Gdyby chociaż Fidelek znalazł dobry dom, byłoby o jedno zmartwienie mniej... ja niestety nie podejmę się opieki nad Dianką, mam 16 psów i ona by się tu fatalnie czuła. Nie wiem jakby można pomóc...
Ta klatka nie jest mała!!!! Metr na 70 cm na 80 cm, w podobnej - o jeden rozmiar tylko większej - mieści się Dofina. Znaczy mieściła dopóki nie rozpirzyła...
NIech ją wezmą na dwór i pokażą kota, zaraz się obudzi...:diabloti:
Łupieżu nie ma NA PEWNO, jestem w 100% pewna że nie ma też pcheł. To co to może być? Alergia na jedzenie, na pyłki a może na zanieczyszczenie w mieście?
Celinko, możesz go troszkę ochłodzić wilgotnym ręczniczkiem, chociaż moje akurat zwiewają przed tym jak najęte... ale i tak je dopadam i kładę im na kark i plecki.
A Punia od pierwszego wejrzenia zakochana w młodym Panu? Pani jej się może źle kojarzyć, bo przecież to największa panikara, może nerwowa jest zbytnio? A czy mówili już ile im się udało Puńkę utuczyć?
A czy nie ma jakiegoś dogomaniaka albo wolontariusza TOZ w okolicy który mógłby zajrzeć? Jeśli podpisano umowę adopcyjną to w niej jest punkt o kontroli poadopcyjnej...