-
Posts
3724 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by amikat
-
potrącona przez samochód PANDA już w nowym domu:)
amikat replied to AjriszZona's topic in Już w nowym domu
Jak nasza malutka dzisiaj? Ona jest taka słodka i tak sie ładnie regeneruje - szybko. Mój dyzio - miał resekcje głowy kości udowej w ubiegłym roku - miał 7 dni nie chodzić Po 2 dniach chodził a dzisiaj po roku biega jak szalony razem z moja dobeczką. ŚLadu nie ma po zabiegu - a był bardzo wpoważny. ZObaczycie - za rok Panda bedzie FRUWAŁA!!!!!! -
Słuchajcie - ja sama nie wiem juz co robić. Wczoraj dzonił właściciel Portosa - zanim ja zdążyłam mu zakomunikować że jest nowy dom. Bo ten domek z Krakowa kapitalny. Bardzo bardzo sensowna kobieta. Móiwił że oni Portosa nie oddadzą. że go kochaja , ze dzonił na emocjach. Powiedział ze bedą z nim pracowali - ze od czasu jego telefonu pies ani kropki nie zrobił.... Mówił też ze pies szaleje tylko wtedy koedy on wychodzi na godzinę np. Kiedy wraca jest sajgon. Powiedział ze przywiazanie do kaloryfera miało miejsce 1 x - kiedy wychodził - chciął sprawdzić ale nic to nie dało. Powiedzial ze ich siostra chyba mieszka oboki na czas wychodzenia bedą go tam zostawiać . Chcą isć z nim na szkolenie i kupią klatke kenelową - nauczą go stopniowo w niej zostawiać. Kazał WSZYTKICH przeprosić i powiedział że nigdy przenigdy psa nie odda...... I co wy na to? Bo ja nie wiem co robić.
-
szczeniki ---------3 tygodnie zamknięte bez jedzenia------mają domy
amikat replied to Ambra's topic in Już w nowym domu
Zapytam rano - od 9 jest tam lekarz. -
Kochani - Kto Może Sprawdzic Dom W Krakowie Jutro Lub Pojutrze?????????
-
Huraaaaaaaaaaaaaaa Huraaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa Huraaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
-
jasne - czekam na telefon. A dla tego malucha z Siledsii - moze też sie coś znajdzie....
-
On jak zostaje sam to zeczywiscie marudzi. Pan mówił ze pracuje w domu i nie ma problemu.... problem jednak był bo zwyczajnie skłamał. Z drugiej strony - mozna przecież oduczyć. To młody pies
-
Jestem kochane dziewczyny. Praca niestety - a mój numer ma na początku 722
-
potrącona przez samochód PANDA już w nowym domu:)
amikat replied to AjriszZona's topic in Już w nowym domu
Tina - jak potrzebujez to dzwoń do mnie! Jak mała sie czuje? Przy tych zmianach cisnienia człowieka łamie w kosciach - a co tu mówić o biednnym połamanym psiaku! -
numer na allegro od 7 .... jest do mnie
-
Czasami mam wrażenie ze psy powiiny iśc tylko i wyłacznie do ludzi których długo i osobiscie znam. Inaczej to ryzyko. A pies cierpi
-
NIe da sie rozmawiać. Jakoś tak.... mówimy różnymi jezykami....... Poprosiłam żeby go zatrzymał na czas szukania domu - Powiedział - "nie jestem potworem"
-
dokładnie tak
-
Po tym hasle z "kaloryferem" - to ja czuje ze trzeba szukać domu...
-
I wiesz Malawaszko - oni o tym WIEDZIELI - wiedzieli ze to pies schroniskowy. Mówili ze chcą mu dac dom bo to taka bieda...
-
To ludzie około 28-30 lat. Dziecko 3 letnie.... Była z nimi jej siostra Psiara stara! Bardzo fajna! Ona mówiła ze pomoże - i nic.... Dleczego Ci ludzie nie myśla co ten pies czuje????? A moze on wie ze chcą sie go pozbyć i dlatego leje? A moze nie leje - tylko zęby pokazał - a oni bajki opowiadają......
-
i nadal nie... no tak ludzie wybieraja łatwą miłośc.... szczeniak co duży nie urośnie
-
Mówił też że jak go na siwięta do rodzicw zabrali to specjalnie złośliwie podniósł noge i łóżko obsikał.... i ze mam mu bajek nie opowiadać bo pies jest złośliwy i tyle....
-
Facet mówił ze pracuje w domu, ma czas dla psa, bedzie z nim chodził, bedize uczył..... a tu masz.....
-
a dzisiaj NAGLE!!!! JA juz nie wiem jak tych ludzi sprawdzać, o co pytać. Jezeli wzbudzajż zaufanie - to co robić? Jak testować? Jak uniknać takich sytuacji? Moi dobrzy znajomi od bulterierów mówia ze trzba ludziom płacić. JAk jest za darmo - to nie szanują
-
i był szczęśliwy. Ja ich sprawdzałam zanim dostali psa. Mało tego - dzwoniłam, zaniosłam leki. Ponieważ Portek płakał za mną - umówiłam sie ze nie bedziemy sie widywać tylko dzwonić. 3 tygodnie temu gadaliśmy... nic im nie przeszkadzao
-
Dzisiaj zadzwonił Pan Portosa....... WYĆ MI SIE CHCE!!! Najpierw mnie "obszczekał" ze pies ma 2 lata a nie 8 miesiecy - mówię ze toi bzdura bo po pierwsze go weterynarze oszcowali na rok a po drugie trafił do schronu jako szczeniak - miał wtedy kilkanascie tygodni..... to było w ubiegłym roku. Z głuchym jednak nie pogadasz..... Potem powiedział że Portos nasikał mu na łóżko, że cierpliwosć sie kończy i takie tam bzdety.... Kiedy go brali powiedział ze pracuje w domu , że będzie z psem pracował....... z tu masz !!!! Mówie mu ze pomoge, poracujemy z psem - a on na to ze nie ma czasu!!!!!!! Jeżeli do tygodnia nie znajdziemy chociaż tymczasu - wróci do schroniska... Ja juz nie wiem co myśleć. Skad w ludziach taka bezwzglednośc? taki egoizm? Po co go brali???? Przecież on ich pokochał - a teraz co??!!! Zmroziło mnie jak powiedział ze pie biega po mieszkaniu - więc go do kaloryfera przywiazał...... a on wtedy nalał........ Pomóżcie mi znaleźć dla niego tymczas,,,, cokolwiek...... BŁAGAM!
-
cudowny jamniczek Krakersik już w nowym włsanym domku! Hannk dziękujemy!
amikat replied to Ambra's topic in Już w nowym domu
Hej - maleńka suczyna jest ale już u mnie ;) Ma na imie MINI i ma 3 -4 miesiace. Mam dlaniej 2 potencjalne domki. POchwale sie a jak nie, to poprosze o pomoc!!!! -
potrącona przez samochód PANDA już w nowym domu:)
amikat replied to AjriszZona's topic in Już w nowym domu
ok - kupie witaminy i takie tabletki ze srodkiem - kazeiną- na przyspieszenie zrostu kosci. -
No... taka dziewczyna uśmiechnieta!