Jump to content
Dogomania

seramarias

Members
  • Posts

    1480
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by seramarias

  1. Spokojnie, może Pani faktycznie coś wypadło i nie jest to unik. Myślę, że gdyby było źle i gdyby chcieli go oddać to Pani Ania dałabym znać. Warunki mają super, ogród, Remik na 100 % złapie, że jest u siebie, wyluzuje i będzie pięknie załatwiał psie sprawy na dworze. Zwłaszcza, że w hoteliku zachowywał czystość, więc to nie tak, że on nie potrafi tylko jest/był w stresie. Nie martw się, jeśli Państwo zakochali się w Remiku to przecież nie oddadzą go bo mu się przytrafiło parę razy nabrudzićić, czy próbował ucieczki... Toż wiadomo, że czasem psiak potrzebuje trochę czasu, żeby zaufać, pokochać, no czasem na miłość, trzeba "zapracować ", ale zawsze warto.
  2. Chyba można powiedzieć, że Ivi jest już taka całkiem nasza :) Kochana sunia, lubi się przytulać, śpi w łóżku, choć mąż się zarzekał, że po Ptysi już żaden pies w łóżku spał nie będzie ;) W domu zachowuje czystość, nie niszczy. Na spacerach odważna, w tej chwili nic nie jest jej straszne, przestała reagowac na dzieci, wchodzi do sklepu, nawet furkot wózków sklepowych już nie jest straszny. Ostatnio deszcz zalał psi plac zabaw i od 2 dni nie byliśmy, więc by rozladowac potrzebę biegania szalała na patio. Jak tak patrzę na jej wybiegi to myślę czy charta nie miała w rodzinie bo rozwija naprawdę duże prędkości, a może to kwestia długich łapek. Jest najszybszym psem ze wszystkich dotąd spotkanych na wybiegu, żaden jej dogonić nie może. Nad zostawanie w domu ciągle pracujemy :)
  3. Remik jest W nowym domku 2 dni, to bardzo mało czasu, Państwo nie chcą go oddawać, pewnie martwi ich brudzenie w domu, ale nie poddają się, chcą pracować. Kiedy piesek poczuje się u siebie to i zaworki puszczą na dworze i poszukiwanie drogi ucieczki się skończy. Trzeba dać i Państwu i Remikowi czas na oswojenie się z nową sytuacją.
  4. Deklarowała 20zl na Suzi, ale ona jest w BDT z tego co zrozumiałam z opcją domu stałego. Jeśli nie masz nic przeciwko to chciałabym przenieść je na jamnisie. Trzeba szybko zabierać biedactwo :( Masz na oku miejsce dla niej?
  5. Pewnie potrzebuje czasu... Ivi na początku, też miała bardzo duże problemy z załatwianiem się na dworze, zwłaszcza z sikaniem. Teraz pięknie zachowuje czystość w domu. Nie martw się, trzeba mu kilka dni na przyzwyczajenie się do Państwa i nowej sytuacji.
  6. Wygląda na bardzo miłą sunię, cieszę się, że jest dla niej szansa. A my uczymy się, spacerujemy i padamy z tych upałów, nie cierpię takiej pogody... Ivi pięknie została dziś z moją córką, nic a nic nie płakała, a że córa spała prawie do 12, to można powiedzieć, że Ivi kilka godz. była prawie sama. Upodobała sobie naszą kanapę i tam ją zastała dziś moja córa. Tak całkiem,całkiem sama zostaje na razie na 10 min., jest grzeczna, pomału będziemy wydłużać czas. Szukam pomysłów na zajęcie ja na czas dłuższej nieobecności, zabawki odpadają, to musi być coś dobrego do jedzenia, czego nie zje wciągu 5 min. ;) Kupiłam konga, ten pasztet do środka to jakiś specjalny tam się upycha?
  7. Ivi jest fantastyczna, gdyby nie problem z zostawaniem w domu to z czystym sumieniem mogłabym napisać, że całkowicie bezproblemowa :) Z kotami dogadala się, miłość wprawdzie nie ma, ale stosunki są obojętnio - pokojowe. Z zostawaniem w domu cały czas pracujemy. Dziś po moim wyjściu nie było już skakania na drzwi, nie szczekała, troszkę popiskiwała. Nie było to takie całkiem samodzielne zostawanie, bo była z córką. Uczymy też się zostawać całkiem samej w domu. Uczę ją, że " spacer" znaczy, że idzie ze mną, a "zostań", że tylko ja wychodzę. Myślę, że załapała, bo już nie wyskakuje z szybkością pocisku na klatkę schodową, kiedy tylko otworzę drzwi, mogę a miarę spokojnie wyjść i zamknąć drzwi za sobą.
  8. Mam podejść jutro po środek na odrobaczenie, pewnie więcej dowiem się jutro, dziś mieli zatrzęsienie pacjentów i nie bardzo był czas na wydawanie się w szczegóły. Ivi bardzo lubi spacery, z tym sikaniem tylko różnie bywa. Są dni kiedy wszystko robi na dworze, ale też takie jak dziś, że po 3 godzinach na dworze zrobiła na balkonie. No nic będziemy pracować. Dziś już mniej szczekała po moim wyjściu, szybciej zapomniała i zajęła się własnymi sprawami :)
  9. Robiliśmy badanie kału wyszły jaja alaria alata(motyliczka mjęśniowa) pierwszy raz słyszę o czymś takim, czekam na telefon z lecznicy mam nadzieję, że to nic poważnego:(
  10. Dziś było domowe spa. Muszę kupić jakąś matkę antypślizgową do wanny, bo strasznie łapki uciekały. Ivi wykąpana, wymęczona długim spacerem i zabawami z psami poszła odpoczywać. No i wielkie wydarzenie bo dziś było pierwsze siku poza patio :) Dziś byłam w pracy, Ivi została pod opieką mojej córki. Początkowo trochę szczekała, ale uspokajała się jak córka ją strofowała, później usunęła i zapomniała, że jest w rozpaczy bo matki nie ma. Ja ćwiczę z nią, zostawanie samej i odczulanie na moje wyjścia za radą Sowy. No nadreptałam się w tą i spowrotem przez drzwi.
  11. Dostałam sporo dobrych rad od Sowy, bierzemy się ostro do roboty, musi się udać. Ivi to mądrala, jak jestem w łazience dłużej, to wie, że matka w domu i jest grzeczna :) My z mężem bardzo ja pokochaliśmy, nie wyobrażamy sobie jej oddać. Przydałby się dobry trener, który pokazałby nam jak pracować z sunią i nie popełniać przy tym błędów.
  12. Ćwiczymy z Ivi za radą Sowy, w międzyczasie okazało się, że nawet jak mąż i córka są w domu, a ja wyjdę to jest lament. Jutro idę do pracy, może to i dobrze, chyba czas odpępowić moją potarganą córkę. Źle się stało, że przez te 3 dni była ze mną cały czas, kiedy mąż i córka wychodzili. Powinnam nawet bez celu od początku też choć na chwilę wychodzić, nie przewidziałam, że tak będzie. Czy ktoś mógłby polecić nam dobrego trenera z Warszawy?
  13. Napisałam do Sowa, strasznie się martwię nigdy nie miałam psa który rozpaczał jak został sam. Dziś rano Ivi wpakowała się do łóżka, tak cicho, że nawet nie wiem kiedy pies przykleił mi się do pleców. Jest bardzo kochana.
  14. My nie chcemy jej zwracać :( Będziemy ja kochać niezależnie od tego czy będzie brudzic w domu, niszczyć... Tylko mieszkamy w bloku i jedyne co jest dla nas nie do przeskoczenia to psie lamenty kiedy musimy wyjść. Swoją drogą zaskakujące jak to jest, że jak w bloku są imprezy do 1, 2 w nocy, albo ktoś od rana napierdziela muzyką ile w mocy głośnika, to nikt nie wylezie na klatkę i nie ma problemu, a jak pies kilka minut daje koncert to zaraz taki problem...
  15. Niestety jest problem :( Ivi bardzo płacze jak zostaje sama, dziś została na mniej niż 10 min, urządziła taki koncert, że sąsiedzi z 2 lokali powychodzil na klatkę schodową, przywitać mnie dobrym słowem po powrocie ze sklepu... Nie pomogło zostawienie jej kości do gryzienia, którą teraz obrabia ze smakiem, skakała na drzwi i bardo płakała. Jestem w ogromnym stresie, pokochaliśmy tego czochera, ale jak nie przyzwyczai się zostawać sama będzie bardzo źle ;( W domu jak wychodzę do drugiego pokoju, łazienki jest ok. Jutro idę już do pracy, zostanie z moją córką, dziś będziemy ćwiczyć jeszcze wchodzenie i wychodzenie moje z domu. Nie wiem tylko co zrobić bo z tego co czytałam nie powinnam wracać jak ona płacze, szczeka, a Ivi nie przestaje... Czy kiedy będę wchodzić po chwili kiedy ona będzie rozszczekana nie utrwali jej się takie zachowanie ? Nie robię pożegnań, nie witałam się z nią po powrocie.. Ja wiem, że to wcześnie, że dla niej to szok , że jeszcze w stresie jest po zmianie miejsca. Nie wiem, może za wcześnie na ćwiczenie zostawania w domu?
  16. Bilans dzisiejszych spacerów 2 x siku i 2 x kupa na dworze :) Niestety spacery dużo mniej przyjemne dziś dla Ivi, więcej strasznych rzeczy niż wczoraj. Niestety ruch okropny i najgorsze czyli dzieci. Ivi bardzo boi się dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym, jak tylko zobaczy dziecko od razu ogonek w dół, przy mijaniu próbuje ucieczki. Wygląda jakby zaznała bardzo dużo złego ze strony dziecka, może nabyta jako zabawka dla dzieci... nie wiem, nigdy się nie dowiemy. Za to śmiesznie zachowuje się na patio, tarza się w trawie jak koń, kładzie się z wyciągniętymi tylnymi łapkami i czołga tak po trawie. Bardzo jest pocieszna.
  17. Jest nieduża, ale nieminiaturowa, taka przed kolano. Od kota "dachowca" wyższa i dluższa. Ma nieduży łepek, długie cienkie łapki i nieco wydłużone ciałko. Cała jest kosmata, a jej sierśc jest szorstka w dotyku. Słodka jest, taki nasz potarganiec :)
  18. Muszę kupić większe posłanko, spodziewałam się suni wielkości moich kotek, a naszym oczom ukazał się Main Coon ;)
  19. Pochwaliłam, tylko z rana smaczków zapomniałam. To mądra sunia,powinna załapać. Teraz leży na środku dywanu pod czujnym okiem moich kotek, pierwsze lody przełamane :)
×
×
  • Create New...