Jump to content
Dogomania

lamia2

Members
  • Posts

    2837
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by lamia2

  1. Też mogę zadzwonić, ale nie chciałam być upierdliwa bo jak będą do niej dzwonić wszyscy którzy dostarczyli zwierzaki, to Magda pożałuje, że wzięła te biedaki ;)
  2. Tiger a o Kngusi dzikusce nic nie mówiła? :placz:
  3. Bo on niestety takiej nizinno-mazowieckiej rasy jest :placz:
  4. [quote name='Zmysł']czy trochę mniej się boi ludzi?[/QUOTE] Trudno powiedzieć, bo pracownik został zmieniony .... więc kolejna akceptacja nowego potrwa niestety.
  5. [quote name='zdrojka']I co tam u malutkiej?[/QUOTE] Nic nowego, je, obszczekuje i znowu je :cool3:
  6. [IMG]http://img85.imageshack.us/img85/141/kinga1mki2.jpg[/IMG] Matko i moja dzikuska Kingusia na męskich rękach .... i to nie zwinięta w jeża ze strachu .... cud .... po prostu cud .... i mnie się oczy spociły, qrczę taka jestem szczęśliwa, że nie wiem jak to wyrazić .... dziękuję :multi::multi::multi:
  7. [quote name='Magadama']Ja myślę, że to nie jest wyłącznie moja zasługa. Sądzę, że Kinga tak szybko się przystosowała bo ktoś już wcześniej zdobył jej zaufanie i ukazał dobre strony człowieczeństwa. Tym kimś była oczywiście Pani i dlatego Kindze dziś łatwiej uwierzyć w człowieka. Przypuszczam, że to tajemnica sukcesu.[/QUOTE] Dzięki :lol::lol::lol: na dogo mówimy sobie na Ty ;)
  8. [quote name='Magadama']Ależ oczywiście. W sprawie Kini również będę informować. Mam podobnie jak w sprawie Wondzia bardzo dobre wieści. Kinga jest wspaniała. Ona w sumie się przyzwyczaiła na tyle, że przychodzi do mnie bez problemu, ale bardzo łatwo ją spłoszyć. Cofa się gdy usłyszy jakiś nieoczekiwany dźwięk czy gdy warknie na nią zazdrosny pies. Sama sygnalizuje chęć załatwienia się. Wychodzi sama, chociaż kilkakrotnie się cofa. Sama wraca i wchodzi do domu, choć początkowo były z tym problemy. Pierwszego dnia usiadła w kącie ogrodu i warczała ze strachu, ostatecznie pozwoliła mi wziąć się na ręce i przytransportować do domu :). Nie wychodzi tak często jak Wonder czy Aga, tylko wtedy kiedy naprawdę musi. Dziś kiedy wróciłam do domu skakała po mnie, lizała po rękach, nie mogłam się rozebrać bo wszystkie trzy mnie witały. Wczoraj wieczorem piszczała gdy chciała iść na dwór a zaraz po tym z gracją wskoczyła na łóżko ze świeżo zmienioną pościelą. Leży na kanapie i od czasu do czasu przychodzi i dopomina się czułości. Wskakuje przednimi łapkami na kolana i domaga się głaskania. Potem wraca na kanapę i sytuacja powtarza się za parę minut. Podsumowując ma się świetnie, ale w dalszym ciągu wykazuje powściągliwość. Robi jeden krok w przód i dwa w tył:) zupełnie tak jak ja, może dlatego tak dobrze się dogadujemy.[/QUOTE] Cudowne wieści, jestem naprawdę pod wrażeniem, że mała tak szybko Was zaakceptowała, jak ją do nas przywiozłam przez trzy dni nie wychodziła z transporterka i drżała na każdy ruch nawet nie w jej stronę. Bardzo się cieszę i mam nadzieję, że odwaga Wondera się jej szybko udzieli :multi::multi::multi: Rybka. przekaż buziaki dla krzyczkowego haszczaka :lol::lol::lol:
  9. [quote name='Magadama']Postaram się bywać tu jak najczęściej i informować ciekawskich:)[/QUOTE] I ja dopisuję się do listy ciekawskich .... ale w sprawie Kingusi ;)
  10. Kaukaz bez oka, bez jajek, utuczony wiatrem, wyjący przy głaskaniu ..... każdy marzy o takim kaukazie :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  11. Widziałam wczoraj Wondera, wygląda, że ma się świetnie. Głaskałam go i nic nie zauważyłam żeby go bolało, jest kontaktowy, przytulaśny i żarłoczny .... no i nadal znaczy teren :cool3:
  12. O.K. to trzymam kciuki za Astona :lol:
  13. [quote name='Zmysł']ojej, a kogo pogryzł?[/QUOTE] Tego czarnuszka [IMG]http://img353.imageshack.us/img353/9457/obraz1468pk6.jpg[/IMG] rozerwał mu ucho ....
  14. Walczyć z psem który lgnie do ludzi to nieludzkie, może raczej nauczyć posłuszeństwa i zniwelować agresję u domowych psiaków.
  15. Mam 3-4 tymczasy dla krzyczkowych .... ale w Niemczech, czy chcecie abym im zaproponowała Astona?
  16. A ja tylko powiem, że babcia nowej Pańci Wondera przygarnia naszą bidę po tragedii krzyczkowej. My jedziemy we wtorek po świętach :multi: Rybka. co z jajkami naszego krzyczkowego huszczaka ... udało się?
  17. [quote name='E.DEREK']Na ten moment chyba nie damy rady. Przynajmniej dopóki Aston nie znajdzie domku. Nasze finanse są w opłakanym stanie :shake: Niestety do tej pory nie pojawiła się ani jedna osoba zainteresowana Astonem, a to przecież pies-ideał: młody, zdrowy, śliczny, łagodny, grzeczny, zupełnie niekłopotliwy i nieszczekliwy. Ładnie chodzi na smyczy. Może mieszkać również w mieście. Ogród nie jest mu potrzebny do szczęścia bo i tak praktycznie z niego nie korzysta. Trudno uwierzyć, ale już ponad dwa miesiące rezyduje w hoteliku :cool1:[/QUOTE] Oczywiście, rozumiem ;)
  18. Mnie się jednak wydaje, że mówimy o dwóch różnych psach :cool3: Gallegro, xxx52 i Niufek kompletnie nie mają nic wspólnego z adopcją Daisy, a adopcja Daisy nie ma nic współnego z Pajunią.
  19. Zmysł, Ziutka .... jak Wy to robicie .... czary jakieś czy co ;) Marchewka dziękujemy :multi:
  20. Bardzo dziękujemy w imieniu pieseczka :multi:
  21. To naprawdę świetny psiak, nosi piłeczki i patyczki, lubi czesanie jest przymilny i kochany ;)
×
×
  • Create New...