I juz wiadomo!!!!!!! Fado trafił wczoraj do rodziny młodych ludzi (ok. 30 lat). Mają 2 letnie dziecko. Fajni, spokojni . Pani jest stale w domu.
Wczoraj kiedy Fado wszedł do tego domu to chyba poczuł jak bardzo czekali na niego.... Takiego lizania, zabawy, przy,milania - nie widzieliscie!!!!!!! Dostal swój folet.... Czekały na niego wafelki - wiedzą że nie wolno podawać słodyczy ale chcieli go przkupić!!!
Nowy Pan rozwozi pieczywo od 3 rano - wiec Fado juz o 3 ma spacerek. W domu nie uronił KROPELKI!!!!!!! NIC!!!!
A małego chłopca PILNUJE.
Zrezygnował z fotela i spał przy lóżeczku...... Łza mi sie kręci w oku kiedy o tym pisze...
Asiak - kochana moja - przenieś wątek do szczęsliwych adopcji - JESTEM PEWNA NA 100000000000000% ze to koniec jego tułaczki!!!