-
Posts
6580 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Szczurosława
-
KARTKA dla SABINKI - wróciłabym do CARO i SPÓŁKA,,,,ale żal
Szczurosława replied to Sabina1's topic in Foto Blogi
mnie też to cieszy! zdjęcia cudne:loveu: ja juz się nie czaję:lol: -
[img][URL]http://img206.imageshack.us/img206/9899/dsc00141adxi0.jpg[/URL][/img] sunia pojechała dziś do nowego domu, nie chciała wejść do samochodu i była do niego 4 razy wsadzana! 15 km dalej i 20 min później otrzymałam sms-a"była b.spokojna, teraz zwuedza podwórko, nie podoba jej się mały kot, próbuje wejść do samochodu" :lol: :lol:
-
nie mam pomysłu na imię, propozycje mile widziane, albo wymyślcie sami, tu liczy sie czas a ja nie mam go zbyt dużo i nie mogę na bierząco śledzić tematu, Radku dziękuje za aukcje, ja nie mam pojęcia o ich tworzeniu rozmawaiłam dziś z kierownikiem na temat warszawy, tymczasu, operacji oczu, i normalnie zostałam wysmiana! bo "pies stary, ślepy, brzydki, ,nikt go i tak nie zechce, więc po co tracić na niego czas i pieniądze"(szczególnie to drugie)
-
na allegro była zwykła aukcja, ale bez żadnego odzewu, na mieście rozlepiłam juz ok.tygodnia temu ogłoszenia o schronisku ze zdjęciem piesa, ale też nic nawet wet stwierdził, że ten pies nie ma szans na dom i gdyby nie sprzeciw pani z TOZ-u zostałby już uśpiony, bo kierownictwu też się nie podoba stary, ślepy pies na którym nie można zarobić
-
Goldenka, a czy szczury już nie maja żadnych praw? widziałaś szczurzęta z dorosłymi w ciasnym akwarium, z resztka wody w poidle i miseczką wypelnioną trocinami, bo jedzenie skonsumowane a paniusia karmi tylko jak wychodzi, bo a nuż się sprzeda i taniej wyjdzie:angryy: z takich warunków zakupiłam moją śp.Avonkę i tylko ja wiedziałam jaki to trudny wybór wiedząc,że większość z nich zostanie żywcem zjedzona ku radości terrarysty! wybrałam największego, bo wydawało mi się, że ma największe szanse na zostanie pokarmem, a przecież to żywe zwierze, rozumiem, że węże też muszą jeść, ale czasem nie mogę się z tym pogodzić.... jakiś czas temu będąc w zoologiku głośno komentowałam martwe rybki w akwarium, w każdym conajmiej dwie(niektóre już w stanie poważnego rozkładu), właścicielka zmierzyła mnie jakbym zabiła jej rodziców plastikowym widelcem , ale na drugi dzień zdechlaczków nie było
-
Pazurek [img]http://img231.imageshack.us/img231/4064/p9190940pazurekpz1.jpg[/img] [img]http://img232.imageshack.us/img232/3162/p9190927pazurek2rs9.jpg[/img] jego towarzyszka Dima, wzystkie znaki na niebie i ziemi wskazuja , że w środę będzie już w nowym domu, szkoda tylko, że do budy [img]http://img62.imageshack.us/img62/7987/p9190941dimabf9.jpg[/img] [img]http://img232.imageshack.us/img232/9391/p9190924dima2os5.jpg[/img] wychudzony Szorściak [img]http://img62.imageshack.us/img62/2959/p9190938szorciakml5.jpg[/img] [img]http://img235.imageshack.us/img235/6880/p9190922wychudzinyxc2.jpg[/img]
-
Natka, zawsze szalenie energiczna, musial ją jeszcze bolec brzuch po sterylce jak wzięłam na ręce ,prawdopodobnie stąd ta mina [img]http://img233.imageshack.us/img233/1031/p9190951natkaib3.jpg[/img] szczeniorki i ich "mamusia" [img]http://img235.imageshack.us/img235/8407/p9190918szczeniorkiie9.jpg[/img]
-
szczeniorka, dlaczego dziecinstwo musi spędzac w schronisku, czy w końcu przestanie płakać za miłością, której nie miała okazji doswiadczyć? [img]http://img233.imageshack.us/img233/6624/p9190954szed6.jpg[/img] uszy zaczynaja jej stwać i wygląda wtedy za***cie, rozczuła na całego, tylka ta smutna minka jeszcze jedna szczeniorka, obydwie w wieku ok.4miesięcy [img]http://img62.imageshack.us/img62/9305/p9190950sz2hi9.jpg[/img]
-
jesli chodzi o nieszkolone psy to moge się pochwalić doświadczeniem ze schroniskowcami, wg mnie bronią stado, np.Tuptuś(już w nowym domu)jakby bokser większy od ON(ale umaszcznie boksera brąz z białym, ogon kopiowany) wychodził ze mną w kagańcu, ignorował ludzi i inne psy dopóki oni i one nie interesowały się nami, np.przyjechal koleś do schronu i tak niezbyt mi pasił, Tuptuś biegał gdzieś w oddali, koleś szedł w moim kierunku, chociaż nie chciałam z nim rozmawiać, nagle pojwił się Tuptuś stanął obok mnie i wpatrywał się w kolesia, uspokoilam faceta że pies nie gryzie, facet podszedł do mnie na 2 metry i wtedy Tuptus rzucił się na niego, był w kagańcu, ale napędził kolesiowi stracha, sytuacja druga, jeżdziłam z Tuptusiem rowerkiem, obok schronu miezka pan którego psy(ok.15kg) są agresywnie nastawione do ludzi i psów, ale biegaja luzem chyba że na horyzoncie pojawi się srtaż miejska, gdy była juz szarówa , jeden z tych psów rzucił się na mnie , ale miał pecha , bo nie zauwazył w krzakach Tuptusia, który pogonil go i poszturchał kagańcem, ale kundel skamlał jakby Tuptus nie miał kagańca, od tej pory kundel uciekal jak widzial Tuptusia, a Tuptuś go ignorował, z zachowania Tuptusia i innych psów wychodze z założenia, że ataki powoduje ochrona stada(chociaż Tuptus mi się podporządkował, to on bronił naszego "stada"), schroniskowce są szczególnie wyczulone na jakomkolwiek agresję w stosunku do ich właścicieli, potrafia docenić to co mają troche przydługie, ale mam nadzieje że napisałam wszystko , co chciałam przekazać:)