-
Posts
2837 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lamia2
-
[quote name='basiagk'] Lamia ma nadzieję, że pisemko pomoże.:cool3:[/quote] Też tak myślę, w zeszłym roku to nawet na karty adopcyjne nie chcieli patrzeć (tylko zliczyli), a fotki i listy wertowali :cool3:
-
[quote name='Tigress']Ja jestem zupełnie rozbita. W wychowaniu chyba błędów nie zrobiłam, chociaż specem nie jestem. Pies miesiąc czasu jadł z reki a nie z miski chociaż zawsze pełna była. Wiedział i wie dobrze co mu wolno a co nie, nie był nadmiernie rozpieszczony. Przytulanki były ale na naszych zasadach. Jak bardzo mu zależało na pieszczotach to wystarczało mu że położył głowe na stopach. Nikt nie latał za nim i nie tulił bez powodu. Nie ma problemu z agresją przy misce. nagrody i przysmaki były za coś a nie ot tak sobie. Wiedział kiedy zasłużył na coś bo aż piszczał z radości gdy był chwalony. Kary były, nie bicie bo to nie metoda. Wszystko szło idealnie........... Gdy patrze na niego to aż sama sie dziwie że tak piekny i wspaniały pies trafił do mnie.... On wczesniej nawet w zabawie łapał za osłonięte cześci ciała i to delikatnie żeby czasem nie scisnąć. Jak trafił na odsłonięty kawałek ręki czy nogi to się wycofywał. Sama bylam w szkomu, zaskoczona jego delikatnością[/quote] To faktycznie wygląga jak choroba, może jakiś ucisk na mózgu, może warto zrobić prześwietlenie, pogadam jeszcze z wetem.
-
[quote name='Tigress']Przeczytałam trzy ostatnie strony i siedze rycze jak głupia. U mnie jest gorzej.......... od początku był problem z innymi czworonogami ale do ludzi był kochany. W domu ideał, pracy mnie to kosztowało i nerwów wiele ale cieszyłam się patrząc na niego i dumna jestem z siebie. Na ppewno nie zrobiłam nic ani ja ani dzieci co prowokowałoby takie zachowania. Miałam psa agresywnego ,męczyłam sie z nim 5 lat, ale był ogród i ogromne pole do giegania. To był koszmar i wiem że pies który bez powodu uryzł raz zrobi to jeszcze raz i żadne szkolenie i nic tu nie pomoże. Mam blizny jeszcze na nogach. Kocham tego psiaka strasznie i nie wiem co robic, boje sie jakiegoś nieszczęscia jak wyskoczy na klatke ( co juz się zdażało bo drzwi umnie otwierać) a u mnie często sąsiadki 2-latek biega..........[/quote] Tigress, jestem z Tobą od pierwszego dnia kiedy wzięłaś Focusa, pamiętam, jego niedożywienie, choroby i problemy z rzucaniem się na inne zwierzaki. Widziałam jak wygląda teraz pies na którego widok zatyka dech w piersiach i nie chę być złym prorokiem, ale ....
-
[quote name='Tigress']Dzieki Beata. Ja tez kontaktowałam się już z Magdą. Napisała cos co wcześniej nie przyszło mi do głowy, a mianowicie problem neurologiczny. To byłoby jakieś wyjaśnienie. Kurde płakać się chce bo wlaśnie bryka jak szczenior z dziećmi za skarpetką. A 10 minut temu powarkiwał patrząc na Ulę jak ogląda wiadomości w telewizji. To nie jest tak , że on cały czas jest agresywny, to są takie nagłe wybuchy agresji które szybko mijają ale pozostaje niemiłe uczucie[/quote] I co Magada pisze, czy te zaburzenia neurologiczne jakoś się leczy? kiepska sprawa spać w domu z psem w kagańcu :shake:
-
[quote name='Tigress']Nareszcie dzial mi internet.Wolno bo wolno ale da sie zalogowac. Postaram sie opisac w miare dokładnie zachowanie psa. Zmienił się dokładnie z dnia na dzień, chociaż jak o tym myśle pierwsze niepokojące objawy zauważyłam już dwa dni przed kastracją. Pies był jakby nieobecny, bardziej spokojny niż zwykle. A po kastracji gdy sie wybudził z narkozy to już nie ten sam pies. Jest agresywny, trudno przewidzieć jego zachowanie. Warczy na wszystkich. Nie cały czas ale w jakiś niewyjaśnionych sytuacjach, np: Córka spi , pis leży na fotelu , patrzy się na nią i warczy........ Inna: Syn siedzi na fotelu ogląda telewizje , pies obok na dywanie, patrzy się na niego i warczy.... Podobnych sytuacji było wiele, na mnie tez powarkuje. Najgorsze spiecie było gdy syn oglądał telwizje leżąc na kanapie, pies leżał na dywanie z boku kanapy. Nagle zwerwał się i skoczył synowi do twarzy. Nie było warknięcia, nic a nic. Syn szybko odskoczył, ale nie dość szybko bo leżał i pies złapał go za twarz. Jest dziura pod okiem i przy ustach. krew się lała, wyglądało to strasznie. Rysa zaczyna się na powiece i konczy dziurą pół centymetra pod okiem , a druga rysa przez cały policzek i konczy się dziurą przy ustach. Naprawde niewiele brakowało. Ja stałam jakieś dwa metry od nich i widziałam dokładnie że nic się nie stało co mogłoby wyjaśnić zachowanie psa. Teraz jeszcze doszło do tego warczenie na ludzi, dzieci, samochody dosłownie wszystko. Dziś rano zaczął się łasić do dziewczynki wpychająć jej pysk w rece żeby go głaskała i nagle skoczył . Nie było warczenia. Na szczęście był w kagańcu. Podsumowująć.....jestem załamana, nie wiem co się dzieje. Nic nie tłumaczy tego jak pies się zachowuje. Dzieci zaczynają się go bać, nie chcą zostawać same w domu z nim, na spacery też niechętnie wychodzą.....i ja się martwie ze rano kiedy będziemy spać na warczeniu się nie sończy........[/quote] Tigress rozmawiałyśmy przez telefon, w mojej decyzji nic się nie zmieniło, to dla mnie sytuacja nie do zaakceptowania, ja nie mogę się bać własnego psa. Jutro będę się widziała z weterynarzem który go kastrował, porozmawiam, co się robi w takich przypadkach, popytam wśród treserów, może jakiś behawiorystów jeszcze znajdę. Ale sprawa zaczyna się robić poważna.
-
[quote name='andzia69']w mojej aukcji na dobcię z Ligoty "sprzedaję" tapetę na pulpit i napisałam,że wysyłam meilem - no bo niby jak inaczej? na razie nikt antyzwierzęcy się noe dopatrzył niczego, ale ciiiiiiiiiiii;)[/quote] Andzia jak Togo, bo nie mogę się wieści doczekać? Mam informację, że sunia amstaffka z Łomianek nie doczekała nowego domku i odeszła za TM (to była sunia po walkach).
-
[quote name='invictus hilaritas']napisali mi ze nie mialam w aukcji napisane ze zdjecie wysylam poczta.. :([/quote] Przecież to duperala, qurczę szkoda, bo czas się liczy :-(
-
[quote name='basiagk']Lamia napisałam pisemko. Mam nadzieję, że nie przesadziłam?:oops: Ale wszystko na 200% szczerze!!!:grins:[/quote] Dostałam, jest super !!!!! najdumniejsza jestem z siebie, ale fajna ze mnie kobitka, jutro zawiozę do fundacji i skompletuję papierzyska, buziaczki :klacz:
-
[quote name='invictus hilaritas']musze troche odczekac i wystawic aukcje ponownie, bo nam ja usuneli :([/quote] Invictus jak to usunęli?
-
O rany Basia, dobrze, że zasiałaś ziarenko niepewności na tym wątku o ludziach co chcą Telmę i Luise, wystraszyłam się po przeczytaniu komentarzy dziewczyn. I mnie się udzieliła ta euforia o chęci adopcji.
-
Invictus jak idą cegiełki?
-
[quote name='basiagk']Ok. Muszę wymyslec coś fajnego. Czy to długie musi byc? Bo nie wiem czy mam się rozpisywac.:mdrmed:[/quote] Pewnie, że nie musi być długie, bo to treść najważniejsza :razz::razz::razz:
-
[quote name='basiagk']Lamia czyli to pismo dziękczynne:cool3: mam wysłac pocztą na adres fundacji?[/quote] :megagrin: :megagrin: he, he ... może być pocztą i może być mailem (byle z imiennej skrzynki, żeby nam nikt nie zarzucił fałszerstwa), może być na moją skrzynkę :klacz:
-
[quote name='basiagk']Sprawdzony jest ten dom? Żeby dobrze trafiły! Możesz podac mi link do tego wątku, poczytam sobie.[/quote] Na razie nie wiele wiadomo: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=42681[/URL]
-
:evil_lol: [quote name='basiagk']Telma i Luise idą razem? Podobno miały byc adoptowane osobno bo się nie zgadzały. Ale BARDZO się cieszę!!![/quote] Wszystkie trzy razem, niesamowite, bardzo się cieszę, zwłaszcza los Telmy i Luise śledziałam od dłuższego czasu :) i podobno do miłośników tej rasy jadą :)
-
Ale dzisiaj miło na dogo i do tego właśnie zobaczyłam, że Telma i Luise oraz Komo idą do nowego domku eszystkie razem :lol: (niestety Togo nie został wybrany :-( ) [CENTER][B][FONT=Arial][SIZE=2]Telma i Luise.[/SIZE][/FONT][/B] [FONT=Arial][SIZE=2]Znalezione w lesie, przywiązane do drzewa. Są bardzo wystraszone.Nie wiem ile wycierpiały, ale chyba sporo. Non stop siedzą w budzie, wychodzą tylko na jedzenie[/SIZE][/FONT] [SIZE=2][FONT=Arial][IMG]http://img120.imageshack.us/img120/4152/telmailuisemf2.jpg[/IMG][/FONT][/SIZE][/CENTER] [CENTER][B]Komo[/B][/CENTER] [CENTER][B]Pies, średni, ok. 6 lat.[/B][/CENTER] [CENTER]Przywieziony z Komornik. Bardzo miły, nie interesuje się innymi psami.[/CENTER] [CENTER][SIZE=4]Jakie smutne oczy[/SIZE]:placz::placz::placz::placz: [IMG]http://img222.imageshack.us/img222/2695/stafxk4.jpg[/IMG][/CENTER]
-
[quote name='basiagk']Lamia Pako jest SUPER!!! Moja Mama się zakochała!:loveu: Zrobiły mu się takie piękne bursztynowe oczy. Te najgorsze blizny zaczynają zarastac włosami i z każdym dniem zachowuje się coraz bardziej jak szczeniaczek.:cool3: [/quote] super tekst do naszego listu ;) [quote] I chyba pamięta Twój samochód bo za takimi chce biec i skacze, woła... Pamięta Cię.[/quote] Eeee, tak tylko mówisz, żeby mi zrobić przyjemność :eviltong: :eviltong: :eviltong: ale mów mi tak dalej :evil_lol: i całusek w mokry nochalek Pakusia odemnie :calus:
-
[quote name='basiagk']Nie ma sprawy!!! Gdzie mam pisac?[/quote] Oj, to super :multi: :multi: :multi: najlepiej na adres fundacji (masz na karcie adopcyjnej) jeszcze raz dzięki, bo my sterylizujemy za darmo, nie tylko z naszego schroniska :)
-
Uff, właśnie skończyłam rozmowę z panią prezes naszej fundacji, która znowu poobkładała się fotkami Pakusia i mówi, że jak na nie patrzy to wierzy w sens prowadzenia fundacji (no i znowu ryczła :roll: ). Basia mam do Ciebie nietypową prośbę, oczywiście to nic zobowiązującego i ja się nie pogniewam jeśli odmówisz, ale staramy się teraz o kolejną dotację (na sterylki, kastrację i szczepienia), warunkiem jej uzyskania są efekty naszych działań, czy mogłabyś napisać do nas list, no wiesz taki z podziękowaniem, że jesteś zadowolona z pieska, że piesek po przejściach, itd. my do dokumentacji załączamy fotki. Jeśli czujesz się tym skrępowana, to oczywiście nie przejmuj się i nic się nie stanie :)
-
[quote name='invictus hilaritas']:( ojej nie wiedzialam ze on az tak zle wyglada :( buuziizaaaczki od ciotki[/quote] Invictus, Togo teraz wygląda cudownie :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: , looknij na wcześniejsze fotki (są tu na Basi wątku). Andzia on jest po prostu cudny, widać że idzie ku lepszemu :multi: Boże, żeby mu się tylko cudowny domek trafił :-( Invictus wklejam i wysyłam link gdzie tylko się da :razz: A z tarnowskim azylem to ja nie poradzę :shake:
-
[quote name='andzia69']a mój Togo to nie zasługuje na bycie tam???? :shake: Wracając do Zgredka - dostał dzisiaj Stronhold, grzybki się hodują. Przytył 4 kg!!!!!! - choc nie widać... Dostał też jakis preparat do smarowania łapek - tych miejsc pogrubiałych - jest to prawdopodobnie skutek choroby kojcowej - pies był w wilgotnym, twardym pomieszczeniu, musiał te łapiny gryźć, lizac itd. - ta skóra w wyniku tego zrobiła sie w tych miejscach taka zgrubiała, operacja odpada bo w tym miejscu na łapie jest za mało skóry i by nie obstała jakby to wyciął. No i jeszcze ta krtan...niby nic nie czuc, ale on czasem, szczególnie jak do góry głowę podnosi to tak charczy - wet powiedział,ze moze to byc uraz mechaniczny np. od szarpania, łancucha. Trzeba zrobic narkozę (za słaby na razie),żeby wziernikiem mu tam zajrzec głębiej bo tak jak się paszczę otworzy to nic nie widać. No i kapiel została na razie odłożona do poniedziałku ze względu na stronhold. Dostał Zylexis, i w poniedziałek też dostanie. Jeszcze ani razu nie załatwił się w pracy (a tego w sumie najbardziej się bałam), nic nie pogryzł - nie wiem,czy taki jest czy na razie![/quote] Mnie to szczególnie Togo przypadł do serca:placz:, jak dobrze Andzia, że jest z Tobą :buzi:
-
Trzeba to sprawdzić, pieniądze są potrzebne wszystkim psiakom, ale tym w szczególności.
-
[quote name='invictus hilaritas']to jest fundacja doddy - tak jest na forum amstaf pitbull[/quote] Nie wiedziałam, że Doddy założyła fundację.