Jump to content
Dogomania

kakadu

Members
  • Posts

    10156
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kakadu

  1. [quote name='Emigrantka']No dobra - to znalazl sie Hero czy nie bo ja pomalu na Dogo glupieje?[/QUOTE] byl wpis szarotki, zeby zbierac na hotel, a pies na pewno sie znajdzie...
  2. cholera, tego sie obawialam - ze ten czlowiek nie da rady zajac sie psem tak jak potrzeba; starzy ludzie zyja w innym swiecie, trudno im cokolwiek przetlumaczyc... napisze do kolezanki, ona pochodzi z lodzi, moze ma jakichs znajomych, moze cos wymysli... na jak dlugo lekarz ocenil proces gojenia? tak mniej wiecej oczywiscie; czy to bedzie miesiac czy trzy na przyklad? czy istnieje ryzyko, ze to sie nigdy nie zrosnie? cholera, jak ona lata po mieszkaniu i ciagnie za soba te polamana miednice to raczej na pewno istnieje.......
  3. no niestety... nie chce byc zlym prorokiem, ale to juz nie bedzie zwykla adopcja; teraz potrzeba juz naprawde zapalenca, ktory w pelni swiadomie wezmie psa na dozycie, byc moze na kilka miesiecy zaledwie; osobe, ktora da rade podjac ewentualna decyzje o zakonczeniu cierpien babuni, oraz bedzie w stanie pogodzic sie z tym, ze pies moze w kazdej chwili odejsc za TM...; nie kazdy sie do tego nada :shake:
  4. bardzo niedobre wiadomosci :shake: wyglada na to, ze zostala uratowana z ulicy doslownie w ostatniej chwili; nie wyobrazam sobie jaka musiala byc zagubiona i wystraszona... mam nadzieje, ze teraz, choc rokowania sa niezbyt krzepiace, bedzie na tyle dobrze na ile moze byc...
  5. ja tez trzymam kciuki... nie zazdroszcze norel tej cholernej niemocy; w kazdej chwili mala moze pojsc do rzezni, a moglaby dac komus tyle szczescia; nie znam sie na koniach, ale dla mnie ona jest naprawde pieknym koniem...
  6. jak milo :) od razu lepsza atmosfera; ogloszen nie umiem robic, ale napisze cos milego: ciesze sie, ze babcia wkrotce bedzie u siebie w domu :) i mam nadzieje ze uda mi sie wplacic grosik na splate jej dlugu;
  7. to nie my pisalysmy o ds tylko ewach; podobno jest ich duzo; za 15 dni sie przydadza;
  8. cholera co z tym dogo, napisalam sie i wszystko w diably poszlo :angryy: zadzwonilam z "pracowego" moze sie nie dopatrza; pani powiedziala mi ze raczej nie ma mozliwosci dostania bezplatnej probki, wiec tu faktycznie przydalby sie ktos ze znajomosciami... moja kolezanka z pracy ma znajoma w hurtowni farmaceutycznej i obiecala zapytac; nic wiecej nie dam rady zrobic; ciekawe ile kosztuje w detalu ten lek? moze bysmy sie zrzucily na kilka tabletek chociaz?
  9. no wlasnie - to druga sprawa o ktorej myslalam; czy ana666 nie ma racji?
  10. [quote name='Madallena']Sunia trafi do najlepszego domu jaki tylko sie zglosi, mozecie byc tego pewne. Poniewaz zainteresowanie jest (co widac i bardzo mnie to cieszy) skupmy sie najpierw na domach w Warszawie. Po co narazac mala na transport, skoro dom moze znalezc sie w Warszawie. Kazdy chce dla suni jak najlepiej. Super! Ale skoro macie kandydatury domow na dozycie, moze pomozecie Gibonowi, ktoremu zostalo bardzo malo czasu :( i bardzo pilnie potrzebuje domu na dozycie: http://www.dogomania.pl/threads/174069-Gibon-w-stanie-krytycznym-On-umiera-Szukamy-DT-na-ostatnie-dni madallena jakie sa dotychczasowe dlugi babci? i jak szacujesz - do jakiej kwoty moga wzrosnac? bo pisalas o czekajacych ja badaniach, wiec szykuja sie spore wydatki...
  11. prawda, ale nie nalezy niczego odrzucac zbyt pochopnie, bo to sie moze po prostu zemscic; czyli basie tez odrzucilas? moim zdaniem niepotrzebnie bo w ostatnim poscie bardzo wyraznie i przekonujaco zadeklarowala chec pomocy; wole dac psa osobie ktora go bierze z rozsadku i po przemysleniu niz komus dla kogs to jest pod wplywem emocji "wymarzony piesek", a potem sie okazuje, ze to jednak byla pomylka; ciesze sie, ze masz taki duzy wybor domow stalych, rozumiem, ze to sa powazne deklaracje, a nie tylko zapytania o psa? rozumiem, ze wplaty na babcie sa mile widziane, ale kiedy juz wybierzesz ten najlepszy dom, to problem zniknie bo adoptujacy wezmie babcie z calym dobrodziejstwem inwentarza, a wiec z jej chorobami i kosztami z tym zwiazanymi? jesli sie myle to mnie popraw;
  12. a szkoda, ze nie bralas jej pod uwage - kazdy potencjalny dom jest na wage zlota (mozna go sprawdzic w te i wewte jesli sa jakiekolwiek watpliwosci) szczegolnie, ze kiedy pojawil sie na horyzoncie nie bylo zadnego innego; moze faktycznie niepotrzebnie tyle osob sie zaangazowalo na "tymczasowo" skoro pies moglbyc od dawna w swoim wlasnym domu; no, ale wtedy nie byloby watku na dogomanii i zainteresowania, prawda? nie znam ritmusi, ale z doswiadczenia wiem, ze trzeba sprawdzic kazda nadarzajaca sie okazje; no, ale zawsze zostaje jeszcze basia ze swoja, wydaje mi sie, dosc bajkowa propozycja dobrego spokojnego domu z ogrodkiem i troskliwymi opiekunami;
  13. no wlasnie, ale przeciez jeszcze nic straconego; piesek bedzie przebadany w klinice, a potem juz zdiagnozowany moze pojechac do ciebie! dziewczyny, co o tym sadzicie? to moze byc bardzo dobra okazja na domek bo poki co jest tylko dt
  14. do takich dziasel w kiepskim stanie bardzo polecam przemywanie meridolem (mozna kupic w aptekach); nie jest jakis bardzo mocny w smaku i moje psy go chyba nawet polubily; nasacza sie delikatnie wacik tak zeby byl dobrze mokry, ale nie kapiący i przeciera dziasla - naprawde dziala i psu tak nie smierdzi z pyska bo plyn hamuje rozwoj bakterii i osadzanie kamienia; ja stosuje od lat z powodzeniem na mojej sznucerce i dzieki temu zeby w dolnej szczece sa jeszcze ok jak na 9-letniego psa (te co sa oczywiscie, bo dwa juz wylecialy) a gora choc chwiejna "jakos" sie trzyma bez wiekszych stanow zapalnych... a - najwazniejsze - plyn polecila mi pani doktor z sggw
  15. a moze by tak napisac do pfizera, albo zadzwonic? ktos ma mozliwosc zatelefonowania? (ja mam zero minut na koncie, a rozmowy z pracy nagrywane :roll:)
  16. basiu, a tak z ciekawosci zapytam - takie usuwanie skalerem czy jak to tam nazwalas, to nie wymaga jakiejs sily nacisku na zeby? kamien trzyma sie chyba jednak z jakas sila powierzchni zeba; czy przez to zeba nie mozna niejako "wypchnac" czy wylamac (piszesz, ze zeby "same" wypadaja przy czyszczeniu - same to chyba jednak nie)? ja oczywiscie nie jestem specjalistka, ale czyszcze zeby swoim psom i kamien nie odchodzi "sam", moze mam jakies dziwne przypadki; raz oddalam psa do czyszczenia i ruszajace sie zeby (jedynki i dwojki) nie dosc ze nie wypadly po zabiegu to jeszcze (dobrze oczyszczone) ustabilizowaly sie w dziasle; teraz jestem w stanie wyczyscic (ale nie z kamienia tylko z osadu) rowniez "trzonowce", ale to moj pies i jest do tego przyzwyczajony od szczeniaka; i mysle, ze lekarze nie skrobia tego kamienia niczym twardym; to mogloby uszkodzic powierzchnie, a sila nacisku wrecz wylamac ząb; nie kazdy pies da sobie nawet zajrzec w paszcze, a co mowic wyczyscic powierzchnie łamaczy na przyklad od strony jezyka; jesli to potrafisz (a nie wypada mi kwestionowac, bo sama napisalas, ze tak) to naprawde jestem pod wielkim wrazeniem;
  17. widze, ze malenka jest na stronie eli z palucha, tej od fundacji przytul psa; czy nie bedzie problemow z uzgodnieniem warunkow ewentualnej adopcji skoro mala jest teraz w domu madalleny od psiego aniola?
  18. kurcze, akurat do domu pojade i dopiero jutro sie dowiem :cool3: no nic - oby sie udalo :)
  19. [quote name='Tola']Będziemy szukac. W takim razie usuwam zdjecie 1 postu. Wyzcytalam na watku, ze funia ma jechac do schronu, moze jej sie uda. To kto moze zalozyc Hero watek? Oczywiscie w miare mozliwosci bede podrzucac zdjęcia diopoki pies nie wyjdzie ze schronu[/QUOTE] w sumie kazdy moze, wlacznie ze mna i nie ma sprawy - polecam sie, tyle, ze ja na przyklad o psie praktycznie nic nie wiem, mieszkam daleko, zdjec nie mam, moze ktos kto trzyma sie blizej pod wzgledem geograficznym by sie bardziej nadal?
  20. trzymam kciuki, za malego hero :) faktycznie dobrze by bylo gdyby mogli byc razem z fabiankiem :roll: wiem ze sie uda bo tu sie zbyt duzo ciotek zawzielo, zeby mu pomoc; zadnych deklaracji zlozyc poki co nie moge (jeden z moich psow ma jaskre i pani doktor wczoraj powiedziala, zeby sie przygotowac na dluuuugie leczenie), zobacze jak sie moja sytuacja finansowa rozwinie; wtedy zadecyduje;
  21. jestesmy juz po wizycie; okazalo sie ze frodzik ma jaskrę; nie wiadomo z jakich przyczyn, ale prawdopodobnie z powodu jakiegos mechanicznego uszkodzenia w oku frodzia zbiera sie plyn i podnosi tym samym cisnienie wewnatrzgałkowe; gorna granica to 25; frodzik ma w zdrowym oczku 15, a w chorym az 33... dostalismy recepte na dwa rodzaje kropelek, jende zwalczaja stan zapalny, a drugie cisnienie; te drugie sa okropne, skutki uboczne moga miec takie, ze strach to zakraplac; no, ale nie mamy wyjscia; frodzio na to oczko widzi na razie dobrze, ale nieleczona jaskra moze prowadzic do calkowitej slepoty; frodzik byl w biurze bardzo grzeczny, przywital sie ladnie z kazdym kto przychodzil, lazil gdzie chcial i wszystko zwiedzal, potem lezal na kocyku i troche spal, troche gryzl skórzanego buta i byl zachwycony bo nie musial sie tym butem dzielic z nikim :); normalnie to dostaje podeszwe, a kola góre, albo "zapiętek" ;) dobra - zabieram sie do roboty, bo dzis wychodze wczesniej pozdrawiam was :)
  22. no skad moglam wziac... z dogo przeciez...:roll: dlugo sie nie przyznawalam, bo nie bylam pewna czy zostanie - strasznie sie jej mureczka bala, wiec los suki wisial na wlosku dluzszy czas; glupio mi bylo jak myslalam o tobie, ze dalas mi kota, a ja go tak stresuje :roll:; do tego wiem jaka jest reakcja na dogo jak sie adopcja nie uda - ze opiekun glupi, ze sie poddal, ze sie nie zna, ze lekkomyslny - no wiesz sama :cool3:; nic, a nic sie nie przyznawalam, ze strachu po prostu, ze bede ja musiala oddac i mnie zlinczuja...;) wiec siedzialam cicho i staralam sie odczekac troche, zeby dac zwierzynie czas; byl moment, ze napisalam, ze bezwzglednie ja oddaje, ale mnie arek przekonal (arek - ktory byl absolutnie przeciwny trzeciemu psu...:eviltong:), ze trzeba jej dac szanse; no to dalam i mam nadzieje, ze nic z niej złego nie wylezie...
×
×
  • Create New...