Jump to content
Dogomania

Neris

Members
  • Posts

    15551
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neris

  1. Dodzwoniłam się. Pies dostaje antybiotyki i leki przeciwzapalne, rana musi się wygoić samoistnie, nie da się jej zoperować. Jest spokojny, bezproblemowy. Zaskakujące jest to, że po 8 latach biegania luzem po całej wsi chodzi na smyczy jak prawdziwy miastowy pies!
  2. Kruszynka w ten weekend mogłaby pojechać do swojego domu. Pani dzwoni, wypytuje... Proszę o pomoc w zorganizowaniu transportu, przekazania psa i podpisania umowy adopcyjnej. Ja nie mam samochodu ani nikogo kto mógłby pojechać.
  3. Aniu, ja pamiętam to zdjęcie!!!! Podziwiałam Twoje suńki jak leżą pokotem na leżaczku... ale nie pamiętam na jakim wątku. A Nuka juz trochę przytyła?
  4. Dodzwoniłam się na SGGW. Niestety żaden z lekarzy nie mógł podejść do telefonu, powiedziano mi tylko że pies czuje się nieźle.
  5. A ja zawsze kocham słoneczko i kocham Dżekusia i nawet Go nie musiałam prosić!!!! Od rana mam piekną pogodę, już byłam z Bazyniem na łące... Tyle tylko że KTOŚ mi prąd na godzinę wyłączył. Dżekuniu, to chyba nie TY????
  6. Mam nadzieję, że pani jednak zadzwoni... niech ten Kubuś już znajdzie dom! A czy w hoteliku ktoś z nim chodzi na spacery? Czy ma boks i wybieg?
  7. WSPOŁCZUCIA???? OOOOD NAAAS????? hihihiihihihihiihi
  8. Dokładnie 2 miesiące temu o tej porze kochany Kudłaś dostał ataku... wtedy wierzyłam, że rano pojedziemy do lekarza żeby stwierdzić przyczynę. A to wszystko trwało zaledwie 3 godziny. Nigdy CIę nie zapomnę Kudłasiu.
  9. To jest Kręcidoopka i dwa Kręcityłki.
  10. Ale ta osoba jest do namierzenia, prawda? Przecież to jawne oszustwo... karalne to jest chyba.
  11. Jaaaaaaaa.... Ależ ona piękna! A ten kolor nazywa się błekitny, a tak naprawdę to jest rtęciowy czy ołowiany? Taki błyszczący i mieniący się... Naprawdę aż o tyle większa od Platona? Biduś, oby w kompleksy nie wpadł...
  12. Dzisiaj odeszła żółta średnia sunia... bezimiennie, zimno, bezdusznie... Niech śpi...
  13. Ja bym się chętnie dowiedziała, zadzwoniła, tylko nie wiem dokąd...
  14. Jesteśmy już w domu. Kruszynka całą drogę do lecznicy (jechałyśmy autobusem pół godziny) siedziała na siedzeniu i na przemian wyglądała przez okno i radośnie szczekała. Naprawdę poważnie się bałam, że nas wysadzą... Do lecznicy wkroczyła krokiem marszowym, od razu sobie poszczekała radośnie, rzuciła się z całusami do jakiegoś pana który był zachwycony, potem zażądała wsadzenia na kolanka pani doktor... Lekarze mówili że dawno nie widzieli tak radosnego psa. Czekaliśmy w kolejce półtorej godziny i Kruszynka cały czas biegała po poczekalni jak nakręcona zabaweczka. Sterylkę zniosła bardzo dobrze. A teraz gorsze wieści: Morfologia wykazała anemię. Jest sporo za mało hemoglobiny. Pan doktor dał jej od razu jakiś zastrzyk i kazał obserwować. Mamy jeszcze się pokazać w czawrtek i zobaczymy. Biochemia będzie dopiero jutro, wtedy zobaczymy jak z wątrobą i nerkami.
  15. A u nas mokro, zimno, pada, wieje... a my zaraz wychodzimy z Kruszynką na sterylkę. Trzymajcie kciuki.
  16. Kto ma namiary na SGGW? Chciałabym się o niego dowiedzieć...
  17. Przeżyłby? Czyli trochę przesadziłam sądząc że on umiera... Ja mówiłam że on tam jest! BO poznałam jego szczekanie. Tylko ta chmara ludzi latająca po podwórku i mówiąca że na pewno go nie ma... Swoją drogą, skoro to pogryzienie to coś jeszcze musiało być, on przez dwa dni nie wstawał podobno, zarzucał tyłem... taki szok pourazowy czy co... No i ten gryzący musiał być jakimś olbrzymem chyba.
  18. A zauważcie jeszcze, co on ma na szyi... kawał łańcucha namotany o ile dobrze widziałam...
  19. Widzieliście co pisze Oleńka? Może zorganizujmy pomoc transportową!
  20. Tam są jeszcze 3 albo 4 psy... Sunia owczarkowata która co pół roku w czasie cieczki jest wywalana na drogę, żeby obce psy się na podwórko nie zlatywały... W zeszłym roku była gruba pokrywa śnieżna przesiąknięta olbrzymią ilościa krwi, pozagryzało się tam kilka psów podobno... a ludzie nic. Ja tam bardzo rzadko chodzę, więc te krwawe plamy zobaczyłam po kilku dniach, ale widok był PRZERAŻAJĄCY. Sunia właśnie jakieś 2 tygodnie temu skończyła cieczkę. Dobrze byłoby zrobić sterylkę aborcyjną, ale jak? A Pikuś już na SGGW. Rany oczyszczone podobno. Pidzej wspominała że nadano mu nowe imię, ale czy po 8 latach on się go jeszcze nauczy?
  21. Ta pani twierdziła, że nie wie czy ma takiego psa. NIe wie bo... PRACUJE!
  22. Neris w aucie się ukryła, odziała w kaptur... a potem inteligentnie wysiadła z auta prosto na panią. Ale pani nie zajarzyła chyba kogo widzi.
×
×
  • Create New...