-
Posts
1480 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by seramarias
-
Imię zostaje Ivi pięknie na nie reaguje. To bardzo fajna sunia, jedyne co mnie martwi to to, że nie chce załatwiać się na dworze, niestety po porannym udanym załatwieniu sprawy, była kupa w domu :( Teraz wróciłyśmy z 2,5 godz spaceru. Ivi pięknie chodzi na smyczy, nie straszny jej ruch uliczny. Ciągnie jedynie do psiaków, ona uwielbia psie towarzystwo, ale dwóch srajluchów mój mąż nie wytrzyma w domu ;) Byłyśmy na psim placu zabaw Ivi ma nową koleżankę pinczerkę. Szalały przez 1,5 godz. Ivi zaliczyła fikołka i ślizg na pyszczku. Teraz odpoczywa, oczywiście pomimo długiego spaceru nie załatwiła się :( No nic za jakiś czas pójdziemy znowu może uda się. A tak w ogóle to powinno mnie martwić, że ona tak często robi kupę? Ptysia robiła jedną rano i jedną wieczorem, a tu dwie z rana... Stres ?
-
Nocka za nami, grzecznie przespała ją na swoim posłanku, wstawała kilka razy, napiła się, podreptała i poszła spać. O 4 rano byłyśmy na patio, pędem zbiegła po schodach, troszkę nadreptałyśmy się, ale kupa i siku zaliczone. Po powrocie chwilę posypała, później gdzieś wyszperała kocią piłkę, trochę się pobawiła piłką, trochę pluszakiem, wyciągnęła skarpetki męża, dobierała się do butów, no trzeba będzie chować ;) Ok 6 domagała się uwagi, podgryzała ręce pańcia, próbowała wskakiwać do łóżka, trącała nas łapką. Był też pierwszy szczek, na ptasie trele naszego Zenka, później było więcej szczeków bo jakiś pies gapił się na nią z lustra w przedpokoju ;) Widać, że bardzo brakuje jej psiego towarzystwa i szaleństwa po ogrodzie :( Zapoznanie z kotami niestety nie poszło dobrze, ogony się zestresowały i zabunkrowały w pokoju córki, Ptysia bardziej im się podobała... No, ale zaakceptowały i przyzwyczaiły się do Mazurka, który był u nas na tymczasie to z czasem przyzwyczają się do Ivi, pod warunkiem, że nie wyjdzie z niej terier terrorysta... Właśnie znòw gapi się na nią pies z lustra :)
-
3 razy chodziłyśmy na patio, sunia już bez oporów schodzi i wchodzi po schodach, nie boi sie wchodzić na klatke schodową, wchodzić i wychodzić z mieszkania wie gdzie mieszka tzn. pod które drzwi trzeba iść, bo jeszcze nie czuje się u siebie. Po patio już biega z zadartym ogonkiem, lekko zakręconym, niestety siusiu ciągle nie ma :( Teraz właśnie mości się w posłanku, jest świetna, mądra i niedawno odkryłam, że bywa uparta :)
-
Ivi już u nas. Jest dużo większa niż myślałam, ale ja jestem do miniaturek przyzwyczajona. To bardzo grzeczna sunia, w samochodzie jakby jej nie było, większość drogi przspała, ale bardzo lekkim snem. Zwiedziła mieszkanie zrobiła kupę na balkonie... Niestety na razie nie chce załatwiać się na dworze, choć chodziłyśmy ponad 30 min po praktycznie pustym patio. Nie wiem czy to dlatego, że była na smyczy, czy ze stresu. Po wejściu do domu po kilku minutach pobiegla na balkon i nie wyglądała na skrępowaną ;) Na razie jest smutna, zdezorientowana, wystraszona. Troszkę zjadła, sporo drepcze, nie może znaleźć sobie miejsca. Interesuje się tym co robimy, troszkę za nami chodzi. To miła, grzeczna sunia, na razie nieszczęśliwa, widać że źle jej w mieszkaniu, chciałaby wyjść, ale na razie nie chcę,,żeby wychodziła na balkon, co by nie przyzwyczaiła się załatwiać tam.
-
Bardzo mi przykro :( Pusiu [*]
-
Co słychać u malutkiego Tito?
-
Jakie biedactwo przerażone ;(
-
Słoneczko kochane , serce się raduje na takie wieści :)
-
Jest śliczna, aż dziw, że jeszcze w schronie :(
-
Może faktycznie założyć jej trzeba wątek i pomyśleć o hoteliku, DT, strasznie szkoda suni, troszkę już jest w schronisku. Jak coś dołożę się do hoteliku czy DT.
-
Malutka śliczna, a co z tą sunią po zmarłym?