Jump to content
Dogomania

kakadu

Members
  • Posts

    10156
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kakadu

  1. czy jest jakis termin do ktorego klacz bedzie u twojego sasiada?
  2. [quote name='Szarotka']O widze, ze inni tez juz mieli takie pomysly :):)[/QUOTE] no tak, bo to sie po prostu serce kroi w plastry - taka przyjazn, takie poswiecenie i teraz zostal sam samiutenki w tym strasznym miejscu :placz:
  3. ma swoj cieply kąt, serdecznego przyjaciela - morisową, opieke lekarska; to naprawde chyba wszystko co mozna w tej chwili dla niego zrobic; wspaniale, ze sie udalo; a co przyniesie los... coz na to mamy juz wplyw niewielki
  4. [quote name='gabat']kakadu w sprawie Twojej sygnatury - wiem co przeżywasz, bo sam przeżywałem to już kilka razy. Żadne słowa nie pomogą. Tylko czas.[/QUOTE] 11. lutego mina dwa lata; dziura w sercu taka sama, wystarczy wziac stare zdjecia i wszystko wraca jakby to bylo wczoraj...
  5. no i co slychac u psiaczka? cos sie ruszylo? ma chip?
  6. bardzo dobry pomysl - bedzie widac proporcje; az mi sie wierzyc nie chce zeby nikt nie szukal suczki ktora wczesniej wysterylizowal - przeciez to obłęd!
  7. odezwie sie w koncu - poczekamy; byle z florkiem bylo wszystko w porzadku; na paluchu umarl buruś ['], nie mial tyle szczescia co nasz florek :-(
  8. [quote name='Ulka18']U nas tez dosypalo, mamy sporo sniegu. Wczoraj padal marznacy deszcz i mozna bylo zaliczyc wywrotke. Nawet psom na 4 lapach bylo trudno chodzic. Trzymamy kciuki za Frodziowa wizyte u okulisty :kciuki:[/QUOTE] dziekuje w imieniu frodzika; ale zobacz - widac na zdjeciach ze to oczko takie dziwne - prawda? jak gryzie onke i jak lezy w koszyku na drewno...
  9. we srode frodzik jedzie z arkiem do pracy bo musimy sie skonsultowac z okulista, a nie oplaca nam sie jezdzic w te i z powrotem bo nasza okulistka przyjmuje tylko na bemowie; jest cichutki wiec jakos go arek przemyci do biura i bedzie mu frodzik pomagal robic projekty :evil_lol:; moze pamietacie, ze frodziowi zawsze ropialo troszke prawe oczko? nawet na zdjeciach z pierwszych spacerkow widac, ze ma taki jakby zaciek; jakos to zaniedbalam :oops: bo sie koncentrowalam na nogach; ograniczalam sie tylko do przemywania optexem; ale ostatnio zauwazylam, ze frodziowi jakos inaczej odbija sie swiatlo w tym oczku, teczowka jest troche metna, a bialko przekrwione; mam wrazenie, ze to oczko jakby bardziej wystaje z oczodolu... wystraszylam sie i zamowilam juz wizyte na srode na godzine 18:00; trzymajcie kciuki, zeby wszystko bylo dobrze z naszym chlopakiem; na oko widzi bo mu robilam proby - zamyka oczko kiedy przyblizam do niego reke; ogolnie jest wesoly, dzielniejszy przy spacerach w sniegu niz kola, ktora ciagle tylko by chciala na raczki - rozpieszczony potworek :loveu: dzis po piatej odsniezylam im plac zabaw w ogrodku na tylach domu :cool3:; zrobilam placyk i sciezke wiec moga sie przebiec w kolko chociaz i zalatwic bez toniecia w sniegu; owczarek sobie radzi, ale malce maja problem; a, zapomnialam wam powiedziec, ze maluchy maja juz dziure w scianie z ganku do domu, taka z drzwiczkami wiec moga swobodnie wychodzic na siusiu kiedy tylko maja chec, a caly dzien grzeja dupki w domeczku :loveu:; w sumie to nie wiem czy swobodnie bo to dzwiczki dla kota, tylko takie wieksze, dla duzego kota, ale przechodza jakos ;) sprobuje sfotografowac frodzika jak przechodzi przez sciane :evil_lol: to zobaczycie jaki jest dzielny; was tez tak zasypalo z niedzieli na poniedzialek?
  10. no mieszka, ale sie dlugo nikomu nie przyznawalam, bo ona bardzo niedobra byla dla kota i walczylismy z tym dlugo bez nadziei na sukces; potem rzucila sie w wigilie na sznaucerke i postanowilam, ze ja jednak oddam bo sie zwyczajnie boje o sznupcie, ale w koncu zostala, bo sie tz za nia wstawil i jesli nic nie wyfika to zostanie na zawsze; ciezko by bylo sie z nia rozstac, ale jesli ma byc zagrozeniem dla rezydentow to nie moge ryzykowac; poki co nic sie nie dzieje (tfu tfu odpukac) napisalam do pewnego pana ktory zajmuje sie szkoleniem psow z pytaniem czy by nie przyjechal do nas na kosultacje i teraz czekam na odpowiedz; ona byla szkolona i przydalaby mi sie pomoc w rozszyfrowaniu co umie a co nie; na przyklad kompletnie nie umiala brac nagrod z prawej reki, a z lewej od razu sie poczestowala :crazyeye: korci mnie zeby sprawdzic co jeszcze potrafi ;)
  11. rozpieszczajcie florka dziewczyny ile sie da; jakie on lubi przysmaczki? ma cos takiego szczegolnie ulubionego?
  12. zrobilam edycje i faktycznie juz bylo tak jak powinno byc czyli pojawilo mi sie okienko do skopiowania adresu z imageshack ale poniewaz zdjecia nie zmniejszylam w is to wyszlo krowiaste i wielkie i nic nie widac na nim...:( ok, udalo sie :) tam sa opcje wysylania i mozna zmniejszyc :) a wiec: tu jest frodzik ze swoja nowa kolezanka z ktora czasem lubi sie pobawic :) [IMG]http://img340.imageshack.us/img340/5655/pc201220.jpg[/IMG] tu frodzik znowu postawil na komfort i poszedl spac do koszyka na drewno :cool3: [IMG]http://img94.imageshack.us/img94/7272/p1061236.jpg[/IMG] znowu zabawa w zagryzanie [IMG]http://img215.imageshack.us/img215/3237/p1071239.jpg[/IMG] [IMG]http://img94.imageshack.us/img94/5954/p1071241.jpg[/IMG] na tym zdjeciu w rogu po prawej lezy sobie masażer, ktory frodzik dostal pod choinke; masujemy mu tym nozki; bardzo tego nie lubi, ale dzielnie znosi; to cholerstwo cale sie trzesie, ale roztrzasa te napiete miesnie i moze przyniesie poprawe; zalozylam jedyna koncowke, ktora jest w miare precyzyjna i masuje tym jednym "cyckiem"; idealna by byla koncowka z jednym tylko bo ten drugi przeszkadza troche, ale jakos sobie dajemy rade ;)
  13. nie wiem czemu nie moge wstawic zdjec :( imageshack jakis inny niz zwykle, zmniejszac nie ma jak na nim ( nie ma tej opcji jak byla kiedys) moze macie link do imageshack - wersji ktora dziala? juz jak robilam bazarki miesiac temu to po kliknieciu w ikonke "zamiesc grafike" pojawiala mi sie jakas dziwna ramka (na dogo), ale wchodzilam w edycje postu poprzedniego i jakos mi sie udawalo; teraz nie wiem co sie dzieje... :cool3:
  14. co tam slychac u florianka? jak mu minal dzien?
  15. no bo kurcze nie moglam znalezc frodziowego watku... wyszukiwarka nie dzialala i w koncu postanowilam zaczac szukac "na piechote" czyli przejrzalam strona po stronie od numeru 200 i jak doszlam do chyba wrzesnia to spanikowalam i wyslalam smsa do ulka18 czy na pewno ona byla autorem bo szukalam nie po tytulach tylko po nickach autorow (latwiej patrzec i nie trzeba czytac za duzo); no i w koncu udalo sie :multi: nie przesadzam, ale to prawie jak wrocic do domu albo starych dobrych znajomych - ciesze sie, ze znowu jestesmy u frodzika na watku :loveu:
  16. no, i jutro wezme aparat do pracy i wreszcie sie zobaczycie z frodzikiem :) mam nadzieje, ze jeszcze o nim pamietacie?
  17. oj szukalam od strony 200 na wszelki wypadek i w koncu znalazlam frodziowy watek i niniejszym oglaszam jego reaktywacje! ulka - dzieki za pomoc, ale niestety przyszla za pozno :evil_lol: :eviltong:
  18. i do tego to cholerstwo w plucach...:-( florianku - trzymaj sie chlopaku, wszystkie ciotki ślą duzo najlepszej energii na jaka je stac, mysla o tobie i trzymaja kciuki, abys byl tak szczesliwy jak to mozliwe...
  19. oj, to dlugo trwalo! ale dobrze sie skonczylo :)
  20. [quote name='marta23t']moim zdaniem to agresja lękowa i błędy w socjalizacji. sama mam jednego takiego psiaka co dostaje amoku jak ktoś obcy przyjdzie do domu- na ulicy na szczęście jest spokojna chyba , że ktoś pcha się do niej z łapami;) ponieważ u mnie lekceważenie nie do końca działało a pies potrafił całą obecność gościa przeszczekać zastosowałam taką metodą: - przychodzi ktoś do domu- pies jazgocze - mówię nie wolno i zamykam psa w drugim pokoju -pies się wycisza , nie szczeka - wypuszczam go - jeśli się powtarza szczekanie powtarzam całą procedurę- nie mówię wtedy nic do psa wynoszę go. - jak pies się wyciszy i nie szczeka będą z nami w pokoju daję gościowi / tak żeby sunia widziała /smakołyk/: z reguły po dłużej chwili pies sam podchodzi po smakołyk. -potem już jest spokój a na koniec wizyty daje już brzuch do głaskania i pcha się na ręce. nie wiem czy ten sposób jest dobry z perspektywy szkoleniowca - fachowca ale u mnie działa i znacznie nam ułatwił życie.[/QUOTE] moj by szczekal pare godzin zamkniety w innym pomieszczeniu; tylko powod szczekania by sie zmienil - z podekscytowanego w rozgoryczony...
  21. [quote name='Grey']Sznaucery są bardzo nieufne, a małe mogą w ten sposób reagować, z wiekiem powinna się trochę uspokoić .[/QUOTE] hmmmm, moja ma 9 lat i nic, a nic jej nie przeszlo - musialam sie przyzwyczaic, a pomogl mi celny komentarz, ze ludzie biora psa dla wygladu a nie interesuja sie cechami rasy; sznaucery to szczekacze - nic na to nie poradzimy; ja mialam trzech trenerow - zaden nie pomogl :(
  22. [quote name='Martens']Ale PO CO? :razz:[/QUOTE] wlasnie - po co? ja bym duzo dala zeby moja sznupcia trzymala jezor za zebami; jak ktos lubi halas, polecam sznaucery:cool3:
  23. kasiulki napisala do mnie na pw info wyjasniajace; po porstu sie zaplatala w natloku spraw przedswiateczno-noworocznych, ale obiecala, ze wplaci w poniedzialek 100 a potem jak bedzie mogla to jeszcze 50; jak dla mnie sprawa wyjasniona; kazdemu moze sie zdarzyc ;)
  24. dubel.......
×
×
  • Create New...