-
Posts
1480 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by seramarias
-
Spokojnie, znajdzie domek. Myślę, że dobrze zrobiłaś, lepiej że odradziłaś i poinformowałaś o problemach z sunią . Gorzej jak się nic nie mówi, później rodzina rozczarowana bo mieli inne wyobrażenia, a niech jeszcze Pana dziabnie, albo przechodnia i w najlepszym razie sunia wraca...Telma wymaga troszkę więcej pracy i w chwili obecnej nie jest pieskiem dla każdej rodziny i myślę, że trzeba uczciwie mówić jak sprawy stoją. Nie wiem czy Kasia działa i ćwiczy z Telmą, żeby wyeliminować problem z agresją do mężczyzn?
-
Historia starego Miśka, co miał pana pijaka. W BDT
seramarias replied to Moli@'s topic in Już w nowym domu
Na mieciutkim bryluje, awans społeczny był to co on tam będzie jakąś wodę pił. Swoją drogą strach pomyśleć do sobie może na obiad zażyczyć... ;) -
O matko, myślałam, że to pluszak. Biedna małpka, ja jestem przeciewna trzmaniu małpek w roli ozdób czy to sklepu, czy mieszkania. Jakaś dziwna moda powstała na małpki, skunksy, szopy itp.w domach :( Cieszę się za to niezmiernie, że nasza Roxi czuje się dobrze i truchta sobie na spacerkach szczęśliwa u Moli@
-
Historia starego Miśka, co miał pana pijaka. W BDT
seramarias replied to Moli@'s topic in Już w nowym domu
Widać, aż zemdlał z tego stresu ; ) -
Frajda piękna, Kukułka mocno za serce chwyta :(
-
Wiem, czepiam się, ale nie rozumiem co to znaczy "usłyszała, że coś się dzieje" warczał na opiekunkę, na innego psa, coś innego się zadziało ?Piszesz, że opiekunka pobiegła, z tego co wiem pies szykujący się do ataku ruszyłby w pogoń i pewnie dopadłby opiekunkę szybciej niż ta mop..Z tego co widzę ruszył na opiekunkę dopiero jak ta wróciła uzbrojona w mop... Też mam takie wrażenie.
-
Nie wiem czy dobrze kojarzę, ale on chyba nie atakował Pani Kasi tylko jej sunię, którą dotkliwie pogryzł. U Guccio nie atakował innych osób po za nią i chyba teraz też atakuje tylko opiekunkę, przynajmniej ja nie pamiętam żeby było mówione o innych osobach.
-
Też mnie zastanowiło, że akurat w chwili ataku te przedmioty były pod ręką dlatego sądziłam, że opiekunka sprzątała.
-
Przykro mi z powodu Twojego pieska, ale to dopiero wstępna diagnoza, więc nic pewnego, być może to zupełnie niegroźna zmiana. Trzymaj się i bądź dobrej myśli. Wracając do Tofika, czy on atakował podczas sprzątania przez opiekunkę? Najpierw tarczą opiekunki była miotła, teraz mop, nie często się zdarza, żeby mieć je koło siebie akurat kiedy psiak atakuje, może on dostawał z miotły albo mopem kiedyś i te przedmioty w rękach człowieka budzą w nim agresję.
-
Śliczna młodziutka sunia, strasznie żal, że zamiast na kanapie siedzi w schronie.
-
Guccio ja się odnosiłam do sytuacji z dzisiaj, do tego, że opiekunka po wcześniejszej próbie ataku może czuć duży strach w stosunku do tego psa i to może go nakręcać. Nie jestem ekspertem, ale staram się zrozumieć... W tym psie siedzą jakieś "demony" on nie wychowywał się w normalnym domu, nie czuł się bezpiecznie, do tego ma butność teriera, nie jest uległym, zastraszonym psiakiem. Coś wyzwala w nim ogromną agresję, ale przecież po zabraniu z destrukcyjnego środowiska miał dom, nie próbował zagryźć opiekuna, znaczy że potrafi żyć z człowiekiem..
-
O matko, guccio nie wiem czy ja czegoś w tym stylu nie napisałam, jeśli to ja, to do głowy mi nie przyszło, żeby Ciebie obwiniać. Szkoda, że nie wyrzuciłaś z siebie tego wcześniej :( Mi chodziłoby o to, że psy pewne sprawy postrzegają inaczej i gdyby mogły powiedzieć co według nich zaszło mogłyby przedstawić swoją wersję wydarzeń często inną od człowieka np." Kij w ręku człowieka wzbudza mój strach, nie raz byłem bity bezlitośnie, czułem, że nadchodz koniec, ona wzięła w rękę kij, na pewno chciała mnie uderzyć, musiałem się bronić ", co wcale nie oznacza, że osoba, która miała kij w ręku zrobiła coś złego, miała złe zamiary i z pewnością powiedziałaby nie zrobiłam nic złego, nie wiem czemu zaatakował, to był bezpodstawny atak i to byłaby jej wersja i ona naprawdę nie zrobiła nic złego, to pies przez swój bagaż złych doświadczeń błędnie zinterpretował sytuację w jego mniemaniu były podstawy do ataku. Nie wiem czy rozumiesz co mam na myśli, czy nie zakręcam za bardzo . Guccio, jeśli to moje słowa sprawiły Ci przykrość i przez nie poczułaś że ktoś Cię obwinia to bardzo Cię przepraszam, bo naprawdę nie taki miałam zamiar.
-
Kiedyś słyszałam, że człowiek który boi się psa wytwarza zapach, który jest bardzo zbliżony do tego kiedy jest agresywnie nastawiony i pies nie jest w stanie ocenić czy to lęk czy agresja dlatego psy często atakują właśnie osoby które się ich boją. Moja córka też długo bała się psów i wyjątkowo często była przez nie oszczekiwana, kiedy inne dzieci przemykały nie wzbudzając zainteresowania psa. Może to, że opiekunką od czasu jak Tofik ją zaatakował bardzo się go boi tak nakręca Tofika?
-
Ja mam mieszane uczucia, bo czy tak restrykcyjne prawo jest dobre? Niewątpliwie psów w schroniskach jest mniej, ale czy świadomość ludzi i odpowiedzialność większa? Chyba nie, po prostu masa zwierząt, które się znudziły i nie znalazły domu na czas jest usypiana, utylizowana niczym zepsute zabawki. Mnie to osobiście bardzo smuci. Nasze schroniska też dalekie są od ideału i pewnie w co niektórych śmierć jest wybawieniem zwierząt od cierpienia. To ludzie muszą się zmienić i ich podejście do zwierząt, bezsensowne rozmnażanie zwierząt, ale niestety jeszcze sporo lat upłynie aż do tego dorośniemy :(