Jump to content
Dogomania

Neris

Members
  • Posts

    15551
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neris

  1. Jak to gdzie? Wszędzie gdzie będzie JEDYNYM! Tutaj sie musi dzielić każdym mizianiem, bo zaraz ktoś inny podbiega i też chce.
  2. Komu charciczkę, komu? Każdemu należy się dom...
  3. A wyobraź sobie, że ja idę z moimi ośmioma i zdarza się że siódemka jest do prania... Bo Ofka staruszka ma "te rzeczy" w wielkim poważaniu.
  4. My chyba mamy na temat kupek zupełnie odmienne zdanie od naszych cudaków. Moi, jak im się uda coś takiego znaleźć, to wracają tak zachwyceni i dumni, że aż mi szkoda, że muszę to szczęście z nich zaraz zmyć...
  5. Ale patrzcie, jak się to wszytko zaczęło ładnie pleść... Mówiłam żartem KarOli, że mam szczęście do stworzeń i jak się z nimi zwiążę emocjonalnie to NA PEWNO będzie wszystko dobrze... I będzie, na pewno. Nie żałuję, że Łapek nie przyjedzie do mnie, dla niego to przecież lepiej że od razu trafi do domu docelowego!:multi: Postaram się go odwiedzić w przyszłym tygodniu. Porozmawiamy chwilę, on ma piękne spojrzenie. Niestety wielkość domowego stada i odległość nie pozwalają mi na codzienne odwiedziny.
  6. To znaczy, że ona dzięki Wam odzyskuje radość życia! Wspaniała wiadomość.:multi: I biedny pluszak...:evil_lol:
  7. Haniu, jeśli wolno mi coś sugerować to myślę, że dobrze byłoby ją poignorować. Poczekać aż się poczuje pewniej i zrozumie, że nic jej u Was nie grozi. Mam nadzieję, że stanie się to szybko.
  8. [quote name='Kar0la']Łapek operację miał w Łodzi. Tam jest wszystko zapłacone. Pobyt i opieka w Psim Losie będzie nasz kosztowała......zwykłe dziękuję. Panie Januszu bardzo dziekuję. :Rose:[/quote] Wczoraj pan Janusz powiedział, że nie chce ŻADNYCH DAROWIZN ani nic w tym rodzaju. Jednak byłby szcześliwy gdybyśmy mu zaufali na tyle, żeby powierzyć mu również swoje małe szczęścia. Koszt utrzymania zaspołu i karetki w gotowości przez 24 godziny na dobę jest gigantyczny! Jeśli więc macie planowane szczepienia, przeglądy zębów, kastracje, cokolwiek... APELUJĘ! Jedźcie do Psiego Losu. Niech pan Janusz wie, że ufamy mu nie tylko w sprawie tych bezdomnych, opuszczonych, ale też naszych domowych ulubieńców!
  9. Halo, tu Miś, słuchajcie, ona mnie czesze! Codziennie z tą szczotką do mnie przyłazi i czesze! A ja jestem mężczyzną! Czy to wypada? Dzisiaj się schowałem za świerczkiem, o tu: Nie wiem, czy dobrze zrobiłem, bo wlazłem tu PO UCZESANIU. Może wyjdę to się załapię na jakieś mizianko... No chyba już da spokój, jak myslicie? A, i mówiła że pazury za długie czy coś... i obcięła. Trochę się boję czy na czerwono nie zechce pomalować, to narwana istota jest! Facetowi pazury!!!! Ludzie ratunku!
  10. Ona jest według mnie zupełnie zdrowa, tylko ma wyrafinowany gust kulinarny...
  11. A czytałaś wczorajszą relację? Okno wybite, doniczki na podłodze, kwiaty nie wiemy gdzie... To się dopiero nazywa dopiero wesoło! Ostatnie szczeniaki działały wspólnie z kotem, kiedyś zeżarły trzy kaktusy. Wróciłam do domu, na podłodze same doniczki i resztki ziemi, nie wiedziałam czy najpierw wzywać weta coby je ratował czy najpierw posprzątać, bo przecież jak wejdzie to zwątpi... Miś przy tym to jest w ogóle zabaweczka!
  12. Zwycięstwo! Cztery pazurki obcięte. Misio tego bardzo nie lubi, położył się na grzbiecie, brzuszek pokazywał i mówił "nie rób tak, proszę". Ale w ogóle ani łapki nie wyrywał, ani nie piszczał... To jest złote stworzenie. Idę kontynuować manicure.
  13. Wiek Misia oceniamy na jakieś 6-7 lat. On ma ładne, białe ząbki, niestety część dolnych stracił, sądzimy że w jakimś wypadku. Zdecydowanie nie jest psem wiejskim, mieszkał w mieszkaniu i do tego jest przyzwyczajony. U mnie dość chętnie wychodzi na dwór, lubi spacery, bezproblemowy na smyczy (w ogóle nie ciągnie). Ale wraca i wskakuje od razu na kanapę. U nas to jest dozwolone. Nie mam pojęcia jak będzie się zachowywał w stosunku do dzieci. Ale to reczej nie jest pies, który będzie szalał na spacerze, biegał za piłeczką itp. Przynajmniej u mnie tak jest, moje psy na spacerze biegną jak szalone a on spokojnie idzie przy mnie. W tej chwili jest w Pomiechówku, ok. 50 km od Warszawy. Myślę, że transport do Torunia da się załatwić. Nie ma odpłatności za adopcję, ale będzie konieczne spisanie tzw. umowy adopcyjnej. W zależności od okoliczności być może trzeba będzie "dołożyć" trochę do paliwa, jeśli piesek ma być dowieziony samochodem.
  14. To Tobie się kochana nie bardzo już opłaca kłaść spać... Ale nad rzekę chyba będziecie jeździć, Nela musi się przecież wprawiać w sportach wodnych...
  15. KTÓRY? JA TEGO NIE MOGĘ POWIEDZIEĆ. Ale przecież nie Miś!:evil_lol: Ale te okna mają po tysiąc lat. Jutro poproszę pana sąsiada, przyjdzie i wstawi. Tylko że jak mi jedno wstawił to wygląda jak w melinie. Trochę się więc boję... Miś jest tak szczęśliwy że wróciłam, że chodzi za mną po całym domu. Kolację wsunął, a owszem, ale zaraz potem przydreptał sprawdzić, czy znowu go nie opuszczam. Ach, gdybym ja mogła mieć sto psów...
  16. Mom, ino brzydkie. Jutro porobię, bo dzisiaj byłam w stolicy cały dzień, wróciłam skonana a w domu sajgon, okno wybite, nie wiadomo normalnie za co się łapać. Któryś pies sobie próbował wyskoczyć, pewnie zapolować chciał na listonosza. Miś ciągle grzeczny i ciągle zakochany w mojej długowłosej jamniczce. Tyle że NIC Z TEGO NIE BĘDZIE. Jutro go wyczeszę, żeby porażał wszystkich swoim widokiem. I zrobię nowe zdjęcia. I wstawię. I KLĘKAJCIE NARODY! Ci co go nie chcą, te całe 40 milionów ludzisków w naszym kraju, w ogóle nie wie co traci!
  17. Rituniu, Twoje miejsce w Psim Losie zajęła Vanilka. Dzisiaj sobie słodko spała na posłanku, a obok trzy zielone piłeczki... Powodzenia w nowym życiu!
  18. A pani doktor powiedziała, że ktoś PRZEPIĘKNIE dobrał imię do psa!!!! I że super pasuje. I ja się pod tym podpisuję. No ale co tam, niech się nazywa i Muszelka, Buraczka, Chmurka, byle była w kochającym domu. A TAKI ON BĘDZIE! Mam pewność.
  19. [quote name='niemand89']Czy to oznacza, że mu się pogorszyło?[/quote] Wróciłam dopiero do domu, oporządziłam stado i spieszę meldować... Nie, nie pogorszyło mu się. Tyle że chirurg który sie nim opiekuje powiedział, że NIE WYDA ŁAPKA zanim mu się nie zagoją pooperacyjne rany. Myślę, że lepszej rekomendacji dla tej kliniki byśmy się nie doszukali. Łapuniek chodzi powolutku, ale jeszcze go to boli, przez jakieś dwa tygodnie będzie dostawał środki przeciwbólowe, żeby ćwiczył nóżkę. Bo przeszkodą w tym ćwiczeniu byłby ból, który niestety jeszcze odczuwa. Nauczył się siusiać i ... to drugie też. Jest teraz czyściutki, ale TAKI SMUTNY... Pan Janusz dodaje, że to bardzo grzeczny piesek, wyjątkowo spokojny. Niestety obydwie ciotki są nieprzytomne i zapomniały aparatów. Wiem, wiem, mówcie co chcecie... ale ja byłam rano taka przejęta, że pół godziny wybierałam bluzkę, żeby Łapek mnie polubił, wybiegłam z domu a aparat grzecznie został na stole... Ale OBIECUJĘ zdjęcia, mnóstwo zdjęć z pobytu Łapka u mnie. Już wiemy, że będziemy go przewozić prawdopodobnie w przyszły weekend. Nie będzie potrzebna klatka, spokojnei będzie go już można wziąć na kocyku na siedzenie. No i od ciotki Maupy dostał śliczny, elegancki pikowany materacyk w dużą kratę! Pan Janusz powiedział, żeby go nie dawać teraz tylko zachować na później. Więc Łapek przyjedzie do mnie i będzie spał jak książę...
  20. Ja bardzo przepraszam, ale co jest złego w imieniu Nela, hę? Sunia jest arystokratyczna, to imię też, więc...
  21. Ej ciotki, ONA NIE KOMBINUJE. To najlepsza ciotka jest!!!! Tylko jak mówi to się zawsze zapętla.
  22. Ej, nie kombinować bo się zamieszanie narobi. Fakty sa takie - Maupa4 z Neris ida jutro do Łapka w odwiedziny. Tam gadają z p. Januszem. I się nomanie okaże. A może mu kupimy jakiś smakołyk, co Madzia?
  23. My go w zasadzie nie chcemy kraść, no chyba żeby się okazało, że on BARDZO chce z nami iść. I co, takie dwie jak my z Maupą sobie z chłopem nie poradzimy? Z tym, że ona gadaniem a ja impetem.
  24. [quote name='GreenEvil']trudno, szukamy dalej :) pzdr GreenEvil[/quote] Przepraszam, wybaczcie mi ale z różnych względów to dla mnie zbyt trudne.
×
×
  • Create New...