-
Posts
1480 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by seramarias
-
Na niektórych zdjęciach w wyrazie pyszczka, w oczach Ivi widzę Ptysię...Nawet w opisie mają z sobą coś wspólnego, moja sunia też była ostrożna w pierwszym kontakcie, bała się małych dzieci, byla grzeczna, choć czasem wychodził z niej diabełek. Wiem, że mają też wiele cech różnych i nie oczekuję, że będzie taka sama jak moja sunia, zwłaszcza że to bardzo młoda dziewczynka, a Ptysia miała minimum 9 lat kiedy ją adoptowaliśmy. Ivi bardzo nam się podoba, to naprawdę uroczy potarganiec, ale nie wiem czy my jesteśmy idealną rodziną dla niej. Owszem, jesteśmy spokojni, wyrozumiali, a córka już od jakiegoś czasu nastolatka. No, ale jednak oboje pracujemy,a córka ma szkołę, ok 6-7 godzin byłaby sama w domu, nie wiem jakby to znosiła. Mieszkamy w bloku, osiedle zatłoczone i głośne, ruch samochodowy, samoloty, sami mamy tego dość i myślimy o domku na peryferiach, ale to odlegla przyszlość. Jesteśmy z mężem aktywni, po pracy w dni wolne, kiedy możemy uciekamy z domu, lubimy wypoczywać wśród zieleni, mamy swoje tereny spacerowe. No, ale kiedy leje, sypie śnieg i jest bardzo zimno to zamieniamy się w domatorów. Ptysia brylowanie wśród poduszek, wylegiwanie się z nami na kanapie kochała bardziej niż eskapady. Ivusia to młoda sunia, nie wiem czy nasz styl życia, warunki życia by jej odpowiadały, zwlaszcza że teriery to bardzo aktywne psy. Kocham psiaki i tak naprawdę z przerwami towarzyszą mi od narodzin, nie wyobrażam sobie domu bez psa, ale gdybym miała adoptować psa i skazać go na nieszczęśliwe życie, to odpuściłabym, wolałabym żeby trafił do domu gdzie będą zaspokojone wszstkie jego potrzeby i będzie nie tylko kochany, ale i szczęśliwy. Nie ukrywam, że o adopcji Ivi myślałam, ból po śmierci Ptysi przenika się z ogromną pustką i im dłużej jej nie ma tym bardziej ta potworna pustka narasta, tęsknię za nią bardzo, ale ona już nie wróci :(
-
Coś więcej o Ivi wiadomo? Jak zachowuje się w domu? Czy jest straszliwa, jaki ma stosunek do innych zwierząt? Ona pewne nie mieszkała w domu i nikt jej nie uczył czystości, myślę że to nie jest duży problem, sunia pewnie szybko załapie, że trzeba wychodzić za potrzebą. Tak jeszcze pomyślałam że jeśli siusia bardzo często i nie jest w stanie dłużej trzymać moczu to może jakaś infekcja bakteryjna ją dopadła Miała robiony przegląd weterynaryjny, krew, mocz, kał ?
-
Na filmikach widać jak bardzo Twój mąż i Baloo są w siebie wpatrzeni, ja tam widzę dużo wzajemej miłości.
-
Pokazałam zdjęcia maluszka TŻ, myślał że to szczeniaczek jest. Miłek ma spojrzenie, wyraz pyszczka które przypomina m Ptysię, kiedy źle się czuła, może to takie zdjęcie, ale on wygląda jakby coś mu dolegało. To stareńki piesek, pewnie troszkę tych problemów ze zdrowiem już ma. Szczęście, że trafił pod dobrą opiekę.
-
Śliczny potarganiec :) Jeszcze nie jestem psychicznie gotowa, żeby dać domek innemu pieskowi, jeszcze za bardzo boli, myśl, że jakiś inny piesek miałby zastąpić Ptysię jest nie do zniesienia. Sunia jest prześliczna, myślę, że nie nie będzie długo czekać na dom, będę jej kibicowac i zaglądać na wątek.
-
Dziękuję za obecność i dobre slowo. Moja Ptysia bardzo chorowała, niby zdawałam sobie sprawę, że ten koniec nadchodzi, ale gdzieś podświadomie liczyłam na jeszcze nie czas, jeszcze troszkę. Bardzo mi jej brak, kochałam tą maliznę, żałuję, że nie było nam dane więcej czasu.
-
~maleńka Igusia MA DOM! - przywieziona w torbie na rowerze...
seramarias replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Ile bym dała, żeby to była prawda i moja Ptysia wróciła ;( Dobrze, że ją zostawiasz, widać było, że skradła Twoje serce. -
Wczoraj 23 maja kilka minut po godz. 16 odeszła Ptysia, a moje serce, ciało rozpadło się na tysiące kawałków . Kochała całym sercem, zawsze chciała być blisko mnie, nawet w te ostatnie dni, gdy jej drobne niespełna 2kg ciałko słabło, a łapki odmawiały posłuszeństwa, jak tylko na zbyt długo zniknęłam z jej oczu podążała za mną. Była prawdziwą wojowniczką, już nie raz stała na Tęczowym Moście ale wracała do nas, do mnie. Kochana sunia miała trudne życie, bolesne wiele lat życia w pseudohodowli, zaniedbania i nawet gdy stała się członkiem naszej rodziny, obok tych dobrych dni były te złe, kiedy chorowała. Była z nami niespełna 4 i pół roku, czemu choć ten czas nie mógł być tylko dobry? Czemu nawet gdy znalazła rodzinę, była kochana, los był tak okrutny? Miała takie mądre, dobre brązowe oczy, jeszcze wczoraj patrzyła nimi na mnie, już nigdy nie spojrzę w te oczy... W sobotę zjadła swój ostatni posiłek, pamiętam jak spojrzała mi głęboko w oczy, a potem umościła się na kanapie blisko mnie, przytulała się. To był ostatni raz, czy ona to wiedziała, czuła? Boże, jak to boli, nie mogę spać, nie mogę żyć, we śnie przeżywam jej śmierć, na jawie nie mogę przestać myśleć, o niej, szukam jej wzrokiem, a za każdym razem, gdy dociera do mnie, że jej nie ma, że umarła, tak ogromny ból przeszywa mnie,że mam wrażenie, że serce nie wytrzyma i pęknie z żalu. Nie mogę przestać myśleć o tym co zrobiłam źle, o tym gdzie zawiodłam, gdybym wiedziała, gdybym znała przyszłość, tyle rzeczy zrobiłabym inaczej. Wybacz suniu bo teraz wiem, że nie raz Cię zawiodlam, nawet w tych ostatnich minutach Twojego życia nie zdążyłam dojechac, nie byłam z Tobą gdy Cię reanimowali, gdy odchodziłaś na zawsze. Nie mogłam być z Tobą w szpitalu bo koronawirus..., ale gdybym czuła wcześniej, że odchodzisz, gdybym tak bardzo nie wierzyła, że wrócisz, że dziś o godz. 19 zabiorę Cię że spitala, gdybym nie czekała na telefon tylko pół godziny przed nim pojechała zdążyłabym... Przepraszam, za wszystko co zrobiłam źle. Wszystko co powiedziałam Ci na pożegnanie to była prawda, byłaś bardzo dobrym psem, najlepszym i bardzo, bardzo Cię kocham... Mam nadzieję, że gdziekolwiek teraz jesteś, nie tęsknisz, nie jesteś samotna, że jest Ci dobrze, śpij moje serduszko :* Babcia Ptysia nie zdążyła zjeść swojej karmy Royal Canin Multifuncion Renal/Hypoallergenic, zostało nam ponad 3 kg i 2 puszki Royala Renal. Został też Probiom, 1 listek i prawie połowa drugiego listka Nefroactiv, trochę Ipakityne, 1 listek Euthyrox N 25, Niecały 1 listek Libeo 10 mg i 3 listki Cardisure 1,25 mg, może ktoś potrzebuje dla swojego pieska, albo zna pieska w potrzebie?
-
Feliks od razu skojarzył mi się z Feniksem. Ma niesamowicie przejmujące spojrzenie :( Coś więcej o nim wiadomo? To duży psiak?