-
Posts
6580 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Szczurosława
-
Brutus to taka ciapa, jest łagodny, ale inne psiaki go zaczepiają; pragnie być ciągle w centrum uwagi, z radością szaleje, nawet po jednym dotyku ręki, inne by się dopraszały o więcej, a jemu to wystarcza i już jest szczęśliwy; plącze się pod nogami, ale wystarczy go niespodziewanie dotknąć, np. w ogon od razu skulony ucieka z piskiem, żeby tak zniszczyć psychikę psu trzeba być naprawdę zdolnym:shake:
-
kolejna kretyńska reklama, miło jest zobaczyć w tv tak ładne zwierze, jakim jest pies, ale to juz jest przesada:shake:
-
moja Kora dostała p/bólowy tylko po sterylce, schroniskowe suczki też, weterynarz powiedział, że jeśli nie będzie odczuwać bólu to zacznie szaleć , grzebać przy ranie etc., wszystko się ładnie zagoiło; gdy sterylizowałam królice( już u innego weta) on potwierdził słowa tego schroniskowego , więc chyba te zastrzyki nie są potrzebne;na szczeście trafiłam na wetów , którzy są jak najbardziej za sterylką, jednemu z nich w niecała minute udało się przekonać mą rodzicielkę do kastracji dobermana,na którą namawiałam ją odkąd Renik do nas trafił (czyli ok. 5lat)
-
Mioecio stosukowo dobrze sobie radzi, tj. kradnie swoim współtowarzyszom najlepsze kąski, ustawia inne psy(choć czasem to on jest ustawiany), dziś np. zwiał i wytarzał się w czymś apetycznym inaczej:shake: ale wydaje mi się, że Mietek ma zbyt krótką sierść do budy i jest za młody, żeby schronisko było jego dożywotnim domem, jak w końcu będe miała foty na kompie to prześle do gazetki lub prześle jakieś z forum, ale one są zmniejszane , więc nie wiem czy mogą być
-
ponieważ żaden płot nie jest dla niego przeszkodą, potrafi wykorzystać sytuacje gdy ktoś wchodzi do kojca i zwiać, najprawdopodobniej był psem łańcuchowym, więc nie nadaje się do mieszkania, a w domku jednorodzinnym będzie zwiewać; gdy zwieje ze schroniska to wraca, a z adopcji byłoby to wręcz nierealne...
-
Onek zadziwił mnie swomi zachowaniem, dał się wnieść do samochodu, nastawił uszyska i majtał ogonem, zawsze taki nieśmiały, niepewny, a teraz całkiem inny pies;gdy przyjechała kiedyś pani z TOZ-u nie chciał się dać jej dotknąć dopiero jak go przytrzymałam uspokoił się, a tu taki pewny siebie; no i znów okazało się, że ja i moja skleroza jesteśmy nierozłączne, bo nie dałam Onkowi materiału, został w budzie:oops:
-
no właśnie to nie psiaka wina, skoro piszesz że strach przejść ulicą to czy nigdy nią nie spaceruje patrol? TOZ mógłby pomóc, może nie jest jeszcze za późno , aby uratowac psychikę piesa
-
dziś ukazał się kącik w gazecie, nie wiem jak to wygląda, na naszym zadupiu lokalna wychodzi z opóźnieniem, dzwoniły już 3 osoby: 1.pani zainteresowana Natką, ma przyjechać w najbliższym dniach 2.pani, która opowiedziała mi historię łaciatego Liska-przyjaciela sznaucera Kudłacza, Lisek jest Łatkiem, 4 letnim, na ulicy wylądował po śmierci właścicela 3.pan, który jutro ma przyjechać po Rockiego najlepsze, że Pani1 też pytała o Rockiego, który ponad 1,5 roku siedzi w schronisku, a teraz takie zainteresowanie, no ale zobaczymy co z tego wyjdzie; tylko dlaczego dopiero teraz wpadłam na to, aby piesy wystawia w prasie?w internecie?0X
-
Gallegro czy mkógłbyś być tak miły i poprosić pana kierowcę, aby gdy będzie już w Krajence puścił mi cynka, ponieważ mam dac znać kierownikowi, który chcę porozmawiać z tym panem, bo"ja wiem co się z takim psami robi, ludzie czekają na nowe leki"; szczerze mówiąc to się zdziwiłam, bo nigdy go nie interesowało dokąd pies jest wyadoptowany, ważne, że by piesa wydać, no ale dobra, i jeszcze jedno, mogę dać złotówki kierowcy czy musze wpłacić na konto?
-
borderkow Mandarynka z mojego podpisu została wczoraj adoptowana, ale... już w nocy zostal oddany;dał się wykąpać, nie brudził w domu, ale wszystko wskazuje na to, że zanim trafił do schroniska wiół żywot psa łańcuchowego, nie chciał siedzieć w domu, siedział pod drzwiami i wył; kolejny podręcznikowy przykład nieudanej adopcji gdy bierze, się biorąc pod uwagę tylko wygląd, pani nie chce już dorosłego i zamierza przyjechać po szczeniaka , i znów szczeniak odbiera dom dorosłej bidzie...
-
Jamnikowate szczeniaczki. Obydwie w domach! Hurrraaaaa!!!!
Szczurosława replied to Neris's topic in Już w nowym domu
prześliczna bestyjka:loveu: tak beztrosko śpi, a mogła zginąć w lesie.... -
Moje stadko....... Już bez Spaślaka [*] i Szczurosława [*].....
Szczurosława replied to Szczurosława's topic in Foto Blogi
co za okropny wirus! zwierzyniec jest obfocony(150 zdjęć w aparaciku), tylko brak usb, a na braciszka nie ma co liczyć.... jak już zacznę wrzucać to nie będe mogła przestać:) -
śliczna morda! [img]http://foto.onet.pl/upload/48/19/_288984_n.jpg[/img] jest jakaś szansa na "dorosłe" foty?
-
Miecio z godnością przyjął uśmiechy [b]Lon_ci[/b], ogólnie nie przejmuj się brakami w uzębieniu, jak zawsze zabiera współlokatorom kości i gdy tylko opuści boks pędzi pod kojec wroga i pyskuje(czasem jak się zapędzie to próbuje wskoczyć do środka, ale na razie się wstrzymuje, bo czym ma potem konsumować gnatki?)