Jump to content
Dogomania

lamia2

Members
  • Posts

    2837
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lamia2

  1. [quote name='basiagk']Odezwała się do mnie pani, która chciała zaadoptować Inko z Łodzi ale chłopak już jest w nowym domku. Pani szuka psa do adopcji, do 2 lat, oczywiście spokojnego, nieagresywnego. Na wszelki wypadek wysłałam ją na stronę Fundacji AST. Ale gdybyście miały jakąś kandydaturę to piszcie do mnie na pw.[/QUOTE] Prawdopodobnie jednak trafi do mnie rodowodowy amstaff błękitno-złoty, ale niestety trochę straszy, ale za to wychowywany z dzieckiem i idealny dla ludzi, niestety pogonił kota teściowej i za to kara .. schron.
  2. Oj, tam zaraz kopie, dołeniek sobie malutki pazurkiem zrobił a ten Paweł to zaraz wszystko wyolbrzymia :mad: Biafra, ale tam u Was to tak bardziej cudnie jest, że hej, Igorek będzie przeszczęśliwy :multi: a o jego stres to się absolutnie nie martw bo to chyba cygański pies uwielbia wszystko i wszystkich i jak tylko Cię zobaczy od razu pokocha.
  3. [quote name='Moriaaa']A Beka? Czy ktoś ma kontakt z Olą? Czy ktoś mógłby jej przekazać, że ma prawo odebrac psa? Sprawa jak dla mnie jest jasna i nie ma co tu gdybac bo wszystko jest czarne na białym. Pies prawnie nalezy do Oli i w każdym momencie ma ona pełne prawo odbioru psiaka. Nie rozumiem po jaką cholerkę ten wątek ma tyle stron...czy Ola próbowała odebrac psa? Czy jest na wątku ktokolwiek kto coś wie?[/QUOTE] Olka wchodzi na dogo ale nie może pisać. Napewno przeczyta Twojego posta :cool3:
  4. [quote name='carolinascotties'][SIZE=3][B]Ola ANI RAZU nie pojawiła się tutaj zanim została zbanowana za fałszywe oskarżenia i podawanie personaliów Q.[/B][/SIZE][/QUOTE] Ola została zbanowana ponad rok temu.
  5. Olka zachowała się skandalicznie (powinna przeprosić), ale Szkot powinien być wykastrowany bez wzgledu na to czy są wskazania medycznie czy też nie. A ja słyszałam, że na wstawach mogą być i sterylizowane damy i faceci bez jaj.
  6. [quote name='tanitka']ale numer!! ciekawe jak Go tam namierzyli?:razz:[/QUOTE] Ja myślę, że się kolegom wygadał.
  7. O Matko, ale mieliśmy wczoraj dzień. Do schroniska przyjechał radiowóz policyjny, skuli Pawła i zabrali. Nikogo oprócz niego w schronie wtedy nie było. Koło 16.00 jakiś policjant w końcu się nad nim ulitował (bo ponoć darł się bez przerwy, że psy zostały same a zarząd fundacji nic nie wie o jego zatrzymaniu) i zadzwonił aby poinformować o zdarzeniu. powiedział, że Paweł jest ścigany za jakieś długi i jutro radiowóz zawiezie go do prokuratury w Ostrołęce, tam też ma zostać osadzony w więzieniu i że nic więcej nie może powiedzieć. Dziś w końcu udało nam się dodzwonić do tej Ostrołęki i okazało się, że Paweł nie zapłacił grzywny w wysokości ....... 300 zł (słownie: trzysta złotych). Obawiam się, że koszt całej operacji schwytania przestępcy jest większy niż te 300 zł. Wpłaciliśmy na konto prokuratury 300 zł i o 14.00 Pawła wypuszczą. Dobrze, że tylko tak się skończyło.
  8. [quote name='*Gajowa*']Podobno guzki okazały sie przepukliną i jeżeli dobrze zrozumiałam nie będzie trzeba ciąć... Przednie łapki dodatkowo były połamane i zrosły się niezbyt prawidłowo - ile ta bidula musiała wycierpieć. Bardzo chciałabym jej ten kołnież zdjąć ale decyzji w tej sprawie nie podejmę...[/quote] ja dziś rozmawiałam z wetem który robił zabieg i nic mi nie mówił, że to przepuklina, jutro do niego zadzwonię się dopytam. Gajowa, myślę, że kołnierz najpóźniej w środę można zdjąć, jakby się lizała, to można szwy posmarować wodnym roztworem gencjany (to niesmaczne więc lizać się nie chce). Co do reszty, komentować nie będę bo mnie mod zbanuje :mad:
  9. [quote name='*Gajowa*']Szew wygląda dobrze nie ma zaczerwienienia ale Tundra sie nim interesuje. Dziś zdjęłam na trochę kołnież żeby go doprowadzić do porządku /znów wlazła do budy/ i sunia juz zabierała się do lizania. Zamknęłam częściowo wejście do budy deską - moze nie sforsuje tego zabezpieczenia. Tundra jest w kojcu zadaszonym z drwenianą podłogą więc buda nie jest potrzebna. Co do wystrzałów to ma prawo się bać - RTG przednich łapek wykazał obecność dużej ilości śrutu - ktoś do niej strzelał w przeszłości ...:-([/quote] O Matko to straszne, mnie też kiedyś Olka "wcisnęła" sunię nafaszerowaną śrutem, była u nas 1,5 roku i zmarła na gruczorakolaka. Co do Tundry, to myślę, że jej już nawet to lizanie nie zaszkodzi, teraz trochę swędzi bo się goi. A jak wyglądają jej guzki, bo one w następnej kolejności do ciachnięcia?
  10. [quote name='sugarr']Ja nie mam Tosa Inu co prawda, mam kundelka :) Moja znajoma dowiedziałam się ostatnio ma Tosa po przejściach i również kundelka (małego szczekacza, też po przejściach), jakoś to u niej działa. [/QUOTE] moja znajoma też ma Tośka i kilkanaście innych psów. Tosiek chodzi luzem i nic sie nie dzieje :)
  11. [quote name='Beata_Dorobczyńska']Lamia, czy mozesz mi mailem albo na PW napisać co to za wet i czy toczy się przeciwko niemu postepowanie ?[/QUOTE] Napisałam Ci PW.
  12. Mam nadzieję, też czekamy :) :laugh2_2: :laugh2_2: :laugh2_2:
  13. [quote name='*Gajowa*']Tundra czuje się coraz lepiej - dziś kilka razy wychodziła z kojca, na krótko coprawda ale potrzeby fizjologiczne załatwiła w lesie. Wszystko się normuje powoli - wode pije suchą karmę je ale tylko z ręki i smakuje jej Acana. Wczoraj wieczorem było wesele dosyć daleko ale fajerwerki na wiwat wystraszyły Tundrę i znów wpakowała się do budy i nie mogła wyjść. Dobrze, że zajrzałam jeszcze na dobranoc i pomogłam jej wyjść bo kołnież prawie został w budzie w stanie rozłożonym :evil_lol: .[/quote] Super wieści, a swoją drogą to moja bernardynka i kaukazica moich teściów (czyli duże psiory) też panicznie boją się huków :evil_lol: . Dobrze, że je i pije, wraca do zdrowia. Czasami tak się dzieje, że organizm dłużej wypłukuje środek usypiający. Gajowa jak możesz zobacz jej szwy, ona ma szwy rozpuszczalne ale czy nie są zaczerwienione i czy się dalej interesuje brzuchem, moim zdaniem już nie powinna.
  14. Najokrutniejsze jest to, że facet schrzanił operację, wrzucił psa do budy i patrzył jak go larwy much żywcem zjadają :mad:
  15. No, tak powierzony opiece, a nie przekazany na własność.
  16. [quote name='irenaka']Czytam ten wątek już drugi raz. I szczerze przyznam, że nie mogę się powstrzymać, aby tym razem się nie wpisać. Jesteście najkochańsze pod słońcem, że temu kochanemu psiakowi zapewniacie taką opiekę. Nie wiem skąd macie taką siłę do działania, taką psychiczną odporność aby się w tekiej sytuacji nie załamać.To czekanie na nieuniknione jest straszne dla mnie-osoby która Igora zna tylko ze zdjęć a dla Was to musi być potworne. Życzę Igorowi samych dobrych dni aż do końca.[/quote] Pytasz skąd mamy taką siłę do działania, ano właśnie od takich osób jak TY, które nas w tym wspierają, DZIĘKUJEMY :Rose: :Rose: :Rose:
  17. [quote name='TuathaDea']Z tego co zrozumiałem pies został przez Olę powierzony Bece, a ta z kolei przekazała go quadrupedium w celu znalezienia mu odpowiedniego domu.[/quote] Tak, ja ten zapis również tak zrozumiałam i co do tego nie mam watpliwości, ale jak już pisałam wcześniej chodzi mi tylko o aspekt moralny, a więc konsultację z Olką co do wyboru nowego domku.
  18. [quote name='Ania-Sonia']Czyli pies wróciłby na działkę do beki, tak? [/quote] Myślę, sprawa jest obecnie tak nagłośniona, że piesek szybko znalazłby domek, ostatecznie działka Beki to nie jest najgorsze rozwiązanie. [quote name='Ania-Sonia'] Zrozumcie, ludzie spoza dogo nie myślą o kastracji tak jak my, trzeba ich często przekonywać, tłumaczyć. Nie można przekreślać kogoś dlatego, że ma wątpliwości i posądzać go od razu o chęć zysku.[/quote] Zgadzam się, ale takie przekonywanie powinno mieć miejsce przed wydaniem psa a nie po nim.
  19. Z tego co wiem, to Olka psa znalazła i odwiozła go do schroniska a następnie, kiedy nie znalazł się właściciel z niego właśnie psiaka adoptowała. Podpisując umowę adopcyjną stała się jego nowym właścicielem i w zasadzie nie powinna go przekazywać innym osobom, bo jeśli pies nie spałnia oczekiwań nowego właściciela to powinien zostać zwrócony do schroniska (zapis w karcie adopcyjnej) i nie ma tu mowy o jakichkolwiek prawach DT. Wszyscy jednak dobrze wiemy, że Olka psa wzięła nie dla siebie, lecz po to aby mu poszukać domku (częsta procedura wśród wolontariuszy Palucha i nie tylko). Pomijając już kwestie zagadnień prawnych, instnieje jeszcze kwestia moralna, każdy DT (czy to u Beki czy u państawa M) miał [B]moralny obowiązek[/B] skonsultować z Olką wydanie psa do nowego domu (swoją drogą dla mnie również jest nie do zaakceptowania domek który nie wyraża zgody na kastrację psa rasowego). Niewątpliwie na tym tle doszło do nieporozumienia między Olką a państwem M. (a biorąc pod uwagę problemy Olki w kontaktach międzyludzkich nie jest to dla mnie aż tak dziwne). Doszło do spięcia między dwoma stronami i żadna zacięcie nie chce ustąpić. Przydałby się mediator bo tak naprawdę obu stronom chodzi o dobro psa. Za swoje skandaliczne zachowanie (bo tak traktuję publiczne nazwanie kogoś złodziejem i domniemane działania na rzecz osiagnięcia zysku ze sprzedaży psa) Olka powinna publicznie przeprosić a państwo M. zwrócić jej psa.
  20. Sunia już w nowym, super domku :lol:
  21. Szkoda Tośki na schron, jak najszybciej na tymczas, super, że Sugarr się zgadza :lol:
  22. [quote name='*Gajowa*']Tundra nie wychdzi z kojca, nie sika, nie robi kupki . Dzis troche więcej zjadła. Rano zdjełam jej kołnież /myslałam, że z jego powodu nie chce chodzić/ i wyprowadziłam 5 metrów przed kojec ale Tundra zawróciła i natychmiast zajeła sie brzuszkiem już w kojcu. Musiałam szybko założyć kołnież. Jest jej bardzo trudno w kołnieżu wejść i wyjść z budy - 2 razy weszła i tylko z moją pomocą zdołała wyjść. Kołnież po wyjściu był cały porozpinany i nie spełniał już swojej roli.[/quote] Czekaj niech ja pomyślę, sterylka była w środę, czyli minęła trzecia doba, pownno zatem zmierzać ku lepszemu. Gajowa jak masz możliwość to zaobserwuj czy piła w niedzielę. Choroba lepszy byłby kubraczek niż kołnierz. Ma zrobione zabezpiecznia przed rozpruciem, może nie musi nosić tego kołnierza cały czas, skoro czuje dyskonfort. [quote] ..............................czy ja dobrze rozumie sterylka była robiona .....miedzy innymi po to aby pozbyc sie tych 16 szczeniat ......[/quote] Nie wiem czy przed zabiegiem wiadomo było, że Tundra jest w ciąży, tak czy inaczej została wykonana sterylka aborcyjna.
  23. Czy wiadomo jak się sprawa przedstawia dalej?
  24. [quote name='Camara']Zdrajca :diabloti: :lol::lol::lol: [/quote] oj, może troszeczkę :cool3: najbardziej lubi kiedy przyjeżdża samochód z żarełkiem, zapomina wtedy szczekać, bo wie, że pierwszy dostanie najlepsze smakołyki. Wszyscy mu wtedy coś pod nochala podtykają :eviltong:
  25. [quote name='Camara']czytam i czytam i nic nie rozumie :niewiem: ale nic to - mam nadzieję, że nic złego nie zrobiłam :roll: [/quote] Nic Gosieńko, cudownie się spisałaś, tylko Uxmal zapamniała włączyć klimatyzację i od upału trochę jej się pokręciło :evil_lol: ale już jest o.k. [quote] I dla jasności - nie zapomniałam o Igorze!!! Problem jest ten, że nad Krakowem (i nie tylko) szaleją burze z olbrzymimi opadami. Niestety utrudnia to budowanie kojca dla Akry i stąd zwłoka w przeprowadzce Igora.[/quote] spoko, Igor sobie żyje i nawet nie robi wrażenia jakby na Was czekał :evil_lol:
×
×
  • Create New...