-
Posts
1480 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by seramarias
-
Fifi jeszcze nie wie, że być może lada moment czekają ją zmiany. Cieszę się, że poznasz Panią osobiście. Ja też bardzo się stresuję, wyobrażam sobie, co musisz Ty czuć, no nie da się nie pokochać, choć człowiek wie, że to tylko przejściowa sytuacja. Fifi jest szczęśliwa u Ciebie, ale już czas, żeby znalazła swojego człowieka. Najważniejsze, żeby to był ten człowiek i ten dom, kochający, odpowiedzialny i na całe życie... Z całego serca jej tego życzę
-
Urocza w tym sweterku :)
-
Czyli jeśli dobrze rozumiem, pozostało do dopłaty 50 zł? Dziś będę zamawiać jedzenie dla kotów to od razu przeleję, żeby już Fifi na czysto była :)
-
Z niecierpliwością czekam na wieści, kto wie może to ten domek. Moli@ ja wiem, że Fifi ma bardzo mało środków w swojej skarbonce :( ale napisz jak wygląda dług u Ciebie, czy poza opłatą za dach nad głową i pełna michę coś jeszcze zalega? Przed świętami chciałabym uregulować wszystkie zaległości. U nas raz lepiej, raz gorzej, babcia Ptysia już nie kaszle, ale chyba ostatnio mocznik poszedł w górę bo coś pyszczek jej moczem śmierdziuchał. Nawadniamy mam nadzieję, że mocznik spadnie i obejdzie się bez kroplówek. W sobotę badamy krew, trzymajcie kciuki, żeby były jeszcze lepsze niż ostatnio.
-
Tak sobie pomyślałam, że może jak synowi najlepiej wychodzi z tym przypinaniem smyczy to może na początek niech on ćwiczy z sunią. Być może Państwo stresują się na samą myśl, że trzeba tą smycz zapiąć, że znów będą problemy z zapięciem itp. Zwierzęta bardzo dobrze wyczuwaja nasz stres, pamiętam jak kiedyś mój kot chorował na oczy i trzeba było mu podawać krople i to było trudne i stresujące zadanie, wystarczyło że pomyślałam, że trzeba zakroplić oczy a kot od razu znikał z pokoju zanim jeszcze otworzyłam szafkę i wzięłam krople.
-
Ja również bardzo dziękuję:)
-
W skarbonce Fifi 33 zł tylko :(
-
My już po RTG, nie ma zmian nowotworowych, czy śladów infekcji, kaszel jest od serduszka :( Bardzo mi przykro :(
-
Niestety tylko tyle byłam w stanie przesłać. Strasznie się martwię z czego zapłacę za pobyt Fifi :( Babcia Ptysia jutro ma RTG niestety kaszel wrócił, albo serce, albo coś w płucach się rozwija. Bidulka jest po podwójnej mastektomi ( już prawie 4 lata minęły) no trzeba te płuca sprawdzić, choćby po to, żeby wykluczyć przerzuty. Ale wyniki krwi bardzo się poprawiły, mocznik i fosfor spadły, keratynina w normie, no to kaszel wrócił co bym się nie cieszyła za bardzo ;(
-
Poszedł zwrot za leczenie Fifi :)
-
Moli@ w piątek będę robić przelewy i prześlę Ci zwrot za leczenie. No nic na siłę, jak to ten domek to się odezwą jak nie, no trudno czasem na ten jeden jedyny, szyty na miarę domek trzeba dłużej poczekać. Z dobrych wieści babcia Ptysia, pokonała zapalenie płuc, ba nawet przybyła prawie 1/4 kg, no niby nie dużo, ale jak się jest małym wzrostem i ledwo od ziemi odstaje to już coś :)
-
O rany, Fifi to taka fajna sunia, dobrze gdyby znalazła swój najlepszy na świecie domek zanim za bardzo zżyje się z Moli@. Trzymam kciuki , kto wie może to właśnie ta rodzina :)
-
Babcia Ptysia czuje się lepiej, ma apetyt, nawet koty zaczęła ustawiać bo coś podczas jej złego samopoczucia rozbestwiły się za bardzo, a wiadomo porządek być musi ;) Ma PCHN II stopnia, białkomocz i chorobę serca. Super zareagowała na leczenie serduszka, od 5 dni bierze antybiotyk, temperatury nie ma, niestety kaszel choć mniejszy nie odpuszcza :( Nigdy już nie będzie zdrowa, musi jeść niedobre puszki dla nerkowców , a ona tak lubi gotowane jedzonko ;( Mam nadzieję, że za jakiś czas w miarę się unormuje i nie będziemy kilka razy w tygodniu u weta. Narazie niestety się na to nie zapowiada :(
-
Bardzo dziękuję wszystkim, za pomoc. Babcia Ptysia dostała zapalenia płuc, jakby serce i nerki to było mało :( W poniedziałek mamy nefrologa, zrobiłam kontrolne badanie krwi i moczu. Mocznik wysoki, ale keratynina niewiele podniesiona, zobaczymy co powie nefrolog jak zobaczy wyniki badań i usg. Zdrowiej nam Fifi, choć Ty nie męcz się bidulko z wstrętnymj chorubskami.
-
Przepraszam, Jeszcze nie przelałam brakujące kwoty, nie mam sił... Z babcią Ptysią źle, nie je, zwraca leki tylko leży w kocyku. Moja najdroższa, najukochańsza sunia :(
-
Bardzo dziękuję
-
250 zł + koszty weta, to nie jest bardzo dużo, ale w październiku leczenie i badania mojej suni kosztowało 1180 zł, mamy chore serce i nerki wizyty u specjalistów na stałe zagoszczą w naszym kalendarzu. Lada moment mamy znów konsultacje unefrologa i kardiologa, martwię się że sama nie wydołam z opłatami za pobyt i leczenie Fifi :(
-
Jutro postaram się wpłacić brakującą kwotę za pobyt Fifi. Jestem w czarnej dziurze finansowej, konsultacje u specjalistów, leki mojej suni kosztują krocie. Jeśli ktoś mógłby wspomóc Fifi grosikiem, bazarkiem będę bardzo wdzięczna. Fifi nie ma żadnej stałej deklaracji, a ja obecnie nie jestem w stanie pokryć kosztów jej leczenia i hotelowania na dłużej :(
-
Poczciwa starowinka jak i moja Ptysia. Dużo zdrówka dla suni, niech szybko dochodzi do siebie po zabiegu.
-
Z tego co piszesz to bardzo fajna sunia, żeby tylko znalazł się ktoś, kto pokocha naprawdę, na całe życie, a nie tylko na chwilę.
-
Ale cisza u Fifi nastała, nikt nie zagląda :( Moli@ jak będziesz miała chwilkę daj znać co u panienki słychać, ciekawa jestem jak się sprawuje sunia.