie tłuką nerwy. [/quote] Daj znać jakie wyniki (tylko nie rozumiem tych co podałaś... [quote name='gasparo'] Monia - a czy robiliście badanie Madoxowi w kierunku niedoczynności tarczycy? Przy niedoczynności może występować też ospałość, apatia i chudnięcie. [/quote] zbadaliśmy - jest ok.
-
[B][COLOR=darkorange]Dziękuję za wszystkie ciepłe słowa.[/COLOR][/B] Mały czuje się bardzo dobrze. Je tylko i wyłącznie Renala (dla nerkowców) - mogę mu mieszać z puszkami Renala - wcina aż mu się uszy trzęsą. Jedna z forumowiczek upierała się, że 36 to nie jest za wysoki mocznik bo mieści się w normie (ja trzymam zdanie weta, że to jest norma dla dorosłych psów - szczeniaki mają 12, 18 ) i zasugerowała cukrzycę. Zbadaliśmy Madoxowi cukier po dwóch posiłkach - 97 (czyli w normie). Dokładnie 14 października zbadamy mu znowu mocznik. A dopiero po 3 miesiącach wprowadzimy normalne jedzonko (chyba już o tym pisałam...) Wet uważa że ładnie rośnie i wygląda bardzo dobrze. I to przekonuje mnie, że robimy wszystko jak należy. [B][COLOR=darkorange]Buziaki dla Was kochani i czochranki dla Waszych pupili![/COLOR][/B]
-
Zbadaliśmy cukier (popołudniu czyli po jedzeniu) [B]97[/B] - czyli norma.
-
[quote name='Katerinas']To w czasie badania USG lekarz oglądał także serduszko szczeniaka? Powiedział, że wszystko jest OK? To lekarz weterynarii powinien nakierować jeśli chodzi o badania. Ja bym zrobiła morfologię plus biochemię czyli profil nerkowy (raz jeszcze jeśli ostatnio miał robione), profil wątrobowy, cukier, badania pod kątem trzustki, może hormony (?). Plus badanie moczu.[/quote] na USG oglądał pęcherz i nerki. Z badania krwi: morfologia, OB, tarczyca, serce, nerki... chyba nic nie pominęłam. Jeśli chodzi o spanie - wtedy tak długo spał. Teraz już się zmieniło. Jedynie po kilku dniach normalnej karmy znów szybko oddychał i jakby wiecznie mu było gorąco. Nie powiedziałabym że dużo siusia. I niestety nie często. A ten słodki oddech... hm.. to jaki? Bo jak gorzej się czuł to faktycznie inny był zapach.
-
Wiem, że wątrobę i serce ma zdrowe. Przy badaniu USG stwierdził, że nerki pracują, nie ma kamieni i piasku oraz nie jest to zapal. pęcherza. Nie miał badanego poziomu cukru - co oznacza z niski lub za wysoki poziom? Czy można zrobić jeszcze jakieś badania?
-
Wiemy tylko tyle, że nie jest to ostre nagłe zapalenie (bo mocznik wzrósł z powrotem). Chociaż wet przyznał, że spodziewał się, że będzie miał takie wyniki bo był to bardzo krótki okres czasu. Poza tym jest to nadal szczeniak i wet mówił, że niestety trzeba z nim postępować inaczej niż z dorosłym, że inaczej potraktowałby dorosłego. Że teraz Madox ma najważniejszy okres - rośnie. Teraz potrzebuje najwięcej wartości odżywczych a bidulek musi być na diecie i musimy uzupełniać mu witaminy z głową. Gdyby był sarszy moglibyśmy więcej podawać mu normalnego jedzenia. W ubiegłym tygodniu dostawał normalną karmę tylko wieczorami i sama widziałam, że czuje się gorzej. Nie chcę wiedzieć jakby się czuł gdyby od rana do wieczora wcinał normalną karmę (dostałby biegunki i zacząłby chudnąć). A tak przynajmniej widzę, że ładnie zdrowo rośnie i nie jest już tak chudy. Nabiera masy i ma ładną sylwetkę. No i czuje się dobrze - a to najważniejsze. Wierzę, że T. wie co robi (jeszcze nigdy żadnego zwierzątka nie skrzywdził i nie uzył żadnych leków, które mogłyby tylko wizualnie poprawić zdrowie niszcząć jednocześnie inne narządy - muwię o innych psach, nie moich, które leczył). Renal ma też jedzonko dla nerkowców w puszkach (dzienna dawka - jedna puszka - 8 zł) jest to dużo i nie dużo. Przynajmniej mogę mu urozmaicić jedzonko. Jeśli przestanie jeść (no bo ile można to samo) mam przepis diety na jego wagę (z jajkiem, ryżem i wołowiną). Ale pychotkę tą zostawiam na czarną godzinę. 3 miesiące to długo - jeszcze będzie czas żeby mu zmienić jadłospis. Ale się rozpisałam. Sorki. I dziękuję za wszystkie ciepłe słowa.
-
W odpowiedzi na Wasze pytania (ponieważ zrozumiałam, że podważacie zdanie mojego weta): - jeśli chodzi o normę dla szczeniaków - mocznik chyba jest nieznany bo na nerki chorują najczęściej dorosłe lub starsze psy (u szczeniaków waha się ok 12, 18. Mój przy pierwszych badaniach miał 36!) - Dostawał antybiotyki - po 2 tygodniach obniżył mu się do ok 24 (jedząc Renala dla nerkowców) - po antybiotykach wprowadziliśmy na kilka dni wieczorem normalne jedzenie (sama widziałam że gorzej się czuł) i mocznik skoczył do 35,5 Nawet jeśli nie badałabym go, widziałam że coś jest nie tak. Bardzo nierówno i szybko oddychał (powiecie że szczeniak szybciej oddycha - dobrze o tym wiem ale nie było to zdrowe szybkie oddychanie) Poza tym nie czuł potrzeby oddawania moczu a jak już siusiał to rzadko i bardzo długo. Takie młode pieski powinny popuścić, nie zdążyć, wyskakiwać skoro świt. Mojego prawie namawiam jak stoi w trawce "siku siku" i chwalę jak w końcu mu się zachce. I prawie ciągle spał (dłużej niż powinien szczeniak). Jadł, spał i robił kupkę. Pił wody litrami i wyglądał jakby się męczył. Każdy zauważyłby, że z psem jest coś nie tak. Po antybiotykach widziałam znaczną poprawę w jego zachowaniu i siusianiu (chociaż rano i tak ja go budzę). Czy nadal uważacie że mocznik miał w normie?
-
Bo to jeszcze szczeniak i nie powinien miec tak wysokiego mocznika. A przypomnę że był na karmie dla nerkowców i od kilku dni wieczorami dostawał ok 150 g zwykłej karmy (Babydog Royal).
-
Mam wyniki - po tygodniu bez zastrzyków, na karmie Renala i kilku dni wieczorem normalnej karmy - mocznik wzrósł do [B]35,5[/B] Karma dietetyczna przez 3 miesiące i kontrola... popłakałam się... Wet mówił że spodziewał się takich wyników - aby było wiarygodne mamy tylko stosować się do ścisłej diety (mamy popołudniu wlecieć na rozmowę) i był to krótki okres czasu. Madox ma zjeść dwa worki 14kg karmy i dopiero potem kontrola...
-
Mam wyniki - po tygodniu bez zastrzyków, na karmie Renala i kilku dni wieczorem normalnej karmy - mocznik wzrósł do 35,5 Karma dietetyczna przez 3 miesiące i kontrola... popłakałam się...
-
hihi. Panowie tylko się nie pozabijajcie ;-)