-
Posts
1480 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by seramarias
-
Musi być Ci bardzo trudno. Luka wymaga bardzo dużo pracy i uwagi, a przy kilku psach trudno się na niej skupić. Obecnoć Baloo napewno nie ułatwia sprawy, zwłaszcza że psiaki się nakręcają nawzajem. Wiem, że pokochaliście ją i Luka jest u Was szczęśliwa, ale tak myślę, że jeśli nie planujecie jej zostawić to może warto jednak umieścić ją gdzieś indziej, u szkoleniowca, który przygotuje ją do adopcji. Pewnie będzie to dla niej ogromny stres, ale może to byłoby dla niej najlepsze rozwiązanie. Nie chcę Cię urazić, ale mam wrażenie, że obecność Luki wpływa troszkę destrukcyjne na Wasze funkcjonowanie, pojawia się frustracja i stres, jesteś zmęczona...To nie jest dobre na dłuższą metę :(
-
Babuleńka ze schronu po operacji guzów pojedzie do kikou
seramarias replied to ewu's topic in Już w nowym domu
Tak tylko chciałam powiedzieć, że numer konta do wpłat do mnie nie dotarł ;) -
Myślałam o suńce, ale nie mam jak pomóc :( Mogę wesprzeć finansowo, ale ani DT nie jestem w stanie dać, ani nie znam nikogo kto mógłby pomóc. Straszie mi jej szkoda, gdybym miała warunki wzięłabym do siebie... Dla mnie jej łapka nie jest przeszkodą, nie ujmuje jej urody, martwi mnie czy ta łapka jej nie boli. nie powoduje dyskomfortu. Oczywiście rozumiem, że nie jest łatwo znaleźć DT dla kalekiego szczeniaka, zdobyć środki na utrzymanie, a osoby na dogo maja psiaków w nadmiarze. Będę trzymać kciuki za cud dla tej suni, żeby i do niej los się uśmiechnął.
-
Chusty na zamówienie i piękna duża chusta ręcznie dziergana od ręki
seramarias replied to 3 x's topic in Zakończone
Cudna, robiona na specjalne zamówienie? -
Babuleńka ze schronu po operacji guzów pojedzie do kikou
seramarias replied to ewu's topic in Już w nowym domu
Jest rozczulająca, kto wie może jeszcze domek znajdzie :) -
Może nie dawał się dotknąć, bo był w stresie, a jednak Murka to był ktoś obcy, nie wszystkie psy chcę być dotykane przez obce osoby. To, że nie jest lękliwy, ostrzegał a nie atakował moim zdaniem dobrze rokuje. On pewnie był psem podwórkowych, opiekunowie zaniedbali czesanie, a kto miał/ma psa z długą sierścią ten wie jak szybko robi się kołtun i dredy. Zaniedbanie nie koniecznie musi wynikać ztego, że nie dał się dotykać czesać... Uważam że trochę pracy, a będzie z niego super pies, trzeba tylko mu znaleźć odpowiedniego człowieka, który poradzi sobie z psem z charakterem.
-
Biedna, pewnie jest odwodniona stąd to wrażenie, że schudla. Jestem z Wami myślami i czekam na dobre wieści
-
Babuleńka ze schronu po operacji guzów pojedzie do kikou
seramarias replied to ewu's topic in Już w nowym domu
Śliczna słodzinka, ile może mieć lat? -
Troszkę dziczy, unika kontaktu, ostatnio często odwiedziliśmy lecznicę, dużo badań przed zabiegiem było, no i wciskania tabletek do pysia. Troszkę sobie przeskrobaliśmy u niej, a to jeszczs nie koniec, trzeba podawać przeciwbólowe, smarować szwy takim opatrunkiem w maści no nie jest zachwycona... Narkozę i zabieg zniosła bardzo dobrze, apetyt ma wyśmienity, jest aktywna nie widać, żeby coś bolalo,. Chyba niepotrzebnie się martwiłam. Na dodatek prawie na zawał zeszłam, jak po umówieniu godziny odbioru zadzwoniła wetka z lecznicy...Rok temu tak straciłam świnkę, operacja się udała, świnka wybudzona, godzina odbioru ustalona, a chwilę później tel. z lecznicy, źe Lola nie żyje, dostała obrzęku płuc, serduszko stanęło :( Mam nadzieję, że Luka szybko dojdzie do siebie, ranka ładnie się będzie goić i już niedługo nie będzie pamiętała, że miała zabieg.
-
Biedna sunia, u nas po zabiegu u Ptysi najgorszy bł pierwszy dzień, mam nadzieję że Luka jutro poczuje się lepiej. My zaraz jedziemy odebrać kotkę po zabiegu z lecznicy, strasznie się martwię...
-
To co to jest ten łomot wg Ciebie, że pies aż by kucnął? Bo nie zakładam, żeby chodziło o rękoczyny więc założyłam wokalne, nasycone negatywnymi emocjami i podniesionym tonem wypowiedziane odczucia na temat zachowania psa. Czyli tzw. darcie się na psa. Ja mam trochę inne podejście do tych spraw może dlatego nie czaje co ten łomot ma oznaczać...
-
Ja mam zasadę, że nigdy choćby pies niewiadomo jak narozrabiał nie daję reprymendy jeśli nie został przyłapany na gorącym uczynku. Uważam, że krzyki na psa za coś co zrobił jakiś czas temu nie mają wartości edukacyjnej. Pies prawdopodobnie nie wie o co chodzi, a przyjście opiekuna, który od wejście drze się i daje łomot, sprawia, że pies jest zdezorientowany i wystraszony. Człowiek w jego oczach staje się nieobliczalnym furiatem, no i zaufanie do takiego jegomościa spada. Uważam, że relacje człowiek pies powinny być jasnej, a krzyki i łomoty skutecznie zastąpi zwykłe "nie" wypowiedziane w odpowiednim momencie.